nerwica a przewlekła biegunka, czy miał ktoś kolonoskopie?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nerwica a przewlekła biegunka, czy miał ktoś kolonoskopie?

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 20 lis 2014, 11:40
kobieta28, , Gdy mam problemy, staram się jeśc lekkostrawnie i bez surowizny (np. jak jabłuszko to upieczone), taka dieta jak dla wrzodowców.
Przypomniało mi się, że gdy czytałam o zespole jelita drażliwego, bo miałam tego podejrzenie , ważna była dieta i zalecano również psychoterapię. Sam fakt, że moje główne problemy skończyły się przy antydepach, coś o tym mówi.
Mojej przyjaciółce skończyły się problemy, gdy przeszła na dietę bezglutenową, koleżance jak wyłączyła z jadłospisu produkty mleczne. Diety są męczące na początku, ale da się przyzwyczaic i na pewno warto spróbowac.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7411
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

nerwica a przewlekła biegunka, czy miał ktoś kolonoskopie?

Avatar użytkownika
przez noszila 20 lis 2014, 18:27
kobieta28 napisał(a): Jeszcze mi kazał smecte pić teraz, ponoć mogę dziennie przez miesiąc. Stwierdził, że nie jest szkodliwa.


Smecta jest moim zdaniem wynalazkiem cudownym. Przynajmniej dla mnie :mrgreen: jak trzeba to piję i 3 razy dziennie. Jest dobra na wszelkiego rodzaju dolegliwości ze strony układu pokarmowego - czy to bóle, czy wzdęcia, czy przelewanie i burczenie, biegunki, itd. itp. Wypłukuje toksyny z organizmu i nawadnia.
Borderline + nawracająca deprecha + stany lękowe
Esci10
Kweta25
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
08 kwi 2014, 11:22
Lokalizacja
łódzkie

nerwica a przewlekła biegunka, czy miał ktoś kolonoskopie?

przez kobieta28 21 lis 2014, 13:55
Noszila dzięki za informację:) z pewnością będę ją od teraz nosić w torebce przynajmniej na razie:) lekarz mi powiedział, że jest w pełni bezpieczna:)

Dziś powróciłam do żywych, co prawda nafaszerowana tabletkami, ale szczęśliwa, na spokojnie pozałatwiałam sprawy, odwiedziłam fryzjera i zrobiłam większe zakupy:) uffff:) Mam małe obawy, że problem wróci jak odstawię nifu i tą reszte tabletek, no ale zobaczymy. Wziełam jeszcze przedwczoraj tą hydrozamine czy jakoś tak się to zwie, normalnie jakbym była naćpana, przespałam większą część dnia i wczoraj całe popołudnie. Dopiero doszłam do siebie dziś. Nigdy nie brałam żadnych leków uspokajających i na NL, wyłącznie terapia i praca nad sobą:) I chyba po nie nigdy nie sięgnę, bo czułam się jakbym była w innym wymiarze:)

Dzięki dziewczyny za rady:) Pozdrawiam:)

-- 18 gru 2014, 11:35 --

Jestem po kolonoskopi i powiem Wam, że MASAKRA!! dobrze, że nie wiedziałam jak to wygląda, bo bym chyba stamtąd zwiała! Już samo przygotowanie jest trudne, wypić kilka litrów niedobrego płynu.... normalnie jeszcze łyk i bym wszystko zwymiotowała... do tego głód daje w d... na samo badanie szłam z mamą, bo musi być os towarzysząca. Wchodzę, a tam ledwo przytomny chłopak siedzi w poczekalni, naćpali go lekami a badania i tak nie zrobili, bo za bardzo go bolało.... więc wyobraźcie sobie moje przerażenie.... musiałam jeszcze czekać jakieś 30 min... porażka... w końcu weszłam, dwa zastrzyki i zaczęło się, ale nie byłam za b otępiała. Ból był straszliwy... do tego pobierali mi jakieś próbki do badań jak zobaczyłam te długie druty wpychane czy co to było to masakra... po badaniu słabo, niedobrze... położyli mnie na jakieś łóżko po pięciu min przeszło i wróciłam do domu. Czułam się ok. Oczywiście dużooo gazów;) Po badaniu nic mnie nie bolało, miałam małe znieczulenie więc nie byłam senna. Ale bolało samo badanie jak cholera!

Dzień po badaniu dostałam silnych zawrotów głowy, mdłości. Przeleżałam pół dnia przeszło i dziś w miarę ok.

Dobrze, że zrobiłam badania, jednak nie wszystko można zwalić na nerwicę i sraczki przez nią. Najprawdopodobniej mam zapalenie jelita, muszę czekać dwa tygodnie na wyniki badań. Na zaświadczeniu napisali mi, że w esicy (dolny odcinek jelita) nieliczne drobne nadżerki aftowate (jakoś tak). Pobrali do badań hist-pat. lekarz wczoraj tez mi powiedział, że najprawdopodobniej zapalenie jelita.

Wiedziałam, że coś jest nie tak, bo takie biegunki nie mogły być tylko na tle nerwowym, z resztą osłabienie itd. Przeszłam kolonoskopie, czuję się lepiej i cieszę się, że przeszłam to badanie i wiem co mi jest! Mimo że lekarz wielokrotnie mi powtarzał, że to na tle nerwowym! i wczoraj przyznał mi rację, że stan zapalny jelita to będzie najprawdopodobniej! To badanie jeszcze mnie wzmocniło, nie ma rzeczy nie do przejścia, a każdy ból da się znieść:) Pozdrawiam ciepło:)
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do