Zespół PSSD-dysfunkcje seksualne spowodowane zażywaniem SSRI

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez chojrak36 19 sie 2013, 19:47
tomek12, już piszę jakie zauważyłem zmiany wypiszę plusy i minusy chociaż krótko go biorę

+ zacząłem zwracać uwagę na kobiety i ich wdzięki wcześniej zero zainteresowania mogłaby na golasa przy mnie chodzić i nic by nie było
nawet by nie drygnął
+ jestem bardziej sobą zaczynam pomału czerpać przyjemność z tego co kiedyś czyli np obejrzenie filmu, i większe mam objawy somatyczne jak
coś mocno przeżywam tak jakby znieczulica ustępuje to chyba ta noradrenalina tak działa widać po mnie bardziej jak coś przeżywam
+ lepsza jest bajerka jak rozmawiam z dziewczynami lepiej się klei gadka bardziej na lajcie

teraz minusy

- cena
- nadmierne pocenie drżenie rąk momentami pobolewanie serducha ale to może normalne w początkowej fazie leczenia
i jeszcze doły łapałem na wieczór jak lek miał słabsze działanie tak na mój rozum
- słabe działanie na dopaminę dlatego warto włączyć na moje jeszcze jakiś lek który dopaminę podnosi np amantadyna
- chociaż w końcu rozglądam się za dziewczynami mam cały czas niemoc Wacusia tzn czuje że nie dałbym rady bez wiagry i boję się kompromitacji mam kompleksy cały czas i brak pewności siebie

-- 19 sie 2013, 19:53 --

i jeden duży plus + mam fajne erotyczne sny i poranne erekcje ha ha, taka namiastka sexu chociaż łóżko mogę zapinać przez sen :yeah:
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
21 lip 2013, 21:42

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez tomek12 19 sie 2013, 20:38
co Ty tak o tych dziewczynach piszesz, przecież wcześniej pisałeś że masz bodajże żonę :) ???!!!

mnie sprawy depresyjne wogle nie interesują bo ze mną pod tym względem jest ok, tylko pytam o potencje, lepszą erekcje, zdolność osiągania orgazmu i zwiększone libido ... tylko po to mi nowy lek jest potrzebny bo te sprawy mi mocno siadły
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
02 lip 2013, 11:24

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez chojrak36 19 sie 2013, 21:30
Przecież to nic złego zawiesić oko na pięknych kształtach:-) zdrowy objaw już długo tego nie czułem
Ja depresji też nie mam wyszedłem z tego tylko ta wrażliwość na bodżce jeszcze niska:-( Byłem już u psychiatry, urologa, i jeszcze bym chciał
wybrać się do seksuologa ale nie wiem czy mnie na to stać:-(
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
21 lip 2013, 21:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez tomek12 19 sie 2013, 22:34
ale Ty mówisz o ich bzykaniu a nie zawieszaniu oka :)

wracając do Wellbutrina to dość słabe są u Ciebie jego efekty,
myślałem, że to mocno poprawia te sprawy a tu prawie nic ... lekko tylko libido do przodu
mi dzisiaj lekarka powiedziała, że muszę brać dawke 300 mg i minimum 2 tyg aby to coś dało
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
02 lip 2013, 11:24

