Przełamanie dystansu do ludzi

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Przełamanie dystansu do ludzi

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 08 cze 2010, 16:06
Nie wiem, czy to element fobii społecznej, która już teraz na lekach jest bardzo zmniejszona, ale mam problem z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi. Nawet z tymi, z którymi znamy się już lata, czasem nawet z najbliższymi przyjaciółmi (w tym wypadku raczej na początku spotkania, potem czuję się swobodnie). Nie potrfię czuć się swobodnie, mam wrażenie, że mówię od rzeczy, brakuje nawiązania jakiegoś takiego kontaktu międzyludzkiego - z mojej strony jest jakiś dystans, którego nie potrafię przełamać.

Przeszkadza mi to bardzo, nie tylko w nawiązywaniu nowych relacji (z czym mam ogromny problem, bo unikam obcych ludzi jak ognia, a jeśli już mam z nimi styczność, zachowuję się i czuję jak idiota), ale także w życiu - bo przychodzi ktoś do mnie, a ja czuję się stłamszony obecnością tej osoby. Denerwuje mnie to straszliwie. I nie pozwala mi być sobą.

Biorę aktualnie Velaxin (wenlafaksyna) 150 mg, Rispolept 2 mg i Depakine 300. Przy najbliższej okazji mam zamiar zasugerować lekarzowi Fluanxol. Moje problemy towarzysko-społeczne i tak bardzo się zmniejszyły na lekach, ale wciąż pozostają dużym problemem.

Czy to fobia społeczna? Jak z tym walczyć - podnosić dawki wenlafaksyny? Coś innego przeciwlękowego?

Psychoterapia trwa, niestety mało intensywnie bo nie mam za bardzo teraz możliwości, dlatego liczę niestety głównie na leki.


Z góry dzięki za każdą pomoc :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Przełamanie dystansu do ludzi

Avatar użytkownika
przez BladzacyAniolek 08 cze 2010, 19:19
Ja mam coś podobnego.
Również nie potrafię nawiązać nowych kontaktów, nie lubię tego.
Ale moim problemem to jest raczej milczenie...
Nie potrafię swobodnie rozmawiać z nowo poznanymi ludźmi, zamykam się i siedzę cicho. po prostu im nie ufam.
Rozmawiam tylko z tymi, których znam dłuższy czas.
A w domu to unikam wszelkich kontaktów z rodziną, też z powodu braku zaufania do nich. W ogóle z nimi nie rozmawiam.
To jest koszmarne. Bo chciałoby się coś powiedzieć, porozmawiać z kimś kogo się poznało, ale nie potrafię słowa z siebie wydusić. Masakra jakaś.
F34.1, F43.2, F60.3

BladzacyAniolek = pssyche

http://samotnadusza-psyche.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
418
Dołączył(a)
29 maja 2010, 20:20

Re: Przełamanie dystansu do ludzi

przez savior 08 cze 2010, 19:59
Równiez jestem nieśmiały i mam problemy z nawiązywaniem znajomosci... wiem jednak ze najlepszym sposobem na fobie społeczną jest własnie kontakt z ludźmi i staram sie walczyć z oporem jaki stwarza mój umysł własnie poprzez konfrontacje bezposrednią ze źródłem swojego problemu.. nie jest to łatwe bo i nikt nie powiedział ze łatwe być musi..ale metodą małych kroków nalezy stawiac czoło wiecznie nieoswojonemu swiatu...
savior
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przełamanie dystansu do ludzi

przez tabaluga 13 cze 2010, 13:05
Jednakowoż,nie wiem co Ci napisać,bo juz przeciez bierzesz leki-mi w tym samym problemie pomogła sertralina(asertin).Poprawa dopiero po ok.2 miesiacach,ale jest bardzo odczuwalna.Tym bardziej,że praca wymaga ode mnie kontaktu z ludźmi.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 cze 2010, 12:30

Re: Przełamanie dystansu do ludzi

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 cze 2010, 09:12
Hejka, widaomo ze nikt nie lubi czuc sie jak idiota, ale tak zrobic experyment nawiazac kontakt i zalozyc ze bedzie sie UDAWALO idiote lub niesmialego?

Gneralnie nie mam fobi twoarzyskiech ale taki lek i niechec przed kontaktem z kobietami. Wczoraj w pubie usiadlem sobie na laweczce obowk dwoch znacznie mlodszych ode mnie dziewczyn. Po jakims czasie odezwalem sie, zapytalem co to za wykonawca bo tal ladnie spiewa. Pozniej zagadnalem na jakis unny temat. Ale tez myslalem sobie ze penie beda odpowiadaly niechetnie bo jestem duzo starszy, a tutaj okazalo sie po pewnym czasie, ze same do mnie zagadywaly. Na poczatku byla niechec z mojej strony, ale koncowe wrazenie bylo bardzo pozytywne. Trzeba znalezc temat, zebye nie koncentrowac sie na objawach ale na temacie rozmowy.,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7732
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Re: Przełamanie dystansu do ludzi

Avatar użytkownika
przez linka 23 cze 2010, 09:31
Terapia grupowa?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Przełamanie dystansu do ludzi

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 14 lip 2010, 00:14
Hmm tak sobie właśnie myślę Linko,że terapia grupowa może...ale nie musi pomóc fobikom.


Mam takie spostrzeżenia co do mojej fs:bardziej boję się ludzi młodych niż starszych.
No i oczywiście najbardziej boje się kobiet będących w podobnym wieku do mojego.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Przełamanie dystansu do ludzi

przez 19_latek 14 lip 2010, 14:04
Ja takze nie chcialem przebywac w towarzystwie nieznajomych, nie wiem czego sie balem. Pomogla mi paroxetyna, podniosla pewnosc siebie, dodatkowo chodze na silownie co tez podnioslo pewnosc. Mi psycholog nie proponowal terapi grupowej, moze sie kiedys skusze na taka, zobaczymy.
19_latek
Offline

Re: Przełamanie dystansu do ludzi

Avatar użytkownika
przez Lajla 12 sie 2010, 09:51
Ja też jestem nieśmiała, moim największym problem jest brak zufania do ludzi. Jak ktoś na mnie patrzy, to mam ochoty go zabić wzrokiem, właściwie jestem wtedy bardzo rozjuszona. Co najciekawsze, ja się boję ludzi , a sprawiam wrażenie jak bym była wyniosła i niedostępna. Może to jakaś forma obrony przed zagrożeniem, którego oczywiście nie ma.
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Re: Przełamanie dystansu do ludzi

Avatar użytkownika
przez xmartuskax 12 sie 2010, 22:28
Jak zaczelam miec problemy z nerwica to balam sie wychodzic z domu i odepchnelam wszystkich swoich przyjaciol , caly czas siedze w domu sama i wiem ze musze to zmienic bo przez ta samotnosc jeszcze bardziej dziczeje
nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
09 sie 2010, 23:32

Re: Przełamanie dystansu do ludzi

Avatar użytkownika
przez Lajla 13 sie 2010, 09:09
xmartuskax, ja mam podobny problem. Też nie kontaktuję się z moimi znajomymi, właściwie było by ciężkie do zrealizowania, bo jeżeli nie potrafię normalnie funkcjonować i boję się wychodzić z domu na kilka kroków, to co dopiero mówić o spotkaniach towarzyskich. Za niedługo idę na terapię grupową, może dzięki niej trochę oddziczeję :smile:
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
244
Dołączył(a)
09 sie 2010, 10:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do