nawrót choroby

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

nawrót choroby

przez pjj33 02 lut 2010, 16:30
Chyba mam nawrót, do obaw o syna doszło od 2 dni szukanie u siebie nowotworów. Akurat przerabiam raka jąder i sam już nie wiem czy go moge mieć. Na złość lekarz jest na urlopie. Dołożenie dawki Velafax 37,5 na noc (biorę jedna rano) mogę sam zrobić? Siedze w pracy i juz 4 razy byłem w WC na "samokontoli" jąder. Jedno mnie boli ale to chyba od siedzenia z noga na noge przez 8 godzin dziennie.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
19 sty 2010, 16:54

Re: nawrót choroby

przez polakita 02 lut 2010, 17:29
Ja miałam "raka skóry", który mnie bolał w dodatku - powiem ci że zamiast obserwować jądra spróbuj obserwować swój lęk. Bo gdybyś miał prawdziwego raka, to nie czułbyś przy tym takiego lęku, lęk pochodzi z nerwicy... a z lęku pochodzą różne wyobrażone choroby, lub wyolbrzymia się objawy które są...
polakita
Offline

Re: nawrót choroby

przez ewaryst7 02 lut 2010, 17:43
Spokojnie to "tylko"nerwica.Jak tak będziesz badał te jądra , to zrozumiałe , że zaczną Cię boleć.A reszte dopowie nerwica.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: nawrót choroby

przez pjj33 02 lut 2010, 17:52
Przerąbane, stary chłop a w kiblu płakałem. Wstyd.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
19 sty 2010, 16:54

Re: nawrót choroby

przez polakita 02 lut 2010, 18:00
Mi jest wstyd że chodzę na psychoterapię, czuję się na niej jak debil, musiałam kilkakrotnie pytać osobę naprzeciewko "kim jesteś", muszę mówić jakim jestem dziś kolorem, "z czym dziś przychodzę"... itd. to jest dla mnie takie głupie... jakbyśmy nie mogli normalnie jak ludzie porozmawiać ;)
polakita
Offline

Re: nawrót choroby

przez celineczka3 02 lut 2010, 18:06
polakita napisał(a):Mi jest wstyd że chodzę na psychoterapię, czuję się na niej jak debil, musiałam kilkakrotnie pytać osobę naprzeciewko "kim jesteś", muszę mówić jakim jestem dziś kolorem, "z czym dziś przychodzę"... itd. to jest dla mnie takie głupie... jakbyśmy nie mogli normalnie jak ludzie porozmawiać ;'')

''Muszę mówic jakim jestem kolorem'' :D Rozwaliło mnie to...co to za psychoterapia?
celineczka3
Offline

Re: nawrót choroby

przez polakita 02 lut 2010, 18:20
Chodziło o to że opisuję jak się dziś czuję a na koniec mówię jakim czuję się kolorem... ogólnie nie miałabym nic przeciwko gdyby to jeszcze coś dawało, byłam na 4-ch indywidualnych i 2-ch na razie tylko grupowych, odnoszę wrażenie że jest to zabawa... no ale nie chcę się tak nastawiać z góry na nie, jeszcze zobaczymy...
Pani pracuje różnymi metodami, ericsonowską, NLP i jeszcze kilka których nie pamiętam... dolega mi tylko taki lekki surrealizm tych spotkań ;)
polakita
Offline

Re: nawrót choroby

przez pjj33 02 lut 2010, 18:23
Dlatego ja nie chodzę już na terapie.
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
19 sty 2010, 16:54

Re: nawrót choroby

przez polakita 02 lut 2010, 18:25
Ja zakładam że dobra terapia będzie pomocna tylko trzeba znaleźć dobrego terapeutę. Chodzę państwowo, za free, to trwa pół roku - jeszcze pochodzę. Jeżeli uznam że potrzeba mi jest czegoś innego, to pewnie wtedy pójdę prywatnie za kasę, tylko że jest to też trochę loteria na kogo się trafi bo przecież nie znam tych ludzi.
polakita
Offline

