Wątek dla kobiet w ciąży lub dla planujących ciążę

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez lutka 11 lip 2013, 22:39
witajcie jestem w 10 tc i moje lęki wrocily, tzn znowu czuje ucisk w klatce piersiowej i w plecach odcinek piersiowy, do tego mdlosci nieustające wykanczajace ((ale to akurat normalne na tym etapie) ale niestety przez wieczne zle samopoczucie dostałam atakow lęku, mój psychiatra namawia mnie na zoloft, ja jednak się boje i biore (jak już musze) 0,25 xanaxu, ogolnie bardzo się ciesze, ze jestem w ciąży, ale lęki spowodowaly,ze z domu boje się wyjść ,bo boje się ,ze zemdleje gdzies na ulicy, koszmar, oby dzidzi się rozwijalo ok.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
01 lut 2013, 19:15

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez ania_taka 12 lip 2013, 05:27
lutka, witaj. Wiesz, ciężko Ci doradzić w Twoim stanie. Chociaż jednak może warto podjąć tą próbę i jak najdłużej wytrzymać bez leków? to już 10tc, więc może dasz radę do 2 trymestru jeszcze bez. To właśnie I trymestr ciąży jest okresem największego rozwoju maluszka, im dłużej wytrzymasz tym na penwo lepiej.

Ale z drugiej strony obserwuj też siebie, nie wiem czy nie gorsze od brania małej dawki leku jest stan totalnego lęku, permanentnego stresu i ciągłego złego samopoczucia.

Niestety to tak trudna decyzja, którą musisz podjąć sama. Poczytaj na temat tego leku w necie, popytaj gin czy wie coś na temat jego wpływu na płód, i oczywiście z psychiatrą co o tym wie.

w każdym razie jak coś to pisz, postram się podnieść Cię na duchu. Sama jeszcze rok temu chciałam bardzo zajść w ciąze, z tym że ja bez leków nie dam rady nawet miesiąc, więc koneic końców, odpuściłam sobie i zepchnęłam na bok instynkt macierzyński. Ale duuuużo się zastanawiałam nad lekami w ciązy, przeczytałam chyba wszystko co jest w necie na temat wpływu paroksetyny na płód i rozważałam wiele opcji. Wydaje mi się, że chociaż trochę wiem jaka ta ciężka decyzja.
Jestem z Tobą!!!
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

Avatar użytkownika
przez lutka 12 lip 2013, 22:57
hej, ania_taka dziekuje za wsparcie, staram się jakos egzystować nie biorac zadnych uspokajaczy, mój ginekolog nie chce slyszec o zadnych lekach psychotropowych, mój psychiatra namawia mnie na rozpoczęcie brania zoloftu, ale ja bardzo się boje, bo przecież jestem odpowiedzialna za dzidzi, to jest moja druga ciaza, z corcia jak bylam w ciąży nie miałam takich dolegliwości, wiec myslalam,ze jakos dam rade, no i ...daje rade, ale jakość mojego zycia jest paskudne, mam cancerofobie na domiar zlego i wkręcam sobie znowu ta chorobę, przy barniu antydepresantów te natrętne myśli wyciszają się i jestem w stanie cieszyc się dniem codziennym, aktualnie jest jak jest i mam nadzieje,ze wytrzymam jakos najlepiej do rozwiązania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
01 lut 2013, 19:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez ania_taka 13 lip 2013, 07:21
lutka, życzę abyś wytrzymała jak najdłużej w dobrym samopoczociu. Wiem jakie to straszne jak męczą natrętne myśli, jakiej treści by nie były potrafią zatruć zycie.... staraj się jak możesz, będę dodawać Ci otuchy jak tylko będę mogła

a jeżeli chodzi o podejście gin do leków, hm.. Cóż lekarze to jak najbardziej specjaliści, ale zazwyczaj tylko w swoich dziedzinach. Może warto zasięgnąć opinii innego lekarza na temat wpływu tego leku na ciążę? Najlepiej takiego, który prowadził pacjentki z nerwicą w ciąży
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
24 wrz 2011, 09:30

