Skocz do zawartości
Nerwica.com

Jak mieć pewność, że jestem BI?


MiśDuży

Rekomendowane odpowiedzi

5 lat temu zaczęły się u mnie nagle fantazje heteroseksualne, które trwają do tej pory.

 

Zaczyna mi się komplikować żywot, bo nie wiem czy są to tylko zwykłe fantazje, czy może jednak staję się bi.

 

Z facetami mi kompletnie nie wychodzi - mimo, że gustuję w wyłącznie w męskich facetach i do tego w rówieśnikach i starszych od siebie do 10 lat w górę.

 

Chłopy są mocno niedojrzale w kwestii związkowych i niewiedzą czego chcą - nie wiem czy to jest specyfika tęczowych czy również heteryków. 

 

Więc jestem ciekaw jak to jest mieć relację z kobietą.

 

Z tego powodu zacząłem ,,unikać bycia,, homo a robię poprawki, by być bardziej ciekawszy dla kobiet.

 

Z drugiej strony boję się, że jeśli coś wyjdzie z kobietą, to mogę się władować w nieciekawą sytuację. Co jeśli okaże się, że ta kobieta nie będzie na mnie działać seksualnie, a może i nawet emocjonalnie?

 

Są jakieś sposoby by dowiedzieć się czy kobiety faktycznie mnie interesują realnie a nie tylko w fantazjach?

 

Edytowane przez MiśDuży

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są - spróbować 🤷‍♀️. Niezależnie od tego jakiej jesteś orientacji - związki czasami nie wychodzą, z różnych powodów.

To, że nie wychodzi nie znaczy zaraz, że trzeba kwestionować swoją orientację, może nie wychodzi bo pakujesz się w związki z niedojrzałymi ludźmi, może sam jesteś niedojrzały, może nie miałeś w swoim życiu żadnego przykładu - jak powinien wyglądać zdrowy związek i dlatego w nie nie potrafisz ? 

 

Poza tym dlaczego tak ci zależy żeby wpakować się w jakieś sztywne ramy ? I już teraz w tej chwili określać sztywno czy jesteś biseksualny czy nie ? Jeśli okaże się, że jesteś - co w tym złego ? 

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, linka napisał(a):

Są - spróbować 🤷‍♀️. Niezależnie od tego jakiej jesteś orientacji - związki czasami nie wychodzą, z różnych powodów.

To, że nie wychodzi nie znaczy zaraz, że trzeba kwestionować swoją orientację, może nie wychodzi bo pakujesz się w związki z niedojrzałymi ludźmi, może sam jesteś niedojrzały, może nie miałeś w swoim życiu żadnego przykładu - jak powinien wyglądać zdrowy związek i dlatego w nie nie potrafisz ? 

 

Poza tym dlaczego tak ci zależy żeby wpakować się w jakieś sztywne ramy ? I już teraz w tej chwili określać sztywno czy jesteś biseksualny czy nie ? Jeśli okaże się, że jesteś - co w tym złego ? 

Ale ja nie kwestionuję orientacji, bo mi z chłopami nie wychodzi. Tylko od pewnego czasu zaczęły się pojawiać fantazje heteryckie, a ten brak sukcesów z chłopami mnie bardziej nakręca, by spróbować z kobietami.

 

A ramy są dla mnie ważne, bo w zależności z kim się zwiążę, to będzie to wielka rewolucja życiowa.

 

Dla mnie orientacją bi, jest przekleństwem jeśli jest się osobą pragnącą miłości. 

 

Związek z facetem ma swoje wady i zalety i tak samo z kobietą. Ale relacja z kobietą, to dużo większa rewolucja - dziecko.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobają mi się kobiety - chłopczyce. Nie musi wyglądać męsko. Musi mieć taki mocny vibe. Dominujący lekko. No, to się czuje. I raczej wolałabym, aby to była lesbijka niż bi, choć tak sobie tylko gadam, bo się nie znam wcale. Podobało mi się  wżyciu trochę takich chłopczyc. Bardzo. Ale nie wiedziałąbym jak się zachować. Musiałabym zostać trochę poprowadzona, czy to w rozmowie, czy w bliskiej sytuacji 😛 

 

Chciałabym spróbować kiedyś.

