czego się boimy? Lęk przed.................

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Jaki jest Twój lęk?

Ankieta wygasła 12 gru 2009, 14:25

boję się śmierci
46
21%

..zdrady
9
4%

przed bliskością- nie umiem okazywać uczuć
17
8%

dotyczący obrazu własnej osoby (związane z niską samooceną
32
15%

lęk przed nieznanym otoczeniem
17
8%

lęk przed chorobą i cierpieniem
62
29%

lęk przed przemocą w domu
1
0%

lęk przed niezaspokojeniem potrzeby akceptacji, osamotnienie w rodzinie
5
2%

lęk moralny ; lęk przed superego czyli własnym sumieniem; poczucie winy, wstyd;
22
10%

lęk anankasytczny; związany z poczuciem przymusu wykonywania czynności, pod wewnętrzną groźbą kary za ich niewykonanie;
5
2%

 
Liczba głosów : 216

Ehhhh

przez Znakzapytania 06 mar 2008, 18:27
Ja mam to samo. Były dni kiedy było tragicznie, cały czas w lęku... wychodze z domu boje się że strace pamięc, że zwariuje, zaczne napadać na ludzi... wyobrażam sobie to i myśle czy mogłabym tak zrobić i tak w kółko... nawet nie wiem czy to lęk, czuje się wtedy taka skołowana, jak pijana Ja też nie wiem co robić, boje się jutra nie wiem co mi przyniesie kolejny dzień A najgosze jest to w tym że jak pomyśle "gorzej być już nie może" zawsze jest.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lip 2007, 22:50

Avatar użytkownika
przez Karen 06 mar 2008, 22:02
Wiem, co czujecie. Ja teraz znowu, chyba przez te okropne wahania pogody mam nasilone lęki. Ale ostatnio bardzo pomógł mi mój psychoterapeuta, tłumacząc, że to tylko moje emocje. I że jak mi się wydaje, że zaraz umrę to mam sobie mówić, że na pewno nic mi się nie stanie, po prostu jestem bardzo wrażliwą osobą i wszystko bardzo przeżywam, a te moje emocje muszą jakoś ze mnie wyjść. No to wychodzą.... i raz wydaje mi się, że zemdleję, albo że nei mogę oddychać, albo, że umrę na zawał. Ale pomaga takie myślenie, że nic mi się nie stanie, to normalne i przejdzie. Trzymajcie się. Damy radę:)
Wszystko w moim życiu jest dobre.... choć czasem tak trudno w to uwierzyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
05 mar 2008, 11:26
Lokalizacja
Warszawa/Poznań

Avatar użytkownika
przez nieudacznik 07 mar 2008, 18:11
Ja to nawet z pojedynczymi słowami mam problemy gdy mam cos powiedziec jak nauczyciel pyta, dławię się, zacinam ale to jeszcze nie problem. Problemem jest dla mnie to, że trzęsie mi sie okropnie głowa - takie trzepanie na boki głową z tikami szarpania w jedną strone, przy tablicy jak jestem to to szarpanie udaje mi sie powstrzymywac ale trzęsie mi sie głowa i ręce że nie potrafie nic w rękach utrzymać nawet kredy- ale by nie szarpało to musze ciągle głowe w jednej pozycji trzymać, nie moge pozwolic sobie na obrót głowy np. w lewo bo ruch jest szarpany bardzo i potem zaczyna sie trzęsienie mocne. Jak jestem spokojny to mi tylko szarpie co jakis czas głową, i troche trzęsie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:31
Lokalizacja
polen

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Marcel79 08 mar 2008, 03:50
Parę miesięcy temu byłem na jakimś przedstawieniu przygotowanym przez niepełnosprawnych z jakichś warsztatów terapii zajęciowej,czy czymś w tym stylu. Dziewczyna czytała z kartki jakiś tekst i ręka tak zaczęła jej drżeć,że wydawało się,że upuści kartkę. Nie była w stanie trafić z kartką przed oczy. Jeszcze nigdy w życiu nie pragnąłem niczego mocniej,jak wtedy,by udało się jej dokończyć ten tekst. Ściskałem z całej siły kciuki i bałem się,że da sobie spokój,że zejdzie ze sceny. Nie zeszła. Dokończyła. Nie wiem czy kiedykolwiek byłem równie zmęczony i szczęśliwy jak wtedy. I ten wyraz triumfu na jej twarzy. Czlowiek jest mocny. Cholernie.