Re: nawrót choroby

przez risin 02 lut 2010, 18:26
Samemu pracuje w nurcie ericksonowskim juz od 6 lat i nigdy nikogo nie zapytalem jakim jest kolorem
Lepiej nie chodz do tego psychologa, bo Ci predzej zaszkodzi, niz cos poradzi sensownego.
Offline
Posty
61
Dołączył(a)
09 gru 2009, 21:16
Lokalizacja
Gdynia

Re: nawrót choroby

przez polakita 02 lut 2010, 18:28
Na razie zaszkodzić nie zaszkodził, pomóc też nie pomógł, mam trochę takie poczucie że sama sobie i tak muszę pomóc bo nikt tego za mnie nie zrobi. Z tym kolorem chyba chodzi o naoczne pokazanie koloru swoich emocji...
polakita
Offline

Re: nawrót choroby

przez celineczka3 02 lut 2010, 18:32
Polakita ogólnie jeśli chodzi o metody nlp to są one bardzo kontrowersyjne nawet wśród psychologów. Ja osobiście jestem nastawiona do nich bardzo negatywnie...wkurza mnie w nich teza że każdy człowiek może być tak szcześliwy jak chce. Przecież to by była mania a nie zdrowie...zresztą jak się czyta książki niektórych nlp-owców to ma sie wrażenie że mają troche nierówno pod sufitem...w jednej z książek wyczytałam np. że dzięki ich metodom człowiek może osiągnąć doskonałość w każdej dziedzinie życia....dla mnie to jednak już przesada.
celineczka3
Offline

Re: nawrót choroby

przez polakita 02 lut 2010, 18:36
Ja się nie znam na tych różnych metodach, praktycznie w ogóle, miałam jakies bardzo któtkie przygody z psychoterapią w przeszłości. Jak na razie ta pani nie sypie tematami że możemy być szczęśliwi jeśli tylko tego będziemy chcieli, mi jest również obce takie myślenie... zobaczymy co będzie dalej, jeśli nie będę zadowolona to myślę że do niej pójdę i jej powiem co i jak, w końcu to jest mój czas i zaangażowanie. Mi się wydaje że ona robi po prostu to czego się nauczyła i inaczej nie umie, jak taki warsztatowiec... trochę mi jest jej szkoda powiedzieć że mi nic nie daje to co ona robi... :( po prostu ona robi co może, co potrafi...
polakita
Offline

Re: nawrót choroby

Avatar użytkownika
przez Korba 02 lut 2010, 18:47
pjj33 napisał(a):Chyba mam nawrót, do obaw o syna doszło od 2 dni szukanie u siebie nowotworów. Akurat przerabiam raka jąder i sam już nie wiem czy go moge mieć. Na złość lekarz jest na urlopie. Dołożenie dawki Velafax 37,5 na noc (biorę jedna rano) mogę sam zrobić? Siedze w pracy i juz 4 razy byłem w WC na "samokontoli" jąder. Jedno mnie boli ale to chyba od siedzenia z noga na noge przez 8 godzin dziennie.


Myślę, że dołożenie 1 tabletki Velafaxu nie powinno zaszkodzić (ja o taką dawkę miałam go zwiększany). Oczywiście jednak zawsze lepiej to skonsultować z lekarzem. Jednak wydaje mi się, że nie powinno to zaszkodzić - pytanie mam tylko, czy bierzesz jeszcze jakieś inne leki?

polakita napisał(a):Mi jest wstyd że chodzę na psychoterapię, czuję się na niej jak debil, musiałam kilkakrotnie pytać osobę naprzeciewko "kim jesteś", muszę mówić jakim jestem dziś kolorem, "z czym dziś przychodzę"... itd. to jest dla mnie takie głupie... jakbyśmy nie mogli normalnie jak ludzie porozmawiać ;)


właśnie dlatego, mimo ciągłego namawiania, nie poszłam i nie pójdę na grupową terapię.
PS. przypuszczam że często byłabym całą tęczą :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 30 gości

Przeskocz do