Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
monietta

rytułał niedokonczony

Rekomendowane odpowiedzi

no własnie co jeśli przerwe ten obłedny krąg i nie wykonam natrętnej czynności?od kilku dni próbuje powstrzymac sie od sprawdzania "sobie raka", wiem, ze nic mi nie jest bo byłam z tym u lekarza, ale to wlasnie nie jest mój problem, kiedys bałam sie kary za to jesli nie dopełnie rytuału, teraz podświadomie wiem ze jestem zdrowa w 100 % i pojawiły sie inne(i napewno gorsze)lęki a przede wszystkim to, ze jesli nie wykonam tego co "powinnam"to już do konca zycia bede wkolko o tym myslec, czuc niedosyt i wkonu zwariuje od tej mysli bo nie bede umiała sie na niczym innym skupic, niczym cieszyc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

monietta, norma... Terapia a po porodzie leki, jesli stam bedzie sie pogarszal.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

monietta, mam identycznie jak Ty. Nawet mam taką jedną myśl (rytuał), którego swego czasu nie dokończyłem (ok. 8 lat temu i już nie mogę dokończyć,bo tej rzeczy już nie ma) i niestety ta obłędna, obsesyjna myśl mnie od tamtego czasu prześladuje, pomimo tego, że regularnie jak to w naszej chorobie bywa przyjmuję leki. Stosując techniki behawioralne muszę się bardzo starać, żeby tego nie analizować, bo inaczej, rzeczywiście można zwariować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie przerywam sam z siebie rytuału, jednak gdy ktoś mi rytuał przerwie, bo np. coś chce ode mnie w czasie, gdy go wykonuję albo wjedzie do pomieszczenia, w którym jestem, to mi się dana myśl, której tyczył się rytuał kłębi w głowie oraz odczuwam złość, że nie udało mi się zrobić czegoś, co miałem zrobić i czasem mam ochotę wręcz przywalić osobie, która mi przerwała rytuał. Gdy się czymś zajmę, dana myśl często ustępuje, jednak później wraca i wtedy dokańczam rytuał, by mieć spokój.

Tylko że ja akurat z tym nie walczę; w moim spektrum natręctw nie występuje lęk; pojawiają się wyrzuty sumienia, żal, niepokój, złość; a wykonywanie rytuałów, gdy pojawi się "rozkaz" zapewnia mi spokój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do pewnego momentu napięcie rośnie, pojawiają się różne katastrofalne wizje, że jak wyjdziesz ze swojego więzienia to od razu ktoś Cię ustrzeli, ale jak się uprzesz i w ogóle nie będziesz wchodzić z tymi myślami w dialog to one wtedy na jakiś czas mijają. Nie mają innego wyjścia są tylko myślami. Potem pewnie będzie "kara", ale mogą "zrobić" tylko to co normalnie czyli dokuczać. Nic więcej. Mimo wszystko warto walczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×