Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Minhoi 18 kwi 2006, 12:49
Też nie wiem co mam o tym myśleć... czy to ma rzeczywisty związek z nerwicą?
A może to zwykłe życiowe problemy między ludźmi? Nie bardzo rozumiem jakiej porady potrzebujesz?
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez legacy 18 kwi 2006, 12:51
mam podobnie, dochodza do tego 'zawieszenia' na pewien czas i trudnosci z koncentracją, do tego czasami dopada mnie taka jakby euforia jak bym zapodal sobie dobra kreske, chce mi sie skakać i wogole czuje niezwykly power nawet serce sie uspokaja i zaczyna bić normalnie , ale to trwa gora 15-20 minut a potem znowu na dół, dreszcze, otępienie :/ ... >
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 23:29

przez VaBoom 18 kwi 2006, 13:01
Jak rozpierd#### się mój związek, to nasiliły się objawy nerwicy. Bardzo się nasiliły :/
Sytuacje masz faktycznie stresującą, więc to też może być jakoś połączone. Ale postaraj się z tym walczyć i mówić sobie, że Cię to nie rusza.
My body on the floor - a Kodak moment
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 mar 2006, 15:17
Lokalizacja
Gliwice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez DOC PABLO 18 kwi 2006, 13:12
no włąsnie - i czy masz na to jakiś przepis , albo coś? , czy jakiś lek.
meczy to strasznie ,bo psychicznie nawet się nie źle czuje , ale fizycznie jakbym niedowidział itp ,
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:07

Avatar użytkownika
przez casiulek 18 kwi 2006, 13:29
Nie warto się zadręczać i doszukiwać nowych chorób, u mnie około 4 lata temu stwierdzono nerwice wegetatywna, po wszystkich badaniach, leżeniu w szpitalu itp. wszystkie choroby podejrzewali ale badania wychodziły później okej, a ja miałam coraz to nowe objawy, niestety nie pociesze Cię tym że to minęło w moim przypadku trwa i trwa i czasem myślę że już tak zostanie, ale nie możesz sobie tak wkręcać, wg mnie ważna jest terapia, ja się męczyłam sama ponad 2 lata i tylko było gorzej i gorzej, też miałam perypetie z psychoterapeutami bo niektórzy okazywali się beznadziejni ale w końcu znalazłam odpowiedniego specjalistę chodzę na terapie i póki co nie jest gorzej a to już dla mnie coś, musisz zacząć coś z tym robić i naprawdę nie warto czekać tak długo jak ja.
Myślę że im wcześniej zdecydujesz się walczyć a nie popadać w coraz to nowe wymysły tym lepiej, będzie dobrze zobaczysz.
„Wszystko zmienia się na przemian raz jest dobrze a raz nie, słońce wschodzi i zachodzi zawsze w każdy inny dzień, będzie dobrze jeśli zechcesz jeśli tylko tego chcesz…”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2006, 12:16

przez Pat 18 kwi 2006, 13:35
Problem w tym, że ja mam zajęcia i bardzo się staram o tym nie myśleć. Tylko od 4 miesięcy mam masę nieprawdopodobnych objawów i zwyczajnie nie umiem o tym zapomnieć. Jedyne co uwielbiam (co też jest chore) to czytanie, że jakaś biedna osoba też ma objawy somatyczne. Wtedy miewam chwilę, że wierzę że to nerwica a nie rak. Oczywiście jestem umówiona na psychoterapię do nowego psychologa, ale zupełie nie wierzę w rezultaty.
Pat
Pat
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 kwi 2006, 20:45
Lokalizacja
gdynia

przez adi 18 kwi 2006, 13:47
witam ponownie wasze opinie wepchneły we mnie troche optymizmu i postanowilem pujsc do lekaza .udalo sie ale to byl koszmar odrazu po wejsciu do gabinetu zalal mnie strzaszliwy pot cisnienie mi skoczylo zatkalo mnie i nie wiedzialem od czego zaczac po krutkiej rozmowie lekaz odrazu stwierdzil ze mam nerwice i dobrze ze przyszlem na razie dal mi tylko skierowanie na badania podstawowe OB MORFOLOGIA GLIKEMIA I TS4 chociaz nie wiem co to jest pujde z wynikami w piatek i sie dowiem czy wszystko ok i co najwazniejsze zaczne sie wkoncu leczyc .Mam nadzieje ze sie uda :)

