ESCITALOPRAM(Lexapro,Lenuxin,Depralin,Mozarin,Escitil,Elicea

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
156
58%

Nie
75
28%

Zaszkodził
36
13%

 
Liczba głosów : 267

Re: Lexapro.

przez haryrama 27 maja 2010, 21:00
Witam
Mam 58 lat. Popadam w stany depresyjnie, myślę głównie pesymistycznie.
Lekarz przepisał mi LEXAPRO. Początkowo mam brać pół tabletki, później całą.

LEXAPRO biorę od czterech dni. Dawka pół tabletki dziennie. Biorę wieczorem.

Po drugiej połówce zaczęło mnie kłuć serce. Boli mnie ciągle cała lewa strona.
Mam suchości w ustach, drętwieje mi język. Strasznie się pocę.

Czy to normalne objawy? Czy może odstawić ten lek?

Pozdrawiam
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 maja 2010, 20:53

Re: Lexapro.

przez vigvgnom 27 maja 2010, 22:33
Nie odstawiać,brać!
Ja biorę już prawie 3 miechy i jeszcze nie działa,to znaczy działa,ale w sposób,o jakim nie chcielibyście wiedzieć,a zresztą i tak nie powiem,bo mam zakaz straszenia.
Należy czekać przepisowe 12 tygodni.
I tak mały sukces,wraca mi czucie w obrębie głowy,bo wcześniej go nie było.Z jednej strony jest to dobre,a z drugiej - łepetyna boli jak oszalała.
No i nie wytwarza nowych impulsów,może tak z jeden nowy na dzień.
Jak zadziała,to 6 miesięcy i wysiadam z tych narkotyków raz na amen.
Dobranoc,
Tomasz
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
27 maja 2010, 15:45

Re: Lexapro.

przez fobia 27 maja 2010, 23:05
haryrama, a masz możliwość konsultacji ze swoim lekarzem ? może to są tylko objawy 'wkręcania się' leku
Offline
Posty
2243
Dołączył(a)
12 wrz 2008, 01:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: DEPRALIN

przez NatNat 28 maja 2010, 16:30
Biorę go od tygodnia podczas śniadania(10mg) i co zauważyłam:

-zaczyna działać po około godzinie, ma się po prostu dziwne odczucie, że coś się zaczyna dziać

-łagodzi moje zachowanie ... trochę to straszne, bo zawsze o coś poproszona mówiłam "nie mam ochoty", a teraz to po prostu robię. Szkoda tylko, że czuję się jak robot, wszystko robię mechanicznie... no ale robię, co do niedawna było niemożliwe - ale mimo wszystko sztuczność mojego działania mnie trochę przytłacza

-mam wrażenie że w czasie najsilniejszego działania leku mam problemy ze zdaniami wielokrotnie złożonymi ... innymi słowy, nie jestem w stanie niczego przeczytać ze zrozumieniem, czuję się lekko ogłupiała

-miałam kilka chwil gdzie czułam oderwanie od ciała i nie mogłam uwierzyć, że te ręce są moje, niemiłe uczucie i brzmi jak z bajki

-ogólnie pomaga, uspokaja itp ... ale ja chyba spodziewałam się cudownego leku, który zmieni mi jakoś hierarchie wartości, wiem że to naiwne i głupie myślenie, w końcu od tego jest terapia a nie lek

-na wieczór przestaje działać i zostaje sama z tym bezsensem, poza tym moja mama co chwile pyta czy już jestem zdrowa, bo biorę leki, więc powinnam tryskać szczęściem, oj gdyby to było takie proste , ale przyznaje, że też miałam nadzieję na taki efekt brania leków. A pusta jak była tak jest.
NatNat
Offline

Re: DEPRALIN

przez Shadowmere 28 maja 2010, 16:35
NatNat, każdy ma taką nadzieję przed swoim pierwszym lekiem:)
Bierzesz cos jeszcze oprócz depralinu?
Shadowmere
Offline

Re: DEPRALIN

przez NatNat 28 maja 2010, 16:46
Hej Shadowmere
O 21:00 biorę jeszcze Kwetaplex (w ulotce napisane, że na schizofrenie :shock: ) oraz Depakine.
Ja ogólnie dobrze reaguje na te leki, ale fizycznie, bo nie mam żadnych strasznych skutków ubocznych (oprócz senności i otępienia). Ale w główce jak było tak jest, szkoda mi samej siebie, eh.
Moja pani psychiatra powiedziała, że będę je brała przez miesiąc, ale dziś rano z nią rozmawiałam telefonicznie (taka kontrola jak reaguje na leki) i ona mi stwierdziła, że mam się zgłosić jak leki zaczną się kończyć, bo nie można dopuścić do przerwania zażywania leków. Najpierw mi zrobiła nadzieję, że w miesiąc z tego wyjdę (a ja naiwna złapałam się tego), a teraz mnie straszy dłuższym leczeniem farmakologicznym. Ale w sumie się jej nie dziwię, jakby mi do gabinetu weszło takie trzęsące, zapłakane coś też bym faszerowała lekami, żeby na mnie nie było, że sobie pacjent coś zrobił bo był bez leków.
NatNat
Offline

Re: DEPRALIN

przez Magdaa 28 maja 2010, 16:47
Jem od 10 dni 5mg. Od środy będę jeść 10mg. Do tego jem codziennie 0,5mg benzo SR do wtorku.


