Skocz do zawartości
Nerwica.com

Do tych co odeszli


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

W dniu 15.08.2026 o 14:52, Dalila_ napisał(a):

Chciałam napisać ostatniego posta i przeprosić wszystkie osoby co ostrzegaly inncyh i którym niesłusznie pisałam że mają "paranoje" kiedy mówili ze jest cenzura i posty znikają. Od razu przecież pomyślałam że jak "świr" takie rzeczy napisze to na pewno ma "urojenia". Tak łatwo to zrobiłam, moja zerojedynkowość tu przeszkodziła a ja dopiero teraz sie zorientowalam. Szkoda że już tego nie przeczytacie, może wam ktoś przekaże, może...

@Fuji

@mała_mi123

@Verinia

@Doktor Indor

@Micmic

Ej, misia, ale dlaczego tak dramatyzujesz? Każdy odchodzi i przychodzi na to forum a są tutaj ludzie którzy piszą jeszcze śmieszniejsze rzeczy od twoich i wszyscy żyją. Daj sobie ochłonąć tylko nie kasuj konta.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Dryagan napisał(a):

Emocje są ważnym sygnałem, ale bardzo kiepskim kierunkowskazem. Jeśli potrzebujesz od Forum odpocząć, odpocznij. Jeśli coś Cię zabolało, powiedz o tym, kiedy emocje trochę opadną. Nie pozwól jednak, żeby jakieś nieporozumienia wyrzuciły Cię z miejsca, któremu poświęciłaś tyle czasu i serca. Jesteś barwnym motylem tego Forum – jak odlecisz, straci wiele barw.

Od początku o tym mówię może nie tak ładnie jak Mikołaj napisze. Czas pozwala spojrzeć szerzej, zastanowić się głębiej i przeanalizować sytuację z różnych perspektyw. Pozwala wyciągnąć bardziej obiektywne wnioski więc uważam, że nie ma co nikogo ponaglać do powrotu jeżeli na ten moment nie jest gotowy. I co najważniejsze...słowo pisane rzeczywiście mocno ogranicza właściwą interpretację i może powodować problemy tam gdzie ich do końca nie było albo wymiar jest nie adekwatny. 

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, Żaba Monika napisał(a):

Jesli ktos ma rejection sensitivity to moze tak reagowac i przezywac. Nie wiem czy ona to ma, ale nie zapominajmy, ze to jest forum dla ludzi z roznymi problemami, a nie kafeteria.

Nie wiem dlaczego tak mam, że jak przeczytałam to wszystko co ona napisała to pojawiły się łzy. Może też jest u mnie coś podobnego, że tak wszystko przeżywam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śledziłam ten wątek, jak i precle, mimo że chwilkę mnie nie było. To co chcę napisać, to tylko to, że Dalila wrócisz. Mówię Ci. Będzie dobrze. Różnie bywa na forum jak i w całym internecie. Są spiny, kłótnie i złe traktowanie. Nie wiem dokładnie o co chodziło w Waszej sprawie, czy tam aferze. Nie mam na ten temat zdania, bo trudno było mi zrozumieć o co chodzi. Czy Cię źle potraktowali? Jeśli się tak czujesz, to tak, to są Twoje uczucia i masz do nich prawo. Czy są adekwatne? Kim jestem, żeby Cię oceniać? Nie raz kłociłam się z kimś, a ktoś z  boku pomyślał, że nie miałam prawa czuć się źle. Jestem przewrażliwiona często, a czasem olać to. Musiałaś poczuć się czymś doktnięta i rozumiem to. Dla mnie jesteś super osobą. Chociaż  Cię nie znam, tylko z Twoich tematów, to nadal uważam, że jesteś wartościową osobą. Nie muszę z Tobą nawet gadać, by tak czuć i uważać. NIe podlizuję się, to nie w moim stylu. Czy wrócić, czy nie, to Twoja decyzja. Ja wracam, bo tylko tutaj mam ochotę się wypowiadać w internecie. NIe czuję pociągu do fejsbuka, tik toka, ani innych for, czy czatów. Tu mi najlepiej. A jeśli chodzi o administratrów to chcę od razu podziękować @shadow_no, że pozwolił mi wrócić. Byłam na nich zła, ale po czasie zaczęłam widzieć ten temat z drugiej strony. Złapałam dystans - tak, zdarza się. Nie mam do nikogo żalu, ani negatywnych emocji. Każdy tu powinien czuć się komfortowo. Czasem hiperbolizujemy sytuacje. Tak, jesteśmy tylko ludźmi. Nasza społeczność jest spoko. Ludzie też się zmieniają. Uważam, że dobrze gdybyś tu została. Pozdrawiam ;) 

I can read your mind better than you.

