Przyjaciel powiedzial mi o nerwicy - POMÓŻCIE!

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Przyjaciel powiedzial mi o nerwicy - POMÓŻCIE!

przez kruszyn 07 paź 2007, 20:58
Witam, moj przyjaciel opowiedzial mi o swoim problemie...

chcialbym wiedziec cos wiecej o tej sprawie, a nie chce go tak szczególowo wypytawac.

Czy swoim zachowaniem moge mu jakos pomoc?
:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 paź 2007, 20:52

Avatar użytkownika
przez Jan Nowak 07 paź 2007, 21:04
A co to za nerwica?
Przecież jesteśmy tacy młodzi, tacy młodzi, ludzie nam tego nie wybaczą.. ą..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
111
Dołączył(a)
01 wrz 2007, 13:59
Lokalizacja
JWO

przez kruszyn 07 paź 2007, 21:08
lol;/
jak wskazuje topic: nerwica natrectw

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:09 pm ]
chodzi mi oto ze np jakbym byl swiadkiem takiego zachowania czy mam np negoac to zachowania starac sie przerwac ta czynnosc ktora powtarza czy raczej pozolic na to?
:)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
07 paź 2007, 20:52

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kaysha 08 paź 2007, 19:16
Zasugerowanie że dana czynnośc jest bezsesnu nic nie da, może tylko pogorszyć stan tej osoby. Jedyne co możesz pomóc koledze to zasugerować aby wybrał się do lekarza i opowiedział jemu o swych natręctwach, ponieważ szkoda by sie człowiek z tym męczył, a choroba jest straszna w swych skutkach, kiedy osiągnie duze nasilenie. Bez pomocy lekarza cięzko z tego wyjść a może być tylko gorzej.
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie" Franz Kafka
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Avatar użytkownika
przez silesiaster 08 paź 2007, 21:38
kaysha napisał(a):Zasugerowanie że dana czynnośc jest bezsesnu nic nie da, może tylko pogorszyć stan tej osoby. a choroba jest straszna w swych skutkach, kiedy osiągnie duze nasilenie. Bez pomocy lekarza cięzko z tego wyjść a może być tylko gorzej.


ta nn to wogle poroniona sprawa jest - ciągle skrępowany nią jestem - chodze na terapie - no cóż - czy mi to coś daje nie wiem - wiem natomiast, że się staram - ale czasami już wymiękam tak jak dziś...

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
09 gru 2006, 20:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do