Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez ewita 04 mar 2009, 12:30
Moje leki zaczely sie 4 lata temu od zwyklej sprawy. Stracilam prace, bylam bez srodkow do zycia , zalatwialam sobie jakas kase, wysylanie papierow, czeknie na odpowiedz etc...trwalo to chyba okolo 8 tygodni i wszystko sie ulozylo jak najlepiej ale wtedy dostalam nerwicy po tych przejsciach, i tak zostalo do dzis. Sa tygodnie lepsze , prawie zapominam o nerwicy ale wystarczy jedyna niedogodnosc czy jakis problem osobisty , nawet jak sie stlucze najlepsza filizanka a juz dostaje ataku. Musze sie polozyc do lozka, oddychac, uspakajac sie
po prostu jak wszystko dzieje sie Ok po mojej mysli to czuje sie wzglednie dobrze ale wystarczy cos co zakloci normalmy rytm dnia , koniec, nerwy puszczaja. Nawet jak ktos opowiada mi o swoich wizytach u lekarza mam uczucie ze zaraz zemdleje lub dostaje mldosci.
zalecam ranne prysznice w zimnej wodzie. okolo 3-5min polewac cale nogi i rece a jk ktos chce cale cialo zimna woda. Daje niesamowita ulge w stanie zdenerwowania. No i dlugie spacery, ale dluzsze niz 45 min aby byl efekt. Oczywiscie nie leczy to nerwicy ale daje ulge i uczucie komfortu na jakis czas a mysle ,ze pomalu tez pomoze przezwyciezyc nerwice dolaczajac do tego psychoterapie lub yoge.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
03 lis 2006, 12:09
Lokalizacja
szwecja

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez renegatt 04 mar 2009, 15:43
Masz rację ja też postanowiłem coś zrobić bo męczę się już prawie miesiąc. Byłem u Pani psychiatry, zaburzenia lękowo - depresyjne:( Dostałem Seroxat, pierwsze 4 dni po pół tabletki, żeby się przyzwyczaić później po całej. W razie nasilenia się lęków doraźnie Afobam ale nie więcej niż jedna tabletka dziennie - do czasu aż skutki uboczne miną, mam nadzieję, że nie będzie to potrzebny. Jutro mam zamiar zacząć z Seroxatem, nie jest ze mną tragicznie ale najgorzej rano i do południa lęki i deprecha poza tym czuję się lekko oszołomiony ale daję radę funkcjonować potrafię się skupić i przeprowadzić rozmowę. Przeważnie późnym popołudniem i wieczorem przechodzi - prawie całkiem, chociaż nie zawsze i od rana znowu jazda. Pozdrawiam walczących
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Jasmin_44 04 mar 2009, 19:47
renegatt, i ja cierpię z powodu zaburzeń lękowo-depresyjnych
dziękuje, że podzieliłeś się tym, jak to u Ciebie jest

dokładnie i u mnie: rano tragedia, by późnym popołudniem i wieczorem czuć
się prawie normalnie

biorę 3. dzień arketis (paroksetyna)
dzis połowę bo po całej nie byłam w stanie funkcjonować
ale i tak pół dnia przeleżałam otępiała najpierw potem wewnętrznie
roztrzęsiona
ale
dziś też pomagałam przy obiedzie i wyszłam z domu
musiałam znaleźć siły by iść na kontrolną wizytę do ortopedy
a w drodze powrotnej zakupy :D

nie poddam się
chcę normalnie żyć tak, jak do niedawna jeszcze
nie wyobrażam sobie że mogłoby być inaczej
dlatego w piątek idę do psychologa, zaczynam terapię

ufam, że mam dość siły i mądrości na zmianę swego myślenia
że wyjdę z nerwicy
nie chcę cierpieć

