pomocy...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

pomocy...

Avatar użytkownika
przez Zosia_89 09 gru 2014, 16:21
Witam Was wszystkich,
wybaczcie, że zakładam tu wątek specjalnie dla siebie, ale potrzebuję Waszej pomocy (Waszej tj. osób z nerwicą, depresją lub osób znających ten temat, bo ich bliscy cierpią na taką chorobę).
Zastanawiam się co mi dolega. Byłam już u psychiatry i przyjmuję Spamilan i Sympramol, niestety nie przynosi to rezultatów. Najbardziej męczące w moim zachowaniu jest ciągłe poddenerwowanie i irytacja, drobne rzeczy potrafią wyprowadzić mnie z równowagi. Jest mi tym bardziej ciężko, że zawsze byłam miłą i uśmiechniętą osobą, sama nie poznaję siebie i zwyczajnie nie chcę taka być... Uciekałam w pracę, ale spadło na mnie tyle dodatkowych obowiązków, z którymi ciężko mi sobie poradzić, w pracy mam też stały kontakt z ludźmi, którzy chyba zauważyli moją zmianę (albo tylko to moje myśli). Generalnie mam ciężką sytuację w pracy, ale wiem jak ciężko jest teraz na rynku pracy i staram się nie narzekać.
Czytałam na Waszym forum o różnicach między nerwicą a depresją. Spróbuję opisać swoje objawy:
wśród objawów somatycznych zauważyłam bardzo częste bóle głowy, "gniecenie" w klatce piersiowej, "kłucie" w sercu.
A jeśli chodzi o moją psychikę, tu dzieje się dużo. Zawsze miałam niskie poczucie własnej wartości, ale radziłam sobie z tym, niestety teraz wszystko nabrało mocy. Jestem znerwicowana, wszystkim przesadnie się przejmuję, moje reakcje są nieadekwatne do bodźców. Jestem ciągle zmęczona i marzę o chwili odpoczynku (niestety mój charakter pracy mi na to nie pozwala).

Bardzo proszę Was o pomoc, doradźcie mi co robić. Może to tylko zmęczenie, nie wiem... w każdym razie ostatnio bardzo ciężko mi z tym żyć, ciężko mi z tym, że nie jestem już taką samą radosną dziewczyną i że mogę krzywdzić bliskie mi osoby swoimi nastrojami.

-- 09 gru 2014, 15:24 --

Dodam też, że ciągle ostatnio płaczę. Kiedyś już miałam pewien epizod w życiu, przyjmowałam te same leki i co prawda kilka miesięcy miałam "wyciętych" z życia, ale wyszłam z tego. Może pod wpływem kolejnego, dużego stresu wszystko wróciło
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę,
a oczy mieć szeroko zamknięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2802
Dołączył(a)
09 gru 2014, 16:05

pomocy...

Avatar użytkownika
przez pysiunia 09 gru 2014, 16:40
Zosia_89, Czy w ostatnim czasie wydarzyło się coś w Twoim życiu, co mogło spowodować takie dolegliwości /długotrwały stres/ ?

Kiedy robiłaś badania lekarskie /poziom żelaza, badanie tarczycy, poziom insuliny/ ?
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

pomocy...

