rytułał niedokonczony

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

rytułał niedokonczony

przez monietta 25 sty 2014, 18:37
no własnie co jeśli przerwe ten obłedny krąg i nie wykonam natrętnej czynności?od kilku dni próbuje powstrzymac sie od sprawdzania "sobie raka", wiem, ze nic mi nie jest bo byłam z tym u lekarza, ale to wlasnie nie jest mój problem, kiedys bałam sie kary za to jesli nie dopełnie rytuału, teraz podświadomie wiem ze jestem zdrowa w 100 % i pojawiły sie inne(i napewno gorsze)lęki a przede wszystkim to, ze jesli nie wykonam tego co "powinnam"to już do konca zycia bede wkolko o tym myslec, czuc niedosyt i wkonu zwariuje od tej mysli bo nie bede umiała sie na niczym innym skupic, niczym cieszyc.
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

rytułał niedokonczony

przez Kokojoko 25 sty 2014, 18:39
monietta, norma... Terapia a po porodzie leki, jesli stam bedzie sie pogarszal.
Kokojoko
Offline

rytułał niedokonczony

Avatar użytkownika
przez natrętek 04 lut 2014, 23:35
monietta, mam identycznie jak Ty. Nawet mam taką jedną myśl (rytuał), którego swego czasu nie dokończyłem (ok. 8 lat temu i już nie mogę dokończyć,bo tej rzeczy już nie ma) i niestety ta obłędna, obsesyjna myśl mnie od tamtego czasu prześladuje, pomimo tego, że regularnie jak to w naszej chorobie bywa przyjmuję leki. Stosując techniki behawioralne muszę się bardzo starać, żeby tego nie analizować, bo inaczej, rzeczywiście można zwariować.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

rytułał niedokonczony

Avatar użytkownika
przez mark123 05 lut 2014, 00:08
Ja nie przerywam sam z siebie rytuału, jednak gdy ktoś mi rytuał przerwie, bo np. coś chce ode mnie w czasie, gdy go wykonuję albo wjedzie do pomieszczenia, w którym jestem, to mi się dana myśl, której tyczył się rytuał kłębi w głowie oraz odczuwam złość, że nie udało mi się zrobić czegoś, co miałem zrobić i czasem mam ochotę wręcz przywalić osobie, która mi przerwała rytuał. Gdy się czymś zajmę, dana myśl często ustępuje, jednak później wraca i wtedy dokańczam rytuał, by mieć spokój.
Tylko że ja akurat z tym nie walczę; w moim spektrum natręctw nie występuje lęk; pojawiają się wyrzuty sumienia, żal, niepokój, złość; a wykonywanie rytuałów, gdy pojawi się "rozkaz" zapewnia mi spokój.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10130
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

rytułał niedokonczony

przez vifi 05 lut 2014, 00:29
Do pewnego momentu napięcie rośnie, pojawiają się różne katastrofalne wizje, że jak wyjdziesz ze swojego więzienia to od razu ktoś Cię ustrzeli, ale jak się uprzesz i w ogóle nie będziesz wchodzić z tymi myślami w dialog to one wtedy na jakiś czas mijają. Nie mają innego wyjścia są tylko myślami. Potem pewnie będzie "kara", ale mogą "zrobić" tylko to co normalnie czyli dokuczać. Nic więcej. Mimo wszystko warto walczyć.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do