Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

20 minut temu, Mufiśka napisał(a):

Nono moja pierwsza 3 lata, potem po nawrocie kolejnym kolejną 2 lata i ostatnia rok, także w moim przypadku to akurat nie mam z czym iść na psychoterapię bo wszystko przerobiłam, miałam wspaniałych dobrych psychologów i pracowałam z nimi raz na wet odstawiłam leki na 4 lata i zaszłam spokojnie w ciążę i było super aż do momentu kiedy urodziłam, także u mnie zawsze to wraca kiedy są jakieś większe zmiany w życiu i przeżycia i żadna psychoterapia z tego mnie nie uleczy to typowe dla DDA, z zespołem stresu pourazowego, dla tego nie zgodzę się, że ja miała bym leków nie brać, były momenty, że brałam 25 mg tylko Zoloftu, ale brałam, a jak trzeba było zwiększałam, terapia jest potrzebna, ale trzeba też uważać, jak to mówi mój lekarz żeby nie uzależniać swojego życia od terapeutów bo takie przypadki też są i wtedy ludzie nie są w stanie sami sobie radzić z problemami łatają ze wszystkim na terapię 

Tak zgadzam się zupełnie z Tobą, można przerobić wszystko, ale chemia w mózgu to inna sprawa jest i tego nie przeskoczymy już, ja tam biorę leki i brać będę, a Ty się nie poddawaj przecież ten lek, który brałeś i tyle czasu pomagał to po przerwie jakiejś znów na pewno zadziała na Ciebie, musi coś działać, może skonsultuj z innym lekarzem dla pewności 

Ja tam leki biorę 20 lat z przerwami i nic mi one złego nie zrobiły, wiadomo sama też dużo robiłam, ale tak jak mówisz rozgrzebałam dzieciństwo do granic możliwości, poznałam schematy i to co wyparłam oddalam się całą terapii i nie żałuję tego, ale te behawioralne to dla mnie jakiś żart to co oni tam robią to ja czytam w książkach o lęku itd… teraz jest już tyle dostępnych rzeczy gdzie można ćwiczyć i samemu robić to co na behawioralnej terapii, nie lubię zmian bo pewnie chodzi o moje poczucie bezpieczeństwa zachwiane wtedy i co wiem o tym wiem dokładnie co u mnie wywoła później nawrót i bez leków to bym już dawno była na tamtym świecie, także ja chcę żyć i leki będę brała bo czy ja na serce choruje czy na głowę co za różnica są ludzie, którzy muszą też co dziennie brać leki na inne schorzenia, a ja chyba już sama bym mogła być terapeutką bo więcej Przerobić już nie mam czego 

Swieta racja.Dobrze to napisalas.Czlowiek próbował,troche pomagalo,tak doraznie i na chwile.Ale leki to leki.Sa upierdliwe ale to podstawa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, AnnoDomino34 napisał(a):

Przecież pisała, że na pół roku poszła do psychiatryka, miała tam stałą opiekę zdrowotną, psychoterapie codziennie, wikt i opierunek, ja mam rodzinę dzieci nie zostawie ich i nie pójde na oddział a tez bym chciał by ktoś sie mna zajął a nie tlyko wymagał.

To akurat są wymówki. Kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód. Na oddziale było ok 30 osób, niektóre też miały rodzinę i małe dzieci. Standardowy pobyt trwa 3 miesiące, kto chce i się kwalifikuje może wydłużyć, kto nie chce może wyjść po 3 miesiącach. 90% pacjentów kwalifikujących się do przedłużenia terapii prosiło o nie, nawet matki/ojcowie mający dzieci. 
Mi to ogólnie dynda, jak ktoś chce brać leki do końca życia i skakać z leku na lek, jego sprawa. Ja nie chciałam. I tak późno odstawiłam leki, bo zarówno terapeutka jak i lekarz z poradni leczenia zab. snu już 4-5 lat temu sugerował, że można by spróbować z nich zejść bo bez sensu je brać do końca życia. Zresztą akurat lekarz z poradni nawet kazał wyrzucić leki, bo niektóre nasilały problemy z bezsennością.

