Szczyt hipochondrii

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Avatar użytkownika
przez czarna741 19 sie 2006, 06:05
Poza tym wydaje mi sie choc nie jestem tutaj dlugo na tym forum ze sie troszke <strugasz>na wszechwiedzacego


pawcio chyba CI się tylko wydaje ; ;) moim zdaniem chyba troszeczkę przesadziłeś oceniając tak shadowa

i nie irytuj się tak ;)

[ Dodano: Sob Sie 19, 2006 6:36 am ]
resztę przemilczę ponieważ nasz adm napisał że sprawa nie jest już aktualna :smile: :smile: moniczko pisz sobie co chcesz co Cię boli itp ja w Twoich postach już nie zabiorę głosu(znaczy paluszków) i nie mam zamiaru wdawac tu się w dysputy dla swojego zdrowia i spokojności :smile: :smile: cieszy mnie że lupka została zdjęta....
shadow_no napisał(a):Ty (który czytasz tego posta) też. Proponuje podać sobie ręce... Ten temat jest już nie aktualny, zaczynamy od zera. Moniczka, Angelika, Czarna... Zobaczmy jak to jest, kiedy posłucha się (w tej konkretnej sprawie) drugiej osoby.

shadow podziwiam Cię że podjąłeś się prowadzic to forum bo czasami trzeba miec tutaj dużo cierpliwości i opanowania
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Nonenow 19 sie 2006, 09:04
A moze kropka, stop, eot, eof? Sugeruje zamkniecie tematu, bo inaczej grozi nam to ze klocace sie osoby beda probowaly miec ostatnie slowo.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

przez Moniczka 19 sie 2006, 10:22
No comment...
Moniczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pawcio 19 sie 2006, 10:54
ok w zasadzie to nie moja sprawa a jesli admin czuje sie urazony to z gory przepraszm ja tylko pisze to co odczuwam pozdrawiam cieplo :lol:
DZIENDOBEREK WSZYSTKIM
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
14 sie 2006, 00:31
Lokalizacja
ANGLIA

przez shadow_no 19 sie 2006, 15:33
pawcio napisał(a):Poza tym wydaje mi sie choc nie jestem tutaj dlugo na tym forum ze sie troszke <strugasz>na wszechwiedzacego

Skoro doszedłeś do takich wniosków, na pewno masz argumenty, które to potwierdzą, możemy o tym porozmawiać na pw. Sam jestem tego ciekaw. ;)
pawcio napisał(a):jesli admin czuje sie urazony to z gory przepraszm

Etam urażony zaraz ;)

czarna741 napisał(a):shadow podziwiam Cię że podjąłeś się prowadzic to forum bo czasami trzeba miec tutaj dużo cierpliwości i opanowania

Oj trzeba. Cierpliwości mam dużo, z opanowaniem jest różnie. Nie zawsze potrafie się zachować tak jak bym sobie tego później życzył. Ale taka kolej rzeczy. Trzeba wyciągać wnioski z każdego potknięcia, i każdej złej decyzji.
Dzięki za miłe słowa.

Pozdrawiam!
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez czarna741 19 sie 2006, 17:38
shadow_no napisał(a):Ty (który czytasz tego posta) też. Proponuje podać sobie ręce... Ten temat jest już nie aktualny, zaczynamy od zera. Moniczka, Angelika, Czarna... Zobaczmy jak to jest, kiedy posłucha się (w tej konkretnej sprawie) drugiej osoby.


Masz rację shadow czas podac sobie ręce . Chociaż dalej uważam że lupka angeliki była niesłuszna. Jestem cholerykiem i czasami przesadzam. Za dużo złych słów padło w kierunku moniczki. Teraz na spokojnie , po przemyśleniu zrobiło mi się głupio. Przepraszam moniczko. Przesadziłam.
Moniczka napisał(a):Wiele uwag mnie zabolalo

soory za niektóre moje uwagi , postaram się poprawic i nie pisac w Twoich postach ale jestem czasami wredne babsko i nie potrafię się opanowac ...
nie lubię krzywidzic ludzi i mam teraz wyrzuty sumienia... mam nadzieję moniczko że kiedyś wyzdrowiejesz i zaczniesz cieszyc sie życiem i brac je całymi garściami ;) życzę Ci tego pomimo że okazałam się wrednym babskiem...
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Angelika 19 sie 2006, 20:57
No taka biedna Ty jestes Moniczko naprawde jest mi zal Ciebie :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll: :roll:
Angelika
Offline

