Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ku lepszemu


Sigrid

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Łatwo napisać - bądź dzielna i dasz radę, wiem. Musi w ooncu któryś zestaw zaskoczyć. A myślałaś o EW?

Myślałam. Ale dopóki mi nie zaproponują to nie mówię nic nie wiem nawet czy bym się zgodziła 

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

50 minut temu, Sigrid napisał(a):

Jak w przeciągu 2 tygodni mi się nie poprawi to wysyłają na szpitalną pewnie na EW ale nie zgodzę się. Wierzę jednak że mi się poprawi. 

Oby w końcu zaskoczyło, zatrybiło i oby poczuła ulgę, bo ile można się męczyć 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Sigrid napisał(a):

Jak w przeciągu 2 tygodni mi się nie poprawi to wysyłają na szpitalną pewnie na EW ale nie zgodzę się. Wierzę jednak że mi się poprawi. 

Czemu nie chcesz się zgodzić?

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Sigrid napisał(a):

Boję się po prostu. 

Rozumiem, też się bardzo bałam. Finalnie okazało się, że zupełnie nie ma się czego bać- usypiają Cię, budzisz się po wszystkim i tyle. Jeśli inne metody zawiodą może warto się do tej przekonać? W sumie warto by było robić wszystko, żeby tylko poprawić swój stan- wiem, że to robisz, ale może warto i to rozważyć?

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, Heledore napisał(a):

Rozumiem, też się bardzo bałam. Finalnie okazało się, że zupełnie nie ma się czego bać- usypiają Cię, budzisz się po wszystkim i tyle. Jeśli inne metody zawiodą może warto się do tej przekonać? W sumie warto by było robić wszystko, żeby tylko poprawić swój stan- wiem, że to robisz, ale może warto i to rozważyć?

Nie zgodzę się na EW. Po prostu nie chce się i ten strach jest za silny. Ale od wczoraj wydaje mi się że jest we mnie mniej tych negatywnych emocji. To chyba progress.

Niebo deszczem spływa i płacze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Sigrid napisał(a):

Nie zgodzę się na EW. Po prostu nie chce się i ten strach jest za silny. Ale od wczoraj wydaje mi się że jest we mnie mniej tych negatywnych emocji. To chyba progress.

Wybacz, że nie rozmawiam przez telefon. To dla mnie zbyt trudne. Zwłaszcza ostatnio... Czuję się gorzej. Były takie dni, że płakałam. Dziś jest nieco lepiej..może to przez durną infekcję, która nie odpuszcza.

 

Było tak cudownie. Dobrze. A znowu coś się pierdoli.

Normalność nie jest czymś, do czego należy dążyć - to coś, od czego trzeba uciekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Carmen Stella napisał(a):

Za duże ryzyko.

Jakie ryzyko?

 

Godzinę temu, Carmen Stella napisał(a):

Zresztą nieskuteczne

Nie zgodzę się. Widziałam, jak wyprowadza ludzi z naprawdę tragicznych stanów.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Carmen Stella napisał(a):

Za duże ryzyko.

A gdzie to ryzyko? Bo EW są metodą leczenia z wyboru chociażby u kobiet w ciąży.
 

Godzinę temu, Carmen Stella napisał(a):

Zresztą nieskuteczne 🤓

Zależy co rozumiemy przez skuteczność. Pełne wyleczenie? No wyleczyć na stałe nikogo nie wyleczą, ale potrafią podnieść jakość życia na jakiś czas. U jednych będzie on krótszy, u innych dłuższy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Heledore napisał(a):

Jakie ryzyko?

  • zaburzenia pamięci - bezpośrednio po serii zabiegów: trudności z zapamiętywaniem nowych informacji - amnezja następcza i luki we wspomnieniach z okresu przed leczeniem - amnezja wsteczna.
  • splątanie i dezorientacja - bezpośrednio po zabiegu.
  • bóle głowy, mięśni.
  • zmęczenie i senność

poważniejsze:

  • ryzyko arytmii, wahań ciśnienia - większe u osób z chorobami serca
  • problemy oddechowe - rzadkie
  • przedłużony napad drgawkowy 
  • śmierć 2-4 na 100 000 zabiegów

dugoterminowe ryzyka i kontrowersje

  • Pamięć autobiograficzna - to największy zarzuy. Niektórzy pacjenci zgłaszają trwałe ubytki wspomnień z życia. Badania dają różne wyniki (od kilku do nawet 40% osób z trwałymi problemami).
  • Wysoki wskaźnik nawrotów choroby po zakończeniu serii.

Czynniki zwiększające ryzyko:

  • starszy wiek
  • choroby serca, nadciśnienie, problemy z oddychaniem
  • zabiegi obustronne - większe ryzyko zaburzeń pamięci
  • duża liczba zabiegów w serii
  • kobiety i osoby starsze

 

Myślałam, że masz świadomość, że istnieje ryzyko utraty sprawnej pamięci. Pisała tu dziewczyna, że kompletnie bezskutecznie. Wiele osób odczuwa poprawę, ale na chwilę. A u Ciebie długo trwała poprawa? Bo teraz to chyba jakoś średnio u Ciebie, co mówi samo za siebie o tym zabiegu.

jak chcecie mieć problemy z pamięcią - długotrwałe, takie o jakich pisała dziewczyna, to okej. Róbcie, co chcecie. 

Normalność nie jest czymś, do czego należy dążyć - to coś, od czego trzeba uciekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Noire Panthere napisał(a):

Zależy co rozumiemy przez skuteczność. Pełne wyleczenie? No wyleczyć na stałe nikogo nie wyleczą, ale potrafią podnieść jakość życia na jakiś czas. U jednych będzie on krótszy, u innych dłuższy.

to po co wgl iść na EW skoro efekt będzie na jakiś czas. Nie mówię o pełnym wyeczeniu. Mówię o poprawie, która jest, a nie --> jest, ale mija.

