Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Czy to jest nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2011, 22:26
tomekeve, Zarejestruj się do poradni zdrowia psychicznego do psychiatry i poproś o skierowanie na terapię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Czy to jest nerwica lękowa?

przez tomekeve 30 paź 2011, 22:31
Widocznie chyba to ostatnie rozwiązanie boję się tego ale Dziękuję za wszelką pomoc :)
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 paź 2011, 21:35

Czy to jest nerwica lękowa?

Avatar użytkownika
przez *Monika* 30 paź 2011, 22:32
tomekeve, Tu nie ma się czego bać. Lepsze to, od faszerowania się lekami.
Bardzo wielu użytkowników z tego forum chodzi na terapię. Ja też.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to jest nerwica lękowa?

przez tomekeve 30 paź 2011, 22:39
Dla kogoś kto już wie coś o tym to na pewno ale jestem nowy w tej sprawie dzięki temu i paru innych forów dużo po prostu przemyślałem nad tym choć i tak mam mętlik to jestem dzięki temu że to może być to spokojny a nie wkręcanie sobie chorób w których przeżywalność to 2-8 lat i załamywanie się całymi dniami próba uzyskania jakiejś pomocy. Na razie ciężko mi z tym ale jak będę miał diagnozę co to jest wreszcie wtedy będę spokojny wreszcie zaczął bym w miarę normalnie funkcjonować.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
30 paź 2011, 21:35

Czy to jest napad lęku?

przez Veille 26 gru 2011, 20:45
Witajcie!
Jestem nowa na forum, ale śledzę je od jakiegoś czasu. Od kilku lat biorę leki antydepresyjne (citabax) i chodzę na terapię. Kiedyś nie wychodziłam nawet do sklepu, bałam się chorób. Teraz już jest dobrze, studiuję, wychodzę na zakupy itd. Mój problem to lęk. Niby chodzę na terapię, ale jeszcze nie rozwinęłyśmy z terapeutką tego tematu...
Ten lęk (smutek) przychodzi powoli, czuję, że już jest źle. Potem się rozkręca i wpadam w panikę, ale ona trwa długo. Czasem trochę przechodzi a potem znowu, albo płaczę przez kilka dni i myślę, że już nie ma dla mnie ratunku... Co Wy myślicie na ten temat? Czy to są ataki paniki?

Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 gru 2011, 20:40

Czy to jest napad lęku?

Avatar użytkownika
przez Pasman 26 gru 2011, 21:21
Trochę zbyt ogólnie to opisałaś żeby to przeanalizować. Uczucia mogą być różnie odbierane, w skrócie strach to pragnienie ucieknięcia , uniknięcia i objawia się w żołądku. Upokorzenie to uczucie goryczy w głowie. Smutek często jest odbierany jako ciężar na sercu i brak energii. Wstyd jako zimno i duszność.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Co z tym zrobić?

Avatar użytkownika
przez BlackCatX 30 gru 2011, 20:44
Witam,
jestem nowa na forum, ale uznałam, że muszę gdzieś o tym napisać.
Od kilku miesięcy w życiu bardzo mi się nie układa. W domu, z Partnerem, mam częste awantury, ostatnio zdradziła mnie moja "przyjaciółka", która z Nim flirtowała. Ale nie chodzi tu o to. W związku z tymi ciągłymi nerwami mam dziwne napady duszności, ciągle chodzę przygnębiona, prawie nie jem, od czasu do czasu serce mi łomocze jak głupie. Płaczę prawie co noc, mam napady lękowe i częste uczucie niepokoju. Przestałam robić to, co kocham od parunastu dobrych lat, przestałam rysować. I nie zanosi się na jakąkolwiek poprawę. Nie mam pojęcia, co mam zrobić, do kogo z tym pójść.
Gdzie mam szukać pomocy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 gru 2011, 20:37
Lokalizacja
Warszawa

Czy to może być nerwica ?

