Psychoterapia

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez Sonia 22 lut 2006, 19:16
Friday napisał(a): bałabym się krzywych spojrzeń itd


A co to coś wstydliwego dla Ciebie? Takie czasy należą do przeszłości, to nie jest wstyd leczyć się, nerwica to taka sama choroba jak inne.Jak masz grype też wstydzisz się iść do lekarza?

Piszesz, że nadal masz nerwicę, to tamta terapia nic Ci nie pomogła?
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 22 lut 2006, 19:22
kiełbasa napisał(a):nie mogę sobie pozwolić, bo studiuję :/

No i? Ludzie to robią. Jakieś zajęcia przepadają, ale chodzi przecież o zdrowie. O życie.
Out of order
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Avatar użytkownika
przez BulletproofCupid 22 lut 2006, 20:02
kiełbasa napisał(a):hm, no ja sobie nie wyobrazam przerwy w studiowaniu na 3 miesiace, jak niby później zaliczyła te wszystkie kolokwia, projekty? :/ po za tym moje problemy to kwestia bardzo osobista, nie mogę sobie pozwolić na rozgłos ;) narazie będę musiała zostać przy psychiatrze, psychologu i lekach :(

Żeby poświęcić 3x3 godziny w tygodniu to chyba nie trzeba rzucać studiów, nie? No chyba że ze wszystkimi terminami pokrywają Ci się zajęcia, to trudno, ale szukałaś czegoś chociaż?
Out of order
Posty
128
Dołączył(a)
20 sty 2006, 18:41
Lokalizacja
Stamtąd

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Sonia 22 lut 2006, 21:47
Znalazłam na pewnym forum posty o oddziale dziennym, oto link
http://www.psychologia.apl.pl/forum/vie ... sk&start=0
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
24 paź 2005, 10:50

przez Friday 22 lut 2006, 22:09
Sonia napisał(a):
Friday napisał(a): bałabym się krzywych spojrzeń itd


A co to coś wstydliwego dla Ciebie? Takie czasy należą do przeszłości, to nie jest wstyd leczyć się, nerwica to taka sama choroba jak inne.Jak masz grype też wstydzisz się iść do lekarza?

Piszesz, że nadal masz nerwicę, to tamta terapia nic Ci nie pomogła?


Owszem, dla mnie w jakimś sensie jest może nie tyle wstydliwe, co zbyt osobiste.
Już przechodziłam dwie terapie, nie wierzę w wyleczenie na zawsze :(
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

oddzial dzienny

przez MEGI 23 lut 2006, 00:25
Sonia, bardzo fajnie ze przeslalas tego linka ze strona dot. oddzialu dziennego, po przeczytaniu wrazen Eweliny jescze wieksza motywacja, chec do dzialania, pozdrawiam wszytskich serdecznie
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 lut 2006, 23:25
Lokalizacja
SZCZECIN

samopoczucie w psychoterapii

Avatar użytkownika
przez kikut 25 lut 2006, 19:11
Czołem! Chciałem Was zapytać jak przebiega lub przebiegała Wasza psychoterapia. Szybko czy wolno, łatwo czy z problemami, jak po maśle czy jak po grudzie, z efektami czy bez itp. Czy, tak jak mnie, dotykały Was podczas leczenia załamania, niechęć, zwątpienie na przemian z nadzieją, euforią. Czy wy też w trakcie trwania psychoterapii odczuwaliście często pogorszenie samopoczucia, nasilenie objawów nerwicy/depresji? Jeśli tak, to jak to sobie tłumaczycie lub jak tłumaczy to terapeuta? Czy to nieodłączny element zdrowienia? Co to może oznaczać? Pozdrawiam.
Sponsorem mojego powrotu do życia jest NFZ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
25 lut 2006, 19:02

Avatar użytkownika
przez Czarindia 26 lut 2006, 01:05
ja aktualnie chodzę na terapię grupową od grudnia (kończy się w kwietniu) i mam też zmienne nastroje :( aktualnie od dwóch dni mam nasilone objawy lękowe i czuję się fatalnie :( przeraża mnie znowu to co się ze mną dzieje,ale myślę,że to właśnie efekt terapii :( inni ludzie z mojej grupy też tak mają...więcej napiszę jak się pozbieram :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
23 lut 2006, 21:21
Lokalizacja
Chorzów

Avatar użytkownika
przez Tygryska 26 lut 2006, 09:55
To wszystko o czym piszesz to naturalny element terapii, myslę że wręcz nieodłączny. Proces "zdrowienia" nie jest ani łatwy ani szybki.
Chwilami jest mi ciężko, męczy mnie "wewnetrzna walka" we mnie jaka jest efektem terapii, ale wiem ze tak musi byc.
Jak zaczynasz "zdrowieć" to dochodzi do głosu to co tłumione i niekoniecznie jest to przyjemne (w koncu z jakiś powodów wyparliśmy to).
Ale wytrwałość i ciężka praca przynoszą efekty :D
Będzie dobrze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez bibi 26 lut 2006, 09:56
bierz pod uwagę to, że pogoda ma ogromny wpływ na nasza wrażliwśc. ja równiez nie zbyt dobrze się czuje. ale jestem świadoma że to wpływ frontu atmosferycznego. front minie i mi minie. wiem że jak idzie gwałtowna zmiana ciśnienia to odczuję to dość boleśnie
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

przez Friday 26 lut 2006, 14:03
Podobno jak w trakcie terapii "dokopujesz się" do tego, co faktycznie ważne, to może się pogarszać.
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
19 lut 2006, 00:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 37 gości

Przeskocz do