Nerwica a hormony, badania, antykoncepcja itp

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Iwcia24.9 21 sie 2006, 19:37
Czesc!Ja lecze sie na nerwice lekowa juz prawie 3 lata, a dopiero rok temu okazalo sie ze mam niedoczynnosc tarczycy ktora moze wlasnie wywolywac depresje.Od roku biore leki hormonalne- przyznam sie ze nie bylo cudownie ale jakos pomalu walcze z tym cholerstwem - bez lekow psychotropowych!Jestem tylko na hormonach i jakos daje rade!Raz jest lepiej raz jest gorzej- ale okazuje sie ze bez lekow na nerwice tez mozna jakos funkcjonowac.Ja jestem osoba niecierpliwa i chcialabym juz pokonac to cholerstwo - ale nie jest to takie latwe.Jesli jest ktos kto ma niedoczynnosc to prosze napiszcie czy tez macie objawy takie jak przy nerwicy lekowej???I jak dlugo leczy sie ta niedoczynnosc>?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 sie 2005, 15:03
Lokalizacja
podkarpacie

przez Kama1234 24 sie 2006, 09:00
Wszystko to święta racja!
Nerwica lękowa / depresja idą w parze z chorobami tarczycy tzn. z niedoczynnością tarczycy i z tzw.chorobą Hashimoto. Ja leczę się od trzech lat, żrę hormonalny Letrox, ale nie widzę gigantycznych postępów, owszem na pewno jest ciut lepiej, ale cudów bym się nie spodziewała.

Pozdro,
Kama
Na pustym niebie piękny jest lot sokoła...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
17 sie 2006, 15:20
Lokalizacja
Katowice

przez Matylda-m 02 wrz 2006, 19:13
Ja też mam Hashimoto i jem hormony już od trzech lat i nic! Zastanawiam się czy ta nerwica nie wzięła się właśnie od tej cholernej tarczycy.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
12 mar 2006, 20:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

no to jak z tymi wynikami badania krwi?

przez Jonasz 14 paź 2006, 23:02
Przy okazji badań krwi (zleconych przez psychiatrę) - wyszły podwyższone transaminazy (głównie ALT); dodatkowo na usg brzucha wyszło "podwyższona echogeniczność wątroby jak przy stłuszczeniu" - jednakże brałem wtedy hydroksyzynę, nolicin oraz jakieś ziołowe uspakajające; Oczywiście jako "zawodowy" hipochondryk poleciałem zaraz do gastroenterologa (wybrałem oczywiście uznanego), który po krótkim zbadaniu mnie (naciskanie i osłuchiwanie brzucha) stwierdził, że nic się nie dzieje, wątroba dobra, a transaminazy podwyższone od leków (nota bene psychiatra też tak powiedział); zalecił lepszą dietę i zbadanie się "na czysto" (czyli bez uspokajaczy i antydepresantów" za 3-6 mies. I tu jest pies pogrzebany - wyniki badania krwi, jak najbardziej mogą być gorsze w czasie farmakoterapii nerwicy, która musi jeszcze potrwać.
Ciekaw jestem czy ktokolwiek z Was miał/ma też ten problem - tj. interpretacja wyników badań?
Pozdro,
J.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
13 paź 2006, 23:54
Lokalizacja
Stolica

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 15 paź 2006, 00:04
Witaj Jonasz :D
Wg lekarza wszystkie badania masz w normie, a to co ewentualnie odbiega od norm wynika z zażywania leków. Więc wszystko jest OK "Panie zawodowy hipochondryku" ;)
Poszukaj na forum, znajdziesz więcej o niedowierzaniu w wyniki badań.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

brak sił,stlumiony lęk i antykoncepcja ;]

przez mala mi 07 lis 2006, 00:12
Bardzo na was licze:) 2 miesiac biore Lexapro, czyli wlasciwie citalopram. Najpierw bylo koszmarnie, potem zaczelam widziec swiatelko w tunelu, wszystko zaczelo wracac do normy... a od jakis 3 tyg sie sypnelo znow. ZBieglo sie to z czasem kiedy wrocilam do antykoncepji hormonalnej, do takich tabletek, ktore wczesniej tolerowalam bez problemu... natomiast od tych 3 tyg najpierw mialam mdlosci, to minelo, ale nasilo mi sie poczucie bezsilnosci- budze sie rano i poki nie musze wstac, jest ok, ale jak sie podniose, nie mam sil na nic :roll: do tego dochodzi uczucie jakby przed napadempaniki-konroluje to, atakow nie mam, ale to takie dziwne i przezzkadza mi. Czasem, jak robie tylko mile rzeczy to o tym zapominam, ale generalnie utrzymuje sie przez wiele godzin.

