ALPRAZOLAM (Afobam,Alprox,Neurol,Xanax,Zomiren)

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy alprazolam pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
135
83%

Nie
15
9%

Zaszkodził
12
7%

 
Liczba głosów : 162

Re: Xanax

przez nika_kg 10 maja 2009, 21:30
Dziekuje Wam :) Jestem juz umowiona do psychologa :) Niechce stracic kolejnego mezczyzny w swym zyciu przez te moje nastroje ;/ chociaz jak kocha to zrozumie i poczeka czyz nie ?:) Ale za wczesny etap zwiazku aby mowic o milosci, raczej gdy nie zwieje okaże się wporzadku :) 3mam kciuki takze za Was, buziaki
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
10 maja 2009, 15:55

Re: Xanax

przez svart 11 maja 2009, 10:30
Sr są nawet fajne hehe zwłaszcza gdy weźmie się większą dawkę w stylu 2, 3 mg fajna fazka hehe
Moja lekarka powiedziała że jednak "czasem lepiej wypić kielicha niż brać te xanax-y" itp
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 kwi 2009, 17:29

Re: Xanax

przez nika_kg 11 maja 2009, 16:45
svart ja po jednej dawce 0,5 mg czułam "fazke" tyle, ze po takowej jak widze po sobie ciezko dojsc do siebie...mam nadzieje, ze lada dzien zapomne co to znaczy xanax ehhh
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
10 maja 2009, 15:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Xanax

przez svart 11 maja 2009, 18:52
No tak działa na twój orgaznim , to tak jak ci tam juz wczesniej radzili weś połowe z połowy :D , nie przepisali ci najsłabszych bo stwierdzili pewnie że na twoje objawy moze być za mało. Ja juz po 0,5 fazki nie czuje , ale i tak sporadycznie to biorę więc nie jestem tak uodporniony ale mimo wszystko strasznie szybko wzrasta toleracja orgaznimu na tę substancje ..., Moja kuzynka miała coś w stylu twoich napadów tylko ona w ogóle cała była sparażliwana, ja też miałem paraliże ciała w wyniku emocji, ale to samo mi przeszło, bez leków nawet. Jednak na depresje i zaburzenia nerwifcowe innego rodzaju to lepiej brać leki antydepresyne w stylu xanax czy tam jakis innych którymi mozna leczyć długo. Ja i tak nie jestem zwolennikiem długiego brania leków, bo co to za życie jak ma być ono uzaleznione od tabletki , trzeba nauczyć się walczyć ze samym sobą w głowie,
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 kwi 2009, 17:29

Re: Xanax

przez nika_kg 11 maja 2009, 19:02
Do tej pory uwazalam, ze depresja mi nie grozi...Z reguły jak juz widze , ze cos dzieje sie ze mna nie tak biore sie w garsc, wynajduje sobie multum zajec zeby nie myslec o glupotach...jestem doskonale zorganizowana gdy mam duzo na głowie, problem rodzi sie wtedy kiedy nadchodzi weekend lub jakies przeziebienie i sie stresuje...Ale to nie depresja tylko te je... lęki. Bede walczyc bez tych tabsow...Wczoraj na wieczor nie wziełam, w nocy zaczelo bolec mnie serce wiec polozylam sie na lewy bok, skuliłam i przeczekałam, trwało to ze 3 godziny ;/ zobaczymy co przyniesie kolejna noc...

Svart czy po jakims okresie brania tych leków można normalnie cieszyc sie zyciem? Nie byc ospałym? Mysleć tj przed ich zarzywaniem?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
10 maja 2009, 15:55

Re: Xanax

przez RafQ 12 maja 2009, 00:10
Nika_kg zażywanie antydepresantów z reguły przynosi sporą poprawę jak nie całkowity powrót do zdrowia.Grunt to trafić z lekiem i będzie dobrze.Ile je będziesz musiała zażywać zależy od tego jak będziesz się czuła.Wiadomo,że każdy chciałby normalnie funkcjonować bez leków,ale jak żadne metody nie skutkują czasami trzeba użyć tej metody aby powrócić do równowagi.
Sam Xanax wiele nie pomoże,gdyż on łagodzi na krótko objawy lęku i co najważniejsze nie nadaje się do długotrwałego leczenia ze względu na szybki wzrost tolerancji organizmu oraz uzależnienie.
Doraźnie działa znakomicie ale jeżeli chodzi o długotrwałe leczenie to tylko antydepresanty.

