Nowy tok myślenia.

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Nowy tok myślenia.

Avatar użytkownika
przez iryss 12 sty 2010, 18:41
itakbotak pytasz co sądzimy o wmawianiu sobie że jest dobrze...Bardzo ciekawe pytanie tylko musisz mieć na uwadze że nie zawsze jest dobrze i to prędzej czy pozniej wyjdzie z nasilona siłą wiec nie lepiej odrazu podjąć leczenie?
Czasami dopiero sekcja zwłok pokazuje że ktoś miał skrzydła...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
425
Dołączył(a)
27 wrz 2009, 21:47

Re: Nowy tok myślenia.

przez magdalenabmw 12 sty 2010, 18:43
Ja sobie wmawiałam że jest dobrze przez dwa lata. Patrząc z perspektywy czasu- takie oszukiwanie sie jest bez sensu, to męczarnia która i tak nic dobrego nie przyniesie. Mów że jest dobrze, ale przy okazji lecz sie :smile:
magdalenabmw
Offline

Re: Nowy tok myślenia.

przez angsthasse 12 sty 2010, 18:48
Separatysta napisał(a):Nerwica to choroba jak każda inna i inteligencja nie ma tu absolutnie nic do rzeczy. Byłbym raczej skłonny postawić na tezę jakoby nerwica dosięgała ludzi, którzy kierują się w dużym stopniu swoimi uczuciami.



Kazdy psychiatra i psycholog powie ci ze nerwicy dostaja w 95% ludzie myslacy analitycznie. A co do twojej tezy to tzeba ja zprecyzowac ta choroba ma do czynienia z naszymi uczuciami ..ale nie tak jak ty to piszesz, ta choroba spowodowana jest tym ze mamy problemy z okazywaniem naszych uczuc, emocji. Ze czasami sobie na nie niepozwalamy ...dobrym przykladem jest zlosc. Jako dziecko bylismy uczeni ze nie wolno np rodzica pokazywac ze jestesmy wsciekli na nich, bo bylismy za to karceni. Nauczylismy sie ta zlosc w nas dusic, bylismy wsciekli ale nie ukazywalismy tego, jako dzieci balismy sie ze rodzice beda nas mniej kochac jesli nie bedziemy sie zachowywac tak jak oni tego oczekuja. W doroslym zyciu nadal (moze sa wyjatki) zyjemy czasami wsciekajac sie np na szefa w pracy , na kolege w pracy na przyjaciol, nieokazujemy tego aby nie utracic akceptacji tych osob. Zbieramy nasza zlosc w sobie i w zupelnie nieoczekiwanych sytuacjach trafia to osoby kture nam nic az tak strasznego nie zrobily, ale poniewaz przez dlugi czas uciskamy uczucie zlosci wnas, wybuchamy agresja na ludzi ktorych to nie dotyczy(tak zwany wentyl)..po tem czujemy sie zle bo wiemy ze kogos zkrzywdzilismy ktory na to nie zasluzyl...frustracja , zlosc na siebie samego..ucisk nowej zlosci..no i kolo sie zamyka.
angsthasse
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 10 gości

Przeskocz do