Yyy... pierwszy tydzień ogromna senność, bóle wszystkiego, bóle głowy (chociaż wcześniej też bolała), dwa omdlenia plus lekka derealizacja przy jednym, dzięki Bogu chwilowa-> całkowity brak apetytu, osłabiony organizm, trochę nasilony lęk pomimo benzo (przed braniem ssri właściwie już nie miałam lęków). Poza tym trochę ciężko mi się myślało, dni mi się pier..liły itp :lol:

Teraz od kilku dni fizycznie czuję się jak przed braniem- mało siły, mało energii, ot zwyczajnie... psychicznie też zwyczajnie, tylko lęki w godzinach ok 14-16. Lekkie ćmienie głowy, ale lekkie i rzadko już.
A poza tym to jakbym nic nie jadła się czuję.

Plusy- czuję się sobą! Tak jak przed braniem leku (za pierwszym razem jedząc ssri czułam się jak robot, bardzo lipne uczucie).

Pzdr :smile:

[Dodane po edycji:]

A, i duży plus! Jestem spokojniejsza tzn mniej się wkur..iam i szybciej mi przechodzi :great:

[Dodane po edycji:]

p.s. Pełne działanie zobaczymy za 2,5 miesiąca dopiero, więc cudów się na razie nie spodziewam.

[Dodane po edycji:]

NatNat napisał(a):Hej Shadowmere
Moja pani psychiatra powiedziała, że będę je brała przez miesiąc, ale dziś rano z nią rozmawiałam telefonicznie (taka kontrola jak reaguje na leki) i ona mi stwierdziła, że mam się zgłosić jak leki zaczną się kończyć, bo nie można dopuścić do przerwania zażywania leków. Najpierw mi zrobiła nadzieję, że w miesiąc z tego wyjdę (a ja naiwna złapałam się tego), a teraz mnie straszy dłuższym leczeniem farmakologicznym.


Miesiąc? :shock: :lol:
Acha. Muszę Cię zmartwić. Te leki zaczynają w pełni działać po ok 3 miesiącach, a pełne leczenie trwa rok-dwa (zależy). Nie wolno z dnia na dzień tego odstawić bo może się skończyć tragicznie.
Magdaa
Offline

Re: DEPRALIN

przez NatNat 28 maja 2010, 16:57
Magdaa napisał(a):
p.s. Pełne działanie zobaczymy za 2,5 miesiąca dopiero, więc cudów się na razie nie spodziewam.


Mało to pocieszające, ale z drugiej strony dałaś mi nadzieję, że może będzie lepiej. Chociaż muszę przyznać, że cieszę sie, że nie mam tylu objawów co ty Magdaa. Taka dla mnie pociecha
Ah! W godzinach popołudniowych szwankuje mi trochę wzrok, nawet teraz muszę mrużyć oczy gdy to piszę, na szczęście nie jest to bardzo uciążliwe.
Ja ogólnie jestem zaskoczona działaniem leków, sądziłam że one rozprawiają się bardziej z głowa a na mnie działają tylko fizycznie - po prostu spodziewałam się czegoś innego. Przyznaję nie czytałam wcześniej o tych lekach żadnych artykułów, teraz żałuję bo może wtedy nie miałabym tak złudnych nadziei na lepsze dni. Trudno.

Magdaa no właśnie ja nic o tych lekach nie wiem (tyle co z ulotki) i żyję nadzieja, że pomogą mi z dnia na dzień. Po prostu. Poza tym jak jestem u psychiatry to ledwo kontaktuje(mogłam ją źle zrozumieć z czasem leczenia) bo taka roztrzęsiona jestem. Mięczak ze mnie. Ale pamiętam jak obiecała mi, że za miesiąc będę inna osobą! Ja jej nadal wierzę, choć co chwila nachodzą mnie wątpliwości.
Ostatnio edytowano 28 maja 2010, 17:02 przez NatNat, łącznie edytowano 1 raz
NatNat
Offline

Re: DEPRALIN

przez zdesper 28 maja 2010, 17:02
p.s. Pełne działanie zobaczymy za 2,5 miesiąca dopiero, więc cudów się na razie nie spodziewam.

