Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez red1 28 maja 2007, 01:34
Musze sie przyznac ze sam do konca nie wiem czy napewno mozna zaliczyc moje objawy do nerwicy natrectw. Wiem jedno ze jakis tydzien temu cos we mnie peklo. Tak poprostu pojawila sie mysl znikad( moze nie znikad ale wytlumacze to pozniej). Nigdy nie mialem problemow z odrzucaniem chorych mysli. Przychodzily i odchodzily rownie szybko. Nie wiem skad teraz tak uporczywa nie przynoszaca wiekszego a raczej dluzszego skutku walka z pozbyciem sie jej?
Mialem kiedys problem z inna uporczywa mysla ale spowodowane to bylo raczej tym ze bylem pod wplywem dragow. kazdy kto kiedykolwiek dluzszy czas bral wie ze takie rzeczy sie zdarzaja. teraz jest jednak inna sytuacja gdyz nie zazywalem w czasie pojawienia sie tej mysli nic po czym moglbym miec ten sam problem.
Mysl dotyczy pedofili moze nie w duzej mierze myslenia o czynnosciach z nia zwiazanych tylko samego faktu ze pojawila sie mysl ni z gryszki ni z pietruszki "pachnie dzieciecym seksem" a zaraz po niej druga moja nie odlaczna przyjaciolka "jestes pedofilem" i nie moge sie jej pozbyc. Nigdy nie zrobilem i nie zrobilbym do cholery zadnemu dziecku krzywdy i dlatego tym bardziej boli fakt niemozliwosci pozbycia sie tej mysli. Nie wiem co jest grane? Moze wplyw ma fakt ze w ostatnim czasie duzo bylo rozmow gdyz jeden z ludzi ktorych znalem z widzenia okazal sie wlasnie pedofilem. Fakt zastanawialem sie duzo jak mozna cos takiego zrobic. Moze to byl blad i powod pojawienia sie tej uporczywej mysli? Moze nie powinienem o tym myslec próbowac zrozumiec jak tak mozna? Jest juz jednak za pozno. Liczy sie teraz fakt ze cos takiego jest i nie wiem co jest grane? w ostanich dniach zaczalem duzo szukac na temat pedofili gdyz nadal zastanawialem sie czy aby napewno nim nie jestem. zastanawiac sie coraz wiecej: Moze ze mna tez cos nie tak? Jednak na sam koniec dochadze do wniosku ze nie moglbym tego w zyciu zrobic, predzej wybralbym ciepla wode i ostre zyletki. to nic jednak nie pomagalo mysl wracala za chwile za pare godzin nastepnego dnia. i cale czas te poczycie winy ze tak mysle.
Potem zaczalem szukac glebiej w szerszym aspekcie i tak znalazlem info o nerwicy natrectw mysli, obsesyjnych mysli ktore nie daja spokoju. Zastanawiam sie czy to odpowiedz na szukanie odpowiedzi. Nie mam natretnych mysli dotyczacych innych rzeczy poza ta. no moze sa ostanio gdy pojawila sie ta mysl zaczalem planowac swoja smierc choc wcale nie chce umierac. wymyslilem sobie tylko wariant rezerwowy czyli smierc jesli okazalbym sie pedofilem." no i znowu wracam do punktu wyjscia przeciez nie jestem i wiem to. Tak duzo juz o tym mysle ze sam nie wiem. Pogubilem sie. co pewnie bedzie mozna odczytac po moim wpisie jesli ktos go przczyta.
Podjelem juz nawet niezliczne decyzje i postanowienia ze koniec!! dosć już myslenia o tym. Nawet udalo mi sie stlumic je na czas dluzszy ale jak tylko rano sie budze to moj umysl nie robi nic innego tylko szybko i natarczywie szuka jej szuka i szuka i znajduje na nieszczescie.
Wiem ze to pewnie nie wrozy najlepiej ale zaczalem nawet popijac zeby przytlumic troche myslenie i uwolnic sie na czas jakis od tej karuzeli.
brak apetytu jaranie fajki za fajka tak wyglada moje zycie. nie powiem ze bylo przedtem normalne gdyz uwazam ze normalnosc to pojecie wzgledne. Bo czym niby mialaby byc ta normalnosc. pozdrawiam
Umysł ludzki jest doskonałym przykładem na to, że najlepszy przyjaciel może być najgorszym wrogiem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 maja 2007, 00:22