Edytowane przez Catriona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, Catriona napisał(a):

To akurat są wymówki. Kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód. Na oddziale było ok 30 osób, niektóre też miały rodzinę i małe dzieci. Standardowy pobyt trwa 3 miesiące, kto chce i się kwalifikuje może wydłużyć, kto nie chce może wyjść po 3 miesiącach. 90% pacjentów kwalifikujących się do przedłużenia terapii prosiło o nie, nawet matki/ojcowie mający dzieci. 
Mi to ogólnie dynda, jak ktoś chce brać leki do końca życia i skakać z leku na lek, jego sprawa. Ja nie chciałam. I tak późno odstawiłam leki, bo zarówno terapeutka jak i lekarz z poradni leczenia zab. snu już 4-5 lat temu sugerował, że można by spróbować z nich zejść bo bez sensu je brać do końca życia. Zresztą akurat lekarz z poradni nawet kazał wyrzucić leki, bo niektóre nasilały problemy z bezsennością.

Nie wiem czy to wymówki, czasami mężczyzna jest jedynym żywicielem rodziny i np żona jest w domu i zajmuje się dziećmi i nie pracuje, wtedy to ciężko człowiekowi iść do szpitala bo kto rodzinę wyżywi, są też przypadki inne samo życie, ja na szczęście nie skakałam z lęku na lek brałam kiedyś sympramol, Zoloft i nic więcej teraz planuje tą paroksetynę, ale zwlekam jak wcześniej pisałam, nie mam teraz złego stanu tylko lekkie pogorszenie pewnie spowodowane zejściem z dawki, ale będąc na zolofcie miewałam z raz w miesiącu zjazd na 1,2 dni, a kiedyś biorąc lek nie miałam nic żadnych gorszych dni, więc lekarz zaproponował zmianę, ostatnio musiałam zrezygnować z pracy, a w niej miałam dużo stresów więc może to wyłazi nie wiem, ale na pewno nie podejmę kolejnej terapii bo miałam problemy w pracy, a w szpitalu również nie byłam bo wolałam być w domu w złym stanie jak byłam choć lekarz pytał, co kto woli lub co kto chce, mnie jakoś lepiej w domu, ale gdyby wyjścia nie było to może bym poszła nie wiem, wiem jedno trzeba robić wszystko żeby żyć i mieć spokój 

7 godzin temu, serotoninowiec napisał(a):

Mi nie potrzebna psychoterapia. Leki mi wystarczają. Porozmawiać to ja mogę z kolegą za darmo a nie nabijać komuś kase za terapię.

Brałeś może paro kiedyś ? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Mufiśka napisał(a):

Nie wiem czy to wymówki, czasami mężczyzna jest jedynym żywicielem rodziny i np żona jest w domu i zajmuje się dziećmi i nie pracuje, wtedy to ciężko człowiekowi iść do szpitala bo kto rodzinę wyżywi, są też przypadki inne samo życie, ja na szczęście nie skakałam z lęku na lek brałam kiedyś sympramol, Zoloft i nic więcej teraz planuje tą paroksetynę, ale zwlekam jak wcześniej pisałam, nie mam teraz złego stanu tylko lekkie pogorszenie pewnie spowodowane zejściem z dawki, ale będąc na zolofcie miewałam z raz w miesiącu zjazd na 1,2 dni, a kiedyś biorąc lek nie miałam nic żadnych gorszych dni, więc lekarz zaproponował zmianę, ostatnio musiałam zrezygnować z pracy, a w niej miałam dużo stresów więc może to wyłazi nie wiem, ale na pewno nie podejmę kolejnej terapii bo miałam problemy w pracy, a w szpitalu również nie byłam bo wolałam być w domu w złym stanie jak byłam choć lekarz pytał, co kto woli lub co kto chce, mnie jakoś lepiej w domu, ale gdyby wyjścia nie było to może bym poszła nie wiem, wiem jedno trzeba robić wszystko żeby żyć i mieć spokój 

Brałeś może paro kiedyś ? 