Pełne działanie ssri występuje po 7-14 dniach kiedy to lek osiąga maksymalne stęzenie.Po 2.5 miesiąca pewnie zorientujesz sie jak dużo zmienilas w zyciu od momentu kiedy zaczal dzialac lek:p
zdesper
Offline

Re: DEPRALIN

przez Magdaa 28 maja 2010, 17:04
Widzę, że od niedawna chorujesz ;) Na co je bierzesz? Ja na nerwicę lękową, fobię społeczną i lęk napadowy. Brałam te SSRI już dwa lata temu, ale odstawiłam bo stałam się po nich agresywna itd (tak może się dziać u ludzi młodych).
Potem dwa lata nic nie brałam i teraz wracam do SSRI bo w sumie dobrze się czułam, ale męczy mnie fobia społeczna i lęk napadowy co ok 4 miesiące mam atak. Dlatego znowu biorę leki i chcę iść na terapię :P Poza tym chcę zajść w ciążę, więc chcę się najpierw podleczyć.

Za pierwszym razem jak je brałam to byłam w tragicznym stanie, one mi życie uratowały. Leki SSRI (min Depralin, swoją drogą to to samo co Lexapro) mają to do siebie, że najpierw człowiek czuję się gorzej, a potem super. Dlatego tak naprawdę dobrze będziesz się czuć za kilka tygodni, a pełne działanie leku zobaczysz za ok 3 miesiące. I niestety, ale takie leczenie przeważnie trwa min. rok, aby skutek był dość trwały (tzn abyś czuła się ok także po odstawieniu), no i trzeba iść na psychoterapię.
Nie wolno leku ot tak nagle odstawić, może się pojawić zespół odstawienny itd, nic dobrego.
Dziwię się, że lekarz Cię nie uprzedziła że leczenie jest długoterminowe :/ :? Tych leków nie bierze się miesiąc, nie można się w miesiąc wyleczyć :/ :? Długa droga przed Tobą.

Zdesper- każdy lekarz Ci powie że pełne działanie leku jest po ok 3 miesiącach. Ja zresztą też jem ssri już kolejny raz, i ani teraz, ani wtedy po 7 dniach nie czułam działania poza skutkami ubocznymi.
Magdaa
Offline

Re: DEPRALIN

przez Shadowmere 28 maja 2010, 17:10
No to ja jestem kimś wyjątkowym :P bo pelne dzialanie leków ujawnialo się u mnie zawsze po 3 miechach (sertra,fluo).wyjątkiem byla paroxetyna,ale zaczelam ją od razu(bez przerwy) po fluo.
Ciekawe w takim razie dlaczego psychiatra zawsze na mnie się wydziera,że za szybko odstawiam?
:shock: skoro tydzien-2 ujawnia pelne dzialanie terapeutyczne,to robię jak trzeba :bezradny:

aa.ja mam bpd.u mnie trzeba dlużej czekac na efekty,2-3 miesiące wlasnie.tak na wikipedii jest napisane 8)

NatNat,miesiąc to malutko,leki bierze się dłużej..chociaż jesliby sluchac tego co zdesper pisze to ja jestem lekooporna i nie ma dla mnie już nadziei :why:

Za terapią się rozejrzyj.Z tego co czytalam o Tobie może Ci byc potrzebna...Pozdrawiam.
Shadowmere
Offline

Re: DEPRALIN

przez NatNat 28 maja 2010, 17:22
Magdaa napisał(a):Widzę, że od niedawna chorujesz ;) Na co je bierzesz?
(...)
Za pierwszym razem jak je brałam to byłam w tragicznym stanie, one mi życie uratowały.
(...)
Dziwię się, że lekarz Cię nie uprzedziła że leczenie jest długoterminowe :/ :? Tych leków nie bierze się miesiąc, nie można się w miesiąc wyleczyć :/ :? Długa droga przed Tobą.


Na depresję (z podejrzeniem CHAD - o ile dobrze pamiętam z tego co mi powiedziała). A taki nastrój mam już od kilku lat, ale teraz osiągnął poziom krytyczny, nawet moja mama stwierdziła, że nigdy ze mną tak źle nie było. Po takich "dołach" zawsze miałam wesoły okres więc myślałam, że to po prostu jakieś wahania nastroju, które nieźle dają mi w kość, ale jakoś się trzymałam, ale teraz już nie mam na to siły.
Ja chyba te leki dostałam bo powiedziałam wprost mojej psychiatrze (tak to się odmienia?), że lepiej ze sobą skończyć, bo już dłużej tak nie wytrzymam.
Mam nadzieję, że to ja po prostu nie dosłyszałam, że to leczenie długoterminowe, bo masz rację o takim czymś trzeba informować. Skąd ja wezmę pieniądze na te wizyty i leki jak nie mam sił do życia a co dopiero do pracy zarobkowej, a na garnuszku mamy czuje się jak pasożyt - nie ma to jak samej się nakręcać w swojej beznadziejności.