dziękuję, że jesteście :!:
Każdego dnia dokonuję wyborów. To jest wolność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
01 mar 2009, 20:38
Lokalizacja
Pomorze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez renegatt 04 mar 2009, 22:48
Piszę Tego posta i mówię sobie w duchu, że oddałbym wszystko żeby czuć się jutro rano tak normalnie jak teraz, jestem po nartach i kolacji w lokalu na mieście z narzeczoną czuję się zupełnie normalnie do tego dwa pyszne piffka to już w ogóle jest OK - niestety to już chyba u mnie pewna forma nałogu...Ten normalny stan wieczorami powoduje, że siedzę do późna gdyż chcę z Tego wyciągnąć jak najwięcej, oglądamy filmy itd. A rano pobudka o 7:) i znowu same przyjemności.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tenuis 05 mar 2009, 22:16
Mam jeden taki problem: gdy czuję się zmęczona i słaba, często mam wrażenie, że moi znajomi mnie obgadują i po mnie jeżdżą. Wiem z racjonalnego punktu widzenia, że to nieprawda, ale wkurza mnie to, że na wytłumaczenie sobie tej prawdy tracę czas i gdy wracam do siebie i do realności, czuję się strasznie osłabiona i jakby spowolniona. Wiem, że jest to moje odczucie, bo nikt mi na to jeszcze uwagi nie zwrócił, ale mnie takie stany strasznie przeszkadzają normalnie funkcjonować. :(
Tenuis
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez mm 09 mar 2009, 09:29
Choruję na nerwice od 5 lat.Niestety ataki wracają i mam wrażenie ,że z coraz większym nasileniem.Doświadczenia z wcześniejszych ataków niby powinny nauczyć mnie jakiejś kontroli i panowania nad tym ale tak nie jest.
Od tygodnia mam potworne leki.Wszechogarniajacy strach który nie ustepuje.Już rozkleiłam sie przed meżem,nie chciałam go martwić.fakt ,że ktoś o mnie sie martwi dobija mnie ale nie dało rady ogladaliśmy sobie wspólnie jakiś film i nagle rozryczałam się a dla niego był to szok.
Łykam znowu cital codziennie.Zazwyczaj w ciagu tygodnia brania objawy lekowe mijały teraz wspomagam się jeszcze persenem ale to shit za przeproszeniem.Nie na nerwice tylko na mały stresik.
Chcę normalności tak rozpaczliwie.Jestem sama w tej nerwicy tak bardzo sama.
Nie wierzę ,że z tego mozna wyjśc z kazdym atakiem ona wygrywa ze mną a ja mam tylko
na obronę leki które zadziałają albo nie.
Najgorzej jest w pracy.Boję sie że się skompromituje.
boję się wszystkiego.Co za straszne uczucie.Chce sie wyć jak pies i ryczeć.
"Marzeniom nie należy stawiać poprzeczki zbyt wysoko"
mm
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
31 sie 2006, 15:15
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez renegatt 09 mar 2009, 12:20
A pomaga Ci ten lek? Cital jest raczej typowym antydepresantem, może zapytaj lekarza o coś innego. Na moje zaburzenia lękowo - depresyjne dr przepisała mi Seroxat - którego na razie nie biorę bo nie przeżywam aż takich horrorów oraz Afobam doraźnie który jest skuteczny jednak trzeba na niego uważać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
80
Dołączył(a)
27 lut 2009, 11:42
Lokalizacja
Śląsk

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Tenuis 10 mar 2009, 00:01
Afobam- bardzo toksyczny lek, lepiej w ogóle go nie bierz.
Seroxat- lek, który brany długofalowo i regularnie leczy objawy nerwicy lękowej. Sama brałam, mnie doraźnie pomógł.
Ostatnio edytowano 10 mar 2009, 00:15 przez scrat, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double
Tenuis
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez scrat 10 mar 2009, 00:16
Tenuis napisał(a):Afobam- bardzo toksyczny lek, lepiej w ogóle go nie bierz.

Bierz - byle z głową i bez przesady.

Seroxat- lek, który brany długofalowo i regularnie leczy objawy nerwicy lękowej. Sama brałam, mnie doraźnie pomógł.

Nie leczy, tylko maskuje. Po jego odstawieniu jest to samo.