przez fallen02 31 gru 2011, 10:04
Witam, ostatnimi czasy miałem poważne problemy dotyczące mojego związku, które absolutnie mnie wyczerpały psychicznie. Martwiłem się każdego dnia, przez bity miesiąc. Chodziłem w stresie do pracy, unikałem chodzenia na zajęcia na uczelni, robiłem wszystko byleby tylko móc pobyć trochę samemu żeby nikt mnie nie widział. Gdy problemy zostały poniekąd rozwiązane ja nadal każdego dnia budzę się z kołatającym sercem, z poczuciem bezpodstawnego lęku, albo po części i podstawnego bo boję się swoich natrętnych myśli które wracają i wywołują we mnie jeszcze większy lęk. Bardzo długo miałem duszności, tak jakby ktoś siedział mi na klatce piersiowej. Moje postrzeganie znacznie się ograniczyło, na mało rzeczy zwracam uwagę. Budzę się strasznie wcześnie mimo, że nie muszę. Nie mogę się skupić na niczym bo próbuję odpędzić natrętne myśli. Czy to może być nerwica ? Teraz to wszystko trwa już nieco dłużej niż miesiąc, a wszystko dlatego, że nie wiem gdzie iść, kogo spytać o radę i prosić o pomoc.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
08 gru 2011, 09:46

Czy to może być nerwica ?

przez nextMatii 31 gru 2011, 10:11
Witaj udaj sie do specjalisty psychiatry...pozniej na psychoterapie....Do psychiatry mozna isc bez skierowania..na Nfz i jesli bedzie widzial taka koniecznosc da Ci skierowanie do psychologa..Mozesz tez isc prywatnie..to kosztuje,ale bedzie szybciej.
nextMatii
Offline

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Zieloonioo 16 lut 2012, 01:31
Witam.
Postanowilem zalozyc temat i licze na Wasza pomoc, no wiec od poczatku.
Mam 27 lat, 3 miesiace temu urodzilo mi sie pierwsze dziecko, cudowny chlopczyk - Mikolaj. Dla niego musze sie zmienic, chcialbym mu zapewnic przyszlosc i stworzyc szzesliwa rodzine razem z moja dziewczyna.
Ok 10 lat temu zaczelem dojrzewac, bardziej niz innych przejmowal mnie bezsens zycia w sensie filozoficznym jesli wiecie o czym mowie ;) nie chcialem sie wtedy zabic, tzn wybralem zycie chwila pocieszajac sie ze przyjdzie taka chwila ze umre i wszyscy beda zadowoleni. Wpadlem w najgorsze chyba z mozliwych towarzystwo, zaczelem duzo pic i palic marihuane. Nie dbalem o nic, bo i tak w koncu planowalem sie zabic. Pomogla mi wtedy dziewczyna, zaczelem wierzyc, ze moze moje zycie w koncu nabierze ksztaltu. Po 2 latach trafil mi sie wyjazd do anglii. Wtedy znow zaczelem myslec, ze to moja zyciowa szansa. Moja dziewczyna zerwala ze mna po pary miesiacah pobytu I wtedy sie zaczelo. Znowu zaczlem duzo pic, ale tym razem nie bylo juz przy mnie nikogo kto mogl by mnie przywolac do porzadku. Na szczescie poznalem nastepna z ktora jestem do dzis. Czesto kiedy pilem, myslalem o tym ze probowalem cos ze soba zrobic i tym ze sie nie udalo usprawiedliwic koniec. Mialem wiec za soba 2 powazne proby samobojcze, 1 raz podcielem sobie zyly ale nie udalo sie. Za 2 razem popilem duza ilosc antybiotykow butelka wodki, ale i tym razem nie udalo sie. Z nowa dziewczyna roznie nam sie ukladalo, moja depresja nie pozwala mi pokazac ze ja kocham, dbac o nasz zwiazek, ale mimo wszystko przetrwalismy. Postanowilem diametralne zmienic swoje zycie, przestalem pic przytylem chodzac na silownie (wczesniej wazylem ok 63 kg na 185cm) mysle ze dojrzalem w sposobie myslenia. Mam teraz stala prace, mamy samochod wyposazony dom i psa.
Myslalem ze to wszystko pomoze mi sie z tego wygrzebac, ale mylilem sie. Zawsze na zime pogarszalo mi sie samopoczucie, z roku na rok jest coraz gorzej. Kiedy tylko pogoda sie popsuje, wystarczy ze rano jest pochmurnie czuje straszny smutek i lek. Czasami leze w lozku caly dzien i najprostsze zadania typu zrobienie sniadania, albo poukladanie rzeczy w szafie urastaja do rangi niemozliwej przeszkody. Nie potrafie rozmawiac normalnie z przyjaciolmi, moja samoocena pogorszyla sie diametralnie. Chcialbym zaczac jakas szkole ale nie moge sie zebrac:( ponadto momentami dopadaja mnie najgorsze mysli, w jednej chwili moge byc wesoly a w drugiej wyjsc na papierosa i znow myslec o samobojstwie. Nie spie dobrze w nocy, kiedy cos pojdzie nie tak zadreczam sie tym tak ze mam koszmarne sny. Boje sie patrzec ludziom w oczy i zawsze doszukuje sie najgorszych scenariuszy. Otatnie objawy sa z tego roku, jest ze mna coraz gorzej.
Prosze wiec Was o porade pod jakim katem powinienem sie leczyc. Zaznaczam ze jestem w anglii i ciezej bedzie mi nakreslic moj problem. Zadtanawiam sie czy dalsza praca nad soba pomoze mi w powrocie do normalnego zycia czy tot ylko kwestia jakis brakow albo dysfunkcji w mozgu?
Pozdrawiam i dziekuje z gory za cierpliwosc w czytaniu :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 lut 2012, 00:46

