Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Arasha 15 lip 2014, 22:59
adzikk napisał(a): Kiedy zaczelam przyjmowac bioxetin tez myslalam , ze umre przez 3 tygdonie


Co masz dokładnie na myśli ? Co Ci się działo ? Teraz jest ok ... ???
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez lony 16 lip 2014, 20:49
Fabienka, adzikk, wielkie dzięki za słowa pocieszenia, od razu lepiej się poczułam jak je przeczytałam :)
Ogólnie byłam jednak u dentysty na 17, bo wcześniej go nie było, ale trochę się wyluzowałam. Co się okazało, ściągnął mi najpierw szwy, a jak powiedziałam o moim problemie to przepłukał mi czymś tę ranę i okazało się, że nic tam nie ma, a to zgrubienie jest normalne po usuwaniu ósemki i może się do miesiąca utrzymywać... Mówił, że to białe to mógł być jakiś włóknik. Sama nie wiem, ale trochę mnie uspokoił. Oczywiście nie na 100%, myślę, że dopiero jak to zgrubienie zniknie to osiągnę pełen spokój (oczywiście tylko pod względem zachorowania na sepsę od tego zęba). Ogólnie teraz mnie nie boli, ale czuję, że jest dalej, ciężko ocenić czy się pomniejsza czy stoi w miejscu. W każdym razie na razie jestem w miarę spokojna :)

Jutro idę do psychiatry, nie wiem czy zostanę przy tym leku, który teraz biorę, na pewno nie ma jakichś spektakularnych efektów :( Ale może oczekuję zbyt dużo.
Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed śmiercią.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
23 maja 2011, 14:10

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 16 lip 2014, 21:02
Witam Wszystkich ;-)!
Jest tu jeszcze ktoś ze starej "ekipy"?
Dziadostwo znowu wróciło, więc wróciłam i ja :?
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Arasha 16 lip 2014, 22:17
Mówisz o "starej" ekipie, a przecież jesteś na forum od zeszłej jesieni ... Tzn, że od tego czasu miałaś względny spokój ? Co Ci się w ogóle dzieje ? Pytam, bo na razie jestem na etapie poznawania ludzi z różnymi problemami nerwicowymi ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 19 lip 2014, 11:42
Po długiej przerwie to cholerstwo znowu mnie dopadlo -.-
162 cm ironii i cynizmu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10327
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 19 lip 2014, 12:07
kupmitrumne, jakiś konkretny powód?
U mnie też coś jest na rzeczy, ale jakoś nieszczególnie idzie mi lokalizowanie możliwych powodów. Co z innej strony przekłada się na lekką bezsilność, bo nie wiem jak z tym zawalczyć :|
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez kupmitrumne 19 lip 2014, 13:33
Powód ? mój mózg postanowił się zabawić :smile:

mam ochotę walnąć się czymś w łeb na kilka dni , a później zmartwychwstać , ale to wyższy level :(
162 cm ironii i cynizmu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10327
Dołączył(a)
13 sie 2013, 12:34