Avatar użytkownika
przez merkia 29 maja 2007, 16:38
Minie, jestem pewna =)

Pozdrawiam i wybacz, że nie dałam CI konkretnej porady. Piszę jak myślę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
13 maja 2007, 20:13
Lokalizacja
Poznań

przez red1 29 maja 2007, 18:20
dzieki za odpiske. musze przyznac ze w ostatnich dwoch dniach jest juz lepiej . udaje mi sie je odrzucac w zarodku nie zastanawiam sie juz tyle. choc niepewnosc czy nie przywali pewnego dnia ponownie z grubej rury wciaz jest odczuwalna. jednak poki co ciesze sie z chwili przerwy i odzyskiwanej rownowagi. nadal jednak nie wiem czym to moglo byc spowodowane i czym mam sie spodziewac innej myslowej bzdury. dzieki jeszcze raz. peace!!
Umysł ludzki jest doskonałym przykładem na to, że najlepszy przyjaciel może być najgorszym wrogiem.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
28 maja 2007, 00:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez merkia 31 maja 2007, 17:19
z tym zarodkiem, to naprawdę dobry pomysł.
Sama ostatnio do tego doszłam. Trzeba kosić to dziadostwo zanim się jeszcze rozwinie w naszych głowniach ;)

a właśnie najgorzej jak sobie coś człowiek ubzdura. Koszmar . No popatrz, skąd ja to znam =)
Pozdrawiam Cię serdecznie. Poradzisz sobie ;) Trzeba chcieć, siła się zawsze znajdzie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
13 maja 2007, 20:13
Lokalizacja
Poznań

przez Amy Lee 31 maja 2007, 17:35
Natręctwo jak nic, sam wspomniałeś, że "ni z gruszki ni z pietruszki", więc źródło musi być gdzie indziej.

A swoją drogą, skoro już jest taki temat, to powiem, że ja też mam często takie myśli. Od kiedy pamiętam podobali mi się chłopcy o parę lat młodsi ode mnie, niewysocy, o łagodnych rysach... ale to chyba można jakoś wytłumaczyć np. niechęć do osób dojrzalszych ode mnie, które miałyby nade mną przewagę...
..ale jasny szlag, żeby się za 13-letnimi chłopczykami na ulicy oglądać :oops:

Swoją drogą, kiedyś się we mnie zakochał synek znajomej rodziców (teraz 15-letni) i ona się śmiała, że to takie urocze, i moi rodzice się śmiali... a jakbym go wykorzystała, toby im chyba nie było do śmiechu :roll:
Amy Lee
Offline

przez daablenart 31 maja 2007, 18:57
nie wiem czy !? ale pewni pedofil raczej nie ma takich mysli one go nieprzerażaja.Ja też mam cos takiego ?bardzo chciałbym byc juz ojcem ale właśnie te mysli mnie dręczą jak i wiele innych.DZiwne to wszystko jak można analizować czy jest sie pedofilem czy gwałcicielem lub innym zwyrodnialcem jak można mysleć o zrobieniu komuś krzywdy kogo sie naprawde kocha,albo dręczyć się myślami o schizofrenii????, jak można wątpić w miłośc itp itd ................ a jednak można.KOCHANI co to jest jak to nazwać z kąd się bierze czy jest realnym zagrożeniem dla nas dla naszych bliskich?? tyle pytań ?! a odpowiedzi niechce się zakpeptować
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
25 gru 2005, 11:05
Lokalizacja
sosnowiec

przez mieciu 01 cze 2007, 09:36
Myśli: a może jestem pedofilem, albo homoseksualistą albo i tym i tym. Być może w moim umyśle czai się morderca? Czytałem, że to typowe dla nerwicy i wcale nie oznacza bycie jednym z nich. Skoro typowe to i możliwe do wyleczenia.
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez Kathy.k 04 cze 2007, 19:53
a ja sie bałam ze jestem lesbijka ale szybko przeszło, na pewno nie jesteś pedofilem to nn dlatego ze sie tego bardzo boisz, im mniej sie tego będziesz bal tym szybciej przejdzie
bądźcie szaleni, ale zachowujcie sie jak normalni ludzie
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 20:33
Lokalizacja
krk

