Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 11:38
nerwa, Wiem , Ty masz w PL prace zapewniona , ja nie...tylko wiesz to wszystko bardzo boli , ze Pl nie mam przyszłości..

-- 04 paź 2013, 11:41 --

nerwa, Nie mogl szef rodziny sciagnac?
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 11:43
nerwa, Ile szef miał lat?
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 11:43
hania33, no wlasnie nie wiem do konca jak to bylo. WIesz, to bylo 20 lat temu, on moze wiedzial, ze nie chce tam mieszkac tez na stale, wiec nie chcial tak ich "przeprowadzac" co chwile z kraju do kraju. A mozeliwe tez, ze nie wiedzial, ze bedie tyle czasu, bo mial krotkie kontrakty ktore sie wciaz przedluzaly? Albo nie zarabal az tyle, zeby ich tam wszstkich utrzymac... nie wiem. Wiem tylko, ze zalowal tego strasznie, ze stracił ten czas - i tak mowil, ze to jedyna rzecz ktorej zaluje w zyciu.

-- 04 paź 2013, 10:44 --

michalb, jak wyjezdzal... pewnie kolo 30-stki, potem wrocil, pracowal juz w Polsce 10 lat i potem zachorowal na raka i umarl.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 11:46
nerwa, Wlasnie nie znasz jego zycia i tego co sie działo i dlaczego tak postępował, trudno gdybać..

-- 04 paź 2013, 11:49 --

nerwa, Ja mam wszystkie moje znajome z PL , obecnie poza Polska...żyje im sie dobrze , niektóre sa same inne maja rodziny, nie chca wracac..moze dlatego , ze moje miasto to dziura ...
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 11:50
hania33, no wiem wiem. Ja po prostu jak to uslyszalam, to sobie obiecalam, ze bede życ tak, zeby potem nie zalowac niczego (oczywiscie w miare mozliwosci). A teraz juz załuje, ze zostałam dluzej tutaj zamiast wracac :D wiec juz jak bede umierala, to bede zalowala tego roku dodatkowego (bo wyjazdu jako wyjazdu nie zaluje, ciesze sie, ze tu przyjechalam na jakis czas).

-- 04 paź 2013, 10:52 --

hania33, moja jedna znajoma wyjechala do Londynu niedawno (dodatkowo nie sama, bo z jeszcze jedna kolezanka) wiec w sumie zle tam nie miala i nie narzekala. Zarabiala tez calkiem dobrze. I dostała propozycje pracy w Polsce - za marną kase (naukowo), i zdecydowala sie wrocic i robic to za marną kase niż zarabiac dobrze w Londynie (i tam naprawde dobrze jej bylo). Ale wlasnie pomyslala, ze jesli tego nie sprobuje, to potem moze zalowac. A do Londynu zawsze wyjechac mozna :)
I ja tez tak mysle, ze jakbym w Polsce naprawde przymierala z glodu, no to nikt mi nie zabroni wyjazdu przeciez....
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 paź 2013, 11:55
nerwa, a już...kobito do umierania tak daleka droga, że zdążysz zapomnieć :P głowa do góry! Ja nie wiem czy bym wyjechała, z mężem pewnie tak, ale i tak byłoby mi ciężko zostawić znajomych i życie jakie mam tu! Czasem czuję się jak taka mała dziewczynka, nawet na wakacjach jak jestem, to tęsknie za bliskimi, jak dziecko z koloni wracam cała w skowronkach! Chociaż czasem też mam ochotę wszystkim jebnąć i wybrać się choćby na drugi koniec świata! Ale znam wiele osób, które wyjechały bo sytuacja ich zmusiła. Powiem Wam np. moja mama sama poleciała do Kanady na pół roku (3 miesiące po amputacji nerki), nie znając kompletnie języka. Było jej ciężko, a teraz coraz częściej mi powtarza, że chyba jeszcze wróci do Toronto!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 11:57
nerwa, Z tym masz racje w PL masz dobre warunki , ja ich nie znam, lecz jest wiele osob , które chciałaby wyjechać a nie moga , szukaja pracy za granica ..nie moga jej dostac , gdyz w PL nie maja juz nawet na czynsz :(
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 04 paź 2013, 11:57
to chyba też dużo zależy od charakteru. My z męzem też mieliśmy lecieć do Kanady, zarobić...ale nie umiałam zamknąc za sobą drzwi, dla mnie to by była przepaść, bałam się że stracę swoje życie, że się nie odnajdę, czasem żałuję, ale życie różne pisze scenariusze i może kiedyś spełnie marzenia męża!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 04 paź 2013, 11:58
dusznomi, masz pewnie dobrych znajomyc w PL , ja jak juz pisalam nie mam tam nikogo wszyscy pouciekali :(

-- 04 paź 2013, 11:59 --

dusznomi, Jesteście mlodzi..jeszcze sporo może sie zdarzyc ;)
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 04 paź 2013, 12:01
Powiem Wam tak, z tym wszystkim to jest tak - jak np. ktos mieszka na wsi, i czasem moze sie czuc tam nieszczesliwy, chcialby gdzies mieszkac w wielkim miejscie, albo za granicą albo gdziekolowiek i poznac smak zycia. A z kolei moze byc osoba, ktora mieszka w miescie, zarabia kupe kasy, wydawaloby sie, ze ma wszystko - a ona np. by chciala nie miec tego wszystkiego, tylko sobie mieszkac na wsi w spokoju i miec tylko na swoje utrzymanie i wypasac owce :)
Wiec ogolnie nigdy nie mozna powiedziec, co jest LEPSZE. Bo dla danej osoby w danej sytuacji moze to byc jedno, a dla kogos innego cos wrecz przeciwnego.

dusznomi, a Twoja Mama to w ogole jest MEGA :D hehhe
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 04 paź 2013, 12:01
http://znerwica.blogspot.com/ - Natrętne myśli i ataki - jak je okiełznać. Nowa notka dla walczących :)
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Myleen 04 paź 2013, 12:42
:) Czeeść. Długo mnie nie było, ale tak mnie pochlonely sprawy codzienne, remonty, zalatwoenia. uff, troche mam dzisiaj odpoczynku. Jak u Was?
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
10 wrz 2013, 11:05

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 04 paź 2013, 13:13
vitaminac, fajny blog :)
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 04 paź 2013, 13:19
michalb napisał(a):vitaminac, fajny blog :)



Cieszę się że się podoba :)Razem damy radę . To naprawdę jest do wygrania ! :)
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do