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gosia84 19 lip 2014, 16:31
Witam mam 30lat akies 7lat temu przeszlam depresje sama nie wiem jak to mi sie udalo. Nie byla to zasługa lekow bo one zle na mnie wplywaly ,wrecz przeciwnie mialam mysli samobojcze i wiele innych mysli. Ale przeszlo. lecz po 7latach wrocila. Jest mi z tym cholernie ciezko!! Mam dwojke dzieci i ma swoim zyciowym koncie okrytne bagaze doswiadczsn zyciowych ale to nie oto chodzi wiem ze w glebi duszy jestem silna ale przez ta depresje zaniedbalam wiele swoich obowiazkow. Przeraza mnie to co sie ze mna teraz dzieje!! Wydaje mi sie jakbym miala zaraz umrzec!! Brak mi oddechu wydaje sie tez ze serce przestaje bic!! Mam jakies uciski w klatce gdziekolwiek ode moj stan sie pogarsza. Dostalam leki od psychiatry ale organizm ich nie przyja tak samo bylo z kolejnymi!! Wszedzie gdzie ide czuje bol w klatce dusznosc jakbym miala zaraz przestac oddychac bol po lewej stronie i do tego ucisk plus scisk w gardle. Badania u kardiologa wyszly dobrze twierdzi ze z serduszkiem jest wszystko dobrze, natomiat gdy dzwonie po pogotowie przykezdzaka i maja mnie za debila!! Traktoja okropnie :(. Ja mam wrazenie ze umieram ze widze wszystkich ostatni raz a oni w kit zmierza cisnienie zrobia EKG i wysylaja do lekarza rodzinnego!! Ja was blagam o pomoc!! Bo juz nie mam sil na to wszystko!! :(( Do tego bedac kiedys u psychologa powiedzial ze gadac ze mna nie bedzie,bo czuje sie tak kakby to On byl i mnie na wizycie a nie Ja u niego ech..
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 lip 2014, 16:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez pająk 19 lip 2014, 17:37
gosia84, szczerze Ci współczuje, tym bardziej, że masz dzieci. SZLAG! mnie trafia na lekarzy bo znam ten ból przez który przechodzisz. Kiedyś z atakiem paniki wylądowałam na pogotowiu i lekarz obsłuchał mnie, zmierzył ciśnienie i kazal pic wodę z cytryną!
I wiesz co zrobiłam jak wyszłam z gabinetu...padłam na podłogę udając, że zemdlałam. Od razu inna śpiewka była. W ostateczności polecam tam zrobić ;)
Jakie leki daj Ci psychol?
pająk
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gosia84 19 lip 2014, 19:01
Hehe tak tez kiedys kazal mi zrobic moj partner gdy bylam w szpitalu. Bo tez tam mnie zle potraktowano. Czulam sie jeszcze gorzej niz docierajac do szpitala. Lek przepisany to ' Tianesal' ale organizm po tyg zacza mi platac figle gdy go brac zaczelam. Wiec odstawilam, ale biore jedne jedyne ktore pomagaja jako tako i to sa te... Cloranxen Biore je na wieczór aby chodz troche zyc normalnie z rodzina W ogole poczatek tego wszystkiego byl okropny bol kręgosłupa i leczono mnie na zwyrodnienie kręgosłupa lecz trafilam do szpitala i tam decyzja zapadla ze to DEPRESJA!! Przerazilam sie i mialam czego.... Zycie soe bardzo zmienilo , brak ''Pracy'' bo strach wyjsc z domu codziennosc realistki zmienila sie w zamkniecie w czyerech scianach... Wyjazdy z partnerem na miasto czy tez w prawach papierkowych itp. To koszmar dla mnie i nie tylko dla mnie:((. Czas wakacji raj dla dzieci a Ja boje sie wyjechac gdziekolwiek od domu. Do tego 4lata temu stracilam dziecko ,jest to ogromny bol dla mnie bo nie ma dnia by nie myslec o niej .mam wrazenie ze i partner tez ma mnie dosc :(( po co komu kobieta ktora do niczego sie nie nadaje :( chodz przy nim czuje sie bezpieczniej lecz gdy jest mi bardzo zle i dopada mnie lek nie mowie mu o tym bo boje sie ze wpadnie w panike zreszta nikomu nie mowie gdy sie zle czuje. sama wzywam pogotowie stawiajac wszystkich po fakcie dokonanym. Jak kazdy pragnie miec ksiecia z bajki, kupe kasy,czczy wlasne mieszkanie Ja chce jednego!! Byc znowu Goska jaka bylam kiedys!! A nie kazdego dnia modlic sie o kolejny dzien aby przezyc. Co robic?? Czy mam szanse na poradzenie sobie samej?? Bez lekow?? Bo to raczej nie wyjscie je lykac a problem jest tylko w psychice... I DZIEKUJE ZA ODPOWIEDZ :*
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 lip 2014, 16:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez adzikk 20 lip 2014, 16:22
arasha w zasadzie cieżko mi sie dokopać do wspomnień co mi sie działo i dlaczego po bioxetinie. Pamietam ten okropny nerwobol , który zaczął sie od lewej nogi i szedł przez całe ciało . Puls z rana 140-160 - w spoczynku. Wymioty , brak apetytu przez miesiąc . Brak chęci do życia i sam strach przed braniem leku. Ale wytrwałam w braniu. Lek zaczął działać po 8 tygodniach - po drodze dając mi wszystkie skutki ubocZne.