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez SHM35 20 sie 2013, 09:01
Pamiętnika SHM35 ciąg dalszy...
Po zupełnym odstawieniu esci zaczęły się schody. Jestem lekko rozedrgany, nieco łatwiej się denerwuję choć mimo wszystko trzeźwość umysły zachowuję (mam na myśli trzeźwość umysłu pod wpływem emocji). W zeszły piątek, czyli około tygodnia po zupełnym odstawieniu esci dostałem w tramwaju czegoś podobnego do napadu paniki. Wydawało mi się, że przytłoczyło mnie parę spraw i prawie się spłakałem, po chwili spłakałem się prawie po raz drugi zdając sobie sprawę, że chyba znów to potrafię (płakać, bo nie czułem tego jakieś 5 ostatnich lat). To chyba był najgorszy dzień. Następnego potrafiłem spojrzeć na te samy sprawy zupełnie spokojnie.
Wygląda więc na to, że wraca mi "psychiczna czułość", martwi mnie tylko, że akurat wraca to, co gorsze.
Jeśli chodzi o seks... przez moment wydawało mi się, że jest ciut lepiej. Moje obserwacje wyglądają następująco:
- lekka poprawa czułości penisa
- krótkotrwałe erekcje są, potrafię je nawet wywołać bez oglądania pornoli, ba, mogą być nawet miło (i szybko) zakończone, ale... to jeszcze nie to, za dużo w tym mechaniki za mało emocji, nie przeżywam orgazmu psychicznie, poza tym jestem pewien, że gdyby doszło do sytuacji łóżkowej polegnę na całej linii - to dla mnie kolejny stres
- libido nie uległo zmianie im plus, nadal nieszczególnie mam ochotę na seks, nie kręci mnie to co kidyś
- niestety zanikły spontaniczne erekcje poranne... i teraz pytanie dlaczego - reakcja na lekki stres odczuwany po odstawieniu esci, czy przesadziłem z suplementacją?

Zastanawiam się nad testowym powrócenie do esci w dawce 10mg raz na dwa dni. Wypowiedzcie się na ten temat proszę.
Nie daje mi też spokoju moklobemid... poczytałem trochę o tym i jeśli dobrze wszystko rozumiem, to taki bupropion i ssri w jednym, bo działa na dopamine, noradrenalinę i serotoninę a ja chyba jeszcze trochę jej potrzebuję. Odliczam dni do wizyty u psychiatry... całe 9 dni jeszcze...
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 sty 2013, 21:58

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez chojrak36 20 sie 2013, 12:08
tomek12, raz tylko byłem u Pani z ogłoszenia żeby sprawdzić jak na mnie zadziała inna kobita tak z ciekawości,
teraz jestem pewny przynajmniej że to moja wina ta oziębłość na seks bo to było tylko mechaniczne bez prawie żadnej przyjemności tak jak pisze SHM35 ja biorę tylko 150mg Wellbutrinu nie wiem czy się odważę na więcej dlatego tak słabo działa na forach wyczytałem że trzeba minimum 300mg ale boję się skutków ubocznych, SHM35 jak brałem paroksetynę to miałem niskie libido ale jakoś większa ochota była bo odstawieniu miałem tak jak Ty totalna klapa ktoś opisywał już to zjawisko takim fachowym nazewnictwem nie potrafię tego odtworzyć.

-- 22 sie 2013, 12:32 --

Słuchajcie urodziła mi się w głowie jeszcze jedna koncepcja ale nie znalazłem narazie potwierdzenia tej teori, jedna osoba na tym forum już o tym pisała, chodzi o to że podobno po nieprzespanej nocy spada niby poziom serotoniny tak się składa że pracuje w systemie zmianowym i np po całej nocy nad ranem odczuwam bardziej obecność swojego Wacusia i moszna nie zwisa jak u starego dziadka tylko jest jak kiedyś przed PSSD, jakie zmiany chemiczne zachodzą w mózgu przy braku snu ? trzeba to sprawdzić i się upewnić jeżeli ktoś ma podobnie to dajcie znać :tel2:

troszkę jeszcze czytałem na temat układu limbicznego jest też odpowiedzialny za libido ale w jaki sposób SSRI działają na niego to jeszcze nie jestem pewny było tylko napisane co ciekawe że jego nadaktywność prowadzi do złego nastroju a jego obniżona aktywność powoduje odczuwanie dobrego nastroju dlatego po części wychodzimy z depresji bo ssri teoretycznie może obniżać aktywność tego obszaru, po sprawdzeniu jakie zadanie mają zwoje podstawy mózgu które są odpowiedzialne za lęki mogę stwierdzić również że ssri też zmniejszyło mi jego aktywność, przy zmniejszonej aktywności tego obszaru mamy bardziej wyj....ne na wszystko przy nadaktywności są własnie fobie lęki i iine badziewia które miałem przed leczeniem paroksetyną, problem polega na tym jak wrócić do poprzedniego stanu i zachować dobre samopoczucie
na mój chłopski rozum to dopamina tylko poprawia komunikację w mózgu ale nie przywraca poprzedniej aktywności tych narządów być może to prawda tak jak ktoś pisał wcześniej że zmienione zostało nieodwracalnie jądro migdałowate które należy przecież do układu limbicznego i nie wiadomo czy da się to odkręcić :-(