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez vitaminac 09 paź 2013, 15:48
Hej ho !
Czy są tu jakieś mamy?
Mam pytanie, z mężem chcemy bardzo dzidziusia.
Problemem jest moja nerwica.
Chwilowo czuję się lepiej.
Nie biorę leków, chodzę na psychoterapię.
Obawiam się jednak że ciąża ( tak było w moim przypadku ze ślubem) uruchomi ponownie cały mechanizm nerwicowy.
Jak przetrwać ciąże z nerwicą? Jak czułyście się w ciąży?
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
22 kwi 2011, 22:09

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez michalb 09 paź 2013, 16:26
Moja żona jest w ciąży ale za to ja mam nerwicę :) A tak poważnie widząc moją żonę jak się czasem przejmuje czy wszystko jest ok (nie ma nerwicy i jest twarda kobietka psychicznie) to myślę że dla kobiety z nerwicą może to być dodatkowy stres ale też nie koniecznie może uruchomi pozytywną moc i pozwoli przełamać błędne koło lęku...
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
31 sty 2013, 12:33

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Zojjjka 17 paź 2013, 18:36
Witam, jestem tu nowa i liczę na Waszą pomoc zanim oszaleję :why:

Otóż z nerwicą lękową zmagam się od 7 roku życia, odkąd zmarł mój dziadek. Miałam bardzo długie przerwy, kiedy choroba nie powracała i czułam się rewelacyjnie.
3 lata temu urodziłam śliczną zdrową córeczkę, chociaż ciążę spędziłam na lekach: Tranxene 10 i Asertin.
Jak córka miała około 10 miesięcy odstawiłam wszystkie leki i czułam się rewelacyjnie... Dopóki nagle nie zmarł mi tata... I od tamtej pory znowu się zaczęło, więc powróciłam do leku Tranxene 10 i było ok...
Na początku tego roku podjęliśmy z mężem decyzję o wyjeździe z Polski do Szkocji, wtedy też leki brałam tylko doraźnie i czułam się ok.
Podjęliśmy decyzję o drugim dziecku, szybko udało się zajść w ciążę i było cudownie... do czasu :(
W tej chwili jestem w 27 tygodniu ciąży, czuję się strasznie. Boję się wyjść do sklepu, pojechać gdzieś autobusem, na myśl o porodzie i o tym, że dzieci będzie dwoje dostaję mega ataku paniki, bo martwię sie, że nie poradzę sobie z Nimi... Nie potrafię cieszyć się ciążą, mimo, że kocham moje dzieci ogromnie... W czasie ataku czuję się jakbym nie była sobą, jak bym była w innym świecie, gorąco mi, duszno, mam wrażenie, że zaraz zemdleję, oszaleję, to straszne jest :cry: Nic nie sprawia mi przyjemności, bo jak nie mam ataku to już mam lęk, że za chwilkę się pojawi i takie błędne koło... Boje się, że w czasie ataku nie będę sobą i zrobię coś komuś np. Masakra jakaś. Ja nie wiem co będzie po porodzie, jak ja sobie dam radę, boje się, że zwariuję :cry: Czemu to musiało dopaść akurat mnie, czemu?
Dodam, że w tej chwili biorę lek Tranxene 10 raz dziennie, ale średnio działa... A tutaj w UK nikt mi nie zapisze nic innego, dopóki jestem w ciąży... A Lek Tranxene załatwiam sobie z PL :roll:
Czy ktoś z Was był może w podobnej sytuacji? Jak sobie poradziliście? Błagam, pomóżcie jakoś :cry:
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 paź 2013, 11:07

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Zojjjka 20 paź 2013, 22:46
Mam nadzieję, że nie zdublowałam tematu, ale szukałam i nie znalazłam...

