Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez magdalena4 25 paź 2006, 15:09
Cześć!
Pisze do ciebie,bo cie rozumiem co przezywasz. Absolutnie nie chce cie martwic i wkrecac czegos, ale zanim zachorowalam na nerwice lękową w takim stanie jak ty chodzilam z rok. Ciągle mnie wszystko wkurzało, denerwowałam sie bardzo, krzyczałam i złosciłam się z byle powodu, obrażałam sie też z byle powodu i czesto ryczalam, nie moglam si z nikim tez dogadać. Miałam też często kłucia w klatce piersiowej, ale cały czas wogole sie nad tym nie zastanawialam dlaczego tak sie zachowuje i czuje. Ważne, ze jakos moglam funkcjonowac i tyle. Gdy zachorowalam na nerwice, ktora mnie do dzis przesladuje, zrozumialam, ze ja sama doprowadzilam siebie do teakiego stanu. Moge ci tylko doradzic, abys zastanowiła sie moze dlaczego tak reagujesz i tak sie czujesz, musisz chyba zacząc pracowac nad sobą, uspokoic się, roziazac jakies problemy, ktore napewno to wywołują, jesli juz dosc dlugo jestes w takim stanie moze udaj sie do psychologa, po co sie pogłebiac w taki stan. Pozdrawiam
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
14 maja 2006, 20:33

Avatar użytkownika
przez TOFIK 25 paź 2006, 15:33
co oznacza "ostatnio"? ile to. miesiąc, rok? może póki co nie ma co się nakręcać nerwicą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:45
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 paź 2006, 16:37
Malcolm napisał(a):
Piotrek napisał(a):Po prostu każdy z nas jest w pewnym stopniu onieśmielony przez dziewczyny.


Rozwiń to bo kompletnie tego nie rozumiem. :?:


Po prostu wydaje mi się że to się nie wiąże bezpośrednio z nerwicą. Każdy z nas nie znaczy każdy na tym forum tylko każdy facet przechodzi to albo ma to za sobą. Suzuki po prostu przejmuje się że może źle wypaść przed jakąś dziewczyną. I wydaje mi się to normalne. Sam mam coś takiego nawet w zwykłych rozmowach - szczególnie im bardziej jakaś dziewczyna mi się podoba tym bardziej się denerwuję. Coraz częstsze kontakty z dziewczynami stopniowo niwelują ten problem aż w końcu on zanika. Więc nie ma się co przejmować, tylko trzeba więcej z tymi dziewczynami gadać i samemu stwarzać okazje do rozmów. Może się mylę ale osobiście jestem przekonany że to na tym polega.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 paź 2006, 16:52
Witaj!

Większość ludzi w obecnych czasach żyje pod presją nauki, pracy itp. itd. Napisałaś że uparcie dążyłaś do swojego celu - więc jesteś osobą ambitną. A zauważyłem na tym forum że najciężej jest osobom wrażliwym i/lub ambitnym i właśnie te osoby popadają w nerwicę. Nie jestem w stanie określić czy masz nerwicę czy nie bo czuję się trochę niekompetentny do takich stwierdzeń, szczególnie że od niedawna jestem na tym forum. Może inni bardziej doświadczeni forumowicze coś więcej o tym napiszą. Widzę że twoje nerwy biorą się z twojej ambicji i uporu w dążeniu do jakiegoś celu. Pewnie nie znosisz porażki ani nawet myśli o porażce. Przepraszam jeśli się mylę ale może mam rację jeśli tak to czytaj dalej. Życie składa się zarówno z sukcesów i porażek i nie ma człowieka który by zaznał smaku jednego bez poznania smaku tego drugiego. Musisz pogodzić się z tym że w twoim życiu były, są i będą zarówno porażki jak i sukcesy. Amerykanie wymyślili 2 fajne stwierdzenia: "Don't worry, be happy", czyli śmiej się i ciesz mimo wszystko bo zadręczanie się porażkami i tak nic nie zmieni i "Be cool" czyli przyjmuj porażki chłodno i bez nerwów wtedy nie będą dla ciebie tak dotkliwe. A jeszcze jedno: "ręce się trzęsą, czasami tak mnie kłuje w klatce piersiowej że szkoda gadać 9 a wiem że z serduchem jest ok) no i zatyka mnie tak że oddech ciężko złapać" dosłownie jakbym słyszał sam siebie. Może te 2 dewizy pomogą ci wybrnąć z tego problemu? Spróbuj - nigdy nie zaszkodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Witam to ja załamany Tomala!!!!!!!!!