Podaję ciekawy link gdzie można również wyczaić za pomocą pytań z jakimi obszarami mózgu mamy problemy
mi wyszło że przed leczeniem miałem problem ze zwojami podstawy mózgu i zakrętem obręczy mózgu miałem kiedyś prawie wszystkie objawy kiedyś a teraz jest ok oprócz libido :why:

http://klotho-gluten.blogspot.com/2009/08/depresja-ataki-paniki-add-adhd.html
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
21 lip 2013, 21:42

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez SHM35 22 sie 2013, 12:48
Hej chojrak36!
Jeśli chodzi o te trwałe zmiany w mózgu pod wpływem ssri to z tego co ja wiem, to w badaniach klinicznych na szczurach jakoś to potwierdzono. Nikt jednak nie prowadził badań na ludziach, więc ja póki co podchodzę do tego z dystansem.
Jeśli zaś chodzi o mnie... mam wrażenie, że jest nieco lepiej. Nie wiem tylko na ile jest to trwałe a na ile to wpływ suplementów, których biorę dość dużo. Fizjologicznie widzę lekką "reemisję" objawów PSSD. Nadal nie wiedzę wpływu na libido i zainteresowanie seksem - choć... zastanawiam się nad tym, że skoro tak dużo o nim myślę, to może się już nim interesuję, choć trochę z innego punku widzenia :-P
Martwi mnie pewien rodzaj niepokoju mogący się przerodzić w panikę związany ze zbliżeniem. Omijam sytuacje łóżkowe dużym łukiem... ale nie da się tak przez cały czas i tej chwili najbardziej się obawiam.
Rozmawiałem o tym z terapeutą - zasugerował, że trochę się zapętliłem i za dużo analizuję. Jest duże prawdopodobieństwo, że to w znacznej mierze kwestia stanu umysłu a nie wpływu leków. Ja póki co się z nim nie zgadzam, ale biorę taką możliwość pod uwagę.
Bierzesz jakieś suplementy?
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 sty 2013, 21:58

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez chojrak36 22 sie 2013, 13:11
Jak uwierzysz że za bardzo skupiasz się na tej sferze seksualnej to jest ryzyko że w pewnym momencie olejesz temat i poddasz się, przecież im na tym zależy żebyś pogodził się z tym i odszedł z banankiem na ustach tak jakby nic się nie stało i kolejny sukces terapeutyczny ;-)
Wsparcie w problemie to ja rozumię jak najbardziej ale nie możemy się poddać w leczeniu.
Jeżeli chodzi o ten układ limbiczny to mam trochę nadziei że nie będzie jak z tymi szczurami;-(
Ja mam podobnie jak Ty boję się trochę że przy zbliżeniu się skompromituje i będzie mięka faja:-(
Może by pomogło regularne stosowanie Sildenafilu dzięki niemu może więcej pewności siebie byśmy mieli ale to są tylko moje filozofie niekoniecznie poprawne.
Narazie z supli biorę tylko Viamax Volumizer ale szału nie ma efekt jest taki że bolą mnie jądra bo plemników jest więcej ale i tak brak
chęci żeby je uwolnić tylko po tych nockach nieprzespanych jest większa ochota ale to też nie wiem dlaczego albo serotonina spada albo
dużo większe nad ranem stężenie testosteronu dlatego jest troszkę lepiej.