Pozdrawiam!
RafQ
Offline

Re: Xanax

przez svart 12 maja 2009, 19:08
nika_kg napisał(a):Svart czy po jakims okresie brania tych leków można normalnie cieszyc sie zyciem? Nie byc ospałym? Mysleć tj przed ich zarzywaniem?


Właśnie, można tylko trzeba determinacji, trzeba też mieć ten dobry dopasowany lek który to zadziała tak żebyś ty jak najlepiej się poczuła żebyś czuła poprawe. Ja od niedawna zarzywam te leki zaburzenia nerwicowe pewnie mam juz kilka lat w tamtym roku w szpitalu dopiero mi powiedziano co mi jest .. nerwica , przez rok nie zarzywałem leków ( no moze sporadycznie xanax jak juz nie mogłem wytrzymać bólu) ale co okazło się że nie jest tak łatwo z tego wyjść bez leków, na początek najlepiej własnie zacząć od leków i praca nad sobą czyli walka z chorymi myślami przykładowo. Praktycznie tak ciągiem to zarzywam coś od 2,5 miesiąca wczesniej xetanor , teraz sulpiryd słabe dawki , czuje poprawe. Nie jestem ci w stanie odpowiedzieć na pytanie ile taka poprawa moze trwać , jedni się uzalezniają i nie potafią bez tych leków żyć inni biorą pół roku, 2 lata i to bez leków juz przez długi czas czują się ok. Ja nie wiem jak będzię jak przestane brać za 3 miesiące dajmy na to, chodzi o to żeby doprowadzić funkcjonowanie mózgu do jakiejś stabilności, branie tabletek ma ci pozwolić na dojscie do siebie i prace nad sobą. Bo np : jeśli cały czas masz jakieś lęki , coś cię gnębi to nie masz czasu na pracowanie nad sobą tylko dołujesz się najczesciej jakimis zbędnymi rzeczami. Moge powiedzieć że przez tamten rok jak nie brałem tabletek to troche zmarnowałem czas bo trzeba z chorobą walczyć od razu a nie czekać aż się pogorszy,
Mimo tego daje radę też jestem studentem i jakoś z tym wszystkim sobie radzę jak zawsze , chodz nic mi się nie chce :P tak to jest na tym ostatnim roku studiów hehe
Powodzenia, ja ci radzę tak od siebie lepiej bierz jakieś leki , to cię nie zabije a może wzmocni
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
14 kwi 2009, 17:29

Re: Afobam

przez przemeqq 14 maja 2009, 14:30
Dzień dobry, to też mój pierwszy post na forum.
Moja przygoda z Afobamem zaczęła się w styczniu 2009. Ale od początku.
W 2007 zgłosiłem się na przeszkolenie wojskowe dla studentów, tam pani psycholog po krótkiej rozmowie stwierdziła że mam "zaburzenia nerwicowe" i "zaburzenia zdolności adaptacyjnych". Z wojska mnie zwolnili (akurat przed służbą zachorował mój tata).
Do wiosny 2008 jakoś funkcjonowałem (miałem w sumie tylko w stresie ucisk w gardle). Gorzej zrobiło się mniej więcej rok temu, wtedy zaczęły się zawroty głowy, potliwość, napady gorąca. Od pani neurolog dostałem zastrzyki na wzmocnienie (jestem wręcz chudej postury, wyniki badań wyszly jak najbardziej prawidłowe), dostałem też lek na zawroty (nazwy nie pamiętam, jakiś typowo neurologiczny). Dodatkowo stwierdzono przemęczenie.
Zawroty wkrótce minęły, został szum w głowie. Potem nadszedł czas komisji wojskowej i stwierdzono u mnie tylko jakieś zaburzenia osobowości, nerwicowych już nie.
A ponieważ szum nie mijał wybrałem się z początkiem roku do innej pani neurolog. Ta oprócz nilogrinu dała mi właśnie afobam 0,5 mg. Zaznaczyła od razu, że mam brać tylko jak będę czuć się niepewnie, bo to silny lek uzależniający, mam też nie prowadzić samochodu (zresztą i tak to już dawno porzuciłem przesiadając się na rower) i przebywać na powietrzu.
Do tej pory (5 miesięcy) szum mam, nie jest zbyt dokuczliwy. Mam też lekki ucisk w gardle czasami (głównie przy stresie). Łącznie zużyłem 7 tabletek. Po zażyciu pierwszej mnie zmuliło, ale z drugiej strony czułem się rewelacyjnie (potrafię spojrzeć komuś prosto w oczy, więcej mówię). Potem raczej innych dolegliwości nie miałem ( z tym, że zaznaczam, że biorę tylko doraźnie w/g zaleceń - raczej jestem spokojny, rzadko kiedy mnie ktoś/coś wytrąca z równowagi, wtedy raczej bluźnię ;))
Depresji ani podobnych stanów nie stwierdzono, chodzę raczej uśmiechnięty, co najwyżej nie chce mi się iść na zajęcia czy się uczyć :)

