Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
jupix2

Jestem studentem medycyny

Rekomendowane odpowiedzi

Zdiagnozowałem u siebie nerwicę natręctw. Wiem ze leczy sie ja lekami,ale boje sie ze jak pojde do psychiatry i przyznam sie do choroby, to nie bede dopuszczony do zawodu lekarza. Czy moje obawy są słuszne. Co mam robic . Pomozcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jupix2, niesłusznie obawiasz się czegoś tak bzdurnego..........nawet jeśłi jesteś chory to raczej nie wyklucza cię z kontynuacji nauki.

Radzę szybciutko isć od psychologa i psychiatry, a najpierw gruntownie się przebadać.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Student medycyny, a wiem coś o tym, nie może zdiagnozować u siebie choroby, może jedynie mieć sugestię, a i tak porusza się na granicy konfabulacji. Od diagnozowania jest specjalista. Powinieneś podjąć jak najszybszą decyzję o leczeniu. Nerwica natręctw jest chorobą wykluczającą z praktyki lekarskiej, a już na pewno z pracy specjalistycznej i hospitalizacyjnej. Kontynuuj naukę, bo medycyna to wspaniała rzecz, ale lecz się jak najszybciej i nie zwlekaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyobrażcie sobie że przychodzę do psychiatry. Zaczynam opowiadać o moich dolegliwościach... Psychiatra zaznacza na karcie, że jestem chory.. I koniec. Mam wpisane do karty, ze jestem chory. I zostaje dyskwlifikowany do zawodu lekarza.

 

Albo cierpie, nikomu nic nie mowie. Nikt nie wie ze mam nn. I moge byc lekarzem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz mieć nn i być lekarzem to daj sobie lepiej spokój z leczeniem kogokolwiek. Nerwica natręctw jest wyleczalna, albo postawisz sobie sprawę jasno i powiesz "jestem chory, potrzebuję pomocy specjalisty", albo na nic Ci Twoje studia się nie zdadzą. Nie będziesz w stanie pomóc sobie sam, nie pomożesz nikomu innemu.

 

Powtarzam jeszcze raz: ludzie z nieleczoną nerwicą natręctw nie powinnni być dopuszczani do praktyki lekarskiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z przedmówcą, że lekarz sam nie powinien mieć NN, przy czym może trzeba by wziąć pod uwagę skalę trudności związanych z natręctwami i czego dotyczą. Jupix, niestety nie napisałeś nic konkretnego.

Ale generalnie uważam, że dla tak odpowiedzialnego zawodu, jakim jest lekarz, ta choroba nie może mieć miejsca. Od lekarza wymaga się spokoju, opanowania i pewności co do podejmowanych przez niego działań i decyzji. Kto zagwarantuje, że NN u lekarza na pewno nie będzie dotyczyć wypisywanych lekarstw, udzielanych porad, wykonywanych operacji itp. ?

Sorry, Jupix, ja u takiego lekarza nie chciałbym się leczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jupix niestety koledzy i koleżanki mają racje...lekarz z nerwicą natręctw-niestety lekarz nie powinien chorować na nerwice...

Kto Ci zagwarantuje,że natrectwa nie bedądotyczyć operacji,wypisywanych lekarstw itp...dla własnego dobra jak najszybciej zacznij się leczyc u specjalisty przez duże S.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jupix, rozumiem co czujesz...

tak sobie pomyślałam, że skoro nie chcesz przyklejać sobie naklejki "chory na NN" to może skorzystaj z porady prywatnego psychologa/psychiatry???

powinieneś się leczyć szczególnie dla swojego dobra, ponieważ nie wyobrażam sobie męczarni jakie mógłbyś przychodzić, zastanawiając się ciągle czy wypisałeś pacjentowi odpowiedni lek...prędzej czy później nieleczona nerwica dotknęłaby Twojego życia zawodowego...

Pozdrawiam i głowa do góry :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

troche w formie żartu ;) nie daj boże bys został psychiatrą i pacjent by do ciebie przyszedł z nn i twierdzi że musi myc rece co chwile a ty bys mu powiedział że nie ma wykonywac tych czynnosci a sam w czasie rozmowy 10 biegł do łazienki :D , wydaje mi sie ze nn nie skresla cie odrazu,powinienes najpierw to wyleczyc(na ile sie da) i sobie studiowac w miedzy czasie,pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Znaczy powiem ze naucylem sie sobie radzic ze swoimi natrectwami. Mysle ze gdybym bral leki na psyche zupelnie bylbym zaleczony. Moim zdaniem tylko ciezka nieleczona nn wyklucza z praktyki lekarskiej. W przypadku lekkiej, zaleczonej nn nie mozna tego zrobic. Poza tym mysle ze gdybym sie wyleczyl z nn to jako psychiatra pomogl bym wieku ludziom>

 

[Dodane po edycji:]

 

jupix, rozumiem co czujesz...

tak sobie pomyślałam, że skoro nie chcesz przyklejać sobie naklejki "chory na NN" to może skorzystaj z porady prywatnego psychologa/psychiatry???

powinieneś się leczyć szczególnie dla swojego dobra, ponieważ nie wyobrażam sobie męczarni jakie mógłbyś przychodzić, zastanawiając się ciągle czy wypisałeś pacjentowi odpowiedni lek...prędzej czy później nieleczona nerwica dotknęłaby Twojego życia zawodowego...

Pozdrawiam i głowa do góry :D

 

 

Gosikmag, Jestes cudowna osoba>>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja studiuję stomatologię i też mam zaburzenia psychicznie. Gdy było bardzo źle rodzice wywieźli mnie do prywatnej kliniki psychiatrycznej dość daleko od mojego miasta i tam postawili mnie na nogi.

Nie leczyłem się na klinice swego uniwersytetu, bo wtedy byłaby możliwość, że to wszystko się rozniesie z szybkością błyskawicy.

 

A kto by chciał się leczyć u szalonego dentysty???

 

I nie mówcie, że jupix2 sam się diagnozuje, bo psychiatria to seminarium na ostatnim semestrze 6 roku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dobra,wiem,że to 'zabawne' ,ale sama mam nn i chciałabym zostać psychiatrą :mrgreen:

nie chcę,zeby moje natrectwa pozbawiały mnie moich planów na przyszłość i chyba zgłoszę się w końcu do psychiatry prywatnie,zeby zrobić z tym porządek. Naczytałam się już tyle książek o tym i o leczeniu,że zmotywowało mnie to do przełamania wstydu. Mam dosyć obszerną listę obsesyjnych zachowań i myśli,wiem,ze sama sobie z nimi nie poradzę.

Jest to trochę frustrujące.Zastanawiam się,czy w ogóle powinnam przymierzać się do bycia psychiatrą,skoro sama mam problemy i nie wiem,czy jeśli podejmę leczenie,będę miała pewność,ze nie utrudni mi to pracy w przyszości. :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sproboj to zaleczyc.

 

Najlepiej zrozumie czlowieka w problemie ten kto sam ten problem przezyl.

curly-joey - studiujesz juz czy jeszcze nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie,jeszcze nie..i rozkminiam czy w to brnąć..Ewentualnie chciałabym na stomatologię,ale jakby mnie dopadły mysli w stylu:'czy nie zostawiłam jakiegoś narzędzia w kanale zęba??',to bym chyba na zawał przed 30-stką padła. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a na co chorowałes?

 

Ciężka, naprawdę ciężka depresja z myślami i 1 próbą "S", nerwica lękowa, średnio nasilona psychoza.

Poza tym zaburzenia osobowości typu borderline i zespół stresu pourazowego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×