Skocz do zawartości
Nerwica.com

ESCITALOPRAM(Aciprex, ApoExcitaxin ORO, Betesda, Depralin, Depralin ODT, Elicea, Elicea Q-Tab, Escipram, Escitalopram Actavis/ Aurovitas/ Bluefish/ Genoptim, Escitil, Lexapro, Mozarin, Mozarin Swift, Nexpram, Oroes, Pralex, Pramatis, Symescital)


Martka

Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

419 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy escitalopram pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      256
    • Nie
      123
    • Zaszkodził
      59


Rekomendowane odpowiedzi

Biorę nexpram 10mg  pół roku i od około miesiąca zauważyłem ze rano mógłbym dłużej spać i codziennie śnią mi się jakieś głupoty .Po przebudzeniu znowu zamykam oczy i znowu zaczynam o czymś myśleć i zaraz pojawia się taki jakby sen ale wiem ze nie śpię. W ciągu dnia jak coś robię to też bardzo często odplywam gdzieś myslami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 11.01.2020 o 13:24, jackson napisał:

Ten nexpram który biorę to jakiś szajs, minęły dwa tygodnie i taka prawda że gówno mi pomaga. Natrętne myśli , lęk i wszystko inne ma się bardzo dobrze. Na początku przez kilka dni zdarzyło się że to było nieco przytłumione ale teraz lipa i mnie to wku*wia.

Co byście radzili ? odstawić to gówno i jechać na wizytę do lekarza niech da coś konkretniejszego czy dalej łykać te tik taki ? czy może samemu zwiększyć dawkę i zobaczyć co będzie ?

 

NEXPRAM to gówno za przeproszeniem mi też nie pomógł 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, SZNYCEL napisał:

 

NEXPRAM to gówno za przeproszeniem mi też nie pomógł 😕

 

Trochę za szybko się poddałem bo można było sprawdzić jak zadziała na wyższych dawkach no ale dostałem propozycję innego leku więc póki co odpuszczam ten nexpram.

Że to g*wno to może zbyt emocjonalne określenie i sam tak napisałem z tym że pewnie są tutaj osoby którym pomógł.

Edytowane przez jackson

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I jak się czujecie? Ja za pierwszym razem jak wziąłem elke to poczułem się jak po kresce... Problem w tym, że nie pamiętam dawki... Przestałem brać po pierwszym razie, zmieniłem leki... Po dwóch miesiącach wróciłem, ale zacząłem od dawki minimalnej czyli 5mg. Biorę już kilka dni. Nie czułem żadnych efektów ubocznych, na czwarty dzień większa senność po południu. Jutro wjeżdżam z dawką terapeutyczną czyli 10mg...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy dziala czy szajs. Zaczalem od 5mg przez tydzien. Czy cos odczulem? Praktycznie nic. Pozniej zwiekszylem dawke do 7.5 (polowa tabletki). Bylo czasem lekkie pobudzenie, ktore trwalo krotko. Obecnie biore 10mg trzeci dzien. Nie wiem w ogole po co mi ma byc ten lek? Chyba tylko zeby chodzic do psychiatry i do apteki wydawac kase...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój "ulubiony" SSRI, o ile w ogóle można tak powiedzieć. Najbardziej skuteczny w moim przypadku, toteż w razie potrzeby powracam do niego. Do rozważenia mam wejście na dawniej zatwierdzoną dawkę maksymalną (tj. 30mg/dobę) ale trochę się mimo wszystko obawiam zab. rytmu serca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To fakt, tylko że ja już mam arytmię. Na ekg jest ok, ale już na holterze wychodzi sporo dodatkowych skurczów komorowych czyli tych potencjalnie gorszych ale to pewnie dlatego, że mam powiększoną lewą stronę serca. Atrakcji w stylu torsade de pointes nie potrzebuję. Ogólnie najbardziej deprymującym skutkiem ubocznym u mnie w przypadku SSRI zawsze była nadmierna potliwość. Na szczęście teraz biorę dość selektywnego antagonistę M3, który skutecznie to niweluje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.02.2020 o 05:58, Lord Cappuccino napisał:

Mój "ulubiony" SSRI, o ile w ogóle można tak powiedzieć. Najbardziej skuteczny w moim przypadku, toteż w razie potrzeby powracam do niego. Do rozważenia mam wejście na dawniej zatwierdzoną dawkę maksymalną (tj. 30mg/dobę) ale trochę się mimo wszystko obawiam zab. rytmu serca.

A co takiego jest w nim fajnego, że "ulubiony"? Bo właśnie o to mi chodzi jak działa. Ja biorę i nic. Teraz zmniejszyłem dawkę, bo po co truć organizm większą dawką skoro nie czuć różnicy? Najlepiej nie brać w ogóle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od pół roku stosuję ten lek, o ile jeszcze na początku stosowania zaburzenia erekcji były małe, to teraz są odczuwalne znacznie. Bardzo słabo odczuwam stymulację penisa, erekcję nie są pełne (tak na 70%). Na szybkość osiągnięcia orgazmu podczas masturbacji nie narzekam, bo zanim zacząłem stosować ten lek, to miałem bardzo szybkie wytryski. Miał ktoś taki problem?