Hipochondria

przez altman 25 sty 2007, 18:51
hej wszystkim nie wiem od czego zaczac pare dni temu pisalam ze jestem juz zdrowa i ze czuje sie swietnie ze wszystkie objawy nerwicy minely i ze czuje sie tak jak przed choroba . Otoz jest tak ale nie dokonca moja nerwica zaczela sie we wrzesniu tamtego roku bylam prywatnie u psychiatry zazywam fevarin moje objawy ktore dokuczaly mi non stop to kluska w gardle nie moglam spac i jesc bo balam sie ze sie udusze no i non stopa mialam natretne mysli ktore mi nie dawaly spokoju ale to wszystko minelo jest lepiej .Ale pare dni temu pojawila sie znowu u mnie natretna mysl ktora znowu mi nie daje spokoju to jest mysl ze moge na cos powaznego zachorowac mam tu na mysli jakis nowotwor panicznie sie tego boje .Boje sie ze moge na cos zachorowac takie mysli chodza mi po glowie a tak sie juz dobrze czulam i teraz nie wiem czy lek ktory biore przestaje dzialac czy co a biore go dopiero 2 miesiac niecaly napiszcie cos prosze dzieki albo piszcie na moje gg 4254619
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
01 paź 2006, 19:06

przez mieciu 26 sty 2007, 11:41
Strach przed nowotworem ( u mnie był to guz mózgu ) to najbardziej standardowy wymysł nerwicy. Może po prostu lek osłabł. Najlepiej zapisz się na psychoterapię bo bez niej będziesz tylko zaleczała nerwicę, która co raz będzie objawiać się innym lękiem. Psychoterapia pomoże zlikwidować źródło problemu. Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
10 sty 2007, 17:12

przez Alexandra 28 sty 2007, 01:20
Hej, ja na punkcie nowotworów miałam istną obsesję. Istnieje różnica między racjonalnym lękiem- każdy się tego boi, dużo się o tym słyszy, a lękiem natrętnym. Lęk natrętny polega na tym, że nie jestesmy w stanie nic robić, nad niczym sie skupić, lęk paraliżuje i wpada się w histerię wręcz.
Najgorsze to jak się wydaje, że coś jest nie tak, ma się objaw , lęk przed lekarzem okropny ech.... i najgorsze jest to ze z jednej strony rozum mówi, że jest ok, jest racjonalne wyjaśnienie, a z drugiej ciągle ta natrętna myśl: a co jeśli....? i ma się ochotę tylko leżec i spać. Wielokrotnie dostawalam panicznego lęku na punkcie nowotworu, co potrafiło mi popsuć np wakacje.Nic ani nikt nie był w stanie mi wytłumaczyć, ze bedzie ok. Ciągłe bieganie do lustra, sprawdzanie, macanie....przede wszystkim trzeba brać leki, wtedy objawy są raz większe, raz mniejsze.
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Choroby

przez agak410 12 paź 2007, 21:53
Witajcie! Nasiliły się moje natręctwa... oprócz pedantycznego mycia, natręctw związanych z religią, dziwnymi myślami strasznie boję się chorób. Co chwile myśle, że mam jakąś "nową" chorobę...np. łuszczyce, zapalenie wątroby - żółtaczkę. (oczywiście ich nie mam,ale musiałam zrobić badania dla "świętego spokoju"!) Teraz wydaje mi się że mam bielactwo... ciężka sprawa bo zamęczam bliskich ciągłymi pytaniami... czy mam to czy tamto.... czy mam plamke tu czy tam itp. Straciłam swoja radość zycia, mój dawny humor.. i chyba wielkimi krokami zbliżam się do depresji... czy ktoś ma podobny problem? i czy potrafił się z tym uporać? Pozdrawiam

Prosilbym tylko o nieużywanie CAPS-LOCKA'a w calych wypowiedziach :) (dop. Lith)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:09

Re: Szczyt hipochondrii

przez Sebula 30 kwi 2009, 21:23
Moja Historia


A wiec tak, postaram sie w skrocie opisac moj problem bez rozwijania sie za bardzo.

