Jak długo bierzecie leki?

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Avatar użytkownika
przez GRACJA 07 mar 2007, 00:26
Ja biore lerovon. Nie radze go samemu odstawiać. Raczej w porozumieniu z lekarze. Też tydzień temu go sama odstawiłam bo po nim tyje, Dziś biorę go znowu. Po odstawieniu spania zero, nasilone jakieś dziwne pobudzenie, wewnętrzne drżenie. Koszmar. Totalne zmęczenie, obniżony nastrój. Zaczęłam go ponownie brać. Odstawie ale w porozumieniu z lekarzem. Myśle i mam nadzieje że da mi coś innego. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez biala2 07 mar 2007, 10:06
Witam :smile: Ja biorę leki od 7 lat przez jakieś 3 lata bralam imipramine ale nie bardzo mi słuzyła i dostałam cital i brałam go też ok 3 lat Swietnie się czułam ale po pewnym czasie lek przestał działać Postanowilam go nie brać i sama odstawiłam Wytrzymałam miesiąc ale pomagałam sobie xanaksem I to był mój błąd Doprowadziłam siędo strasznego stanu teraz biorę seroxat od miesiąca zadnych leków uspokajajacych nie biorę i jest lepiej Myślę o pojsciu na terapię do szpitala Chciałabym przestrzec wszyskich przed długotrwałym braniem lekow uspokajających Jest fajnie ale póżniej strasznie Wiem coś o tym Pozdrawiam
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
06 lut 2007, 23:37
Lokalizacja
WARSZAWA

przez jenis 07 mar 2007, 23:58
alle uspakajajace a przeciwdepresyjnne to nie to samo, te pierwsze z regóły uzalezniają, te drugie niekoniecznie np. coaxil- b. dobry lek pa
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
06 mar 2007, 15:38
Lokalizacja
olsztyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 28 mar 2007, 02:33
leki 'przeciwdepresyjne' nie działają bezpośrednio na układ nerwowy, tylko na utrzymanie odpowiedniego poziomu serotoniny w mózgu, czyli hormonu jakiegoś, który ma wpływ na nasze samopoczucie (podobno) i nie są uzależniające (przynajmniej wg lekarzy na dzień dzisiejszy)

leki uspokajające natomiast są uzależniające podobnie jak nasenne, ale czasem warto je zażyć jak mamy silny lęk, mniejszy lęk lepiej 'przeżyć' jak ból zęba, od tego się nie umiera w końcu

ogólnie od wszystkiego można się uzależnić, od głupkowatego oglądania telewizji po fajki, picie czy kokę itp
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez kasztan 28 mar 2007, 22:23
zalezy jakie leki przeciwdepresyjne :lol: :lol: te SSRI to odpowiadają za wyłapywanie serotoniny czyli tzw. hormonu szczęścia po czym następuje jego nadprodukcja i czujemy się lepiej...
jesteśmy biedni poprostu... ciężko jest bez tego żyć a jeszcze ciężej odstawić mając świadomość że w miarę po tym funkcjonujemy...
http://siemianswir.blog.onet.pl/
zapłodnij mnie szczęściem jak wiatr swym podmuchem zapładnia kwiaty...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
26 mar 2007, 15:11

Avatar użytkownika
przez morrena 31 mar 2007, 14:05
A jak myslicie, jest szansa, ze po odstawieniu kuracji SSRI (trwajacej odpowiednio dlugo) nasz organizm "przestawi sie" na prawidlowe funkcjonowanie mechanizmu serotoniny? ;] tez nie chcialabym byc skazana na leki do konca zycia...
Żadnego mądrego cytatu nie będzie. O. Bo nie.
....................................................................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:18
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez kasztan 31 mar 2007, 23:42
to zalezy u kogo... depresja to paskudna choroba która nawraca... mozesz odstawić leki na rok a ,potem znowu złapiesz doła i bedą ci potrzebne... należy być dobrej myśli!!! :lol: :lol:
http://siemianswir.blog.onet.pl/
zapłodnij mnie szczęściem jak wiatr swym podmuchem zapładnia kwiaty...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
26 mar 2007, 15:11

przez justynak26 01 kwi 2007, 14:54
Morrenko, brałam leki bardzo krótko, widocznie mój przypadek nie był aż taki beznadziejny, ale wiem że muszę mieć leki zawsze pod ręką bo może być różnie
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
10 lut 2007, 21:40
Lokalizacja
Ostróda

