ja nie chce nauczyć sie z tym żyć ja chce to zlikwidować

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Zahn 23 gru 2007, 15:40
staram się napisał(a):czy musze sie uczyć z tym żyć czy moge walczyć o wyleczenie

Oczywiście, że możesz walczyć o wyleczenie, a nawet musisz... nerwicy można się pozbyć, więc nie pytaj innych, tylko podejmij walkę.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

przez staram się 23 gru 2007, 21:49
ale administrator z Częstochowy nie wiem jak ma na imie mówi że wyleczyć sie z niej to nauczyć sie z nią żyć
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

przez dina 23 gru 2007, 23:44
Moim zdaniem to prawda. Nerwica tak naprawdę nie jest chorobą sensu stricto. Kto ją ma nie jest chory psychicznie. Choroba emocji...
"wyleczenie" to właśnie nauczenie się normalnego życie z nią... zgoda, że po prostu tak jest, wiele rzeczy jest od nas niezależnych...
I nie znaczy to że będę dalej chora, ale, że będę umiała radzić sobie z trudnościami, wiedzieć dlaczego tak się dzieje.
Nie oszukujmy się - nerwica może wracać... np w bardzo trudnych momentach... myślę, że właśnie to miał na myśli administrator z Częstochowy
A jeśli będzie wracać - to będę potrafiła podejść do nich spokojniej i z dystansem. Czego życzę wraz z dużą dawką nadziei.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 18:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Zahn 24 gru 2007, 00:22
staram się napisał(a):ale administrator z Częstochowy... mówi że wyleczyć sie z niej to nauczyć sie z nią żyć

jest tylko/aż administratorem z Częstochowy... możesz się mylić. Nerwica może minąć... tak samo jak może wrócić. W swoim życiu miałem ją na codzień, a miałem też takie okresy, gdy kompletnie o niej zapomniałem... nie musiałem z nią żyć, gdyż jej nie było. Prawdopodobnie gdzieś po drodze zbłądziłem i przyplątała się na nowo. Nie staraj się z nią TYLKO żyć, bo to nie ma sensu. Ostatecznym założeniem musi być zwycięstwo nad nią, gdyż życie z nerwicą jest bardzo ubogie.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

przez dina 24 gru 2007, 00:27
[quote]życie z nerwicą jest bardzo ubogie.[quote]

eee tam.. nie zgadzam się ;)
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
20 wrz 2007, 18:03

Avatar użytkownika
przez jaaa 24 gru 2007, 00:31
hmm racja ,ja np z nerwicy sie wyleczylam i zylam spokojnie sobie 4 lata nie wiedzac o niej a tu bach wrocila z jednego powodu ,teraz czuje jakos ze te z niej wyjde chociaz mam ciezkie dni i pozbawione na to nadziei coz wlaczyc trzeba
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez Zahn 24 gru 2007, 00:50
dina napisał(a):eee tam.. nie zgadzam się

A ja się nie zgadzam, że Ty się nie zgadzasz ;)
Chociaż to może zależy od objawów i intensywności ataków. Mi nerwica strasznie dopiekła i z mojego punktu widzenia bardzo mnie ograniczyła. Nie mogę robić rzeczy normalnych... naturalnych dla innych ludzi. Nie mogę też liczyć na ich zrozumienie. Tak... z pełną premedytacją mogę powiedzieć, że moje życie stało się uboższe przez nerwicę.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

przez Anuśka7 01 sty 2008, 21:58
Tak sobie czytam te Wasze posty i w kazdym widze choc troche siebie... Żyć z nerwica - łatwo powiedziec, trudniej to zrozumiec. Ale warto spróbować. Za mna to g... ciągnie sie juz jakis 4 rok. Niedawno sie pogodzilam z tym że raz bedzie lepiej a raz gorzej...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:02 pm ]
Poza tym wszyscy jestescie wyjatkowi bo potraficie sie otworzyc przed innymi i jestescie wsparciem dla innych sami bedac w kiepskiej sytuacji. Trzymam za Was kciuki i pozdrawiam :))
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
30 cze 2007, 16:48

przez staram się 02 sty 2008, 14:26
a dalczego ci jaaa wróciła nerwica co sie wydażyło ?
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

Avatar użytkownika
przez Zahn 02 sty 2008, 17:51
staram się napisał(a):a dalczego ci jaaa wróciła nerwica co sie wydażyło ?