Avatar użytkownika
przez Arasha 09 gru 2014, 18:07
Zosia_89, witamy na forum :P

Jeżeli chodzi o klasyfikację i jednoznaczny podział zaburzeń na depresję i nerwicę, to w praktyce bardzo rzadko mamy do czynienie z taką jedną klarowną diagnozą ... taka już specyfika zaburzeń psychicznych, że objawy są często niejednoznaczne, wymieszane i podpadające pod kilka jednostek :bezradny: Zresztą zwał, jak zwał, nerwica, depresja, zaburzenia depresyjno lękowe, jeden pies ... najważniejsze, żeby znaleźć skuteczną metodę leczenia :!: Z objawów, które wymieniasz część jest bardziej "typowa" dla nerwicy czy zaburzeń lękowych ( kłucie w sercu, gniecenie w klatce ), a część charakterystyczna dla depresji ( zwł. uczucie ciągłego zmęczenia, skłonność do płaczu, częste bóle głowy ). Dlatego też wiele z obecnie stosowanych leków antydepresyjnych ma rozszerzony profil działania także o komponentę przeciwlękową :idea: Ten lek, który Ty bierzesz ( Sympramol ) to jeden ze starszych leków przeciwdepresyjnych ( co nie znaczy, że gorszych ! ) tzw. trójpierścieniowców zapisywany bardzo często także przy zaburzeniach lękowych. To, że u Ciebie kiedyś zadziałał, nie oznacza automatycznie, że w każdej sytuacji Ci pomoże - mogłaś mieć wtedy nieco inny problem albo też zwyczajnie uodporniłaś się na jego działanie ... tego nikt nie wie, można to jedynie przypuszczać na podstawie tego, że teraz na Ciebie nie działa ( I tu pytanie do Ciebie, Zosiu - Jak długo przyjmujesz teraz ten lek ? ). Generalnie z tymi wszystkimi psychotropami to jest tak, że nie ma jednego idealnego na wszystko i dla każdego ... ludzie nieraz po kilka razy zmieniają antydepresanty, aż trafią na taki, który im pomoże :smile: Z kolei Spamilan jest lekiem uspokajającym, ale z jego skutecznością też różnie bywa, o czym można się przekonać czytając wpisy osób, które go brały ... to jest w ogóle stosunkowo rzadko przepisywany lek ( przynajmniej w Polsce ) i niewielu psychiatrów ma jakieś super doświadczenie w leczeniu nim pacjentów. Jedno, co można o nim powiedzieć to to, że w przeciwieństwie do całej masy benzodiazepin, przepisywanych nieraz hurtowo i pod dyktando pacjenta przez lekarzy zwł. starej daty, Spamilan nie powoduje fizycznego uzależnienia :idea: Ale od benzo, póki możesz, to trzymaj się jak najdłużej z daleka ... ( bo to jest leczenie, a właściwie maskowanie objawów, na bardzo krótką metę ) :!:

Pytasz, czy stres mógł spowodować nawrót dolegliwości, które już kiedyś przeżywałaś ? Jak najbardziej stres mógł być takim czynnikiem zapalnym, który uruchomił lawinę być może stłamszonych emocji, które znalazły swoje ujście w opisywanych przez Ciebie objawach. Mogło się do tego także przyczynić przemęczenie związane z odpowiedzialną pracą i codziennymi obowiązkami. Zaburzenia na podłożu psychicznym ( czy to depresja, czy nerwica czy jakiś mieszaniec :roll: ) mają to do siebie, że lubią powracać w najmniej oczekiwanym momencie ... Pozdrawiam serdecznie ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

pomocy...

Avatar użytkownika
przez Zosia_89 09 gru 2014, 20:40
W moim życiu było ostatnio dużo stresujących sytuacji, bardzo dużo (trwają od wakacji prawie każdego dnia), zaburzenia snu stały się u mnie normą, jestem naprawdę przygnieciona pracą i pewnie ciągłe przemęczenie zrobiło swoje. Ale chyba warto zrobić też badania, jak słusznie zauważyła to betty_lou, zajmę się tym w najbliższym czasie.
Leki biorę od kilku tygodni, ale wiem, że na ich działanie trzeba poczekać. Słyszałam od mojego lekarza, że są to łagodne leki, które umożliwią mi jednocześnie moją pracę, ale w przypadku braku działania obiecał mi zwiększyć dawkę.

Bardzo dziękuję Wam za pomoc, dobrze jest móc liczyć na kogoś kto przechodzi/przechodził przed podobne trudności :)
Dobrze jest mieć do kogo wyciągnąć rękę,
a oczy mieć szeroko zamknięte.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2802
Dołączył(a)
09 gru 2014, 16:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: leniek644 i 27 gości

Przeskocz do