Avatar użytkownika
przez morrena 01 kwi 2007, 22:53
Bardzo krotko, czyli ile? :) pozazdroscic ;)
Żadnego mądrego cytatu nie będzie. O. Bo nie.
....................................................................
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
10 sty 2007, 20:18
Lokalizacja
Poznań

Moja prosba odnosnie lekow.

przez Aga1 14 kwi 2007, 12:35
Mam ogromna prosbe do osob ktore nie biora lekow. Prosze nie mowcie ze leki to samo zlo i ze najlepiej na ziolkach. Ja mialam, nerwice od dziecka.Bralam ziolka i jakies leki przepisane przez interniste .Wswzystko bylo na zasadzie doraznie, ziolka zawsze dluzej.Byla chwilami poprawa ale na krotko i wszystko wracalo. Teraz po terapii i leczeniu wiem ze przy bardzo zaawansowanej nerwicy ziolka nie pomagaja.Lagodza co prawda objawy ale do wyleczenia daleka droga. Gdy slysze jak osoby majace silna nerwice boja sie brac lekow to po prostu jest mi ich szkoda. Ja wstydzilam sie isc do psychiatry przez kilkanascie lat. Kilkanascie lat wymazalam ze swojego zycia bezpowrotnie. Bo zycie praktycznie w domu bez samodzielnego wyjscia na ulice to wegetacja. Teraz po roku gdy moje zycie nabralo barw i sensu wiem ze powinnam rozpoczac leczenie duzo wczesniej. Po prawie 20 latach wrocilam do zycia - jestem samodzielna , pracuje i moge isc z dzieckiem do kina czy na zakupy . Nie bojcie sie lekow bo czasem to jest ostatnia szansa na normalne zycie. Zycze wam wiary i odwagi bo to najwazniejsze , potem efekty przyjda same. Pozdrawiam serdecznie. :twisted:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez edi46 14 kwi 2007, 22:05
W pełni popieram Cię Aga ! Podobnie jak Ty zmagam się z tym draństwem już od dziecka, ale dopieo około 3 lata temu zaczęłam leczenie po solidnym ataku. Później przerwałam brać leki: Cital i Neurotop retard i wszystko wróciło! Nie zawsze mogę normalnie funkcjonować i jestem przekonana, że leki nap[radę mi pomogły. Dziś aytentycznie tęsknię do tych chwil, jakie przeżywałam na lekach. Ja naprawdę żyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Żyłam!!!!!!!!!!!!!!!!!! I wszystkim radzę podobnie do Agi, że z tego nie wyleczą ziółka!!!!!

Pozdrawiam Cię Aga!!!! :lol: ;) :D
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
13 kwi 2007, 01:07

Avatar użytkownika
przez kasztan 14 kwi 2007, 23:32
poki co ja tez ufam tym małym białym aniołkom... ale jestem uzalezniany od Imovane to jest okropne...!! :( :( :( :( :( :(
http://siemianswir.blog.onet.pl/
zapłodnij mnie szczęściem jak wiatr swym podmuchem zapładnia kwiaty...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
26 mar 2007, 15:11

przez Delilah 01 sie 2007, 22:40
Mnie pomógł za pierwszym razem.
Do you believe in a miracle?
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
06 cze 2007, 23:25

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 sie 2007, 23:46
mi pomogl tez za pierwszym razem dokladnie po 2 tygodniach!!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do