I don't run from my demons. I learn their names.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiesz, okay, możesz mnie nie lubić. Nie zależy mi na tym. Jednak wolałabym, gdybyś zajęła się własnymi sprawami, a nie moimi. Ja nie pisze o Tobie, ani do Ciebie. To nie takie trudne. To forum dla każdego. Łatwo rozmawiać z ludźmi z którymi się ze wszystkim zgadzamy, ale rozmowa z kimś różnym od nas i naszych upodobań może być trudne dla niektórych. Sama często komentuję kogoś, oceniam, ale potem wiem, że było to w ogóle niepotrzebne. Jeśli nie będzie tutaj osobowości różnorodnych, to myślę, że może być "martwo". Taki jest świat i warto się go uczyć. 

Edytowane przez Niewkopomonowana

I can read your mind better than you.

I don't run from my demons. I learn their names.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Lusesita Dolores napisał(a):

@shadow_nonie jesteś konsekwentny

Nie widzę turaj braku bycia konsekwentnym u @shadow_no. To była nasza wspólna decyzja. Poza tym, forum zostało stworzone, aby pomagać ludziom z ich problemami i chorobami. Nie zawsze jest idealnie.

Twoje własne oczekiwania ranią cię bardziej niż cokolwiek innego. 

 

Dbanie o siebie jest największym wyrazem dbania o najbliższych.

Czasami ciało pamięta strach, którego głowa nie potrafi przypisać do żadnego wspomnienia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Lusesita Dolores napisał(a):

@shadow_nonie jesteś konsekwentny

Może masz rację ale nie odbieram tego jako zarzut.

 

Jakiś czas temu zaakceptowałem fakt, że zmiana decyzji w jakiejś sprawie to nie jest nic złego. Czasem zapoznajemy się z nowymi okolicznościami, dostajemy nowe informacje albo po prostu uznajemy, że mogliśmy wcześniej podjąć inną decyzję 🤷‍♂️

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję, że pozwoliliście mi wrócić. Tamten czas mnie przerósł. Myślałam, że jestem obserwowana - wszędzie. To nie jest wymówka, mogłam zostać i tylko usunąć zdjęcia, bo zdjęcia moje są tutaj zbędne, a dla mnie kolejnym powodem potem, że czuję, że to już za dużo. Nic dziwnego w sumie, że zaczęłam czuć, że coś mi grozi --> jakiś stalker przykładowo. To była moja wina. Te zdjęcia nie pojawią się tutaj, jak nigdzie indziej, bo proszę się o urojenia ksobne, albo o dziwnych ludzi wokoło w internecie, czasem na żywo mnie zaczepiają. Skłonność do urojeń nie pomagają, to niestety/stety nie dla mnie. Muszę pozostać anonimowa, przez co nie lubię wystawiać się na pokaz w internecie poza tym tutaj forum. NIe można jednak nigdzie czuć się do końca bezrefleksyjnym i ślepym - internet to wylęgarnia dziwnych osób i mam już za sobą pewne z tym związane doświadczenia. To brzmi jak tłumaczenie się? Tak, jest nim. Chcę, żebyście wiedzieli, że to nie chodziło o ten wątek perfumy, choć tak to mogło wyglądać. To było uczucie, że muszę uciec, bo ktoś mnie dopadnie. Dziwnie brzmi, wiem. Bycie w głowie urojeniowej jest jednak często niedorzeczne. Dobrze, że szybko przeszło. Forum śledziłam, i chciałam wrócić, ale nie za wszelką cenę. Musiałam parę swoich wad i postępowań rozkminić. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Chciałabym to obiecać, ale to nic nie zmieni. Muszę nad sobą pracować i też być bardziej ludzka/empatyczna, bo to nie "Tylko" internet, tu są ludzie z uczuciami. Tak jak i ja jestem tylko jakimś tam człowiekiem, ale wiem, że można mnie nie lubić, bo zdaję sobie sprawę, że bywam zarozumiała, lub obrażam. Tak, tak się zdarza. I chcę to zmienić. Coś po drodze mnie taką "zrobiło". Jeśli kogoś uraziłam, a pewnie tak było, to przepraszam. Wiem, że historia może się powtórzyć, ale może tym razem obejdzie się bez przesady.