Paro brałem dobry lek ale Esci lepsze dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dziś mam wizytę u lekarza, zobaczę co mi powie nie czuję się jakoś dobrze na dawce 50 mg zoloftu może to uboki, a może nerwica nie wiem, ale jeszcze do dziś dałam sobie czas do wizyty jak będzie jednak upierał się przy paro to będę chyba zmuszona wejść na to 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.09.2025 o 16:24, Mufiśka napisał(a):


 

Dostałam esci jednak, mówił żebym spróbowała tego za nim wezmę paro 

Ja esci razem z paro biorę 🤭

 

Widzę że temat tutaj trochę poszedł nie w tą stronę. Obecnie też leczę się na niedokrwistość i pije dwa razy dziennie żelazo 🤢 po trzech miesiącach kontrola i zobaczymy co będzie dalej. 

 

W dniu 8.09.2025 o 08:58, Mufiśka napisał(a):

dziś mam wizytę u lekarza, zobaczę co mi powie nie czuję się jakoś dobrze na dawce 50 mg zoloftu może to uboki, a może nerwica nie wiem, ale jeszcze do dziś dałam sobie czas do wizyty jak będzie jednak upierał się przy paro to będę chyba zmuszona wejść na to 

Nadal to ciągniesz? 😳 Czy nie miałaś zmienić na paro?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Szczebiotka napisał(a):

 

Widzę że temat tutaj trochę poszedł nie w tą stronę. Obecnie też leczę się na niedokrwistość i pije dwa razy dziennie żelazo 🤢 po trzech miesiącach kontrola i zobaczymy co będzie dalej. 

Feroplex jest dobry w smaku - ja lubię. Floradix już nie 🤪

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Szczebiotka napisał(a):

Ja esci razem z paro biorę 🤭

 

Widzę że temat tutaj trochę poszedł nie w tą stronę. Obecnie też leczę się na niedokrwistość i pije dwa razy dziennie żelazo 🤢 po trzech miesiącach kontrola i zobaczymy co będzie dalej. 

 

Nadal to ciągniesz? 😳 Czy nie miałaś zmienić na paro?

 

Miałam, ale za każdym razem kiedy idę do lekarza jest lepiej, myślę, że tym razem ten nawrót mój był bardzo ciężki i za nim ten mój Zoloft się wkręcił znów to trwało tym bardziej, że zmienili mi go na aerobik, wellbutrin i znów kazali wrócić do zoloftu bo nie było dobrze ze mną, a teraz kiedy miewam gorsze dni to lekarz każe zejść znów z niego i wejść na paro lu esci bo ona mówi, że są ok dla mnie, kiedyś jak bywało gorzej wystarczyło mi zwiększanie dawki, ale teraz to już nie to samo, jestem typowy lękowiec nie lubię zmian, a po Seronilu mam taki strach, że wolę o tym nie myśleć, tak mnie wytrzepał, że na wet xanax nie pomagał po 2,3 tabletki, na ten moment zeszłam do dawki 50 mg i mam jakieś tam uboki, nie jestem przekonana co do esci, a paro mnie lekarz nastraszył mówić no ja nie wiem czy ty dasz radę na to wejść 😥 kiedyś wchodziłam na Zoloft bez pomocy benzo i było tragicznie, ale weszłam i dałam radę choć myślałam o tym żeby odejść z tego świata, ale czasem i lekarzom przestaje wierzyć bo każą tylko zwiększać zmniejszać, zmieniać, nie zmieniać i chyba sama siebie najlepiej czuje. Poczekam chwilę i jeśli będzie źle to chyba wejdę na to paro bo ma lepsze opinie jak czytałam, jestem już na takiej małej dawce, że mogę wejść na to z dnia na dzień, ale chcę zobaczyć też jak się będę czuć na tej 50 mg 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć wszystkim. Dawno mnie tu nie było. W październiku chyba minie 2 lata jak jestem na paroksetynie. Naprzemiennie dawka 10 mg i 20 mg. I jest różnie. Ogólnie lęku nie odczuwam. Miałabym udar i nie odczuwałabym strachu😅problem jest tylko ze skutkami ubocznymi. Nieustannie mam jakieś dziwne sensacje. Jedne mijają, pojawiają się inne. Mrowienie pleców. Świąd skóry głowy. Nadwrażliwośc skóry. Parestezje. Nadmierne pobudzenie, sto myśli na raz. Niespokojne nogi. Jedno oko drżalo przez miesiąc, teraz drżalo drugie. Potem dziwne zaburzenia czucia skóry pod tym okiem🫣zmiany ciśnienia w głowie, że uszy sie same zatykają i odtykają. Nie wiem co o tym sądzić. Czy to manifestacja nerwicy? Czy ktoś z was ma zdiagnozowane ADHD i bierze srri? Mój lekarz sugeruje, że to przez to leki srri nie do końca dają u mnie idealny efekt...zawsze byłam lekko pobudzona. Ale przy srri to jest nadmierne. Czytałam artykuły gdzie piszą, że osoby z ADHD mogą borykac się z bardziej intensywnym skutkami ubocznymi srri, a leki pomagają głównie na początku terapii i przy zmianie dawki leku. A objawy adhd są mocniejsze. Faktycznie miałam tak przy sertralinie. Pobudzenie było okropne. Przy paroksetynie było bez porównania lepiej. Ale chociaż dawka 20 mg działa lepiej przeciwlękowo to okropnie też pobudza. Lek biorę na nerwicę lękową. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

