Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

napoleon

Użytkownik
  • Zawartość

    102
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Polecam wszystkim zalęknionym: http://www.zaburzeni.pl/artykuly-na-forum-dotyczace-nerwic-leku-itp-przeczytaj-t4108.html
  2. Polecam wszystkim zalęknionym: http://www.zaburzeni.pl/artykuly-na-forum-dotyczace-nerwic-leku-itp-przeczytaj-t4108.html
  3. Polecam wszystkim zalęknionym: http://www.zaburzeni.pl/artykuly-na-forum-dotyczace-nerwic-leku-itp-przeczytaj-t4108.html
  4. Podobno niektórzy tak mają. Zajrzyj do tej książki, którą podała regi7.
  5. Dlatego, że uświadomiła mi, że moje problemy nie są czymś nienormalnym i że potrafię sobie samemu poradzić. Takie po prostu jest życie. W głębi ducha od dawna miałem podobne zdanie do doktora Witkowskiego, ale przestałem ufać samemu sobie i zacząłem szukać ratunku u psychologa, którego traktowałem jako kogoś lepszego ode mnie i czułem się źle, że nie potrafię sobie samemu pomóc. Myślałem że koniecznie muszę chodzić na te wizyty, że nie ma dla mnie już innego wyjścia i przez to jeszcze bardziej wkręcałem sobie jak jest ze mną źle i coraz bardziej byłem mniej pewny siebie. Zamiast słuchać swojego rozumu poddałem się i chciałem nauczyć się jakiegoś "normalnego" sposobu myślenia. Ale przecież każdy człowiek jest inny i jego podejście do życia może się różnić od mojego. Po prostu mam już dosyć tej analizy swojego życia i tego, że czuję się niesamodzielny. Obawiam się że kontakt z psychologiem może w mojej sytuacji ten problem pogłębiać, ponieważ w czasie takiej rozmowy czuję się jak ofiara a nie jak normalny człowiek.
  6. obejrzałem dziś ciekawą rozmowę z dr Tomaszem Witkowskim w programie "Prawdę mówiąc": http://vod.tvp.pl/audycje/publicystyka/prawde-mowiac/wideo/15032014-2118/14377644# mądrze mówi. mnie ta rozmowa podniosła na duchu. a co wy o tym myślicie? a tu kolejny wywiad. polecam: http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,13897097,_W_psychologii_jest_mnostwo_szarlatanerii__wrozenia.html
  7. wieslawpas, jeszcze mam z tym problem... boję się, że coś mi się stanie jak przekroczę jakiś "zdrowy" limit czasu siedzenia przed komputerem. ciężko jest też jak np. muszę zamówić jakąś książkę, albo jak mam zrobić coś na czym mi bardzo zależy. wiem że trzeba się konfrontować ze swoimi lękami, ale chyba jeszcze nie jestem na to gotowy. a co u Ciebie? jak z tymi napięciami?
  8. "Umysł ponad nastrojem. Zmień nastrój poprzez zmianę sposobu myślenia" Ch. Padesky, D. Greenberger Długo oczekiwane polskie tłumaczenie bestsellerowego podręcznika dla pacjentów i terapeutów, które w Stanach Zjednoczonych i Europie rozeszło się w kilkuset tysiącach egzemplarzy. „Rzadko pojawia się książka, która może naprawdę zmienić życie. Podręcznik Umysł ponad nastrojem właśnie taki jest. Dennis Greenberger i Christine Padesky zawarli esencję mądrości i warsztatu psychoterapii w nareszcie zrozumiałym podręczniku. Terapeuci, pacjenci i osoby pragnące poprawy jakości życia będą tę książkę czytać, powracać do niej i polecać ją innym.(...) Podręcznik Umysł ponad nastrojem z pewnością będzie kamieniem milowym w rozwoju terapii poznawczej. Po raz pierwszy wyjaśnia jej mechanizmy w sposób niezwykle klarowny, stopniowo wprowadzając laików w tajniki terapii. Greenberger i Padesky zawarli w nim liczne wskazówki i podpowiedzi oraz ćwiczenia, które opracowali w czasie własnej praktyki klinicznej. Podręcznik będzie narzędziem i wskazówką dla wszystkich tych, którzy pragną wprowadzić fundamentalne zmiany w swoim życiu. Jest to rzadka i wyjątkowa książka, którą z łatwością można wykorzystać jako poradnik lub uzupełnienie terapii” (Z Przedmowy prof. Aarona T. Becka – twórcy i największego autorytetu w dziedzinie terapii poznawczej).