Ale na nerwicę nie ma leku innego niż psychoterapia...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Molko 10 mar 2009, 03:19
Ja mam różne ataki.Najczęstsze to takie że mam za wysokie ciśnienie i warjuję że nie mogę go zbić. :shock: Wtedy wydaje mi się że zawału dostane czy czegoś.. teraz jest lepiej biorę xanax i jakoś sobie radzę.Sama po ostatnim "ataku" sobie tłumaczyłam.. "no i co? nic Ci się nie stało prawda?I po co Ci był ten telefon na pogotowie??" eh no jakoś jest mi lepiej ale to dopiero gdy odważyłam się brac xanax bo na początku bardzo się bałam tego leku.. i o dziwo nie mam już tych nerwobóli i napadu bóli somatycznych co mi udowodniło że naprawde głównie nerwica mi tak daje w kość i nie muszę panikować że "na pewno umieram" :shock:
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez agr 11 mar 2009, 12:26
Mój atak zaczyna się od tego, że robi mi się gulka w gardle zaraz później zaczyna mnie mulić i mi niedobrze do tego dochodzi trzęsienie się całego ciała, później biegunka, mulenie przeistacza się w ogromną nudność, puls zaczyna być co raz wyższy i jeżeli tego nie opanuje to dochodzi do tachykardii. Przez ten cały czas całe ciało już po prostu telepie, że można oszaleć psychicznie. Ostatnio podczas takiego ataku musiała przyjechać karetka po mnie. Wczoraj też miałam taki puls zaczął mi już podskakiwać do 120, ale zaczęłam chodzić, płukałam twarz lodowatą wodą, telepało mnie do niewytrzymania, ale jakoś odbyło się bez wizyty na pogotowiu na szczęście. Ataki o takim wymiarze zdarzają się mi od zeszłego tygodnia, wiec nie bardzo umiem sobie sama poradzić jak zaczynam mieć atak. Wczoraj lekarz mi przypisał Neurol 0.25 x 1 dziennie, magnez i witaminę B6 ten zestaw mam łykać razem w sumie 4 tabletki magnezu i dwie witaminy na dobę. O Neurolu czytam różnie, ale ja mam go brać przez tydzień i nie wiem, czy da w ogóle jakikolwiek rezultat. Na razie jestem po pierwszej tabletce i sama nie wiem, co mam czuć niby mi trochę lepiej za chwilę trochę gorzej.
agr
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Molko 11 mar 2009, 13:48
Agr :0 Słuchaj ja też ciągle dzwoniłam na pogotowie a wcale nie trzeba było w moim przypadku.To na serio wyszło że to nerwicowe ataki .Nad tym powoli nauczyłam się panować ,po prostu mówię sobie takie zdanie : "Daj na luz , przecież czułaś się już podobnie i wtedy nic się nie stało -teraz też będzie dobrze!" I to działa..trzeba powolutku głęboko z 5 razy pooddychać (tylko nie więcej na raz bo się może w głowie zakręcić ) zająć się czymś koniecznie , porozmawiać z kimś ,zadzwonić do kogoś no ja tak sobie radzę.No i mam teraz leki to już w ogóle jest mi łatwiej panować na tymi atakami.Wiem jedno potrzebna jest pomoc psychologa i jakaś pomoc farmakologiczna o ile lekarz uważa że jest konieczna.
Na szybki puls mam krople Milocardin 15mg i biorę po 20 kropli na wodę jak mnie "bierze" .
Powolutku trzeba sobie wypracować taki schemat radzenia sobie.To polewanie zimną wodą to dobre jest a skutecznie rozładowuje jak dasz pod strumień zimnej wody obie dłonie to też po chwili ulga jest :))) życzę powodzenia i wytrwałości.A po leku jak masz się czuć że nie wiesz no wiesz to lek a nie lek tzw efekt placebo więc poczekaj na skutki. I staraj się o tym wciąż nie myśleć.
“Be yourself, don't take anyone's shit, and never let them take you alive.”
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
08 mar 2009, 22:42
Lokalizacja
Gdynia-Delmenhorst

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez agr 11 mar 2009, 17:01
Jak na razie historia z pogotowiem wydarzyła się na szczęście jednorazowo i mam wielką nadzieję, że to był pierwszy i ostatni raz. Bo to strasznie przykre i niekomfortowe uczucie. W sumie tak silniejsze ataki mam od ponad tygodnia, a teraz jestem na prochach więc trudno mi jakoś na razie opracować metodę, ale dzięki za rady! Zastanawia mnie tylko dlaczego ataki najczęściej zdarzają się koło godzin południowych, a wieczorami jest mi już całkiem dobrze. Ktoś miewa podobnie?
agr
Offline

Re: Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez monis92 12 mar 2009, 22:07
witam;)
zaczne moze od tego ze ja tez przezylam nerwice. choruje na nia juz od 4 lat:( moje leki zaczely sie od tego ze bylam w kosciele i bym zemdlala od tego wlasnie zaczely sie moje problemy. zawsze przed szkola zle sie czulam i z tego wzgledu nie chodzilam prawie do szkoly.mam 17 lat i poszlam do technikum i wszystko sie zmienilo i ja sama tez. trzeba wierzyc ze sie uda. ja juz prawie jestem zdrowa no do kosciola nadal nie chodze bo sie boje panicznie ze zemdleje ale kilka razy udalo mi sie isc ;) jesli ktos chcial by zebym mu opowiedziala czy pomogla jak to przezwyciezyc to podaje gg i licze ze ktos sie odezwie. 9437573 ;)pozdrawiam was
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 mar 2009, 21:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do