Nie wiem, czy jak pojde do psychiatry /planuje za 2 tyg/ to zmieni lek, czy kaze odstawic tabletki anty czy jeszcze cos...

macie jakies doswiadczenia w podobnym temacie?

bardzo was prosze o kilka slow

[ Dodano: Sro Lis 08, 2006 11:29 pm ]
nikt nie przezywal nic podobnego....??? :roll:
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 22:47

przez Anula_Nerwula 09 lis 2006, 22:13
antykoncepcja na wiele kobiet dziala depresyjnie. ja u siebie obserwowalam cos takiego, jednak kiedy jeszcze nie bralam antydepresantow. to dziwne, ze odczuwasz cos takiego przy antydepresancie, zwykle on niweluje ten brak sił, apatie i ociezalosc. moze sprobuj pogadac z psychiatra o zwiekszeniu dawki tego lexapro, albo odstaw tymczasowo antykoncepcje.

jeszcze mam jedno spostrzezenie odnosnie lexapro:bralam jakis czas, zle wspominam, nie polecam. moze twoj organizm tez go nie toleruje.

pozdrawiam,

Anula_N
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 lis 2006, 21:46

przez Martusia 10 lis 2006, 12:03
Antykoncepcja hormonalna ogólnie nie jest polecana osobom z "tendencją" do depresji. Ja przyjmuję(mam depresję) i żeczywiście bywa gorzej. Zastanawialam się nad odstawieniam pigulek, ale teraz, po czasie, jest lepiej. Może leki muszą się jakoś "zgrać" ze sobą? Nie wiem, ale im dłużej razem przyjmuję oba środki, tym chyba lepiej się czuję.
Zawsze warto spytać fachowca, ale spokojnie, powinno się unormować.
Jeżeli zależy Ci na takiej metodzie antykoncepcji, to myślę, ze warto zastanowić się z lekarzem nad zmianą psychotropka, albo dawki, jeśli wcześniej z anty było ok, to teraz też te akurat nie powinny Ci szkodzić, chyba.
Pozdrawiam.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez mala mi 13 lis 2006, 16:45
Nie wyobrazam sobie innej metody antykoncepcji- przy innych metodach mialabym wieli powod do lęku, chociaz akurat osobe, z ktora jestem, widze jako ojca moich dzieci, ale nie teraz jeszcze ;) zreszta ciaza przy antydepresantach to kiepski pomysl...

Ja mam wrazenie, ze moze to jednak lexapro. Moze to przypadek, ale jesli ktos sie w ogole wypowiada o tym leku w sieci, to raczej negatywnie:/ zaraz ide na kosultacje do psychiatry, moze mi zmieni lek.

Mam jeszcze takie pytanie: czy przy przejsciu z jednego leku na drugi z tej samej grupy tez jest taki okres ok 2 tyg, ze sie mozna gorzej czuc, czy ot jakos plynnie juz idzie? troche sie tego boje, moje 3 tyg po lexapro to byl najgorszy koszmar zycia,,,,

pozdrawiam!!:)

[ Dodano: Pon Lis 13, 2006 11:07 pm ]
bylam.

pani dr troche sie zdziwila moim brakiem sil, ale powiedziala, ze skoro sporo objawow ustapilo, to mam dalej brac lexapro, tylko teraz 15mg... A jak nie pomoze przez miesiac, to przejdziemy na sertraline /zoloft, assentra/.

ZObaczymy.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
25 wrz 2006, 22:47

przez Anula_Nerwula 21 lis 2006, 22:47
hmmm, ja pare razy zmienialam antydepresanty. bardzo wybrzydzalam, nie mialam sily czekac na efekty...ale faktycznie, jest taki okres przejsciowy, kiedy organizm sie odzwyczaja od dotychczasowego leku, a przyzwyczaja do nastepnego. ja przechodzilam to niestety ciezko. na poczatku nowego leku mialam nawet mysli samobojcze, totalny zjazd. najlepiej zaopatrz sie na ten czas w bliskich wokol siebie, zeby wrazie "swirowania" ktos byl przy Tobie. i omijaj zajecia wymagajace jakiegos wielkiego wysilku umyslowego, koncentracji, stresu. naszykuj sie psychicznie, ze moze byc ciezko.