Normalność nie jest czymś, do czego należy dążyć - to coś, od czego trzeba uciekać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Carmen Stella napisał(a):

to po co wgl iść na EW skoro efekt będzie na jakiś czas. Nie mówię o pełnym wyeczeniu. Mówię o poprawie, która jest, a nie --> jest, ale mija.

A bo leki dają Ci stałą poprawę bez zmian w leczeniu/dawkowaniu? Nie? No więc właśnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

26 minut temu, Carmen Stella napisał(a):
  • zaburzenia pamięci - bezpośrednio po serii zabiegów: trudności z zapamiętywaniem nowych informacji - amnezja następcza i luki we wspomnieniach z okresu przed leczeniem - amnezja wsteczna.
  • splątanie i dezorientacja - bezpośrednio po zabiegu.
  • bóle głowy, mięśni.
  • zmęczenie i senność

poważniejsze:

  • ryzyko arytmii, wahań ciśnienia - większe u osób z chorobami serca
  • problemy oddechowe - rzadkie
  • przedłużony napad drgawkowy 
  • śmierć 2-4 na 100 000 zabiegów

dugoterminowe ryzyka i kontrowersje

  • Pamięć autobiograficzna - to największy zarzuy. Niektórzy pacjenci zgłaszają trwałe ubytki wspomnień z życia. Badania dają różne wyniki (od kilku do nawet 40% osób z trwałymi problemami).
  • Wysoki wskaźnik nawrotów choroby po zakończeniu serii.

Czynniki zwiększające ryzyko:

  • starszy wiek
  • choroby serca, nadciśnienie, problemy z oddychaniem
  • zabiegi obustronne - większe ryzyko zaburzeń pamięci
  • duża liczba zabiegów w serii
  • kobiety i osoby starsze

 

Myślałam, że masz świadomość, że istnieje ryzyko utraty sprawnej pamięci. Pisała tu dziewczyna, że kompletnie bezskutecznie. Wiele osób odczuwa poprawę, ale na chwilę. A u Ciebie długo trwała poprawa? Bo teraz to chyba jakoś średnio u Ciebie, co mówi samo za siebie o tym zabiegu.

jak chcecie mieć problemy z pamięcią - długotrwałe, takie o jakich pisała dziewczyna, to okej. Róbcie, co chcecie. 

A jakieś publikacje, a nie kopiuj-wklej z ChatGPT? No, ale ok, odniosę się.

 

27 minut temu, Carmen Stella napisał(a):

splątanie i dezorientacja - bezpośrednio po zabiegu.

28 minut temu, Carmen Stella napisał(a):

zmęczenie i senność

To kwestia znieczulenia- tak jest po każdym zabiegu 🤷‍♀️

 

28 minut temu, Carmen Stella napisał(a):

bóle głowy, mięśni.

Przejściowe i wcale nie tak upierdliwe- na ból głowy wystarczy paracetamol.

 

28 minut temu, Carmen Stella napisał(a):
  • ryzyko arytmii, wahań ciśnienia - większe u osób z chorobami serca
  • problemy oddechowe - rzadkie
  • przedłużony napad drgawkowy 
  • śmierć 2-4 na 100 000 zabiegów

Przed zabiegiem jest się kwalifikowanym przez kardiologa, psychiatrę, okulistę i internistę. Jeśli ma się jakieś przeciwwskazania- do zabiegów nie dochodzi. W kwestii przedłużonego napadu- jeśli jest za długi- przerywają go odpowiednimi lekami. Reszta- jak to bywa w przypadku znieczulenia ogólnego.

 

30 minut temu, Carmen Stella napisał(a):
  • Pamięć autobiograficzna - to największy zarzuy. Niektórzy pacjenci zgłaszają trwałe ubytki wspomnień z życia. Badania dają różne wyniki (od kilku do nawet 40% osób z trwałymi problemami).
  • Wysoki wskaźnik nawrotów choroby po zakończeniu serii.

Co do problemów z pamięcią zgadzam się. Ale w dużej mierze po pewnym czasie od zakończenia zabiegów po prostu przechodzą.

 

Nawroty- mi pomogło na parę miesięcy. Nawet jeśli pomogło na jakiś czas- dobrze go wspominam, bo w końcu mogłam doświadczyć tego, jak to jest żyć jak człowiek.

 

32 minuty temu, Carmen Stella napisał(a):

Czynniki zwiększające ryzyko:

  • starszy wiek
  • choroby serca, nadciśnienie, problemy z oddychaniem
  • zabiegi obustronne - większe ryzyko zaburzeń pamięci
  • duża liczba zabiegów w serii
  • kobiety i osoby starsze

Kwestia sporna, a poza tym- lekarze, którzy Cię kwalifikują biorą to pod uwagę i rozważają plusy nad minusami EW. 

 

31 minut temu, Carmen Stella napisał(a):

to po co wgl iść na EW skoro efekt będzie na jakiś czas. Nie mówię o pełnym wyeczeniu. Mówię o poprawie, która jest, a nie --> jest, ale mija.

Idąc tym tokiem- po co brać leki, skoro nie pomagają w 100%, często nie dają poprawy, mają mnóstwo skutków ubocznych i ich działanie nie daje długotrwałych efektów, a czasami nawet nie działają wcale?

 

W mojej sytuacji (jestem lekooporna) było to na zasadzie- albo to albo nic. Bo już większość leków przerobiłam, te nierefundowane też i naprawdę nie ma mi już co dać.

"Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co."

 

Walc, Czesław Miłosz

 

Как страшно жизнь.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×