41 minut temu, Raissa667 napisał(a):

Cześć wszystkim. Dawno mnie tu nie było. W październiku chyba minie 2 lata jak jestem na paroksetynie. Naprzemiennie dawka 10 mg i 20 mg. I jest różnie. Ogólnie lęku nie odczuwam. Miałabym udar i nie odczuwałabym strachu😅problem jest tylko ze skutkami ubocznymi. Nieustannie mam jakieś dziwne sensacje. Jedne mijają, pojawiają się inne. Mrowienie pleców. Świąd skóry głowy. Nadwrażliwośc skóry. Parestezje. Nadmierne pobudzenie, sto myśli na raz. Niespokojne nogi. Jedno oko drżalo przez miesiąc, teraz drżalo drugie. Potem dziwne zaburzenia czucia skóry pod tym okiem🫣zmiany ciśnienia w głowie, że uszy sie same zatykają i odtykają. Nie wiem co o tym sądzić. Czy to manifestacja nerwicy? Czy ktoś z was ma zdiagnozowane ADHD i bierze srri? Mój lekarz sugeruje, że to przez to leki srri nie do końca dają u mnie idealny efekt...zawsze byłam lekko pobudzona. Ale przy srri to jest nadmierne. Czytałam artykuły gdzie piszą, że osoby z ADHD mogą borykac się z bardziej intensywnym skutkami ubocznymi srri, a leki pomagają głównie na początku terapii i przy zmianie dawki leku. A objawy adhd są mocniejsze. Faktycznie miałam tak przy sertralinie. Pobudzenie było okropne. Przy paroksetynie było bez porównania lepiej. Ale chociaż dawka 20 mg działa lepiej przeciwlękowo to okropnie też pobudza. Lek biorę na nerwicę lękową. 

Hej ja mam ADHD i nerwicę lękową i też przez lata brałam ssri mi pomagało zawsze fajnie, ale od jakiegoś czasu już nie jest tak, ja doszłam do wniosku, że te leki się pięknie ładują na początku przygody z nimi, a później to jest różnie, mam podobną sytuację do Ciebie ciągle coś mam, ostatnio miałam pokrzywie na pośladku i to taką fest, obojętnie czy zwiększam czy zmniejszam dawkę bardzo odczowam skutki uboczne leków , też ciągle jakiś świąd, drganie powieki miałam też prawie 2 miesiące, no różne dziwne jazdy, badania z krwi mam ok wszystkie także nie mam żadnych niedoborów zdrowo jem i żyje. Mnie teraz lekarz sugeruje esci lub paro i nie wiem bardzo boję się zmienić lek, zeszłam już ze 125 do 50 i od wczoraj mam rozwolnienie i nudności brak apetytu i gorzej jest, nie wiem czy to uboki czy co lęków jako takich wielkich nie mam, do zniesienia, myślałam, że paro będzie dobre dla mnie bo to typowe na lęki jest, napisz jak ci się wchodziło na ten lek, ja właściwie już mogłam bym zacząć go brać bo mam wejść z jednego na drugi od razu, ale ten strach 😨 na ADHD nie biorę nic nie chce późno to zdiagnozowałam i jakoś żyłam więc pozostanę przy lekach na nerwice tylko 

