Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 03 paź 2013, 08:07
Dzień dobry...
Niby pospałem ale jakiś taki dziwny jestem otępiały nie swój... ogólnie z tym snem to nie mogę dłużej pospać niby wczoraj zasnąłem ale już o 5 pobudka żeby tak chociaż 8h pospać naprawdę pospać a nie po 5 czy 6 godzin... no ale lepsze to niż nic...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez platek rozy 03 paź 2013, 08:56
[quote="nerwa"]platek rozy, niestety tak :( i tak sie ciesze, ze do pracy jakos chodze...
Chyba tylko dlatego, ze jak juz wsiade do autobusu i zaczynaja sie jazdy to nie bardzo oplaca mi sie wysiadac (bo co ja bym zrobila po drodze?), wiec jakos zawsze przetrzymam i mija potem. Chociaz i tak czesto nie chodze do pracy :( Ale juz zeby gdzie indziej isc to nie ma mowy (tzn. chodze na spacery po okolicy - zmuszam sie) i do sklepu w poblizu.[quote="nerwa"]

To Ty jestes strasznie samotna , jak i ja bo praktycznie sie nie widuje ze znajomymi... :-| Zreszta mialam ich garstke zawsze a teraz praktycznie nikogo juz.

Od wczoraj silny niepokoj u mnie po tym wezwaniu do Zus i nie moge w miejscu usiedziec.Nienawidze tego stanu.
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15803
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez travol4 03 paź 2013, 10:25
michalb,
czy Ty masz problemy ze snem???Biora Cie ataki jak zasypiasz????
Szukam kogos kto ma cos podobnego do mnie.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 paź 2013, 11:13

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 03 paź 2013, 10:30
platek rozy, no, ja glownie siedze w domu :( W sumie dobrych znajomych mialam w Polsce, a jak wyjechalam za granice, to mialo byc na krotko, wiec nawet nie zalezalo mi jakos na poznawaniu ludzi. I tak to "krotko" caly czas sie przedluzalo i przedluzalo, w efekcie wyszlo juz 2,5 roku. Ehh. Jedynie co, to utrzymuje kontakt ze znajomymi z PL (ktorzy w sumie sa teraz w roznych zakątkach swiata) przez neta.
Tzn. w pracy mam znajomych, ciagle wyciagaja na jakies wyjscia, ale po pierwsze jakos nie czuje sie z nimi zwiazana za specjalnie, a po drugie - lęki...

michalb, ja tez znowu problemy.. wylaczylam wczesniej komputer, czytac zaczelam, ale jakos i tak ciezko mi bylo zasnac. W efekcie to w sumie tak dziwnie - bo w takim letargu bylam, costam spalam (bo mialam sny jakies) ale tez wiem, ze co chwile obudzona bylam. Wiec takiego glebokiego snu, to nie bylo. I tez niedawno wstalam i takie otumanienie mam...

dusznomi, :D heh,tak gadac po angielsku to ja bym chciala!
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 03 paź 2013, 11:07
Hej, kurde obudziłam się o 6 z jakimś lekkim lękiem, mówie zasne jeszcze i sie udało :P pospałam, boli mnie głowa, plecy i cieżko mi sie oddycha, no co za pobudka!
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 03 paź 2013, 11:13
a ja w ogole jak zaczelam zasypiac dzisiaj to mialam dziwna akcje, nagle sie obudzilam z takim przeswiadczeniem, ze czegos nie zrobilam - ze nie wzielam jakiegos leku, ktory zawsze biore i ktory musze brac - i w ogole nie moglam sobie przypomniec co ja biore (takie zacmienie umyslu), i oczywiscie jak sie rozbudzilam do konca to przypomnialam sobie, ze przeciez nie biore nic takiego :)
A pamietam, ze juz pare miesiecy temu, mialam kilka razy identyczna sytuacje - budzilam sie w nocy, przekonana, ze nie wzielam leku - ktory powinnam była wziąć (i że to taki ważny lek, bo decyduje o moim zyciu wrecz). I tez takie przerazenie przy tym. Az w koncu sie okazywalo, ze cos mi sie ubzduralo :)