Trudno jednoznacznie orzec. Sam się nad tym zastanawiam... wszystko się zaczęło w moim życiu układać, a tu powtórka z rozrywki... zdawać by się mogło, że bez powodu ;) a teraz trudno sobie przypomnieć jakie zdarzenie odpowiada z obecny stan.... stres w pracy, problemy jako takie? W końcu nie da się tak żyć, żeby wszystko było OK, więc to mogło być cokolwiek, czego nie umiem teraz nazwać.
"Śpiewać... Cieszyć się majem... Niektórzy to mogą..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
02 gru 2007, 23:22

Avatar użytkownika
przez jaaa 02 sty 2008, 22:01
staram się napisał(a):a dalczego ci jaaa wróciła nerwica co sie wydażyło ?


w moich poczatkowych postach na forum napisane jest

poczytaj ,niby glupstwo ale jak ktos ma zaleczona nerwice to chyba zawsze ja bedzie miec jesli nie bedzie znal swoich czulych pnkt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez oblibenec 30 mar 2008, 12:25
Staram się: nie słuchaj ich, nerwicy można się POZBYĆ !!! Ja też właśnie tak myślałem, jak Ty. Nie chciałem "nauczyć się" z tym żyć, czyli tak na prawdę robić wszystko na siłę, walczyć ze samym sobą.
Moja nerwica uaktywniła mi się w 2002 roku. Najgorzej znoszę podróżowanie. Ale do rzeczy. Na początku nie wiedziałem, co mi jest, myślałem, że wariuję, ale po kilku miesiącach uświadomiłem sobie, że to lęk. Poszedłem do psychologa, a ona zaproponowała mi techniki relaksacyjne, naukę radzenia sobie z lękiem itp. Pomyślałem sobie, że to tak, jakby lekarz chorującemu np. na wrzody żołądka zaproponował ibuprom, albo inny lek przeciwbólowy. Ja potrzebowałem prawdziwego leczenia. Zrezygnowałem z tamtej terapii po 3 miesiącach. Miałem kilka lat przerwy, bo moje objawy osłabły, a ja zacząłem się łudzić, że dałem radę i panuję nad moją nerwicą. NIestety nie, tzn nie miałem jakiegoś nawrotu lęków, ale dostrzegłem, że się cofam w środku, że muszę to wyleczyć. W necie znalazłem profesjonalną psychoterapeutkę, posiadającą licencję, poszedłem do niej wiosną 2006 roku. W związku z tym, że chciałem się wyleczyć i nie zadowalała mnie jakaś nauka oswojenia nerwicy, to zaproponowała mi psychoterapię psychoanalityczną. Bo uświadomienie sobie tych wszystkich treści, które są w podświadomości i objawiają się lękiem oraz zajrzenie w głąb siebie jest rozwiązaniem problemu. Na to trzeba być gotowym, bo taka psychoterapia jest trudna i trwa długo (a co za tym idzie także i kosztowna). Ja na początku miałem dwie, a teraz trzy sesje w tygodniu. Niestety, coś, co się nabywało przez całe życie, nie da się wyleczyć w kilka miesięcy. Staram się: sądzę, że jesteś w podobnej sytuacji, bo chcesz się wyleczyć, więc zastanów się nad takim rozwiązaniem swojego problemu, żebyś potem nie żałowała, że nie dałaś sobie szansy.

Tu przeczytaj garść informacji o psychoterapii psychoanalitycznej
http://www.fundacjawinida.org/psychoterapia_psychoanalityczna.htm

A tu znajdziesz profesjonalnych psychoterapeutów
http://www.ptp.org.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=53
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
26 maja 2007, 09:52
Lokalizacja
Dolny Śląsk

przez staram się 04 kwi 2008, 11:21
brawo bardzo dobry post oblibenec wreszcie soś sie dzieje ! no na co czekacie powińniście to zkomętować. Musisz koniecznie napisać jakie są efekty u ciebie tej psychoterapi psychoanalitycznej czy już widzisz poprawę
Offline
Posty
241
Dołączył(a)
24 cze 2007, 10:39

przez zmeczonyproblemami 04 kwi 2008, 18:03
Akcpetacja lekow czy innych objawow wcale nie musi oznaczac ze beda sie dalej pojawialy- i ze trzeba z nimi zyc do ostatnich dni. Akceptowane i umiejetnie odbierane moga z czasem zniknac.

Natomiast walka z nimi, unikanie ich, tlumienie tego gleboko w sobie poprzez plytkie przyjemnosci moze doprowadzic do pogorszenia samopoczucia.

Takie jest moje zdanie, to mowilem ja, jarzabek ;)
Posty
19
Dołączył(a)
22 mar 2008, 18:51
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 45 gości

Przeskocz do