Stabilność życiowa vs. niestabilność emocjonalna

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Stabilność życiowa vs. niestabilność emocjonalna

Avatar użytkownika
przez LilaWolken 13 lis 2015, 02:51
Hej, mam 19 lat i studiuję pedagogikę specjalną.
Być może niektórzy pamiętają mnie jako 'Mirabelkę' - zagubioną we wszechświecie gimbazjalistkę.
Przychodzę z konkretnym problemem, a rzadko tu bywam.
Otóż na początku października wyprowadziłam się z domu i rozpoczęłam studia. Na pozór wszystko wydaje się idealnie: stabilny związek z 2,5letnim stażem, pełna pomoc od rodziny, brak problemów finansowych czy edukacyjnych (póki co), sympatyczna współlokatorka, koleżanka z licealnej ławki obok mnie na wykładach, dobrze rokujący zespół alterrockowy. Sielsko, ładnie, pięknie i przyjemnie.
Kierunek wybrałam z wielu powodów. Chcę się uwrażliwić przede wszystkim na drugiego człowieka, z drugiej strony mam silną potrzebę pomocy innym ludziom. Chcę z ludźmi pracować, chcę widzieć efekty swojej pracy i czerpać z niej satysfakcję. Mam wyraźne poczucie celu i jako taki 'rys przyszłościowy'.
Jednak jakiś czas temu wszystko zaczęło się... ekhem, jeb*ć. Nastały stany lękowe, poczucie bezsensu, ciągle płaczę, mam zmienne nastroje, o wszystkim zapominam, jestem poirytowana i tak by można wymieniać w nieskończoność.
Mieszkam z pokoju z przyjaciółką, co bywa dla mnie męczące, przez sam fakt. Przez 19 lat miałam swój pokój i intymność tylko dla siebie. Często nie potrafię znaleźć sobie miejsca w mieszkaniu, jest mi źle po prostu i bardzo mnie to wycieńcza psychicznie i fizycznie.
Od 4 lat świadomie borykam się z nerwicą lękową, która swoje apogeum miała w 3 gimnazjum. Od tego czasu wydarzyło się wiele dobrych rzeczy, nauczyłam się radzić sobie w miarę dobrze ze stresem, zdałam maturę bez komplikacji.
Boję się, że w mojej podświadomości dzieją się jakieś dziwne rzeczy. Nie potrafię sama do siebie dotrzeć i to mnie najbardziej przeraża. Nie potrzeba mi leków ani terapii, potrafię o siebie zadbać. Czasem tylko potrzeba mi delikatnego ukierunkowania. Nie wiem co robić. Boję się, że z błahego powodu dostanę ataku paniki i wszystko wróci do złego nieporządku sprzed 4 lat.
Szukam rozwiązań, mam wsparcie w moim chłopaku. Jednocześnie nie wycofuję się z codziennych spraw.

Zgubiłam się gdzieś po drodze. Tylko nie wiem gdzie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
16 gru 2012, 23:30

Stabilność życiowa vs. niestabilność emocjonalna

Avatar użytkownika
przez agusiaww 13 lis 2015, 18:07
LilaWolken, a bylas kiedys w osrodku dla dzieci np. autystycznych? Idz i zobacz jak sie bedziesz czuła w takiej pracy, albo do szkoły do klasy integracyjnej. Natomiast jezeli chodzi o to ze placzesz, to wlasnie nie radzisz sobie ze stresem. Nie ma zycia idealnego mimo ze sie ma prace, faceta itd. Człowiek reaguje emocjonalnie i bedzie wyrzucał swoj stres w roznyc sposob, a to napady lękowe, a to płacz itd. Jezeli nie chcesz terapii to pozostaje Ci znalezc sposob zeby ograniczyc skutki stresu, jaki nie wiem, taki zeby był dla Ciebie odpowiedni.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Stabilność życiowa vs. niestabilność emocjonalna

Avatar użytkownika
przez LilaWolken 14 lis 2015, 13:27
agusiaww napisał(a):LilaWolken, a bylas kiedys w osrodku dla dzieci np. autystycznych? Idz i zobacz jak sie bedziesz czuła w takiej pracy, albo do szkoły do klasy integracyjnej.


Tak, byłam... Nie podjęłabym tak ważnej decyzji, gdybym chociaż częściowo nie wiedziała na co się piszę.
Przy dobrym nastawieniu daje to człowiekowi dużo radości i satysfakcji, mimo wszystko. (prawie złamano mi nos :D)
Chociaż zastanawiam się ostatnio nad tyflopedagogiką.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
488
Dołączył(a)
16 gru 2012, 23:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 50 gości

Przeskocz do