przez KINDLA 25 paź 2006, 19:44
Witam wszystkich z forum jestem nowy na tej stronie proszę o pomoc,nie wiem co mam robić...Tomasz
Witam !!!Jestem nowy od 10 lat zmagam się z nerwicą już było dobrze i nadal wszystko powróciło nie wiem co mam robić jestem załamany.Mam mdłości,bóle brzucha,żołądka,biegunka.Jak ktoś może niech napisze mi jakieś wskazówki.Pozdrawiam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 paź 2006, 14:09
Lokalizacja
WARSZAWA

Avatar użytkownika
przez IceMan 25 paź 2006, 20:01
Jeśli masz tą jedną na oku to działaj bo nie wiadomo kto jeszcze ma ją na oku. Akurat co do dziewczyn ja mam takie szczęście że wszystkie które mi się kiedykolwiek podobały miały już swoich chłopaków :? trochę irytujące...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Ins 25 paź 2006, 20:30
moze powinnaś brać jakies leki poza terapia ktore pomogłyby zmniejszyć objawy.W ogole z czego wynikaja Twoje lęki czy znasz ich przyczynę?
Tutaj na forum wszyscy maja podobnie wiec bez obaw pisz o tym.
Co do chłopaka to nie możesz tego ukrywać ,że tak sie czujesz powinnas raczej mu o tym powiedzieć.Zwiazek polega na szczerosci, ukrywanie problemów nie pomoże.

pozdrawiam
Ins
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
06 mar 2006, 15:46

przez Pachulka 25 paź 2006, 20:53
hmmm powiem Wam że może coś w tym jest..... choć niepecjalnie się chyba porażkami znaczy nie jest tak że staram się je zbagatelizować ale po prostu ... nie przez to się denerwuję ... może faktycznie musze nad tym głębiej pomysleć/... a co do czasau w jakim te objawy występuja... to ok pół roku z tym że w ciągu ostatniego miesiąca bardzo sie nasiliły....
:cry:
Chciałam również Wam z góry podziękować za zainteresowanie i odpis... naprawdę wiele to dla mnie znaczy :smile:
Pachulcia
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:13

przez Kathy 25 paź 2006, 21:18
No,no,no ja tez tak zaczynałam...później pojawiły się objawy fizyczne...Mój sposób na nerwice był traki:zrobiłam badanie krwi,rentgen klatki piersiowej,EKG...Wszystko po to ,aby móc sobie tłumaczyć,że tak na prawde to jest nerwica a nie jakaś zmyślona przeze mnie choroba...dzisiaj borykam się "tylko" z dusznościami(najczęściej) i kolataniem serca...Nie powiem ze dobrze się z tym czuje ale musze jakoś sobie z tym radzić...Psycholog jesli jest dobry to ci pomoże.Nie radze tabletek.pozdrawiam cię i życze cierpliwości choć bardzo trudno o nią w nerwicy...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 paź 2006, 22:28

przez kamka 25 paź 2006, 21:29
witam mam pytanie dalej macie problemy z uszami chodzi mi o szum jak by bilo serce i bebenek drgal ja mam tak przez 8 miesiecy przez caly czas bardzo mi to przeszkadza bo dostaje leki przez te szumy totalny horror :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
17 lut 2006, 12:26

przez Agathy 25 paź 2006, 22:18
Zgadzam się, w nerwicy bardzo trudno być cierpliwym, ale trzeba sobie jakoś radzić, bo można zwariować!
Artek nie wymiękaj, wierzę, że sobie z tym poradzisz i dasz radę. Wizyta u psychologa lub u psychiatry jak najbardziej konieczna! Pozdrawiam :)
Człowiek docenia uroki codziennego życia,
kiedy budzi się z koszmarnego snu
albo kiedy po raz pierwszy wstaje z łóżka po chorobie.
Dlaczego nie uświadomić sobie tego teraz?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 paź 2006, 18:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do