Ogólnie to i tak muszę odbyć znów wizytę od lekarza, bo za często miewam okresy pogorszenia stanu psychicznego, ale jeszcze i tak 2 tygodnie będę musiał poczekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Biorę ok.8 miesięcy i też mam ten problem.Np. po 3 miesiącach nie było problemu,po 6 już mi wystarczyło że pobzykam raz w tygodniu a teraz po 8 nawet po tygodniu nie myślę o bzykaniu.....masakra ....jak żyć ...?dawniej codziennie mi się chciało .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, drkwaw napisał:

Biorę ok.8 miesięcy i też mam ten problem.Np. po 3 miesiącach nie było problemu,po 6 już mi wystarczyło że pobzykam raz w tygodniu a teraz po 8 nawet po tygodniu nie myślę o bzykaniu.....masakra ....jak żyć ...?dawniej codziennie mi się chciało .

Mi akurat chce się mocno, zawsze miałem popęd ponad skalę xD Tylko co z tego, że się chce jak erekcję słabe. Mam orgazm, ejakulację, niby fajnie, ale co to za aktywność seksualna jak słabo się odczuwa wszystko w narządach płciowych

Edytowane przez wojak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 1.03.2020 o 17:10, zabijaka napisał:

A co takiego jest w nim fajnego, że "ulubiony"? Bo właśnie o to mi chodzi jak działa. Ja biorę i nic. Teraz zmniejszyłem dawkę, bo po co truć organizm większą dawką skoro nie czuć różnicy? Najlepiej nie brać w ogóle.

Po prostu czuję się na nim dobrze, nastrój lepszy, mniej lęku. Zaznaczam, że to subiektywna opinia.

 

Zwiększyłem do 30mg/d. Różnica pomiędzy 20mg/d. dość wyraźna.

 

Aczkolwiek masz rację, jeżeli lek nie pomaga to nie ma sensu go brać na dłuższą metę. Warto rozważyć augmentację albo zmienić lek na inny. To się niestety zdarza, niektórzy są też lekooporni.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 6.03.2020 o 17:48, Lord Cappuccino napisał:

Po prostu czuję się na nim dobrze, nastrój lepszy, mniej lęku. Zaznaczam, że to subiektywna opinia.

 

Zwiększyłem do 30mg/d. Różnica pomiędzy 20mg/d. dość wyraźna.

 

Aczkolwiek masz rację, jeżeli lek nie pomaga to nie ma sensu go brać na dłuższą metę. Warto rozważyć augmentację albo zmienić lek na inny. To się niestety zdarza, niektórzy są też lekooporni.

Zmniejszyłem dawkę do 5mg. Biorę na zasadzie schodzenia. Mimo, że nie brałem go chyba nawet dłużej niż miesiąc, nie chcę go rzucać w dzień. Może wskoczę na coś innego, a może przestanę w ogóle. Mówi się, że 5mg to nawet nie jest dawka terapeutyczna czyli jakbym go nie brał. A czuję się świetnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich. Jestem tutaj nowa, a od ponad tygodnia biorę lek Depralin. Mam stwierdzoną nerwice lękową i stany depresyjne. Dzięki temu lekowi moje myśli są bardziej wyciszone, chociaż czekam na jego pełne działanie terapeutyczne. Najgorsze jest to, że dzień w dzień boli mnie głowa. Czy to normalne? Ile to może trwać, a kiedy już zgłaszać się do lekarza? Minusem jest to, że nie mogę wziąć leków przeciwbólowych, co naprawdę mnie męczy. Jeśli chodzi o dawkowanie to przez pierwsze 6 dni brałam 5g mg natomiast teraz przeszłam już na całą tabletkę, czyli 10 mg. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bierz lek dalej. Ból przejdzie w końcu. Ja zaczalem niedawno citalopram brać i tez mnie lekko boli głowa ale nie ma tragedii. Ból głowy krotko mowiac oznacza ze w mozgu robia sie zmiany. Zmiany na lepsze- mysl o tym kazdego razu jak cie boli i dodawaj sobie otuchy. Nie przerywaj brania absolutnie. Ja mialem mega silna depreche kiedys taka ze tabletki zadnych efektow nie przynosily nawet nie czulem bolow glowy jakbym byl martwy. Wiec ...ciesz sie ze cie boli glowa 🙂 ja zauwazylem ze wieczorami zazwyczaj mnie lekko boli i wtedy tez mam paradoksalnie lepsze samopoczucie. Ja dopiero kilka dni biore hmm w sumie tez z tydzien czasu. Narazie jedna tabletka 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×