Bylem normalnym szczesliwym chlopakiem wiedzacym czego chce,pewnym sie ale nie grubianski, zawsze pomocnym i towarzyskim,mialem swoje cele i marzenia jak pewnie kazdy z nas.
Otoz chodzilem do Technikum Mechanicznego, gralem ostro w kosza , bardzo kochalem ten sport bylem w tym dobry, byla to jedna z najwazniejszych rzeczy w moim zyciu, milame powodzenie u kobiet, czesto slyszalem komplemety na swoj temat od znajomych ze dobrze wygladam( jestem wysoki i dobrze zbudowany) jestem inteligentny, do tego uczylem sie dwoch jezykow obcych prywatnie(oplacalem wszystko sam z zarobionych pieniedzy przez wakacje za granica )

A wiec jak wczesniej wspominajac gralem w kosza rowniez mialem zajecia na silowni, pewnego razu podcas konczenia treningu z partnerem ,bylo to wyciskanie na lamanej laweczce ,ciezar byl dosc duzo okolo 110kg,podczas ostaniego powtorzenia wstrzymalem oddech tzn hmm, jak to opisac poniewaz podczas takowych cwiczenien sie tez oddycha , ja wsztymalem oddech bo ciezar byl duzy , i nagle poczulem jakby mi cos peklo w prawej skroni , ( taki trzask lub cos takiego szybko sie wtedy zerwalem i bylem w szoku i przestarszony, ludzie bedacy tam mi powiedzilei ze moglo mi peknac naczynko ,ale nie zemdlalem nie mialem tez widocznego krwotoku.
Pozniej po tym wydarzeniu mialem zawroty glowy, czasmi mdlosci i ogolnie jakos dziwnie sie czulem, poszedlem do neurologa wekonano mi badanie EEG ,ktore niczego nie wykazalo, lekarz przepisal tylko jedno opakowanie Piracetamu ( lek na koncentracje i lepsze dokrwienie mozgu, powiedzil mi sam ze go przyjmowal na studiach dla lepszej nauki)

Mimo tego wszystkiego, tez "uraz " jesli mozna to tak nazwac nie dawal mi zadnego spokoju, zaczelem wertowac literature , bo czulem ze cos jest nie tak , przeczytalem w Claudi akurat byl taki artykul o bolach glowy.

Postanowilem, isc prywatnie do lekarza neurologa jescze raz tym razem do profesora neurologii , tez mi wykonal badania takie jak : Tomografia komputerowa, doplerowskie badanie przeplywu krwi w mozgu czy jakos tak , wszystkie badanie nic nie wykazaly , wszystko bylo w normie, z tego wzgledu ze bylem niespokojny ,lekarz prepisal mi cos na uspokojenie.

Ja po tym calym zajsciu z tym " urazem " , nie moglem o niczym innym myslec, skoncetrowac sie na niczym, przestalem wychodzic z domu, uczyc sie tak jak wczesniej , mialem nastepujace objawy pozniej : problemy z koncetracja i zaczelo sie dziwne ze mna dziac , tzn zaczalem sie strasznie pocic idac gdzies , nawet w zimie gdzie jest -10, to bylo okropne ,zaczalem sie bac ludzi ,pojawily sie problemy ze snem, nie moglem spac przez jakies 2 miesiace ,albo jak spalem to sen byl bardzo plytki stalem sie mniej towarzyski itd.

Chce jescze dodac inna sprawe ktora zdazyla sie w bardzo waskim odstepie czasu od tego wydzrzenia tj zdawalem na prawko i oblalem , byly to testy i jazda i oblame wszystko zreszta moj instruktor troche sie ze mnie nasmiewal itd ( taki debil nic dodac nic ujac)

Od tych dwoch zdazen w moim zyciu nie potrafie sie w ogole pozbierac , juz nie jestem soba i nie wiem co mi jest , zaczlem ganiac po lekarzach z tymi objawami,zmienialem nonstop lekarza rodzinnego,poniej mialem taka sytuacje ze mialem przygodni stossunek z dziewczyna co zreszta nie nalezal do udanych poniez mojej libido drastycznie spadlo, to sobie wkrecilem jak mi ta dziewczyna powiedziala ze czesto oddaje krew , bo cos tam widzialem jakis bloczek z tego oddania ze mogla mnie zarzaic hivem lub innych swinstwem ,mimo tego ze uzylem prezerwatywy.

dwonilem po roznych tam infoliniach z hiv etc i sie pytalem czy moglo dojsc do zakaznie , dzwonilem tak po kilka razy bo nie moglem sie uspokoic , gosciu juz znal moj glos na wylot ze to ja dzwonie.
W kocu postanowilem sie zbadac zrobilem wszystkie testy na choroby weneryczne i hiv , wszyustko ujemne !!!( robilem je dwa razy ze wzgledu na okienko seroologiczne , 1szy po 3 miesiacach drugi po 9 wszystko negatywne )

caly czas dokuczalo mi to starszne pocenie sie i poczucie leku i nie moznosc koncetracji zamykalme sie sam w sobie , i ucikalem do lozka spac. Wiedzialem ze cos ze mna jest nie tak,ale nie wiedzialem co dokladnie.

