lęk mnie powoli zabija

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: lęk mnie powoli zabija

Avatar użytkownika
przez Dorot 28 gru 2008, 19:11
julie ja też teraz bede próbować z ćwiczeniami i zobaczymy , a najdziwniejsze jest to że np 4 dni moge mieć wycięte z życia a na 5 jest dobrze ja chyba tego nigdy nie pojmę :roll:
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Re: lęk mnie powoli zabija

Avatar użytkownika
przez Victorek 28 gru 2008, 19:18
Dorot, to u mnie standard tzn. dwa dni jest spokój, nawet momentami zapominam, że jestem chory, ale za to jakie szczęście mi to daje :) a potem ze dwa tygodnie jak mi dowali to czuję się jak pomidor, warzywko, nawet czasem już się ruszyć boję bo mam jakieś dziwne zapatrywanie na wszystko, i od razu jakieś stany nie do zniesienia , ach szkoda gadać :( Dobrze że jutro do pracy, choć wkurza mnie to bo z jednej strony chcę normalnie żyć, tzn. cieszyć się z wolnego jak człowiek, jak kiedyś a teraz pragnę wręcz już momentami iść. Wiem że to dlatego że odrywa mnie to po prostu od myślenia o tym, ale czemu w domu nie mogę jakoś uspokoić tej swojej głowy, wyzdrowienie wydaje się tu na wyciągnięcie ręki, bo skoro w pracy ok to może to przejść i w domu i na spacerze i w markecie WSZĘDZIE ale cholera jak to zrobić!!?
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: lęk mnie powoli zabija

Avatar użytkownika
przez Dorot 28 gru 2008, 19:44
O widze Victorku że mamy wiele wspólnego i te same przypadłości , dokładnie mam tak jak ty, też potrafi esie tak denerwować że nie czuje się dobrze w sklepie czy gdziekolwiek jestem :( czasami sie załamuje że już mi to nigdy nie przejdzie ;( a wiem że najgorszym błędem co popełniamy to sie załamujemy i mamy właśnie te myśli że si enie uda , że nie wyjdziemy z tego , ale kurcze tak ciężko zmienić to myślenie , a mas zmoże czasem tak że już potem się dziwnie czujesz sam ze sobą? i nie masz takiego komfortu po prostu "być"?
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: lęk mnie powoli zabija

Avatar użytkownika
przez Victorek 28 gru 2008, 21:58
Dorot, nie wiem czy tobie o to chodzi ale mam tak że czuje się często po prostu jak wariat, i nie lubię wręcz momentami żyć, bo tak źle się czuję, a co do samego siebie to po prostu czuje się nie sobą ale to ma pewnie związek z tym że mam depersonalizację. A strach że to nie minie jest okropny, szczególnie jak bardzo długo mnie to trzyma, to boję się szczególnie tego cierpienia i fizycznego i psychicznego. Po prostu to nas wykańcza

---- EDIT ----

Dorot, nie wiem czy tobie o to chodzi ale mam tak że czuje się często po prostu jak wariat, i nie lubię wręcz momentami żyć, bo tak źle się czuję, a co do samego siebie to po prostu czuje się nie sobą ale to ma pewnie związek z tym że mam depersonalizację. A strach że to nie minie jest okropny, szczególnie jak bardzo długo mnie to trzyma, to boję się szczególnie tego cierpienia i fizycznego i psychicznego. Po prostu to nas wykańcza
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: lęk mnie powoli zabija

Avatar użytkownika
przez Dorot 28 gru 2008, 22:36
Victorku o to właśnie ten strach przed tym że to nie minie że to tak będzie zawsze to dziwne poczucie no i to że tak to męczy raz jest tak a raz tak do tego dochodzi ten lęk ile zazwyczaj czasu masz takie dolegliwości ?
Pośród Kłopotów znaleźć SENS!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
15 paź 2006, 21:10
Lokalizacja
Śląsk

Re: lęk mnie powoli zabija

Avatar użytkownika
przez Victorek 28 gru 2008, 23:56
Dorot, różnie, nie ma reguły, ale zależy jaki stan bo ataki jak pracuje to w ciągu tygodnia potrafę w ogóle nie mieć jedynie na weekend zazwyczaj wieczorem to nie moge ani mówić ani w ogóle nie czuję NIC, natomiast jeżeli chodzi o ten lęk taki wolno płynoący i pokichaane myśli to w sumie mam cały czas, jedynie jeżeli jest w pracy bardzo dużo roboty to czuję się zdrowy, ale tak tojest cały czas, szczególnie ta derealizacja ona mnie ostatnimi miesiącami bardzo rzadko opuszcza.
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do