boję się siedzieć przed komputerem

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez napoleon 26 wrz 2013, 10:54
nie umiem sobie z tym poradzić. boję się że zwariuję, że zrobię coś nie tak, np. formatowanie i instalowanie programów to dla mnie wielkie przeżycie...
jak długo siedzę przy komputerze to zaczynam się bać i wpadam w panikę.
jak sobie z tym poradzić? lęki lękami, ale zaczynam myśleć, że mogę sobie naprawdę zaszkodzić siedząc przy komputerze... że moje życie jest nienormalne i nie powinienem już korzystać z komputera, internetu... sam sobie tego zakazuje, bo się boję że coś mi się stanie...
choć staram się siedzieć nie dłużej niż godzinę na dzień...
wiem że powinienem robić coś innego... ale muszę jednak czasami wbrew sobie z niego skorzystać a te lęki bardzo mnie blokują...
nie chcę już dłużej marnować swojego życia...

jak sobie z tym poradzić? siedzieć długo żeby się przekonać że nic mi się nie stanie?
a może jednak może się coś stać?
ma ktoś podobne dylematy?

tu jakoś udało mi się w miarę spokojnie napisać...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
27 lis 2007, 12:44
Lokalizacja
Francja

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez monk.2000 26 wrz 2013, 10:58
Jeśli chodzi o internet, polecam zainteresować się tematyką netykiety, czyli kultury w internecie.

A w kwestii samego sprzętu: podszkolić się po prostu. Na początek jakąś książkę o systemach operacyjnych, potem coś z programów użytkowych, jak się wciągniesz to możesz próbować liznąć coś z działu o sprzęcie.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez napoleon 26 wrz 2013, 11:15
chyba trochę nie jasno się wyraziłem.

chodzi mi o czas spędzany przed komputerem... że jak siedzę za długo, to zaczynam się bać, że coś mi się stanie.
a jeśli chodzi o sprawy techniczne to nie mam z tym problemu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
27 lis 2007, 12:44
Lokalizacja
Francja

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez monk.2000 26 wrz 2013, 11:19
napoleon, pewnie jakiś lęk znajduje ujście, kiedy siedzisz przy komputerze. Nie wiązałbym tego z samą maszyną. Może potrzebujesz odetchnąć od najnowszej techniki, potrzebujesz czegoś naturalnego.

Może czytaj książki, to coś analogowego.

Ja miałem lęk przed czytaniem. Myślę, że jakaś analogia występuje.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

boję się siedzieć przed komputerem

przez Mightman 26 wrz 2013, 13:18
napoleon, a ja myśle że organizm (zapewne młody) daje ci sygnał zebys odszedl od zaczarowanej maszyny i zrobic cos dla niego :) pouprawaial sport, ugotowal sobie co lubisz, poszedl na spacer ja tak mialem zrobilem tak i jest o niebo lepiej. do tego pewnie wylazi jakis lęk zwiazy (uwaga strzelam) : dorastaniem i wkroczeniem w zycie dorosle, pozbawienia się drogi do szybkiego oderwania od problemów w postaci kompa czy np. obawa o uzaleznienie czy co tam sobie jeszcze mozna wymyslec ;)
Offline
Posty
734
Dołączył(a)
20 lis 2011, 18:12

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez deader 26 wrz 2013, 15:06
napoleon napisał(a):chyba trochę nie jasno się wyraziłem.

chodzi mi o czas spędzany przed komputerem... że jak siedzę za długo, to zaczynam się bać, że coś mi się stanie.
a jeśli chodzi o sprawy techniczne to nie mam z tym problemu...


napoleon napisał(a):nie umiem sobie z tym poradzić. boję się że zwariuję, że zrobię coś nie tak, np. formatowanie i instalowanie programów to dla mnie wielkie przeżycie...

Coś mi tu się "nie klei", dwa przeciwstawne twierdzenia...

Masz dwa wyjścia - pokonać lęki albo kupić tablet/konsolę, w tych sprzętach ciężko coś zepsuć :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez Candy14 26 wrz 2013, 15:22
że jak siedzę za długo, to zaczynam się bać, że coś mi się stanie.