O niespokojnych nogach też tu wypisywałam jak szalona, wiem jedno nie mogę wejść na Zoloft na więcej niż 125 mg bo dla mnie pobudzenie jest nie do zniesienia próbowałam to przetrzymać miesiąc ponad dałam radę, ale to nie mijało nie mogłam spać i ciągle nogami ruszałam wieczorami najgorzej, dla tego lekarz proponuje inny lek bo wyższe dawki zoloftu u mnie nie wchodzą w grę, zmieniłam też lekarza i ten nowy dopiero mnie poznaje, ja najchętniej weszła bym dalej na Zoloft na 100 i łudziła się, że będzie dobrze tak się boje zmiany, teraz też zastanawiam się czy ja mam skutki uboczne od zmniejszenia dawki czy nerwice, ale zeszłam sporo więc może to uboki są nie wiem, ja po tym nawrocie nie mogę ze sobą dojść do ładu, a kiedyś wystarczyło zwiększyć dawkę leku 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Mufiśka napisał(a):

Hej ja mam ADHD i nerwicę lękową i też przez lata brałam ssri mi pomagało zawsze fajnie, ale od jakiegoś czasu już nie jest tak, ja doszłam do wniosku, że te leki się pięknie ładują na początku przygody z nimi, a później to jest różnie, mam podobną sytuację do Ciebie ciągle coś mam, ostatnio miałam pokrzywie na pośladku i to taką fest, obojętnie czy zwiększam czy zmniejszam dawkę bardzo odczowam skutki uboczne leków , też ciągle jakiś świąd, drganie powieki miałam też prawie 2 miesiące, no różne dziwne jazdy, badania z krwi mam ok wszystkie także nie mam żadnych niedoborów zdrowo jem i żyje. Mnie teraz lekarz sugeruje esci lub paro i nie wiem bardzo boję się zmienić lek, zeszłam już ze 125 do 50 i od wczoraj mam rozwolnienie i nudności brak apetytu i gorzej jest, nie wiem czy to uboki czy co lęków jako takich wielkich nie mam, do zniesienia, myślałam, że paro będzie dobre dla mnie bo to typowe na lęki jest, napisz jak ci się wchodziło na ten lek, ja właściwie już mogłam bym zacząć go brać bo mam wejść z jednego na drugi od razu, ale ten strach 😨 na ADHD nie biorę nic nie chce późno to zdiagnozowałam i jakoś żyłam więc pozostanę przy lekach na nerwice tylko 

O niespokojnych nogach też tu wypisywałam jak szalona, wiem jedno nie mogę wejść na Zoloft na więcej niż 125 mg bo dla mnie pobudzenie jest nie do zniesienia próbowałam to przetrzymać miesiąc ponad dałam radę, ale to nie mijało nie mogłam spać i ciągle nogami ruszałam wieczorami najgorzej, dla tego lekarz proponuje inny lek bo wyższe dawki zoloftu u mnie nie wchodzą w grę, zmieniłam też lekarza i ten nowy dopiero mnie poznaje, ja najchętniej weszła bym dalej na Zoloft na 100 i łudziła się, że będzie dobrze tak się boje zmiany, teraz też zastanawiam się czy ja mam skutki uboczne od zmniejszenia dawki czy nerwice, ale zeszłam sporo więc może to uboki są nie wiem, ja po tym nawrocie nie mogę ze sobą dojść do ładu, a kiedyś wystarczyło zwiększyć dawkę leku 

Brałam zoloft to on działał na mnie bardzo krótko. Od razu przez pierwsze 3 tyg. I jazda od nowa. Wyższa dawka. Znowu 3 tyg działania i znowu jazda. Akurat dla mnie sertralina nie działała jak trzeba. A paroksetyna jest akurat dla mnie dużo lepsza. Na zoloft też miałam drganie powiek. Prądy na plecach. Mrowienie na nogach. Przeszłam na paro i długo byłam na 10 mg. Po czasie przyszły zaburzenia równowagi i weszłam na 20 mg. 2 dni później zaburzenia minęły. Ale im dłużej biorę lek tym bardziej pobudzona jestem i te parestezje...wyniki w porządku i dieta też ok. Alergikiem nie jestem. Mój lekarz dopiero teraz diagnozuje mi adhd. I chce zastosować u mnie lek na adhd. Mówi że to może być przyczyna mojego stanu🙄że ludzie przychodza z lękami czy depresja a okazuje się w trakcie że podłoże problemu jest inne. Szczerze boję się tych leków na adhd🫣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Raissa667 napisał(a):