-- 03 paź 2013, 10:14 --

dusznomi, ja tez jakos sie nad ranem obudzilam i jeszcze zasnelam i po tym boli mnie i glowa i szyja jakos i w ogole wszystko :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez michalb 03 paź 2013, 11:21
travol4, nie mam ataków przed snem, nie mogę zasną i już lub zasypiam ale śpię krótko i nie w głębokim śnie... poczytaj moje posty
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 03 paź 2013, 11:36
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 03 paź 2013, 11:44
vitaminac, fajny blog! :) Troche mam podobnie, tez udalo mi sie to raz pokonac mimo ze gorzej juz byc wtedy nie moglo, dlatego wiem - ze jest to mozliwe i teraz! :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 03 paź 2013, 11:49
Walczymy więc !!! Jest o co :) !! Absurdalnie kiedy po raz pierwszy pokonałam nerwicę - doceniłam życie jak nigdy dotąd - a świat był piękniejszy niż kiedykolwiek :)
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 03 paź 2013, 11:54
vitaminac, wiem o czym mowisz... :) ja wtedy tak sie cieszylam z kazdej najdrobniejszej rzeczy - np. ze do sklepu moge sobie isc itp. :) Albo jak jechalam autobusem bez lęku to tez bylam taka szczesliwa!!! ze moge! :) heh
Ja to w ogole uwazam (przynajmniej w moim przypadku), ze nerwica proboje zawsze nam cos powiedziec - taki znak, ze cos trzeba zmienic (czy myslenie, czy zachowanie, czy prace czy cokolowiek). I ja, mimo ze podczas tamtej nerwicy meczylam sie wiele miesiecy (albo i lat) niemiłosiernie, mialam mega lęki, nie bylam w stanie wyjsc z domu itd. To jak to sie skonczylo (pozmienialam troche w zyciu tez) i pomyslalam, ze ciesze sie, ze to mnie spotkalo, bo dzieki temu zaczelam zwracac uwage na rozne rzeczy, zmienilam to co mi nie odpowiadalo i takie tam rozne. I gdybym mogla cofnac czas i tego nie przezywac, to chyba bym nie chciala.... Wiec mysle, ze teraz - ten epizod, tez mam PO COS.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez vitaminac 03 paź 2013, 12:05
ja jestem na tym etapie że jednak wolała bym nie mieć z nią do czynienia.
Zmieniła mnie bardzo nerwica ( nie znaczy że na gorsze) i jeszcze nie do końca lubimy się z moim nowym ja :) Chociaż wiem że gdy po raz kolejny ją pokonam będę mówić tak jak Ty.

Nerwica niesamowicie rozwija wrażliwość, odkrywa takie zakamarki duszy o których nie mamy pojęcia, uczy kochać siebie ( bo co jak co ale skupiamy się tylko i wyłącznie na sobie ) no i gdy minie uczy kochać i doceniać świat.

Ach jaka wspaniała ta nerwica :P ;)
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 03 paź 2013, 12:15
vitaminac, wrecz mozna by powiedziec, ze... dostalismy SZANSE ! :)
Zobaczcie, nie kazdemu sie to trafia :) i ludzie zyja, nie myslac o sobie i w ogole o niczym, nie doceniajac pewnie zycia. I tak im ono mija.
A my.. niczym tacy wybrancy! :) heh Ok, cos za cos, troche sie musimy pomeczyc, ale za to wlasnie - rozwinieta wrazliwosc, docenianie wszystkogo itd. Wiec tak naprawde po pokonaniu tego, jestesmy w stanie zyc pelnia zycia!!! (a nie wiem czy osoby ktore tego nie przeszly, beda w stanie kiedykolowiek tak zyc?)

Wiem, wiem - i tak wiekszosc pewnie powie, ze woli życ bez nerwicy jak normalny czlowiek i nie miec rozwinietej zadnej tam wrazliwosci :P
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Natalia1913 03 paź 2013, 12:15
aaaaa kuźwa..już mam nerwy...stary najebany bo dzwonił;/;/ i zaraz w domu bedzie ;/;/;/ znowu stres..musze sie gdzies ulotnic ;/;/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
02 paź 2013, 06:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do