Zaczela sie zblizac matura , i podjecie decyzji co dalej , mialem wczesniej bardzo duze plany zyciowe,chcialem isc na Awf ( rehabilitacja ruchowa)

Mialem bardzo duze problemy decyzyjne , ktorych wczesniej nie mialem i inne objawy , drzenie miesni , bole w klatce piersiowej i te cholerne pocenie)

dodam ze wszytko zucilem doslownie wszystko , sport ktory kochalem , przsta;lem sie uczyc, do matury nawet nie otworzylem zadnej ksiazki co bylo nie dopomyslenia wczesniej i mnie to przerazalo , moje wynki bardzo spadly, ale mature zdalem jakos.

Bylem wtedy w bardzo zlym stanie, nie potrafilem podjac zadnej decyzji, porostu nic, z tego wzgladu ze moj ojciec mi powiedzial ze i tak nie zamierza mi pomagac finansowo jak pojde na studia , poprostu mnie spakowal i kazal jechac do matki , moja mamam mieszka z moim mlodszym bratem w Anglii od 14 lat.
Bylem zalamany i mialem ogromne poczucie rozterki i ogromnego poczucia winnyu ze nie poszedlem na studia , co bardzo chacialem , nie bylem w stanie nic zrobic , moj stan psychiczny byl bardzo zly, czulem sie gorszy od innych)

Byl to wtedy rok 2000 od tamtej pory mieszkam w anglii.
Moj stan sie nie poprawiaj moja zawiazla mnie do polski na prywatna wizyte u psychaitry 9 wizyta trwala 2 godziny) , diagnoza : zaburzenia depresyjno lekowe mieszane) dostalem skierowanie na do Komorowa kolo wawy ( Klinika leczenia nerwic i depresji) do tego dostalem leki Zoloft , owa terapie odbylem trawlo to 3 miesiace , przyznam ze fajnie tam bylo , lecz mi tam lek zmienili na anfranil 150mg/doba.
Leki te bralem dlugo 2 lata okolo , duzo po nich przytylem)
Bylo jakis czas dobrze, ale i tak nie bylem soba jak wczesniej.
dostalem sie na sie na studia tutaj w anglii lecz je zawiesilem ze wzgledu na sly stan psychiczny , nie wiem juz sam nie moge sie w sobie pozbierac i zle mysle o sobie.
Czesto sobie cos wkrecam i szukam w necie chorob, ze cos mi jest, ostanio uroilem sobie ze mam moze problemy z hormonami, piojechalem na tydzien do polski na wizyte u edokrynologa, rowniez caly czas myslem ze to od tamtego urazu cos nie tak ze mna i postanowilem isc jescze raz do lekarza neurologa , przed wizyta wykonalem sobie badanie MRI( Rezonans magnetyczny )

wynik tego badania :
- zmian ogniskowych w strukturach mozgu i mozdzku nie stwierdzono.
- przysdka mozgowa jest niepowiekszona
- ukald komorowy nieposzerzony,nieprzemieszczony
- (poszerzenie przestrzeni podpajeczej nad platami czolowymi,ciemieniowymi oraz biegunami przednimi platow skroniowych)
ostani punkt wykazuje jakies zmiany bylem przerazony jak to otzrymalem , szybko wizyta u neurologa , lekarz stwierdzil ze nic mi nie jest a ze cos tam jest poszezone itd nic nie wskazuje (opowiedzilaem moj swoja historie ), powiedzial mi ze nic mi nie jest zapial Piracetam 1 opkaowanie i lek przeciwdepresyjny coaxil i kazal zrobic powtornie badanie za rok i sie do niego zglosic .

Natomiast u edokrnologa wykonalem wszystkie badania hormonalne i wszystko ok , lekko powiekszony tylko cholesterol, podczas owej wizyty mialem ze soba wtedy ten wynik badania i powiedzialem o tym ze mialemtez uraz ze cos od tamtej pory ze mna nie jest tak, ow pan doktor ,fajny gosciu starszy dziadek juz pprofesor romer dodam , zapisal mi takie leki : Fluoksetyna 20mgraz na dobe i Zolafren 5mg/doba.
Nie wiedzialem co to sa za leki , wrocilem do domu ,( zatrzymalem sie u swojego brata ciotecznego w wawie ), jego dziewczyna konczy farmacje , i mi powiedziala co on ci u diabla zapisal ten zolafren do jest na schizofrenie i psychoze , wiec zadzwonilem do tego lekarza zaraz on , mi tak odpowiedzial, : "prosze pana ja dysponuje gama lekow do wyboru i prosze mi zaufac i je juz dziasiaj wziasc , jezeli byl by pan chory psychicznie to bym pana skierowal do psychiatry "

Ok tak zrobilem bralem je pozniej, mi sie zaczely one konczyc , a moj brat byl wtedy w pl i do niego poszedl za moja prsba j anie moglem przyjechac, dostalem nastepne recepty na te same leki tym razem na 4 miechy.