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Patryssia Noctis napisał(a):

Podobają mi się kobiety - chłopczyce. Nie musi wyglądać męsko. Musi mieć taki mocny vibe. Dominujący lekko. No, to się czuje. I raczej wolałabym, aby to była lesbijka niż bi, choć tak sobie tylko gadam, bo się nie znam wcale. Podobało mi się  wżyciu trochę takich chłopczyc. Bardzo. Ale nie wiedziałąbym jak się zachować. Musiałabym zostać trochę poprowadzona, czy to w rozmowie, czy w bliskiej sytuacji 😛 

 

Chciałabym spróbować kiedyś.

A ja mam tak, że faceci podobają mi się wyłącznie męscy. Im więcej typowo męskich atrybutów fizycznych i mentalnych tym lepiej. 

 

Kobiecy panowie(zwłaszcza fizycznie) mnie odpychają.

 

Kobiety podobają mi się wyłącznie stereotypowo kobiece. Męskie cechy fizyczne i mentalne mnie odpychają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, MiśDuży napisał(a):

A ja mam tak, że faceci podobają mi się wyłącznie męscy. Im więcej typowo męskich atrybutów fizycznych i mentalnych tym lepiej. 

 

Kobiecy panowie(zwłaszcza fizycznie) mnie odpychają.

 

Kobiety podobają mi się wyłącznie stereotypowo kobiece. Męskie cechy fizyczne i mentalne mnie odpychają.

no a mnie kobiece laski w ogóle nie ruszają. Marzę o takiej typowo twardej lasce. 

W nastroju była zawsze szampańskim albo podłym. Same skrajności, nic pośredniego. Niektórzy mówili, że jest stuknięta. Drętwusy tak mówiły.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, MiśDuży napisał(a):

Wieki temu, psycholog mi powiedziała, że można sprawdzić się u prostitjut. Yyy, jak dla mnie to idealny sposób, by obrzydzić sobie kobiety, a nie by bardziej zaczęły się podobać.

Przecież są też delikatne, kobiece, sexy prostytutki. Moim zdaniem warto próbować albo w taki sposób, albo po prostu zacząć się spotykać z dziewuszkami i próbując czy to dla Ciebie. Póki nie spróbujesz nie przekonasz się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, brum.brum napisał(a):

Przecież są też delikatne, kobiece, sexy prostytutki. Moim zdaniem warto próbować albo w taki sposób, albo po prostu zacząć się spotykać z dziewuszkami i próbując czy to dla Ciebie. Póki nie spróbujesz nie przekonasz się

Myślę, że czułbym się upodlony gdybym skorzystał z takich usług. 

 

Po za tym na 101% by mi nie stanął, bo ja nigdy nie reagowałem pobudzeniem seksualnym na sam czyjś widok, nawet jak ktoś mi się podobał wizualnie. Dopiero jak kogoś poznam, dobrze się mi się z tym kimś gada i jest jakaś sympatia, to mogę stać się otwarty na coś więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, MiśDuży napisał(a):

Myślę, że czułbym się upodlony gdybym skorzystał z takich usług. 

 

Myślę, że nie wiesz tego bo nigdy nie korzystałeś . Ja Cię przekonywał oczywiście tutaj nie będę . No ale jest taka opcja, odnośnie Twoich rozkmin: pipka czy siusiak 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, brum.brum napisał(a):

Myślę, że nie wiesz tego bo nigdy nie korzystałeś .

Myślę, że nie musi korzystać, by wiedzieć, że to dla niego upodlenie. Dla mnie też by było. Poza tym, na samą myśl o tak eksploatowanej dziurze robi się niedobrze.

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w ogóle myślę, że jestem trochę gejem z urojenia. Ostatnią koleżankę miałem, kiedy miałem 14 lat, więc ominęły mnie nastoletnie miłości i burza hormonów. Wiele lat się izolowałem i wiele lat miałem jednego kolegę geja. 