Czy są tutaj mamy, które mają dzieci i borykają się z tą okrutną nerwicą, napadami paniki itd.? Jak sobie wtedy radzicie, jak np. jesteście same z dziećmi? Czy macie wsparcie w mężach, partnerach? Może macie sprawdzone sposoby, jak zachowywać się, kiedy przyjdzie atak?
Ostatnio edytowano 03 lis 2013, 00:55 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z wątkiem z uwagi na tematykę
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
17 paź 2013, 11:07

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Babilon 30 paź 2013, 12:01
witam
tym razem już jako mama. 2,5 miesiąca temu urodziłam córeczkę. Jak już pisałam wczesniej, będąc jeszcze w ciąży, łatwo nie było, choć nerwica nasiliła się pod koniec ciąży raczej z powodu ciągłych kłotni z mężęm, a nie łątwo sie uspokoić, wiedząć, ze nerwy szkodzą dziecku. Tak więc przyczyna myslę, ze tkwiła w tym, ze chyba mąż nie mógł zrozumieć, ze ja sie strasznie boje denerwowac, bo to szkodzi dziecku i wystarczyłóby zeby był trochę bardziej wyrozumiały, ale nie był. Brałam co pare dni mirzaten na spanie, u mnie problem jest głównie ze spaniem, czasem hydroksyzyna. Dziecko urodziłó sie zdrowe dzięki Bogu, i raczej nie wygląda na nerwowe, jest bardzo grzeczna i spokojna. Teraz z kolei napięćia na lini ja-mąż sięgają zenitu, ze prawie ze sobą nie rozmawiamy, do tego oczywisćie trzeba wstawac po nocy do dziecka, więć jestem ciągle niewyspana, nie kiedy nie zdąże usnąc do następnego karmienia, ale tak jak mówię, wynika to z nerwowej atmosfery w domu a nie z powodu dziecka. Gdyby nie mąż mysle ze byłó by w porządku, zajmowanie sie swoim dzieckiem to ogromna radość, więc tym bardziej mi przykro, ze nie mam do tego siły, ale podkreslam, żebyście sie nie zrażały, u mnie wszystkiemu jest winna kiepska atmosfera z powodu męża. A poniewaz ciągnie sie to od wielu miesiący to juz jestem nim wykończona, mam go juz tak dość, ze denerwuje mnie ze wszsytkim i w sumie najspokojniej jest jak sie nie odzywamy do siebie wogóle. Tak więc dziewczyny nie bójcie sie nerwicy w ciąży, to nie jest w/g mnie jakas wielka przeszkoda, dacie rade a dzidzius da wam dużo siły do pokonania wszsytkich przeciwności.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez iskra1 02 lis 2013, 23:52
Co zrobić jeśli bierze się antydepresanty a ich odłożenie nie jest obecnie możliwe? Może to potrwać parę lat albo i więcej. Czy jest szansa żeby urodzić w przyszłości zdrowe dziecko? Dodam, że bez leków miałam mega derealizację i lęki, nie mogłam wyjść normalnie do sklepu nie mówiąc o dalszych odległościach a na stres reaguję derealizacją lub mocnym pogłębianiem się jej nawet na lekach. Bardzo się boję, że nawet jeśli z tego wyjdę to ciąża i wychowywanie dziecka spowodują kolejny nawrót (a naprawdę dużo kosztuje mnie wychodzenie z tego po raz kolejny teraz).
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lis 2013, 23:51

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez Babilon 04 lis 2013, 18:42
iskra1, z tego co wiem, to niektóre antydepresanty można w ciązy, ja akurat nie brałam, ale wiem ze inni biorą/brali, więc sie nie przejmuj

-- 12 lis 2013, 16:48 --

chce powiedziec tylko jedną rzecz, jak większośc osób w podobnymi problemami, mamy dylemat czy podołamy w ciąży (leki), a później z opieką nad dzieckiem, kazda która juz ma dziecko ten problem miała, ja tez. Uważam ze nie jest to przeszkodą nie do pokonania, i teraz, gdybym wiedziała to co teraz wiem, nie zwlekałabym tak długo z dzieckiem, tylko tyle, ze mam dzecko w najgorszym momencie życia, ale nie szkodzi, ważne że ono jest, bo to najwięsze szczęscie w moim życiu, niemiałam pojęcia ze bedzie ono taką radościa dla mnie, ze pomimo wszsytkiego chce sie dla tego dziecka życ i walczyć dalej