A z porad technicznych to kluczowe przy czytaniu publicznym wydaje mi się kontrolowanie oddechu. Głęboki wdech i wydech itd.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
08 gru 2007, 15:45

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 mar 2008, 13:46
no to jest silna ,ja nie dokonczylam pamietam kiedys na zajeciach w szkole ,i dostalam 3 inaczej bym pewnie dostala 5 ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez myselw 09 mar 2008, 03:54
a ja sobie mowie juz zwariowales i co sie podniecasz;] jeb..pies all;p
przechodzi jak reka odjal;p
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
04 sie 2007, 01:17

Avatar użytkownika
przez neurotico 09 mar 2008, 10:27
myselw napisał(a):a ja sobie mowie juz zwariowales i co sie podniecasz;] jeb..pies all;p
przechodzi jak reka odjal;p


Hehehehe dobre...trzeba przetestowac ;) ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
07 mar 2008, 16:18
Lokalizacja
Germany

przez del 09 mar 2008, 10:31
dam Ci dobra rade..to Ci najprawdopodbnij pomoze

terapia ok ale nie wiem czy nie za szybko sie na nia zapisalas
ale jak juz poszlas..to napewo tam maja lekarzy

tak przy okazji z Wawki jestes? bo jesli z wawki to pewnie zapisales sie na sobieskiego a to jest najlepszy osrodek w calym mazowieckim

no wiec popros lekarza o dlugodzialajaca benzodiazepine
ktora pobierzesz 7-10 dni NIE WIECEJ
przez ten czas troche sie uspokoisz obajwy znikna
oczywioscie jak odstawisz wroca ze zdwojona sila

ale Ty masz przez ten czas cos zrobic
mianowiecie masz wziac najnizsza dawke takiej benzo , nie wiem moze to byc Xanax SR , Lexotan, Lorafen
odradzam Diazepam mimo ze najmniejsze ryzyko uzaleznienia to dziala bardziej rozluzniajaco na miesnie szkieletowe co w nerwicy jest nieprzydatne a wrecz pogarsza bo mozesz sie bac tego uczucia, niz zmniejsza lęk

w momencie brania 1 tabletki dziennie tyle wystaarczy przy dlugodziajalacej benzo...masz uprawiac sport
ile sie da
proponije bieganie
rower
czyli np bieganie w dzien lub w nocy
rower za dnia oczywiscie jest ciekawszy
odradzam plywanie bo to wyjscie tam gdzie ludzie i to nasila stres

masz codziennie uprawiac sport
po czym po tygodniu masz benzo brac co 2 dzien przez tydzien
a potem kompletnie odstawic

ii tu jeszcze wazniejsze
objawy sie chwilowo nasila jako objaw odstawienny co moze potrwac z tydzien
i potem zobaczysz na ile to Ci pomoglo
NIE WOELNO CI BRAC DLUZEJ BENZO NIZ 1 TYDZIEN CODZIENNIE I 2 TYDZIEN CO 2 DZIEN INACZEJ BEDZIESZ SIE DLUGO MECZYC Z ODSTAWIENIEM

masz 70% szans ze to Ci pomoze i lacznie z terapia zminimalizuje lęk do minimum

polecam ten sposob
pomaga wiekszosci ludziom
nie bierz narazie antydepresantow...to ostatecznosc

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:33 am ]
i jesli po 3 tyg okarze sie ze to Ci pomoglo
przez najblizsze kilka lat min rok masz uprawiac sport min co 2 dzien

i przyloz sie po 3 tyg zobaczysz Ci to Ci pomoglo

a jesli pomoze napisz do mnie na priv lub w ten topic
bo bede ciekaw

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:40 am ]
a i..3 rzeczy ktore musisz sobie mowic w glowie jak czujesz niepokoj i masz wrazenie ze cos Ci sie tanie w miejscu publicznym

1. nie wlacz z lękiem. nie czekaj aż Ci przejdzie, pozwol mu byc wtedy bedzie mnie uciazlowy..lęk to emocja..nie mozesz nagle pochamowac smutku..tak nagle nie pochamujesz lęku JAK SOBIE TO UZMYSLOWISZ TO JUZ 50% LĘKU MNIEJ :) TO NAJWAZNIEJSZE INFO PRZY RADZENIU SOBIE Z LĘKAMI
2. najsilniejsza postać lęki- napad paniki trwa krotko...ale jest meczacy i bardzo doluje ..zdaj sobie sprawe
3. jeśli nie masz innych chorób jak problemy z sercem itp...nigdy nie zemdlejeesz co by sie nie dzialo nic Ci sie nie stanie

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:42 am ]
konfrontacja z lękiem powoduje 2 kroki w tył 3 w przod
powoduje ze zaczniesz sie mniej bac objawow..
STARAJ SIE NIE ZWRACA UWAGI NA OBJAWY - ale w tym Ci pomoze wlasnie sport

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:42 am ]
konfrontacja z lękiem powoduje 2 kroki w tył 3 w przod
powoduje ze zaczniesz sie mniej bac objawow..
STARAJ SIE NIE ZWRACA UWAGI NA OBJAWY - ale w tym Ci pomoze wlasnie sport
del
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
20 lut 2008, 03:28