Ale znowu mi sie one koncza powoli , nie mowie ze mi one nbie pomagaja , czuje sie dosc dobrze po nich zniknely mi tez fazy ze cos mi jest czuje sie normalnie.
Ale juz nie biore ich od 2 tygodni i moj stan zaczyna sie pogarszac, nie wiem czy to dlatego ze juz je przestalem brac tak z dnia na dzien
hmmmmm

Sam juz nie wiem co mam o tym myslec, boje sie ze mam jakas chorobe psychiczna, bardzo sie boje ze moze to byc schizofrenia.
Mam na przykad cos jeszce takiego ze jesli chodzi o objawy ze mam duze poczucie winy jak mi sie zdazy masturbacja , jestem sam i czasmi tego potrzebuje, to mozniej czuje sie ze popelnilem wielki grzech i musze sie wyspowiadac itd i jest mi zle z tym, poz tym ze mam problemy z nastrojem , ale bardzo sie boje ze mam ta schizofrenie.
Tak mi sie wlasnie wydaje ale nie mam zadnych takich ze cos tam slysze jakies glosy i cos widxe , nie mam takich rzeczy , tylko czuje sie przygnebiony i nie moge sie odnalezc)

Od tych moich wydazren z tym urazem i tym prawkiem , nie jestem juz soba jaki bylem wczesniej , czuje sie jak wrak czlowieka, sam bez dziewczyny, bez przyszlosci ......... czuje ze zmarnowalem sobie zycie , denerwije mnie to ponbiewaz nie bralem nigdy zadnych narkotykow itp , alkochol tez zadko pijam, a tu czuje sie jak inwalida........

Nie wiem mysle ze powinienem powiedziec o tym swojemu GP tutaj w angli ze taki lek mi ten lekarz zapisal i moze kontynuowac jego branie, ale to mnie przeraza bardzo po nim przytylem 128kg wazylem , dobrze ze mam 193 cm wzrostu to tak bardzo tego nie widac.
Nie wiem co sam o tym myslec bralem duzo lekow wczesniej najdluzej Anafranil, bralem rowniez : Zoloft, Doxepin i Mocloxil, ale one mnie i tak nie wyleczyly


Prosze o szczere przeczytanie jak komus sie bedzie chcialo wiem ze tego duzo jest , ale nie mam sie z kim tym podzielic

mam rowiez prosbe jezeli ktos chcialby nawiazac ze mna jakis kontakt najlepiej jak ktos mieszka w UK : sebastian _liwinski @hotmail.co.uk
GG: 3967878

Pozdrawiam

Seba
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 kwi 2009, 21:15

Re: Szczyt hipochondrii

Avatar użytkownika
przez neurotico 04 maja 2009, 09:49
Witam
Czy wg Was paniczny lek przed swinska grypa jest w moim przypadku normalna fobia spoleczna czy tez po prostu jest ze mna cos nie tak...
Wkrecam sie ze zaraz zachoruje potem moja rodzina i bedzie klops...ma ktos tez cos takiego??
PO prostu nie moge czytac tych informacji na biezaco bo zaraz mi sie robi zle...
A moze to poczatek jakiejs schizy??
Zaznacze ze umarl mi ostatnio ojciec i przezylem naprawde silny stres!!
Tuz jak sie dowiedzialem ze umarl powoli zaczelo mnie cos lapac...ze moze ja bede nastepny i takie tam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
07 mar 2008, 16:18
Lokalizacja
Germany

Re: Szczyt hipochondrii

przez Adaś2222 04 maja 2009, 10:01
Witam. Po pierwsze przykro mi z powodu taty. A co do świnskiej grypy to nawet ludzie bez nerwicy się jej boją, ale sęk w tym, że media chcą żeby ludzie się bali, wykupowali leki itd. Na Twoim miejscu bym się tym nie przejmował, z początku też tego się przestraszyłem, ale o to tylko chodzi. Nie ma żadnego zagrożenia mogę Cię zapewnić. Nie wolno być podatnym na takie informacje.
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do