Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez lena1 03 cze 2007, 09:31
dzieki.ale nie zawsze jest rozowo.zebys wiedziala ile niby chorob przez ten czas mialam i ile razy chcialam sie leczyc, robic kompleksowe badania:) i zawsze wszystko krecilo sie wokol raka:) to jest jak bledne kolo.mam wzloty i upadki,ale musze isc do przodu.pozdrawiam.
Lena1
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 cze 2007, 21:38
Lokalizacja
Warszawa

Avatar użytkownika
przez Róża 03 cze 2007, 10:03
Macie,macie.Tylko wybór jest następujący:albo rodzina i życie głównie dla kogoś(można się przyzwyczaić),albo samotność,która w późniejszych latach jest nie do zniesienia i powoduje totalny życiowy bezsens.
Ale w wieku 22 lat masz jeszcze mnóstwo czasu na "ustatkowanie się",nie warto się jeszcze tym przejmować ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez biedronka 03 cze 2007, 12:21
Oj tak, zgadzam się z Różą w 100%.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
05 lut 2006, 22:44

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

SOMATYZACJA

przez la 03 cze 2007, 16:32
JA PLACZĘ najczesciej w kosciele i jak jestem sama nie mam zadnego wsparcia od ludzi ,ktorzy mnie otaczaja ,rodziców mam u nich mieszkam ale nie rozmawiamy ze sobą o problemach ,to raczej on opowiadają o sobie a mnie nigdy nie rozumieli i nie rozumieją nie mam nikogo komu moglabym sie wygadac i tu jest mi bardzo do płaczu i okropnie cięzko
la
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
31 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
WARSZAWA

też siwieję!!!

przez alexia 04 cze 2007, 11:29
mam ten sam problem, ale nigdy nie wiązałam go z nerwicą. Myślałam ,że może to dziedziczne, albo powstało wskutek braku jakiejś witaminy. Czy wszystko można przypisać nerwicy ?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 cze 2007, 17:36
Lokalizacja
Bydgoszcz

ja jako przypadek medyczny

przez alexia 04 cze 2007, 11:54
Przeglądałam trochę różne fora i czytałam co piszecie. Każdy z nas ma podobne problemy , lae każdy jest inny. Nie wiem czy znalazłabym kogoś z takimi samymi objawami, któremu pomagają te same leki i metody leczenia. Czy rozmowa pomaga? Nie wiem. Z nikim na "te" tematy nie rozmawiam, a przynajmniej staram się.
Tak, wstydzę się mojej choroby, mojej ułomności psychicznej i fizycznej. Każdy powód by nie pokazać się innym jest dobry. A co daje ananimowość? Poczucie bezpieczeństwa i pewność, że nie będziemy odrzuceni.
Ale czy jesteśmy gorsi od innych, czy tylko inni?
Im dłużej rozmyślam o moim przypadku tym bardziej się boję, lęk nasila się i paraliżuje. Staram się nie mysleć. Od ataku do ataku....
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
03 cze 2007, 17:36
Lokalizacja
Bydgoszcz

przez fendi 04 cze 2007, 13:35
też tak mam tzn jestem z tym problemem sama i nikomu nie mówię,wie tylko mój lekarz rodzinny do którego wpadam po leki uspakajające w czasie ataku paniki - które mam raz lub dwa razy w roku i nie wiem skąd się biorą bo mam w sumie spokojne stabilne życie , no chyba że to pozostałości z dzieciństwa bo wtedy nie było za pięknie, czytam sobie posty na tym forum i czasem coś napiszę - bo ta anonimowość jest dla mnie dobra tak jak dla ciebie , normalnie na żywo nikomu o tym nie powiem-boję się że powiedzą że sobie wymyślam itd. - także fakt że tylu ludzi tu pisze i że maja tyle problemów uświadamia mi że nie jestem sama z nerwicą i to mnie trochę podbudowuje-chociaż może to samolubne, no więc pozdrowionka trzymaj się i czytaj posty na forum i pisz może to ci pomoże ...
Offline
Posty
54
Dołączył(a)
16 sie 2006, 11:18