Lęki

przez Mafju88 10 mar 2008, 22:17
jak juz wczesniej pisalem tylko nikt mi na mojego posta nie odpisal... cierpie na nerwice lekowa i natrectw. Chyba kazdy wie na czym to polega i nie przejmowalem sie za bardzo tym i podchodzilem z dystansem do tego.. ale teraz nie wiem co sie dzieje... Mam tak ze nie chce moich lęków z jednej strony a z drugiej chce... z jednej nie chce nikomu nic zrobic a z drugiej chce i czuje jakby chęćdo tego :( z jednej strony chce sie wygadac a z drugiej nie mowic i zamknac w sobie. Balem sie ze jestem homoseksualista i nie chcialem nim byc za ciula znalazlem dziewczyne i jest super podoba mi sie itd... ale z drugiej strony chce nim byc ( wiem ze nie jestem ). To tak jakby byla ta osoba ktora ja chce i ktora jest w lękach i nie wiem czemu sa checi do tego... mimo wszystko chodze do psychologa i staram sie ale te mysli wszystko blokuja mowilem o tym na terapii i sie terapeutka pytala czy wyobrazam sobie zycie bez lęku to powiedzialem ze nie bo nie wiem jak to bedzie... ale czy to od tego :( prosze doradzcie cos bo naprawde niewytrzymam...
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez pop_the_glock 10 mar 2008, 22:40
Wydaje mi się, że z lękami jest tak,że strasznie przeszkadzają w życiu i masz tego świadomość , że to uniemożliwia ci normalne funkcjonowanie, ale z drugiej strony wydaje ci się , ze to nie odłączna część twojej natury.
Mówię oczywiście na swoim przykładzie,ale ja myślę czasem,że te lęki mnie w jakims sensie tworzą i pozbycie się ich zabierze mi część mojej osobowości.

To wszystko to jednak bzdura, nie można myśleć w ten sposób. Dopiero pozbycie się lęków pozwoli ci być sobą.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 mar 2008, 21:40

przez woojto 10 mar 2008, 22:48
Hej!

po pierwsze pamietaj, że to o czym piszesz, czyli lęk przed chęcią zrobienia komuś coś, czy homoeksualizmem to efekt nerwicy. Kiedy mnie zaatakowała pierwszy raz i pokonałem lęk przed śmiercią,zawałem, wylewem itd. własnie przypetały sie natrectwa a to, że skoczę z 3 pietra, że kogos uderzę a najgorsze jazdy były jak jechałem samochodem - bałem się, że zjadę na lewy pas i wjadę w kogoś . Ale ja poradziłem sobię z tym głównie poprzez sport - grałem w koszykówkę, plywałem , jeździłem rowerem i minęło. Kiedys , ktoś chyba z forum napisał mi na e-mail, że na natręctwa najlepszy jest wysiłek fizyczny .....................i miał rację . Więc głowa do góry. Ja mam lęki obecnie okropne, ale jakoś "dycham", Uwierz w to, że możesz życ zdrowo od dziasiaj, teraz a tak sie stanie
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
09 sty 2006, 01:44

przez Mafju88 10 mar 2008, 22:56
tylko skad glupie chęci... to mnie martwi ... gdyby nie one juz chyba bylbym zdrowym

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:01 pm ]
to taki metlik nie wie sie czego sie naprawde chce... obajwy nerwicy to potliwosc, odrealnienie, uczucie otepienia, uciesk w glowie, tępe spojrzenie, ciegly stres) wiec nie wiem juz naprawde...
I'll be where the eagles flying higher and higher
Offline
Posty
647
Dołączył(a)
20 gru 2007, 11:51

przez woojto 10 mar 2008, 23:16
Spokojnie nic na siłę . To tylko nerwica - nie ma czodziejskiej różdżki - spróbuj wyznaczyc sobie trening np we wtorek idziesz na basen w środę biegasz a w czwartek powiedzmy jeździsz na roweże. Po 1 miesiącu zobaczysz, że mysli głupie miną.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
09 sty 2006, 01:44

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 11 mar 2008, 12:10
Też tak miałam, jeszcze całkiem niedawno. Wydawało mi się że jestem obłąkana, a z drugiej strony chciałam być obłąkana i wręcz twierdziłam, że skoro pisuję wiersze itp to muszę być obłąkana. Pomogło mi poznanie, czym jest obłęd, pomogło mi studiowanie biografii znanych twórców (tych mniej znanych też), i dzięki temu zrozumiałam że obłęd nie jest konieczny do pisania, a ten stan w który zapadałam dzięki nerwicy, był koszmarem, a nie romantycznym szaleństwem. To też po części zasługa tego forum :D Myślę, Mafju88, że u Ciebie jest podobnie. Spróbuj poznać to, czego się boisz, ale nie poznawać z autopsji, tylko za pośrednictwem np. filmów dokumentalnych, reportaży itp.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 32 gości

Przeskocz do