Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich myślę że bedzie to bardzo ciekawy temat.Wchodzimy w okres wakacyjny także każdy z nas planuje jakiś wyjazd aby odpocząc od tego wszystkiego ...Ja osobiście udaje sie do Łeby na kilka dni z jednej strony juz nie moge sie doczekac a z drugiej mysle jak to bedzie czeka mnie kilkunasto godzinna podróż (woj.Lubelskie) i pobyt miedz dobrymi znajomymi boje sie ze złapie mnie atak w podróży lub na miejscu.Nie wiem dlaczego tak jest chciałbym chociaż na chwile miec spokój miejmy nadzieje ze dam rade i tak jak kazdy z nas rozmyśla jak to bedzie z jego wyjazdem:) Pozdrawiam wszystkich i zachecam do opisywania swoich wakacyjnych przeżyć :) a takze dawania jakże bezcennych rad:)

 

Ps.Gdzie mozna sie dobrze pobawić w Łebie heh:)??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chyba do Ustki. Myślę, że będzie OK. W wakacje chce popracować "nad sobą" i moimi lękami :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ja do Sopotu na 1,5 tygodnia w lipcu juz sie nie moge doczekac :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja jeszcze nie wiem, moze wybiore sie nad jakies jezioro... :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!!

 

Ja też mam ten problem za dwa tyg.wyjazd nad morze a ja zamiast się cieszyć to myślę jak to przeżyję.Mam nadzieję że nie zepsuję wyjazdu mężowi i dzieciom:(A przed nami długa droga autem chyba z 10 godzin.W zeszłym roku byliśmy na Słowacji ,do najbliższej miejscowości było 7 km a do miasta 18.Cały tydzień się męczyłam nie mogłam spać,jeść itd,chyba że się znieczuliłam piwem.Koszmar ,od tego czasu mam problem z wyjazdami ,wcześniej bywało lepiej.Pozdrawiam gorąco z deszczowego Krakowa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja natomiast mam 11 lipca jechać do Ustronia z koleżanką. W sobotę przyjechać, a w poniedziałek wrócić. Na razie zamówiłam pokój, ale teraz ciągle o tym myślę. Jestem za wszystko odpowiedzialna, a pierwszy raz organizuję wycieczkę. Nie wiem, czy podołam zadaniu. Muszę gdzieś wyjechać, bo nie wytrzymam. Zawsze jak nadchodzą wakacje to jestem wypalona, zniechęcona. Najchętniej schowałabym się pod kołdrą i już z pod niej nie wychodziła. Całe dnie nic nie robię. Teraz koleżanka i rodzice wpływają na mnie, abym wychodziła z domu, więc za chwilę idę do koleżanki, choć mi się strasznie nie chce. Nie mogę zrobić tego samego błędu jak rok temu, kiedy przez miesiąc nigdzie nie wychodziłam, może tylko do sklepu. W tym roku mam postanowienia, mam plany i muszę je zrealizować. Mam nadzieję, że ta wycieczka do Ustronia będzie wspaniała. Natomiast co do reszty wakacji, to również mam nadzieję, że miło je spędzę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam!

No i nadszedł ten dzień,dzień wyjazdu za kilkanaście godz.wyjeżdżamy a ja od rana chodzę rozdygotana i kołacze mi serce,nie wiem jak ja to przeżyję:(Pozdrawiam ciepło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam!

No i nadszedł ten dzień,dzień wyjazdu za kilkanaście godz.wyjeżdżamy a ja od rana chodzę rozdygotana i kołacze mi serce,nie wiem jak ja to przeżyję:(Pozdrawiam ciepło.

 

 

Zobaczysz ze wszytsko bedzie dobrze. Udanego wyjazdu zycze!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro jadę. Stresuję się strasznie. Chyba jestem już spakowana (może czegoś zapomniałam?), a pakowałam się 2 godziny. Pewnie nie prześpię nocy, ponieważ będę się ciągle budzić z myślą, że zaspałam. Ale bardzo zależało mi, aby choć na chwilkę odpocząć, nie zamartwiać się, przeżyć wspaniałą przygodę. Oby pogoda dopisała, bo ostatnio była w kratkę. Najgorzej gdyby nadeszła burza, a ja wśród drzew, wysoko i gdzie się wtedy schować? :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nigfzie nie jadę. Nie mam kasy na takie luksusy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Za tydzień wyjeżdżam do Rewy.I żebym się tak nie bała jak się boję...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja spędzam wakacje w domu z ostatnimi przygotowaniami do egzaminu...

Tak więc ja denerwuję się nie wakacjami i wyjazdem, ale egzaminem i wynikami...

Mam jednak nadzieję, że będzie ok, i stres mnie nie zje :)

 

Powodzenia dla Was i dużo uśmiechu i wypoczynku życzę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×