  9. bardzo dobre rady jak wyjść z nerwicy: http://www.zaburzeni.pl/wyzdrowialem-z-nerwicy.html świetna strona. polecam!
  10. Juri51, zobacz to: ocd-project-program-na-temat-3-tygodniowej-terapii-ocd-t44106.html polecam te filmy i posty lovely. daje dobre rady.
  11. tak trzymaj! w innym poście dobrze napisałeś, że jak jest się zajętym i nie ma się czasu na myślenie i nerwicę, wtedy jest ok. ja staram się cały czas coś robić, nawet jak mi się nie chcę. mam już dosyć filozofowania na temat sensu życia i analizy mojego życia i lęków. zamiast zajmować się życiem, cały czas zajmowałem się tylko nerwicą. ciągle rozmyślałem. a trzeba działać, mimo lęków i rozwiązywać realne problemy. innego wyjścia nie ma.
  12. napięcia? kiedyś czytałem o eft albo akupunkturze, więc może to jest jakieś wyjście. a ja dodam jeszcze że zdaję sobie sprawę jak nerwica mnie wykańcza i że często jestem zmęczony psychicznie. lękam się, że właśnie przez to zmęczenie zrobię coś nie tak, albo że zwariuję. nie chcę sobie zaszkodzić. właściwie nie wiem kiedy powinienem odpuścić, a kiedy się zmagać mimo mego złego samopoczucia. może jednak trzeba zacisnąć zęby i mimo zmęczenia i lęków coś jednak robić. może za bardzo się rozczulam nad swym stanem zdrowia. najgorsza jest bezradność...
  13. właśnie takich porad szukam na tym forum. dzięki! postaram się zaakceptować i nie walczyć z napadami śmiechawy :) tego się będę trzymał. a tej książki jestem bardzo ciekaw. nie słyszałem o niej i z chęcią ją zakupię. tym bardziej że widziałem w empiku z tej serii "Życie, piękna katastrofa" i też jest sporo mądrych porad. zdałem sobie sprawę, że ja właściwie cały czas kontroluję i analizuję swoje samopoczucie. sam sobie szkodzę i się nakręcam. i jak ja mogłem być spokojny... wieslawpas, a jak z Twymi lękami? jeszcze dają się we znaki?
  14. mam już tą książkę - nowe wydanie: "Pokonać lęki i fobie". świetna jest. ale zapominam o radach z tej książki i zatracam się w lękach i jestem przez nie sterowany. chyba trzeba pamiętać, że jest to zaburzenie i nie zaczynać analizować tych strasznych myśli. no i właśnie dobrze byłoby przestać wszystko odkładać... trzeba wreszcie zacząć żyć... takie mam mądre przemyślenia... :) ale jednak chyba już zawsze będę się bał siedzieć przed komputerem...
  15. wieslawpas, dziękuje za tego posta. dobrze prawisz. już jestem trochę mniej zalękniony :) otóż to. cały czas się kontroluję. ciągłe nakazy i zakazy żeby żyć w jako takiej równowadze i żeby nie przesadzić z tym internetem. a me problemy biorą się z braku pracy. chcąc nie chcąc od czasu do czasu zasiadam przed komputerem. nie mam na razie za bardzo alternatywy. jednak rzeczy na których mi zależy jak napisanie cv, odkładam na odpowiedni moment, gdy już będę mniej zalękniony. muszę sobie chyba zrobić kilka dni przerwy od internetu. boję się zmierzyć ze swym lękiem. a może właśnie ta ciągła ucieczka przed lękiem wzmaga me objawy... staram się jak najczęściej wychodzić z domu, ale w sytuacji gdy nie ma się pracy, ciężko jest coś wymyślić. wydaje mi się że ciągle tylko siedzę przed tym komputerem. choć wiem, że tak nie jest. potrzebuję zmiany otoczenia, ale obecnie nie mam takiej możliwości. może jakoś wyjdę z tej matni...
×