-- 22 sie 2013, 13:21 --

polecam jeszcze artykuł "Układ serotoninergiczny i oś limbiczno-podwzgórzowo ... - Afektywn" trzeci link od góry w PDF

https://www.google.pl/search?q=uk%C5%82ad+limbiczny+depresja&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&gws_rd=cr
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
21 lip 2013, 21:42

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez SHM35 22 sie 2013, 16:57
Kurde... nim sięgne po viagre wypróbuję wszystkiego innego. Badałeś poziom testo, prolaktyny i lh? Jesli nie, sugeruje badanie.
Ja biorę bromergon +wellbutrin+góra supli. Spróbuj poprawić mikrokrążenie. W jednym z art w ktorych opisywano walke z PSSD opisano dobre dzialanie miłorzębu w dawce do 240 mg. Koniecznie cynk i larginina. Moze coś sie ruszy :-)
I pozytywne myślenie chłopie. Tylko to nam zostało :-)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 sty 2013, 21:58

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez chojrak36 22 sie 2013, 17:49
Wiesz co jak ja tą viagre zapodałem to czułem jej działanie jeszcze na drugi dzień ciekawa sprawa nie wiem dlaczego, tak jakby było większe czucie w nim i bardziej taki nabrzmiały ale na trzeci i czwarty dzień coraz słabiej było, jeszcze lepszy jest cialis działa podobno do 36 godzin ale drogi jak cholera nie było mnie stać na wykupienie, miłorzęb jest podobny dobry masz rację wyczytałem to na wielu forach, hormony mam w normie nawet teścia lekko zawyżonego niedawno robiłem badania, chociaż znajomy mnie namawia na zastrzyki z teścia żeby rozkręcić organizm ale trochę sceptycznie jestem nastawiony na taką terapię można sobie przysadkę zblokować a potem trzeba jakieś odbloki robić z HCG,
chciałbym do wellbutrinu dodać buspiron(spamilan) lub amantadynę ciekawe czy by było lepiej.
Z supli już brałem

Erekton:

Ekstrakt Tribulus terrestris (60% saponin, 20% protodioscyn)
Ekstrakt kozieradki pospolitej (50% saponin)
Ekstrakt korzenia Maca 4:1
Owies zwyczajny (7% flawonów)
Cynk 5 mg (50%*) 10 mg (100%*)
L-arginina (jako ester etylowy argininy HCl) 300 mg 600mg
Ekstrakt guarany w tym kofeina
Witamina B6 2 mg (143%*) 4 mg (286%*)

nic lepiej tylko lekkie bóle jąder i dyskomfort przez to, niby przepełnione a leci tyle co nic

i Viamax Volumizer

L-Arginine 150 mg
Korean Ginseng 100 mg
L-Lysine 100 mg
L-Carnitine 100 mg
Selenium 100 mcg
Coenzyme (q10) 10 mg

po tym trochę więcej było ejakulatu ale brak chęci i tak pozostał
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
21 lip 2013, 21:42

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez SHM35 23 sie 2013, 17:55
No to się ostro szpikowałeś! Ja nie kupuję tych "cudownych" środków na potencję. Większość oparta jest na tribulusie, a nie ma badań klinicznych na ludziach dowodzących wpływ na wzrost poziomu testosteronu. Podchodzę do tego sceptycznie.
Jeśli chodzi o zastrzyki testo, to rzeczywiście blok jest nieunikniony, dlatego trzeba to robić pod kontrolą endokrynologa, również i po to aby mieć refundację na hormony, ja po to sięgnę przed viagrą, jeśli wcześniej się nie uporam z PSSD.
Spróbuj dodać sobie calcium dobesilate 3*250mg/doba przez 3 tygodnie i ten miłorząb 3*80mg/doba.
A co o bromergonie myślisz, ja go wcinam :-)

Pomyślałem też, że tak naprawdę nawet viagra nic nie pomoże... co mi ze sztywnego wacka jak nie czuje przyjemności, pożądania, namiętności???
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 sty 2013, 21:58