-- 12 lis 2013, 16:50 --

nie zwlekajcie z decyzją o dziecku, mogłam je miec jak było ze mną o wiele lepiej, ale daje rady i zamierzam dawac rady dalej, pomimo ze czuje sie beznadziejnie, więć gdyby nie to dziecko to juz bym sie chyba wykończyła, a tak to mam cel i sens życia
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez bojawiem 12 sty 2014, 14:57
Witajcie, od dawna czytam to forum, ale pierwszy raz wypowiadam sie teraz.. Nie zagladalam tu juz jakis czas, gdyz zaczelo sie ukladac, leki w koncu fajnie dzialaly.. Pozniej dowiedzialam sie o ciazy, radosc ogromna. Odstawilam wszystkie leki od razu gdy test wyszedl dodatni. Od 2 tygodni jednak nie daje rady.. Jak z depresja I lekami jakos sobie radze tak ani trochu z natretnymi myslami.. Mam potworne paranoje, ze wszyscy w kolo znowu mnie oszukuja, chca dla mnie I malenstwa zle, nikt nas nie potrzebuje tylko jestem jednym wielkim problemem.. Moj maz, ktory dba o mnie jakby nie bylo bo leze ciagle w lozku to jest dopiero klamca I oszust, znowu mysle o rozwodzie, bo nie moge z kims takim zyc.. Pozniej uswiadamiam sobie, ze to moja wina, wraca depresja, nerwica, sa ataki. To 11 tydz. Czekam jeszcze 2 tyg. Az skoncze pierwszy trymestr I wracam na leki. Nie ma innego wyjscia, wiem, ze tak sie wykoncze a chce cieszyc sie szczesciem jakie nas spotkalo. Mamy corke 8 letnia, ona tez nie moze patrzec na szalona mamuske.. Mieszkam w UK. Opieke mam swietna. Dostalam juz nowa psychiatryczke, byla zdziwiona ze pozowolilam sobie na odstawienie lekow. Przeszlam juz kilka rodzajow, ostatnio bralam setrizine - dobrze pisze? :) odstawilam hydro I relanium. Dzis plakalam od rana.. Przed chwilka sie uspokoilo.. Nie wiem jak sobie radzic przez te dwa tygodnie, cos strasznego.. W dodatku mam leki, ze jak moi wychodza z domu to juz nie wroca.. Ze wypadek, ze cos sie stanie strasznego.. Znowu nie moge pozwolic, by dziecko nie moglo wyjsc z powodu mego samopoczucia.. No cos okropnego..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
12 sty 2014, 14:43

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez siwa.mgła 19 sty 2014, 01:57
Sama ciąża nie przeraża mnie aż tak, jak kilka pierwszych lat dziecka. Przed leczeniem miałam silne somatyzacje, nie wyobrażam sobie takiego samopoczucia przy małym dziecku :( Do tego dochodzą lęki o dziecko, jego zdrowie i strach, czy dam radę. To robota na 24 godziny na dobę, nie można sobie odpuścić z powodu złego samopoczucia. Do tego ciągłe zmęczenie, brak snu... Z tego powodu nie decyduję się na drugie dziecko :( Gdy rodziłam syna byłam zdrowa. Teraz wiem, że odchowanie drugiego byłoby ponad moje siły psychicznie i przez to fizycznie. Dziecko to nie tylko problem ciąży i porodu. To całe lata...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 sty 2014, 01:37

Nerwica Lękowa a ciąża, poród, połóg.........

przez angie1989 20 sty 2014, 23:30
siwa.mgła, swieta racja...ja jestem po porodzie mam silne somoatyzacje...i nie jest latwo przy malym dziecku....ale kto to przewidzi jeszcze w ciąży bylam okazem zdrowia....
Offline
Posty
749
Dołączył(a)
04 gru 2013, 19:04

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do