pozdrawiam i zycze udanej zmiany

Anula_N :smile:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
09 lis 2006, 21:46

tarczyca problemy hormonalne a lęk i depresja

przez Carina 28 lis 2006, 20:24
Witam was dla niektórych z was myslę ze jest lekarstwo jezeli chorujecie na tarczycę lub macie zaburzenia hormonalne moze to oznaczac ze wsza nerwica to pomyłak to sa podobne objawy a lekarze łatwiej wierza w nwrwicę nie robią badań lub tylko podstawowe np tsh a to nie wystarcza do sprawdzenia czy trczyca funkcjonuje prawidłowo więc jesli macie takie broblemy to uporajcie się z nimi moze wasz choroba minie znam 3 osoby chorujące na tarczyce z takimi problemami i wszyscy są dzis zdrowi
ja osobiscie miałam problemy z przysadką mózgową i leczyłam się w tym kierunku i chocisx ginekolog
teierdxił xe nie moxe to wpływac jednak tak byłow ciągu roku pozbyłam się problemów z przysadką i równoczesnie odstawiłąm psychotropy a dzisiaj jestem zdrowa znam pewną osobę która mi w tym pomogła lekarz jesli chcecie to piszcie powiem wam więcej kto to jest i gdzie mozna z nią porozmawiac jestem usmiechnięta i juz niczego się nie boję pozdrawiam hihihihihihi jestem zdrowa zapraszam kazdemu z was postaram się wytłumaczyc na czym to plegało
mozna wyzdrowiec
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 paź 2006, 12:26

konieczne badania

przez janeczka84 03 gru 2006, 17:07
proponuje założyc temat, na co warto sie zbadac, czyli jakie choroby maja podobne objawy do nerwicy.Nie wiem co wy na to? nie chodzi o to zeby kogokolwiek straszyc ale takie rady sie przydaja...Bo najgorsze co moze byc to niedodiagnozowanie i leczenie na nerwice choc sie jej nie ma.


Ja uwazam ze niezbedny przy objawach podobnych do derealizacji czy depersonalizacji jest rezonans magnetyczny głowy
takze test na bolerioze(ta choroba jest blizniaczo podobna do nerwicy)
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
11 wrz 2006, 12:33

przez niuńka 23 sty 2007, 01:01
Witam wszystkich!Mam ogromny problem od wielu lat leczesie na nerwice lekowa i bez skutkow.Tydzien temu trafilam do ginekologa mialam zrobione badania na prolaktyne okazalo sie ze est o duzo za wysoka.Poczas gdy bralam leki na nerwice przypisano mi Bromergon<lek na obnizenie prolaktyny> i zaczely sie wieksze problemy.Moj organizm aczal wariowac mialam dgawki oslabienie organizmu i culam ogromna sennosc.Mam wiec dylemat co jest przycyna tego wszystkiego bo podobnio prolaktya wywoluje objawy nerwicowe i depresyjne.Moze nie potrzebnie lecze nerwice powinnam leczyc hormony albo odorotnie?Sama nie wim\em objawy sa te same wiec od czego zczac leczenie bo jedne z lekow musze odlozyc albo hormony albo prolaktyne!Co wiec robic???Od czego zaczac?mozeto nie nerwica a moze ez nie prolaktyna???pozmocie!!!!!!

[ Dodano: Wto Sty 23, 2007 12:01 am ]
Witam wszystkich!Mam ogromny problem od wielu lat leczesie na nerwice lekowa i bez skutkow.Tydzien temu trafilam do ginekologa mialam zrobione badania na prolaktyne okazalo sie ze est o duzo za wysoka.Poczas gdy bralam leki na nerwice przypisano mi Bromergon<lek na obnizenie prolaktyny> i zaczely sie wieksze problemy.Moj organizm aczal wariowac mialam dgawki oslabienie organizmu i culam ogromna sennosc.Mam wiec dylemat co jest przycyna tego wszystkiego bo podobnio prolaktya wywoluje objawy nerwicowe i depresyjne.Moze nie potrzebnie lecze nerwice powinnam leczyc hormony albo odorotnie?Sama nie wim\em objawy sa te same wiec od czego zczac leczenie bo jedne z lekow musze odlozyc albo hormony albo prolaktyne!Co wiec robic???Od czego zaczac?mozeto nie nerwica a moze ez nie prolaktyna???pomozcie!!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 sty 2007, 15:25

Kortyzol

przez alexA 20 lut 2007, 10:58
Witam !

Czy ktoś z Was badał sobie poziom takiego hormonu - kortyzol. Czy może jakiś lekarz Was na to skierował ? To podobno hormon bardzo związany z nerwicą.
Bo ja właśnie sobie go zbadałam i mam go dwa razy więcej niż przewiduje norma. Jutro idę z wynikiem do lekarza.
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
29 sty 2007, 15:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do