Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

29 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Jak dla mnie dziwne hobby, a przez to ze takie skomercjalizowane to nie robi juz takiego wrazenia.

Nie wiem czy bym chciala moje imie w wikipedii jako tej, ktora z pomoca niewolnikow wchodzila na Mount Everest, jednak nie jest to takie osiagniece jak samodzielne zdobycie szczytu. Teraz nawet jak ktos samodzielnie tam wejdzie to i tak kazdy mysli, ze szerpowie mu niesli sprzet i przygotowywali szlaki.

ale oni od zawsze wszystkim nosili nie wiem co cie dziwi. dzisiaj tylko niektorych tam agencje "na plecach wnosza" a szerpowie od zawsze nosili plecaki wszystkim poza moze pierwszymi ktorzy przypinali te zabezpieczenia i wytyczali drogi

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja pewnie bym wszedł z 4km i wrócił do domu grać w gierkę Xd. 

Fajnie jest pewnie umrzeć na szczycie Mount Everest. Lepiej niż w szpitalu na oddziale, to z pewnością. Może to nawet bezbolesna i przyjemna śmierć?

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 godzin temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ja pewnie bym wszedł z 4km i wrócił do domu grać w gierkę Xd. 

Fajnie jest pewnie umrzeć na szczycie Mount Everest. Lepiej niż w szpitalu na oddziale, to z pewnością. Może to nawet bezbolesna i przyjemna śmierć?

Z wychłodzenia no zasypiasz i już się nie obudzisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Prince of darkness napisał(a):

Jedna z przyjemniejszych tak mi się wydaje. Na pewno lepsza niż np. spalenie się albo powolne wykrawanie. 

Powolne wykrwawianie jest w odczuciu chyba podobne bo tracisz siły powoli słabniesz. Hipotermia chyba podobnie powoli „zaśniesz”. Jakby oba be bólu. W sensie zależy jaka rana ale np krew z nadgarstków najczęściej chyba nie boli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Siemka

 

Sorrki ludzie, ale stąd chyba też muszę odejść, na jakiś czas. Muszę się skupić na zabijaniu smoków, bo wbijam 99 magic w gierce. Poza tym tutaj też wchodzą normiki, którzy mi piszą, żebym podrywał dziewczyny albo że marnuję czas na grę ;/.

 

Wróce jak mi będzie samotnie może albo będe myślał o powrocie na srafe, ale w razie czego mam dwie koleżanki w gierce i kolegów, jestem w trzech klanach, w tym jeden to polski klan Wataha, a w nim Polacy, więc w razie czego mam do kogo napisać, jak się źle czuje, bo samotność też potrafi człowieka wykończyć.

Gierka to dla mnie teraz priorytet nr 1.

 

Także no, do następnego xD. Ja się wylogowuje i nie wiem kiedy wrócę. Pa :-).

Edytowane przez KochamBabkęBożą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Powolne wykrwawianie jest w odczuciu chyba podobne bo tracisz siły powoli słabniesz. Hipotermia chyba podobnie powoli „zaśniesz”. Jakby oba be bólu. W sensie zależy jaka rana ale np krew z nadgarstków najczęściej chyba nie boli

Wykrwawienie z nadgarstków boli -  samo cięcie jak jest zrobione nieumiejętnie to znacznie wydłuża proces znam to z autopsji. Jak już to najszybciej będzie poprzez uszkodzenie tętnicy szyjnej, ramieniowej, udowej. Wychłodzenie potem hipotermia brzmi lepiej. W ogóle lepiej nie rozważać tego dalej 😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Prince of darkness napisał(a):

Wykrwawienie z nadgarstków boli -  samo cięcie jak jest zrobione nieumiejętnie to znacznie wydłuża proces znam to z autopsji. Jak już to najszybciej będzie poprzez uszkodzenie tętnicy szyjnej, ramieniowej, udowej. Wychłodzenie potem hipotermia brzmi lepiej. W ogóle lepiej nie rozważać tego dalej 😁

No z tętnicą to wiem ale nie sądziłam że krew z nadgarstków boli jak się podolu sączy :D nie podcinałam :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Dalila_ napisał(a):

No z tętnicą to wiem ale nie sądziłam że krew z nadgarstków boli jak się podolu sączy :D nie podcinałam :D

Wykrawianie tez boli , glowa jak niskie cisnienie sie ma a co dopiero jak krew ucieka, z dloni i nug, organow wewnetrznych jest mrowienie jak to wszystko obumiera bo nie ma tlenu, jak skurcz albo jak cala noc przespisz na przygniecionej rence... Widzialem filmiki z ukr jak sie wykrwawiali i nie wygladalo to przyjemnie dla nich. Bladzi, wywracali oczy do gory az tylko bialka bylo widac o sztywnieli cali jakby miesnie napinali albo nogi im sie trzesly jak od padaczki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, rough_boy napisał(a):

Wykrawianie tez boli , glowa jak niskie cisnienie sie ma a co dopiero jak krew ucieka, z dloni i nug, organow wewnetrznych jest mrowienie jak to wszystko obumiera bo nie ma tlenu, jak skurcz albo jak cala noc przespisz na przygniecionej rence... Widzialem filmiki z ukr jak sie wykrwawiali i nie wygladalo to przyjemnie dla nich. Bladzi, wywracali oczy do gory az tylko bialka bylo widac o sztywnieli cali jakby miesnie napinali albo nogi im sie trzesly jak od padaczki

Na pewno nie od zacięci na nadgarstku

Xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wciąż nie mogę wyjść z podziwu jak dobrze wyglądała animacja w latach 40-tych, gdzie każda klatka była wykonywana ręcznie. To jak się zachował - dziś już pod public domain Superman - jest testamentem tego kunsztu. Dzisiaj multum animacji 2D generowanych przy mocnej współpracy z oprogramowaniem komputerowym, nie dorasta do pięt tym klasykom pod względem jakości. 

 

W latach 40 studio Fleischerów używało techniki rotoskopii -filmowali żywych aktorów, a potem klatka po klatce odrysowywali ich ruchy na papierze - co sprawiało, że ruchy postaci są tak naturalne i płynne.

 

Jeden odcinek był tworzony miesiącami i pracowało nad nim tysiące artystów. 

 

Po dziś dzień ten serial uznawany jest za świętego grala animacji. 

 

Edytowane przez eRCe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×