Gosia 84 - nie rozumiem dlaczego nie mówisz o tym , ze gorzej sie czujesz. Przyznanie sie samemu przed sobą tez pomoże zmniejszyć lek . Mój narzeczony tez sie ze mną ma w tej materii - ale jeżeli to ten właściwy to będzie wspierał zawsze - bez względu na wszystko :-)
[b]Nastaw się na ciągłą pracę nad sobą ![/b <3
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
08 lip 2014, 20:02

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez gosia84 20 lip 2014, 17:35
adzikk. Tak juz mam i nie tylko jemu o tym nie mowie. Uwazam ze osoba z depresja jest dla takiego normalnego czlowieka tylko ciezarem. Wieczny lek zero radosci brak perspektyw do zycia to jednak meczy innych. Lub tak poprostu sobie w mawiam... Ale wesolo nie jest napewno wiele trzeba odmowic a blache sprawy potrafoa mnie wyprowadzic z rownowagi w jedna chwile. Zreszta jestem pamietliwa osoba i wiele w zyciu tych krzywd zapomiec nie potrafie i tak klebia sie w mej glowie i zartuwaja moje zycie. Tak wiem... To wlasnie jest ten u mnie problem ze za duzo sobie wmawiam i dodaje.... A deprecha mnie jeszcze bardziej dobija!!
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 lip 2014, 16:02

potrzebuje pilnej porady Ostry napad lęku

przez on23 28 lip 2014, 06:52
Witam wszystkich dawno mnie tu nie było bo wyleczylem się na 99%

Moja narzeczona urodziła syna 14,07,2014r
Okazało się ze ma złożona wadę serca nie p posiada głównych naczyń technicznych odchodzących od serca. Później okazalo się ze na uszkodzone nerki torbiele i podwyższona kreatynine

Wszystko co się dowiadywalem trafialo we mnie z taką siłą ze co rusz dochodziły objawy nerwicy. mam zaburzenia snu ostra delirke uczucie słabości lęk płacz bez silnosc niespokojne nogi. Jestem zagubiony tu gdzie jestemba jeszcze muszę się dzieckiem zająć.
Byłem na dyżurze psychiatrii lekarzdoraźnie przepisał mi lorafen 3x1mg dziennie ale mało pomaga i od i8 dni biorę xetanor 20 mg jestz saska od swojego miasta 200 km nie wiem co mam robić gdyż każde wzięcie leków wiąże się z chwilowym pogorszeniu stanu zdrowia póki leki nie zaczną działać


Pomóżcie proszę może życie znów stało się udręką :-(
Chciałem Ci powiedzieć tyle o tęsknocie o samotności o wspomnień potopie. O tym wszystkim czego mi brakuje i o pustce którą teraz czuje
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
18 maja 2011, 16:58
Lokalizacja
zachodniopomorskie, lubuskie

potrzebuje pilnej porady Ostry napad lęku

przez Saraid 28 lip 2014, 07:05
on23, Nikt z rodziny nie może Ci pomóc?poproś kogoś o pomoc chory sam niewiele tutaj zdziałasz ,Twoja narzeczona przebywa obecnie w domu czy w szpitalu?
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do