 

I can read your mind better than you.

I don't run from my demons. I learn their names.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Wiesz, okay, możesz mnie nie lubić. Nie zależy mi na tym. Jednak wolałabym, gdybyś zajęła się własnymi sprawami, a nie moimi. Ja nie pisze o Tobie, ani do Ciebie. To nie takie trudne. To forum dla każdego. Łatwo rozmawiać z ludźmi z którymi się ze wszystkim zgadzamy, ale rozmowa z kimś różnym od nas i naszych upodobań może być trudne dla niektórych. Sama często komentuję kogoś, oceniam, ale potem wiem, że było to w ogóle niepotrzebne. Jeśli nie będzie tutaj osobowości różnorodnych, to myślę, że może być "martwo". Taki jest świat i warto się go uczyć. 

Cieszę się, że wróciłaś. Bez Ciebie i Dalili mało się działo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

29 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Cieszę się, że wróciłaś. Bez Ciebie i Dalili mało się działo.

Dziękuję, bardzo miło słyszeć, że się cieszysz z mojego powrotu. Dalila jest naprawdę zaangazowana. Dokładnie nie wiem o co poszło, ale uważam, że jej uczucia są ważne i powinno zostać to wyjaśnione. O ile wroci, czego bym chciała 

I can read your mind better than you.

I don't run from my demons. I learn their names.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Dziękuję, że pozwoliliście mi wrócić. Tamten czas mnie przerósł. Myślałam, że jestem obserwowana - wszędzie. To nie jest wymówka, mogłam zostać i tylko usunąć zdjęcia, bo zdjęcia moje są tutaj zbędne, a dla mnie kolejnym powodem potem, że czuję, że to już za dużo. Nic dziwnego w sumie, że zaczęłam czuć, że coś mi grozi --> jakiś stalker przykładowo. To była moja wina. Te zdjęcia nie pojawią się tutaj, jak nigdzie indziej, bo proszę się o urojenia ksobne, albo o dziwnych ludzi wokoło w internecie, czasem na żywo mnie zaczepiają. Skłonność do urojeń nie pomagają, to niestety/stety nie dla mnie. Muszę pozostać anonimowa, przez co nie lubię wystawiać się na pokaz w internecie poza tym tutaj forum. NIe można jednak nigdzie czuć się do końca bezrefleksyjnym i ślepym - internet to wylęgarnia dziwnych osób i mam już za sobą pewne z tym związane doświadczenia. To brzmi jak tłumaczenie się? Tak, jest nim. Chcę, żebyście wiedzieli, że to nie chodziło o ten wątek perfumy, choć tak to mogło wyglądać. To było uczucie, że muszę uciec, bo ktoś mnie dopadnie. Dziwnie brzmi, wiem. Bycie w głowie urojeniowej jest jednak często niedorzeczne. Dobrze, że szybko przeszło. Forum śledziłam, i chciałam wrócić, ale nie za wszelką cenę. Musiałam parę swoich wad i postępowań rozkminić. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Chciałabym to obiecać, ale to nic nie zmieni. Muszę nad sobą pracować i też być bardziej ludzka/empatyczna, bo to nie "Tylko" internet, tu są ludzie z uczuciami. Tak jak i ja jestem tylko jakimś tam człowiekiem, ale wiem, że można mnie nie lubić, bo zdaję sobie sprawę, że bywam zarozumiała, lub obrażam. Tak, tak się zdarza. I chcę to zmienić. Coś po drodze mnie taką "zrobiło". Jeśli kogoś uraziłam, a pewnie tak było, to przepraszam. Wiem, że historia może się powtórzyć, ale może tym razem obejdzie się bez przesady.