Shadowmere dzięki. Zabawne, ale moja mama próbuje znaleźć mi psychologa ... takiego który by nie znał nas z nazwiska a to trochę trudne. A stąd taka selekcja psychologa/psychoterapeuty, bo moja mama ma jakąś paranoje, że będziemy obiektem plotek. W sumie ja też nie chciałabym iść do specjalisty, który na dzień dobry powie mi "Oooo znam pani mamę". Aha.


Ooo offtop :oops:
NatNat
Offline

Re: DEPRALIN

przez Magdaa 28 maja 2010, 17:24
Shadowmere napisał(a):NatNat,miesiąc to malutko,leki bierze się dłużej..chociaż jesliby sluchac tego co zdesper pisze to ja jestem lekooporna i nie ma dla mnie już nadziei :why:
.


Nie jesteś lekooporna! A Zdesper pisze głupotki :P Jasne, że można czuć działanie leków już po kilku tygodniach, ale ich pełne działanie widać po ok 3 miesiącach, dlatego nie wolno odstawiać wcześniej 'bo nie działa'. No nie działa, nie działa, a co ma działać... A na początku to może być tylko gorzej ewentualnie :/ :?
I nie ważne czy masz bpd czy nie- musisz tyle czekać, ja też :P

[Dodane po edycji:]

NatNat napisał(a): Po takich "dołach" zawsze miałam wesoły okres więc myślałam, że to po prostu jakieś wahania nastroju, które nieźle dają mi w kość, ale jakoś się trzymałam, ale teraz już nie mam na to siły.

Tym się charakteryzuje CHAD- choroba afektywna dwubiegunowa. Czyli depresja przeplatana z manią.

NatNat napisał(a):a chyba te leki dostałam bo powiedziałam wprost mojej psychiatrze (tak to się odmienia?), że lepiej ze sobą skończyć, bo już dłużej tak nie wytrzymam.

Leki dostałaś bo trzeba się leczyć :smile:

NatNat napisał(a):Mam nadzieję, że to ja po prostu nie dosłyszałam, że to leczenie długoterminowe, bo masz rację o takim czymś trzeba informować. Skąd ja wezmę pieniądze na te wizyty i leki jak nie mam sił do życia a co dopiero do pracy zarobkowej, a na garnuszku mamy czuje się jak pasożyt - nie ma to jak samej się nakręcać w swojej beznadziejności.

Nie chcę Cię straszyć, ale z leczeniem CHAD sprawa wygląda inaczej niż z nerwicą... Leczenie może być naprawdę dłuuuuugie... Ale to już Twój psychiatra o tym będzie decydować. Spokojnie, leki zaczną działać to i do pracy pójdziesz. No i ponoć w leczeniu CHAD branie leków jest ważniejsze od terapii- chyba? Pogadaj z Robert666 z forum, to nasz ekspert od CHAD ;)

NatNat napisał(a):Shadowmere dzięki. Zabawne, ale moja mama próbuje znaleźć mi psychologa ... takiego który by nie znał nas z nazwiska a to trochę trudne. A stąd taka selekcja psychologa/psychoterapeuty, bo moja mama ma jakąś paranoje, że będziemy obiektem plotek. W sumie ja też nie chciałabym iść do specjalisty, który na dzień dobry powie mi "Oooo znam pani mamę". Aha.


Dziwną masz mamę :? Psychoterapeutę wybiera się po tym czy jest skuteczny, a nie po to czy Cię zna. Idz na terapię na NFZ i do psychiatry, skoro nie masz kasy na leczenie prywatne.
Magdaa
Offline

Re: DEPRALIN

przez Shadowmere 28 maja 2010, 17:34
Magdaa, TRUE ... LOVE
:105:
NatNat, a jestes z małego miasteczka,czy poprostu Twoja mama ma dużo znajomych w świecie psychospecjalistów? ;)
Ehh.Co do bycia na garnuszku,to wiem co czujesz,bo też chwilowo jestem :roll: Od kilku miesięcy nie pracuję zarobkowo,bo poprostu nie mam sily,boję się,ledwo co wstaje z łóżka.
A co do leków widzisz-zdania są podzielone,wokol tego tematu zawsz bylo i będzie pelno kontrowersji.Podzielam jednak zdanie Magdy,że musi minąć sporo czasu by można bylo ocenić skutecznosc danego specyfiku.Jedynym preparatem ktory dziala na mnie po tygodniu jest Agmentin,antybiotyk :pirate:
Shadowmere
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do