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez amelia83 16 lut 2012, 01:51
Hejka, przeczytałąm . Jestem zdania , że przydałaby się wizyta u terapeuty.
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez Zieloonioo 16 lut 2012, 01:57
Problem w tym ze nawet nie za bardzo wiem co mu powiedziec. Boje sie otwierac przed ludzmi, to zreszta moj pierwszy raz, pozatym mam zle doswiadczenia z lekarzami i nie wiem czy trafmnie mnie zdiagnozuja i dobiora leki. To znaczy naczytalem sie o psychotropach i wiem ze czasami moga pogorszyc sytuacje, co w moim przypadku mogloby sie skonczyc tragicznie.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
16 lut 2012, 00:46

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

Avatar użytkownika
przez amelia83 16 lut 2012, 02:05
psycholog, psychoterapia , o tym myślałam,
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Czy to są objawy nerwicy?-WĄTEK ZBIORCZY

przez qpzm 19 lut 2012, 22:45
Dzień dobry założyłem tu konto ponieważ nie wiem co mi jest. Otóż mam 20 lat ,często się denerwuje-ktoś powie do mnie coś co mi nie pasuje, a ja od razu się denerwuje, wszystko mi się trzęsie w środku i się strasznie pocę. Nie potrafię ustać bez ruchu,po prostu nie mogę muszę ruszać nogą,chodzić ,tupać byle się poruszać. Gdy ktoś zapuka zwyczajnie do drzwi ja już jestem cały mokry aż się leje ze mnie(nie wiem dlaczego). Nie wiem czy to ma coś wspólnego lecz nie mogę przytyć,jestem strasznie chudy bo warzę zaledwie 52kg przy 183cm wzrostu!. Jem dużo lecz nie tyję w ogóle. Czasami kuje mnie serce przy wdechu powietrza,tzn mogę wdychać do pewnego momentu a dalej czuje kucie z lewej strony w okolicy serca,występuje to raz na 1-2 miesiące,wtedy muszę się położyć i odpocząć.Około 1,5 roku temu zdarzyło mi się tak że przez 2 dni miałem taki płytki oddech że w nocy budziłem się bo brakowało mi powietrza,lecz zignorowałem to. Tak się zastanawiam być może to nerwica? Co wy o tym sądzicie?.
Ostatnio edytowano 11 mar 2012, 21:01 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z wątkiem zbiorczym
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 lut 2012, 22:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do