również dziekuje za cierpliwość i przeczytanie tego przydługiego posta,
pozdrawiam
Przemek
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 maja 2009, 13:47

Re: Afobam

przez miko84 14 maja 2009, 22:27
Dziękujemy za podzielenie się Waszym doświadczeniem z tym lekiem :) Co nie zmienia faktu, że benzo to gów.. ;)
miko84
Offline

Re: Afobam

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 maja 2009, 11:54
przemeqq, to, że chodzisz uśmiechniety, etc... to jeszcze nic nie znaczy. To zewnętrzna otoczka - najważniejsze to jak się czujesz wewnątrz. Opisz to dokładniej. Tylko może w innym temacie - nie o lekach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Xanax

Avatar użytkownika
przez Bialy 28 maja 2009, 17:40
Xanax to potężna moc :smile: Jeszcze nie miałem takiego doła ani takiego stanu lękowego, którego ten lek nie ogarnąłby w ciągu godziny. Niestety uzależnia, więc dłuższa kuracja nie wchodzi w grę. Biorę go tylko, gdy naprawdę muszę.
Boże, błogosław Xanax!
"Kto wierzy w wolność woli, ten nigdy nie kochał i nigdy nie nienawidził."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 maja 2009, 16:07

Re: Afobam

przez Majka26 30 maja 2009, 13:09
Hej,mam brac ten lek doraznie na lęki-czy on mi pomoze?a lęki nie wiem od czego mam,po prostu taki lęk z niczego
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
14 sty 2009, 10:33

Re: Afobam

przez Grubcia 30 maja 2009, 15:02
Pomoze ,na pewno,mi zawsze pomaga.
Grubcia
Offline

Re: Zomiren

przez Ja;) 30 cze 2009, 20:03
Hej :)
No i tak zbierałam się dwa miesiące i w końcu dziś w kryzysowej sytuacji wyłupiłam z opakowania zomiren i nie zastanawiając się, łyknęłam.
Na początku trochę mnie oszołomiło, ale potem BYŁO CUDOWNIE!! Już nie pamiętam kiedy byłam taka radosna, kiedy nic mnie nie denerwowało, kiedy nie musiałam oglądać się za siebie w autobusie i na ulicy itd.
Ale sielanka minęła i znów siedzę smętna i wystraszona. A no i przez kilka chwil tak dziwnie biło mi serce (to normalne przy takim leku, tak?).
Tabletki te dostałam przypadkiem od neurologa na wyciszenie, a w ulotce wyczytałam, że mogą też pomóc mi na moje lęki, o których w zasadzie nikt nie wie :) I dziś pomogło. Działał gdzieś ok. 4 godzin.
Mam Zomiren 0,25 mg (30 tabletek). No i mam pytanie, czy jest jakiś przedział godzin między kolejnymi tabletkami? Bo niby miałam je brać dwa razy na dobę, ale może jest bardziej sprecyzowana minimalna granica między kolejnymi dawkami leku (na ulotce nic nie ma)? I od kogo potem mogę ewentualnie dostać receptę? Nie chodzę do psychologa ani do psychiatry, neurolożka, która mi to wypisała, przyjmuje na wizyty prywatnie i trzeba długo czekać nim się do niej dostanie, bo to dobry lekarz.
Z góry dziękuję za odpowiedzi :)
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
18 maja 2009, 03:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 27 gości

Przeskocz do