 

Damskiego towarzystwa nigdy już nie szukałem, z resztą dziewczyny/kobiety miały do mnie obojętne lub negatywne nastawienie, a faceci mieli pozytywne. Z resztą do tej pory tak jest.

 

Zauważyłem też, że te heteryckie fantazje zaczęły mi się nasilać jak zacząłem nabierać męskości i dojrzałości fizycznej i psychicznej z wiekiem.

 

Od pewnego czasu uczęszczam do pewnego miejsca, gdzie kobiety okazują mi zainteresowanie i dużą sympatię, a nie wrogość i to też zaczyna mnie nakierowywać, że mogę być jednak bi.

Edytowane przez MiśDuży

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, selenaciowy napisał(a):

Ja tam nie uznaję żadnych orientacji. Nieważna jest dla mnie płeć, tylko całokształt człowieka. W każdym można się zakochać.

Panseksualizm, to też by było dla mnie przekleństwo. Jeśli ktoś ma liberalne poglądy, to może i to jest fajne, ale ja mam dosyć konserwatywne poglądy i muszę się zdecydować albo tylko na ♂️ albo na ♀️.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, MiśDuży napisał(a):

 Ale relacja z kobietą, to dużo większa rewolucja - dziecko.

 

 

 

He ? Co to za dziwaczne myślenie ? Są kobiety, nawet sporo które nie mają zamiaru mieć dzieci. Albo chcesz mieć dzieci albo nie - to już nie ma nic wspólnego z twoją orientacją. 

Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, linka napisał(a):

He ? Co to za dziwaczne myślenie ? Są kobiety, nawet sporo które nie mają zamiaru mieć dzieci. Albo chcesz mieć dzieci albo nie - to już nie ma nic wspólnego z twoją orientacją. 

Ja się obracam w konserwatywnym środowisku, więc akurat dziecko w tym przypadku, to jest must have i niekoniecznie na jednej sztuce kończąc. Standardem jest 2 dzieci.

Jeśli już miałbym się decydować na relację z kobietą, to jednak chciałbym konserwatywkę, bo sam mam raczej konserwatywne poglądy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, MiśDuży napisał(a):

Ja się obracam w konserwatywnym środowisku, więc akurat dziecko w tym przypadku, to jest must have i niekoniecznie na jednej sztuce kończąc. Standardem jest 2 dzieci.

Jeśli już miałbym się decydować na relację z kobietą, to jednak chciałbym konserwatywkę, bo sam mam raczej konserwatywne poglądy.

Odkładając standardy i konserwatywne podglądy na bok, chciałbyś mieć w ogóle dzieci? Podporządkować im cały swój świat? Wychować na dobrych ludzi i zapewnić im wszystko co najlepsze kosztem siebie i swojego wolnego czasu?

Klik i robisz, co chcesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, selenaciowy napisał(a):

Odkładając standardy i konserwatywne podglądy na bok, chciałbyś mieć w ogóle dzieci? Podporządkować im cały swój świat? Wychować na dobrych ludzi i zapewnić im wszystko co najlepsze kosztem siebie i swojego wolnego czasu?

Przez większość dorosłego życia, uważałem, że taka jest zaleta bycia homo, że żadnych dzieci z tego nie będzie. Jak mi stuknęło 34 lata(teraz mam 35), to zaczęły się pojawiać myśli, że jednak jestem otwarty, by zostać ojcem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

20 minut temu, selenaciowy napisał(a):

Odkładając standardy i konserwatywne podglądy na bok, chciałbyś mieć w ogóle dzieci? Podporządkować im cały swój świat? Wychować na dobrych ludzi i zapewnić im wszystko co najlepsze kosztem siebie i swojego wolnego czasu?

A dlatego też napisałem, że byłaby to dla mnie rewolucja, bo musiałbym całkowicie przeprojektować swoje życie, gdybym już miał być tym ojcem. Nawet do relacji z kobietą musiałbym się przeprojektować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×