 

Każdy z Nas tutaj przeżywa wiele emocji, traum, krzywdy dlatego uważam,  że to co napisałaś jest w porządku. Nie każdy np. ma prawo do obrażania drugiej osoby choćby miała pełno błędów w  swoim życiu. Taką sprawę załatwia się inaczej, ale niestety targają nami różne stany- piszę teraz odnośnie siebie. Dobrze, że wróciłaś. Walczysz o swoje zdrowie i każdy ma prawo do płaczu, załamania lub innych przeżyć.

Edytowane przez Zniszczona38

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Dziękuję, że pozwoliliście mi wrócić. Tamten czas mnie przerósł. Myślałam, że jestem obserwowana - wszędzie. To nie jest wymówka, mogłam zostać i tylko usunąć zdjęcia, bo zdjęcia moje są tutaj zbędne, a dla mnie kolejnym powodem potem, że czuję, że to już za dużo. Nic dziwnego w sumie, że zaczęłam czuć, że coś mi grozi --> jakiś stalker przykładowo. To była moja wina. Te zdjęcia nie pojawią się tutaj, jak nigdzie indziej, bo proszę się o urojenia ksobne, albo o dziwnych ludzi wokoło w internecie, czasem na żywo mnie zaczepiają. Skłonność do urojeń nie pomagają, to niestety/stety nie dla mnie. Muszę pozostać anonimowa, przez co nie lubię wystawiać się na pokaz w internecie poza tym tutaj forum. NIe można jednak nigdzie czuć się do końca bezrefleksyjnym i ślepym - internet to wylęgarnia dziwnych osób i mam już za sobą pewne z tym związane doświadczenia. To brzmi jak tłumaczenie się? Tak, jest nim. Chcę, żebyście wiedzieli, że to nie chodziło o ten wątek perfumy, choć tak to mogło wyglądać. To było uczucie, że muszę uciec, bo ktoś mnie dopadnie. Dziwnie brzmi, wiem. Bycie w głowie urojeniowej jest jednak często niedorzeczne. Dobrze, że szybko przeszło. Forum śledziłam, i chciałam wrócić, ale nie za wszelką cenę. Musiałam parę swoich wad i postępowań rozkminić. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej. Chciałabym to obiecać, ale to nic nie zmieni. Muszę nad sobą pracować i też być bardziej ludzka/empatyczna, bo to nie "Tylko" internet, tu są ludzie z uczuciami. Tak jak i ja jestem tylko jakimś tam człowiekiem, ale wiem, że można mnie nie lubić, bo zdaję sobie sprawę, że bywam zarozumiała, lub obrażam. Tak, tak się zdarza. I chcę to zmienić. Coś po drodze mnie taką "zrobiło". Jeśli kogoś uraziłam, a pewnie tak było, to przepraszam. Wiem, że historia może się powtórzyć, ale może tym razem obejdzie się bez przesady.

 

Dobry pomysł z tym niewstawianiem zdj jak masz jakies urojenia, to lepiej sobie tego oszczędzić 

A nick to taki specjalnie czy miało być niewkomponowana? 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, lily was here napisał(a):

Dobry pomysł z tym niewstawianiem zdj jak masz jakies urojenia, to lepiej sobie tego oszczędzić 

A nick to taki specjalnie czy miało być niewkomponowana? 😃

Hehe, dopiero teraz skapiłem, że jest coś nie tak :D

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, lily was here napisał(a):

Dobry pomysł z tym niewstawianiem zdj jak masz jakies urojenia, to lepiej sobie tego oszczędzić 

A nick to taki specjalnie czy miało być niewkomponowana? 😃

Taki mi się wymyślił i do mnie pasuje uważam 🤓

I can read your mind better than you.

I don't run from my demons. I learn their names.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 18.08.2026 o 10:43, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Dajecie sobą manipulować. Problemy zdrowotne nie mogą być usprawiedliwieniem wszystkiego.

Ja zaczynam myśleć ,że ty też masz problemy.Bardzo brzydko odzywałaś się do Dali,typowo po kafeteriansku.Napuscilas atak po katolicku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×