[ Dodano: Wto Kwi 18, 2006 1:55 pm ]
no i oczywiscie moje kochanie mnie do tego zmusilo z samego rana smsami zebym poszedł :lol:

[ Dodano: Wto Kwi 18, 2006 1:55 pm ]
no i oczywiscie moje kochanie mnie do tego zmusilo z samego rana smsami zebym poszedł :lol:
adi
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
16 kwi 2006, 13:47

Avatar użytkownika
przez casiulek 18 kwi 2006, 14:01
Ja także nie wierzyłam i szczerze mówiąc to chyba nadal nie wierzę, ale chodzę bo to powoduje że jakoś wytrzymuje kolejny tydzień , są oczywiście okresy że da się zapomnieć o tym , objawy znikają na jakiś czas, zawsze kiedy myślę że już będzie lepiej, że sobie jakoś radzę przychodzi jakiś dzień i nie wiadomo dlaczego zaczynam od początku, Ty masz to szczęście moim zdaniem że tak wcześnie zaczynasz z tym walczyć zaczynasz terapie bo powiem Ci że po 4 latach to ja się boje po prostu wszystkiego bez wyjątku, i to jest dopiero straszne ,ale wierze w to że to przezwycięże i że to minie, i wierzę że Tobie także się uda, moim zdaniem najważniejsze to próbować przestać o tym myśleć cały czas i zająć się czymś , mnie Np pomaga wychodzenie do ludzi słuchanie co się dzieje w ich życiu i w ogóle wtedy zapominasz na chwile o sobie, ja w przeciwieństwie do ciebie nie mam żadnych zajęć mam rok przerwy w nauce i nie pracuje , a to powoduje że niczym się nie zajmuje i cały czas myślę o chorobach lękach obawach przed wszystkim. ale wierze że Ci się uda bo szybko zareagowałaś i już niedługo będzie lepiej:)
„Wszystko zmienia się na przemian raz jest dobrze a raz nie, słońce wschodzi i zachodzi zawsze w każdy inny dzień, będzie dobrze jeśli zechcesz jeśli tylko tego chcesz…”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
18 kwi 2006, 12:16

Avatar użytkownika
przez Faun 18 kwi 2006, 14:20
Tak gwoli ścisłości, jest to nerwica hipochondryczna.
http://www.resmedica.pl/zdart8993.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
20 mar 2006, 15:43
Lokalizacja
z Lasu

przez edka 18 kwi 2006, 14:25
Minhoi jestem tu nowa- niedawno sie dowiedzialam że istnieje taka stronka,, i zbytnio nie wiedzialam o co tu chodzi--myślalam że swoje posty zamieścilam ok--sorki
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
14 kwi 2006, 23:57

przez drań 18 kwi 2006, 14:31
Minhoi napisał(a):ten post chyba trafił tu omyłkowo, drań?


Tak już to zmieniam.
Dopiero od wczoraj jestem moderatorem tego subforum ;)
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez Minhoi 18 kwi 2006, 15:49
no to masz już pomocnika:):)

[ Dodano: Wto Kwi 18, 2006 2:50 pm ]
draniu -oczywiście to było do Ciebie:)
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez Minhoi 18 kwi 2006, 15:54
Jesli problemy partnerskie nasilają objawy nerwicy to sposobem na to nie będzie wmawianie sobie, że to 'nie rusza'. Gdyby tak bylo generalnie bylby to idealny sposób na walkę z tą przypadłością, jednak tak nie jest...
Offline
Posty
157
Dołączył(a)
14 lut 2006, 13:35

przez VaBoom 18 kwi 2006, 15:59
Minhoi napisał(a):Jesli problemy partnerskie nasilają objawy nerwicy to sposobem na to nie będzie wmawianie sobie, że to 'nie rusza'. Gdyby tak bylo generalnie bylby to idealny sposób na walkę z tą przypadłością, jednak tak nie jest...


Dobre spostrzeżenie.
Ale jeśli związek już się rozpadł, to chyba warto starać się zapomnieć.
Idealnym rozwiązaniem byłoby powrócenie do udanego związku ale to zazwyczaj jest niewykonalne.
Zapomnienie mi pomogło.
Chociaż zapomnienie to złe słowo.
Zwyczajnie staram się dużo pracować i myśleć o tym spokojnie i przeanalizować...taki rachunek sumienia.
My body on the floor - a Kodak moment
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 mar 2006, 15:17
Lokalizacja
Gliwice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do