Wywalic komp przez okno..zrodlo lekow wyeliminujesz
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

boję się siedzieć przed komputerem

przez rotten soul 26 wrz 2013, 20:28
napoleon,
ale zaczynam myśleć, że mogę sobie naprawdę zaszkodzić siedząc przy komputerze

że jak siedzę za długo, to zaczynam się bać, że coś mi się stanie

Próbowałeś kiedyś przed nim postać trochę albo poleżeć? Może to jest rozwiązanie? :D

Candy14,
Wywalic komp przez okno..zrodlo lekow wyeliminujesz

Rada kiepska :nono: , może kogoś zabić przez przypadek (tym bardziej jak mieszka wysoko), a wtedy rozwiązując jeden problem, stworzy sobie drugi, znacznie poważniejszy :lol:
rotten soul
Offline

boję się siedzieć przed komputerem

przez HansKlosz 26 wrz 2013, 20:57
Łee, a mnie komp to wk....wia i to on ma lęki przede mną! Wie, że jak zawiedzie to mu te nóżki procesora policzę!

napoleon jesteś zapewne wielkim przywódcą, ale do psychologa się wybierz, bo nawet wielcy tego świata czasami potrzebują wsparcia i rady! serio!
HansKlosz
Offline

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez napoleon 27 wrz 2013, 01:26
dzięki wszystkim za zainteresowanie.

a ja myśle że organizm (zapewne młody) daje ci sygnał zebys odszedl od zaczarowanej maszyny i zrobic cos dla niego :) pouprawaial sport, ugotowal sobie co lubisz, poszedl na spacer ja tak mialem zrobilem tak i jest o niebo lepiej.


w pełni się z tym zgadzam. mój problem polega na tym że zdaję sobie sprawę że mój organizm domaga się zmiany i daje mi sygnał że nie powinienem już zasiadać przed komputerem. i właśnie tego się boję że robię coś wbrew organizmowi, ale nie mam narazie wyjścia. jeszcze muszę z niego trochę pokorzystać.
boję się że jednak wcześniej zwariuję, że ciągle robię coś wbrew sobie... a już jestem na ostatniej prostej żeby wszystkie sprawy jako tako się ułożyły.

chodzi mi o czas spędzany przed komputerem... że jak siedzę za długo, to zaczynam się bać, że coś mi się stanie.
a jeśli chodzi o sprawy techniczne to nie mam z tym problemu...

nie umiem sobie z tym poradzić. boję się że zwariuję, że zrobię coś nie tak, np. formatowanie i instalowanie programów to dla mnie wielkie przeżycie...


Coś mi tu się "nie klei", dwa przeciwstawne twierdzenia...


to jednak się nie wyklucza. mimo że z obsługą komputera nie mam żadnych problemów, to np. przy instalacji nowych rzeczy jestem sparaliżowany, boję się że zrobię jakiś błąd, że będę musiał od nowa instalować, formatować itp. itd.
nienawidzę tego robić i dlatego nie chcę robić coś wbrew organizmowi :)
naprawdę mam lęki że jak robię coś wbrew sobie to może zwariuję...

nie chcem ale muszem...
a moja sytuacja wygląda tak, że wreszcie (o wiele za późno) chcę się wyprowadzić z mego rodzinnego domu ale najpierw muszę zrobić porządek na komputerze: zainstalować kilka programów, nagrać kilka płyt i napisać cv bo obecnie nie mam pracy i wreszcie będę już mógł zakończyć swą przygodę z tym urządzeniem.
pewnie powiecie że mam lęk przed napisaniem cv... nic z tych rzeczy. marzę o tym żeby wreszcie mieć to z głowy i się wyprowadzić.
nie chcę korzystać z komputera, internetu, tv, ale na razie nie mam wyjścia.

na tym forum jeszcze piszę bo szukam jakiegoś wyjścia z sytuacji...
a oprócz tego chodzę na terapię poznawczo - behawioralną.
kiedyś przeczytałem że jakiś Koreańczyk zszedł z tego świata jak za długo siedział grając w jakąś grę. chyba siedział kilka dni... ale ja już sobie to wkręciłem, że też może mi się coś stać. że moje zachowanie odbiega od normy. że coś może się stać od zbyt długiego siedzenia, które mnie jeszcze czeka i którego cały czas unikam...
czy jest jakiś limit czasowy, którego nie wolno przekroczyć?
chyba zdrowi ludzie nie muszą się zastanawiać nad takimi sprawami. ale im jest łatwiej bo żyją w jakiejś równowadze. a ja w mojej sytuacji nie chcę przesadzić z ilością czasu spędzaną przed komputerem.
a może nie mam się czego bać? nawet siedząc 10 godzin? choć nie mam takich planów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
27 lis 2007, 12:44
Lokalizacja
Francja

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 27 wrz 2013, 02:33
Miałem kiedyś coś takiego, ale nie wiem czy z tego samego powodu. Nie mogłem usiedzieć za komputem, co więcej czułem do niego agresje.
Najchętniej w ogóle wywróciłbym to biurko razem z kompem na podłogę. Obawiałem sie, że jesli nie bede wstanie usiedzieć za kompem to stracę prace i tak to sie nakręcało. Zauważalnym ze pomaga na to wstawanie od komputera, wyjście z biura obejście budynki dookoła i powrot do biurka. I tak co 15 minut. Później co pol godziny i tak przez pare dni. W końcu sie to znudziło, Mailem już wyjść i stwiedzilem ze jeszcze posiedze i pozbylem się leku przed tym ze nie wytrzymam siedzenie za kompem, a to spowodowalo spadek leku przed utrata pracy i tak dalej.

