Natręctwa. Myśli. Odchyły Seksualne. Kazirodztwo.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Re: czy to nerwica czy może jestem psycholem?

przez MaRiAnEk 14 maja 2007, 22:29
...
Ostatnio edytowano 20 sie 2007, 21:42 przez MaRiAnEk, łącznie edytowano 1 raz
Offline
konto zablokowane
Posty
738
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 22:36

przez kinga87 15 maja 2007, 08:49
no w sumie bardzo trafiłeś z tą drugą metaforą
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

przez Beata Murczek 15 maja 2007, 23:37
czuje jakby te mysli mnie atakowaly,tarktuje je jak wroga, są one przymusowe, ja wcale nie chce a i tak je mysle. musze przyznac,ze wyladowanie fizyczne pomaga,silownia itd. dziewczyny jak któras chce pogadac to moze wymienimy sie gg, chetnie opowiedzialabym co mnie nawiedza i chetnie poslychalabym innych "dziwadel" :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:40 pm ]
a z krzywdzeniem innych też mam... dzisiaj idąc ulicą z moim chłopakiem zobaczyłam na jezdnii zabitego ptata,kruk to był dokładnie. no i pomyślało mi się,ze chwytam te padline za ogon i daje w twarz facetowi. jezu gdyby on wiedział co siedzi w tej mojej głowie... po częsci te mysli bywają czasem nawet zabawne, tak chore,że az śmieszne. wyobrażacie sobie tego biedaka z dziobem wbitym w np w oko? :) juz nie wspomnę co sobie wyobrazilam jak kiedyś przyniósł wiertarkę do domu z garażu brrr
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
07 kwi 2007, 20:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ja też to mam

przez Świaszcz 26 maja 2007, 23:27
Miałem dokładnie takie myśli pare lat temu. Były jednym z głównych tematów moich natręctw.

Moje natręctwa od zawsze dotyczyły tego, czym najbardziej gardzę, czego najbardziej nie akceptuję.

Teraz, kiedy nerwica wróciła po latach, jej temat jest bardzo podobny. Nie chcą odejśc wyobrażenia pewnych dewiackich zachowań, które pojawiają się w umyśle.
"Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie" św. Roman Dmowski
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 maja 2007, 23:03
Lokalizacja
Częstochowa

przez kinga87 27 maja 2007, 10:20
z jednej strony bardzo Wam współczuję,ale z drugiej uspokoiłam się trochę,bo wiem,że są ludzie,którzy wiedzą,co przeżywam,w sumie mialam znowu pójść do urzędu pracy (bo za każdym razem czegos im brakuje,a bylam juz u nich 3 razy),zeby móc pójść do lekarza,ale nadchodzi czas,kiedy będę częściej wychodzić z domu,więc może te objawy miną
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

Powróciło

przez Świaszcz 06 cze 2007, 16:43
No i masz babo placek, wszystkie problemy tego rodzaju powróciły.
"Jestem Polakiem - więc mam obowiązki polskie" św. Roman Dmowski
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 maja 2007, 23:03
Lokalizacja
Częstochowa

przez kinga87 07 cze 2007, 08:49
no to bardzo Ci współczuję,bo wiem jak to jest ,kiedy "wypala" Ci mózg,a kiedy próbujesz stawić temu czoło,jest jeszcze gorzej,ja za każdym razem poddawalam się tym myślom,bo nie umiałam inaczej z nimi walczyć,potem często płakałam i to mnie uspokajało na jakiś czas,najgorsze,że nikt dookoła tego nie rozumiał,wszyscy uznali to za jakąś histerię,bo niby za długo siedzę w domu i za bardzo sie nudze. Szczerze mówiąc nie wiem co powiedzieć,bo nie znalazlam złotego środka na natręctwa,wielu forumowiczów twierdzi,że psychiatra bardzo pomaga,ale z drugiej strony świadomośc,że chodzi się przez pół życia do specjalisty też często przybija :/
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

przez Pstryk 09 cze 2007, 12:31
Od paru miesięcy moje wulgarne myśli przekładają się na słowa... Jest coraz gorzej!
Pstryk
Offline

przez kinga87 09 cze 2007, 13:07
a konkretnie jak to wygląda?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:09 pm ]
a tak w ogóle,Beata,nie wiem czy chcialabys słuchac tego ględzenia na gg :P
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

przez Pstryk 09 cze 2007, 17:13
Nawijaj! :D
Dotąd jedynie w myślach wszystko przeklinałam, ale teraz stałam się agresywna i do tego wulgarna.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Samanta 09 cze 2007, 20:16
uhu, Witaj w klubie. Wyzywam i wrzeszcze na każdego, a stopien mojej wulgarnosci słownej oraz agresywnosci zbliza się do absolutu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez Pstryk 10 cze 2007, 11:20
Jak sobie z tym radzić? Czy w ogóle jest to możliwe? Muszę coś z tym zrobić, bo to zniszczy mi życie. Pracuję na dość wysokim stanowisku i nie mogę sobie na takie texty pozwolić.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Samanta 10 cze 2007, 16:41
Może warto porozmawiać o tym z lekarzem? fakt, takie teksty mogą nieżle utrudnić życie i trzeba się tego jak najszybciej pozbyć , bo w innym przypadku będzie to jeszcze bardziej uciążliwsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
222
Dołączył(a)
07 cze 2007, 21:17

przez kinga87 10 cze 2007, 19:42
oj dziewczyny,współczuję Wam na serio.chcialabym się Was zapytac,czy Wy też stałyście się w pewnym momencie jakies "skamieniałe"? tzn chodzi mi o to,ze przestalyscie odczuwac jakies glębsze emocje,nawet w stosunku do najblizszych? ja czuję się jakbym miala serce z lodu,w ogóle stałam się taka drażliwa,wszystko mnie denerwuje,łatwo wpadam w furie,ale nie to jest najgorsze,mam prawie 3 letniego siostrzenca,kocham go bardzo,ale od jakiegos czasu nie jestem w stanie czuc czegokolwiek do niego,on mnie uwielbia,caly czas okazuje mi milosc,jest wpatrzony jak w obrazek,taki miły i dobry i kochany,ale to wszystko od jakiegos czasu splywa po mnie jak woda! jest mi tak cholernie zle,kiedy daje mi buzi,przytula się lub uśmiecha, a ja nie po prostu NIC nie czuję,jestem obojętna,nieobecna,poirytowana,wiecznie zmęczona,ogólnie czuję wręcz agresję w stosunku do wszystkich,chcę byc znów szczęsliwa,tak jak kiedys,ale nie umiem sobie juz z tym radzic,mialyscie kiedys cos takiego?
a tak w ogóle,Samanta,naprawdę mieszkasz w San Diego,szczęściaro? :D
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
16 mar 2007, 18:46
Lokalizacja
lublin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do