.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

.

przez aguskaguska 22 sty 2013, 12:24
Też tak miałam, tylko że ja tak robiłam bo według mnie wypadało, musiałam cały czas coś robić żeby być w swoim mniemaniu ciekawym człowiekiem. Jak ktoś miał chwilę czasu to od razu mi się wydawało, że nie zależy mu na tym. A wzięło się to pewnie stąd, że kiedyś przez długi czas miałam ogromnego doła i potrafiłam pół dnia przeleżeć na kanapie i nie robić dosłownie nic, i często rodzice mi mówili że marnuję życie. I przy okazji było świetnym pretekstem do tego, żeby nie rozwiązać różnych trudnych i bolesnych spraw emocjonalnych. Bo przecież mogę o nich pomyśleć za n czasu, skoro mam teraz tyle obowiązków. Tyle tylko, że za to n czasu było to samo. I to była jedna ze spraw które poruszałam na terapii, na szczęście udało mi się to zwalczyć, może dlatego, że mój mózg bardzo stanowczo się tego domagał:)
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
08 wrz 2012, 00:17

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 15 gości

Przeskocz do