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez vesna84 03 cze 2008, 10:38
najgorsze jest to, że czasem jest tak źle, natty są tak olbrzymie, że wydaje nam się, że to prawda..np, ja mam natręty, że jestem lesbijką, choć nie mam ku temu powodów, moja terapeutka stwierdziła, że nie ma przesłanek, skoro, nigdy nie podobały mi się kobiety itd...no to ja sprytnie stwierdziłam, że pewnie zakochałam się w kolezance z pracy, bo ona mi powiedziała, że ładnie mi w nowej fryzurze...i teraz mam taki natręt..masakra..jestem strasznie poddatna na to co czytam, co mówią...
i niech zawsze hip-hop jak kawa na nogi mnie stawia:)
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
21 kwi 2008, 09:44

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez Mafju88 03 cze 2008, 14:08
Co do pedofilii... mowił Wam może ktoś ze większość dwiantow dowiaduje sie o swoich uchybieniach dopiero jak sa zatrzymani i wysylani na leczenie? Z kilku zrodeł tak mozna wyczytać... miedzyinnymi z wikipedii.. pozatym terapeutka mi powiedziala. Oczywiscie nie 100% z nich, pozatym ciezko im na terapi przestawic swoj tok myslenia, bo oni uwazaja ze to normalne.
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez mariusz123567 04 cze 2008, 20:39
ha mafju ten post był genialny.

Ja też mam tak czasami o pedofilie, a tylko dlatego, że ktoś mi powiedział o jakimś tam neurotykowym pedofilu co miał nerwice i ze dostawal sztucznego podniecenia przy dzieciach i od tamtego czasu jak sie dowiedzial ze to nerwica (gdzy sie tego bal i go to przerazalo) przeszlo mu. Mialme o to rycie glowy ale przeszlo :)
INny przyklad homoseksualizmu czytalem o tym, brzydzilem sie, zaczalem tepic ich gadajac jakies bzdury nietolerancyjne i mnie szlak trafia bo sie od 6 miesiecy mecze z tym :( i najgorsze jest to sztuczne podniecenie nie dostaje erekcji a mam wrazenie ze zaraz dostane i jak o tmy mysle to spirala sie nakreca. szlak mnie trafia ;(
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
09 mar 2008, 17:00

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez vesna84 05 cze 2008, 19:04
mam to samo mariusz...:( unikam jednej koleżanki z pracy, która stereotypowo mysląc kojarzy mi sie z lesbijką. kiedyś powiedziała, że ładna mam fryzurę, wpadłam w taka panike, że dramat :? zaczęłam się nakręcać, pewnie ona sie we mnie zakochala, a skoro ja pewnie jestem lesbijka to ja w niej :-| - to wszystko pojawia sie po 6 latach związku z moim ukochanym... :(
i niech zawsze hip-hop jak kawa na nogi mnie stawia:)
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
21 kwi 2008, 09:44

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez aga25 06 cze 2008, 10:53
Hej! Dam wam radę poszukajcie źródeł w waszej przeszłości. Jak wiadomo to w dzieciństwie kształtują się nasze charaktery. Być może zdarzyła wam się taka sytuacja, która wywołała u was silne emocje albo osoba, która takie emocje wzbudzała zwłaszcza negatywne. Mózg koduje najchętniej te informacje, z którymi są związane silne emocje. Dlatego warto szperać w swojej przeszłości bo to ona nie daje nam spokoju, chodzi za nami jak cień. Właśnie o tym się przekonałam na własnej skórze.
głowa do góry wszystko jest i będzie ok
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
11 gru 2007, 16:34

Re: Nie daje mi spokoju myśl "że jestem pedofilem"

przez mariusz123567 13 cze 2008, 21:14
no do mnie ksiady jak bzlem mlodsyz mowil "sloneczko, kochanie" glaskal po glowie, ale nie sadzilem, ze to moze byc cos zlego ,po za tym, ze wkurzalem sie okropnie...
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
09 mar 2008, 17:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do