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez tomek12 24 sie 2013, 14:18
Jak masz prolaktyne w normie to Ci bromergon nic nie pomoże. Mi bynajmniej nic nie dał a dodatkowo jak go odstawiłem po tyg to mi wszystko jeszcze bardziej siadło więc sie lepiej na tym zastanów czy warto. Viagre próbowałem ale ja mam główny problem z osiągnięciem orgazmu więc co z tego jak mi lepiej pała stała jak i tak nie mogłem dojść. W tym tyg kupuje ten Wellbutrin i jak to nie pomoże to już po mnie. Wszystko inne próbowałem. Jak nie wymyślą szybko jakiegoś dobrego leku na to kurestwo to równie dobrze mogę iść do klasztoru i o laskach zapomnieć na zawsze !

mi jak jakiś preparat nie pomaga to ja to odstawiam. nie rozumiem po co się faszerować całą litanią jakiś medykamentów jak i tak to nic nie daje chojrak !?
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
02 lip 2013, 11:24

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez chojrak36 25 sie 2013, 09:39
tomek12, próbuje wszystkiego na te suple było mnie stać i nie trzeba recepty ta cała litania to był skład Erektonu i Viamax Volumizera dam sobie spokój narazie z tym bo i tak nie mam ochoty na seks mam to tak jakby wycięte z mózgu, jak nie możesz dostać orgazmu to kiszka współczuje:-( w sumie ja też mógłbym do zakonu iść, pocieszam się cały czas że mam więcej czasu na inne zajęcia to pozwala na chwilę zapomnieć o tym problemie, SHM35, jeżeli chodzi o bromergon to moje zdanie jest takie: jeżeli prolaktyna jest w normie to nie warto brać bo on też ma skutki uboczne jak brałem paroksetynę czulem że mam prolaktynę podwyższoną i brałem bromergon na zbicie to jazdy miałem okrutne po nim to już lepiej zapodać buspiron wszędzie piszą o pozytywnym jego działaniu chociaż może trochę zamulać ale to jest pewniak że powinna być poprawa to się można poświęcić, calcium dobesilate na co to działa ? poprawia ukrwienie ? a ten cykl na teścia uważasz że warto robić ? w nocy często czuje poprawę chęci na seks może przez podwyższony testosteron tylko ciekawe czy endokrynolog się zgodzi na takie leczenie czy zakuma o co chodzi z tym PSSD. Najlepszy chyba by był seksuolog ale żeby chodzić prywatnie zabardzo mnie nie stać :why:
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
21 lip 2013, 21:42

Zespół PSSD - grożne skutki przyjmowania leków psychotropowy

przez media 25 sie 2013, 17:14
chojrak36 napisał(a):tomek12, Najlepszy chyba by był seksuolog ale żeby chodzić prywatnie zabardzo mnie nie stać :why:


Byłem u seksuologa z problemem PSSD, u prof. Lew-Starowicza. Stanowczo odradzam. Nie dość że zapłaciłem 350zł za wizytę, to w dodatku nie otrzymałem żadnej pomocy, lekarz nie okazał żadnego zainteresowania, zapisał mi tylko Cialis w dawce 5mg, mimo że tłumaczyłem że u mnie działa dopiero dawka 20mg i że nie rozwiązauje ani nie leczy to mojego problemu.
Po wizycie napisałem również email do niego o PSSD, aby uświadomić go o tym problemie, co mogłoby byc pomocne gdyby miał takiego pacjenta jak ja w przyszłości oraz dać do myslenia nad zasadnością stosowania leków SSRI u osób z przedwczesnym wytryskiem , miał mi odpisać ale nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Wywnioskowałem z tego że nie zależy mu na zdrowiu pacjentów, jak większość lekarzy uznaje tylko stanowiko koncernów farmaceutycznych, zdanie pacjenta sie nie liczy.
Nie warto tracić czasu.
Kiedys byłem u innego seksuologa, który ma więcej rozumu: Bogdan Stelmach. Co prawda nie mówiłem mu o PSSD, ale w pewnym momencie skieriowałem rozmowę na leki SSRI. Lekarz wyraził pogląd że nie stosuje ich u swoich pacjentów ze względu na zaburzenia seksulane które wywołują.
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
03 kwi 2012, 20:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do