Natomiast nie miałem leku przed wykonywaniem jakich konkretnych czynności. Myśle, że wywlują one w Tobie poczucie zagrożenia jeśli tak, zapisz sobie na kartce obawy i napisz co to będzie dla Ciebie oznaczało. Przykładowo czujesz lek w czasie instalowanie programu - obawiasz sie ze cos się stanie na przykład padnie dysk - co to dla ciebie oznacza? Może ktos pomyśli ze jesets kiepskim informatykiem, a co dalej? a moze wyrzuca cie z pracy a to z kolei oznacza brak kasy na utrzymanie. I tym podobne Czyli nie chodzi tutaj o sama czynność co raczej obawę przed jej dalszymi konsekwencjami.

Co sie tyczy długości siedzenia za kompem to wkręciłeś sobie ten lęk. Siedzie dużej nie 10 godzin za laptopem i w ogóle o tym nie myślę. Mógłbym siedzieć nawet 20 z przerwą na sen. Później organizm by nie wytrzymał i zasnąłbym za kompem. Żeby tak długo siedzieć za komputerem musial byś być uzależniony albo w cos zaangażowany, ale nie martw sie - ciebie przed tym chroni lęk i sie ograniczasz. Ci co padli z wyczerpania za kompem na pewno takiego lęku nie mieli.

-- 27 wrz 2013, 03:06 --

Z tym długotrwałym siedzeniem za kopem to masz lek nad utrata kontroli. Obawiasz sie, ze pewnego dnia skoczysz jak ten chinczyk
Wyznaczaj sobie kontente godziny pracy i ich przestrzegaj co do minuty, Wówczas po pewnym czasie zauważywszy ze masz a tym kontrole. Nabierzesz do siebie zsuwania i ten lek ci minie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez napoleon 27 wrz 2013, 16:49
wieslawpas, dziękuje za tego posta. dobrze prawisz. już jestem trochę mniej zalękniony :)

Z tym długotrwałym siedzeniem za kopem to masz lek nad utrata kontroli. Obawiasz sie, ze pewnego dnia skoczysz jak ten chinczyk

otóż to. cały czas się kontroluję. ciągłe nakazy i zakazy żeby żyć w jako takiej równowadze i żeby nie przesadzić z tym internetem. a me problemy biorą się z braku pracy. chcąc nie chcąc od czasu do czasu zasiadam przed komputerem. nie mam na razie za bardzo alternatywy. jednak rzeczy na których mi zależy jak napisanie cv, odkładam na odpowiedni moment, gdy już będę mniej zalękniony.
muszę sobie chyba zrobić kilka dni przerwy od internetu.
boję się zmierzyć ze swym lękiem.
a może właśnie ta ciągła ucieczka przed lękiem wzmaga me objawy...
staram się jak najczęściej wychodzić z domu, ale w sytuacji gdy nie ma się pracy, ciężko jest coś wymyślić. wydaje mi się że ciągle tylko siedzę przed tym komputerem. choć wiem, że tak nie jest.
potrzebuję zmiany otoczenia, ale obecnie nie mam takiej możliwości.
może jakoś wyjdę z tej matni...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
27 lis 2007, 12:44
Lokalizacja
Francja

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 27 wrz 2013, 17:25
No pewnie ze wyjdziesz, nie odkladaj tego CV. Mnie psycholodzy mowia, ze zaleznosc jest odwrotna - podobno wtedy wychodzi sie z nerwicy kiedy nie odklada sie tych momentow i przyspiesza pewne sprawy. Ale ja nie wiem czy tak jest, moze wszytko na odpowiednim etapie.
Sciagnij sobe pdf "oswoic lęk".

wieslaw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

boję się siedzieć przed komputerem

Avatar użytkownika
przez napoleon 28 wrz 2013, 16:31
mam już tą książkę - nowe wydanie: "Pokonać lęki i fobie". świetna jest.
ale zapominam o radach z tej książki i zatracam się w lękach i jestem przez nie sterowany.
chyba trzeba pamiętać, że jest to zaburzenie i nie zaczynać analizować tych strasznych myśli.
no i właśnie dobrze byłoby przestać wszystko odkładać... trzeba wreszcie zacząć żyć...

takie mam mądre przemyślenia... :) ale jednak chyba już zawsze będę się bał siedzieć przed komputerem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
99
Dołączył(a)
27 lis 2007, 12:44
Lokalizacja
Francja

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 27 gości

Przeskocz do