Avatar użytkownika
przez maiev 04 cze 2007, 15:10
Nie wiem czy to nerwicowe, bo niby jak to sprawdze. Ale ja też juz mam troszkę siwulców - coraz więcej (nie powiem żeby mnie to cieszyło) - ale tylko na prawej stronie głowy. Ale cóż - jakoś trzeba z tym żyć. :P
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Brac leki czy walczyc??

przez ToMeK 77 04 cze 2007, 18:53
Witam

Dzis od samego rana meczą mnie objawy nerwicy, niepokój dziwne uczucie duszności.
I teraz pytanie czy brac leki czy walczyc z tym, mam zawsze afobam przy sobie.
Dzis rano około 8 było mi słabo i myslałem ze zaraz padne ale mineło, bo zamieniłem pare słów ze znajomym i odziwo przeszedł mi ten atak:)
Ale ogólnie cały dzien meczy mnie ten niepokój.
Kurcze jestem w stanie zaryzykowac i nie brac nic i zobaczyć co sie bedzie działo ale z drugiej strony czy to mądre bedzie??

To jak lepiej brac tablety czy zwalczyc to badziewie samym sobą??:)
Narazie nie mam takich stanów ze boję sie wyjśc z domu wręcz przeciwnie i nie mam zawrotów głowy.

Pozdrawiam
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
16 maja 2007, 12:52

przez czarnula 04 cze 2007, 19:00
No właśnie, ja mam podobnie. Odzywa się powoli nerwica, chociaz nie jest jeszcze bardzo dokuczliwa. I zastanawiam się czy brać leki czy walczyć. Na czarną godzinę mam Lexotan, na poważne dolegliwosci Cital,a na razie ratuję się Persenem.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 cze 2007, 11:34
Lokalizacja
śląsk

przez ToMeK 77 04 cze 2007, 19:08
tez mam persen czasm wystarczją 2 tabletki na dobe a czasm 6!!
Od jutro zrobie sobie test zaryzykuje jak bedzie mi zle to wezme afobam.
Z tego co widze to jak mam zajęcie albo fajne towarzystwo to jest mi ok,
z zasypianiem nie mam problemów.
A najgorzej mam jak licytuje na Allegro wtedy to mam jazde, serce to mi tak wali jak bym ze 100km przeleciał, a cisnienia wole nie mierzyc:)

Pozdrawiam
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
16 maja 2007, 12:52

Avatar użytkownika
przez slitzikin 04 cze 2007, 19:19
Tomek - o persenie słyszałem negatywne opinie od osób chorych na nerwicę. Osobiście brałem go bardzo krótko. Ja biorę ziołowe tabletki uspokajające Lab-med czy jakoś tak. Za dychę z apteki. Pomagają. Generalnie innych nie biorę, staram się walczyć z tym sam, ale ostrzegam, to bardzo trudne. Leki czasem pomagają, ale nie żadne psychotropy czy inne gówna, im słabszy lek pomaga tym lepiej!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutas 04 cze 2007, 19:39
a brałeś kiedys hydroxyzyne
Pozdrawiam Serdecznie
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
04 cze 2007, 17:35
Lokalizacja
Gniezno

przez Mahadevi 04 cze 2007, 19:40
Kurcze... Benzo naprawde robią dobrze. Musimy wszyscy bardzo uważać żeby się nie uzależnić... No i grunt to dobry psychoterapeuta (nie psychiatra) , absolutnie...
"I am resigned to this wicked fucking world, on its way to hell, the living are dead and I hope to join them too..."
Marilyn Manson
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 maja 2007, 19:20
Lokalizacja
Gdynia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: SCF i 16 gości

Przeskocz do