Brałam zoloft to on działał na mnie bardzo krótko. Od razu przez pierwsze 3 tyg. I jazda od nowa. Wyższa dawka. Znowu 3 tyg działania i znowu jazda. Akurat dla mnie sertralina nie działała jak trzeba. A paroksetyna jest akurat dla mnie dużo lepsza. Na zoloft też miałam drganie powiek. Prądy na plecach. Mrowienie na nogach. Przeszłam na paro i długo byłam na 10 mg. Po czasie przyszły zaburzenia równowagi i weszłam na 20 mg. 2 dni później zaburzenia minęły. Ale im dłużej biorę lek tym bardziej pobudzona jestem i te parestezje...wyniki w porządku i dieta też ok. Alergikiem nie jestem. Mój lekarz dopiero teraz diagnozuje mi adhd. I chce zastosować u mnie lek na adhd. Mówi że to może być przyczyna mojego stanu🙄że ludzie przychodza z lękami czy depresja a okazuje się w trakcie że podłoże problemu jest inne. Szczerze boję się tych leków na adhd🫣

Kurczę dziwne, że paro działa pobudzająco na ciebie, to lek sedujacy, ja też boję się tych na ADHD leków, ale wiem jedno paro muszę wziąć bo miałam zejść z zoloftu w tydzień i wejść na paro, a schodzę już dwa tyg i coraz gorzej mi jest pewnie uboki mnie dopadły, powinnam była w tydzień zejść i wejść na paro, a tak nabawiłam się sama tego, ale to ze strachu 😭 może masz tak, że musisz pobyć dłużej na dawce danej żeby przeszło, ale widzę podobieństwo bo ja też mam pobudzenie na lekach i to mnie bardzo drażni i działa lękowo na mnie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, Mufiśka napisał(a):

Kurczę dziwne, że paro działa pobudzająco na ciebie, to lek sedujacy, ja też boję się tych na ADHD leków, ale wiem jedno paro muszę wziąć bo miałam zejść z zoloftu w tydzień i wejść na paro, a schodzę już dwa tyg i coraz gorzej mi jest pewnie uboki mnie dopadły, powinnam była w tydzień zejść i wejść na paro, a tak nabawiłam się sama tego, ale to ze strachu 😭 może masz tak, że musisz pobyć dłużej na dawce danej żeby przeszło, ale widzę podobieństwo bo ja też mam pobudzenie na lekach i to mnie bardzo drażni i działa lękowo na mnie 

Jestem na dawce 20 mg od stycznia 😅jakby miało przejść to by już  przeszło a tu coraz dziwniej. Czytałam że leki srri u pacjentów z Adhd często mają takie działanie. Powodują zaostrzenie się objawów adhd w tym pobudzenia. Oprócz mnie, znam jeszcze dwa takie przypadki. Moja córka i syn koleżanki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Mufiśka napisał(a):

Od stycznia 😱 nie to rzeczywiście coś jest nie tak, może warto jednak rozważyć branie leków na adhd, na mnie aktywizujący działają tylko wyższe dawki ssri powyżej 100 mg np mój Zoloft dla tego muszę lek zmienić bo wyższe dawki nie wchodzą w grę 

Ja jak próbowałam wejść na 50 mg zoloft to po 3 tyg nagle dostałam drgań głową, których nie mogłam opanować 🙄 mam wrażenie że najlepiej się czuje jak leki się dopiero ładują a potem już wraca pobudzenie. Ale co więcej to przed lekami srri nie byłam aż tak pobudzona. Więc sądzę, ze jest to efekt leku plus adhd 🙄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra poszła dziś pierwsza tabletka co ma być to będzie i tak za długo czekałam, nie potrzebnie tak długo byłam na tej małej dawce zoloftu bo doprowadziłam się do złego stanu za miast zejść na parę dni i wejść na paro jak lekarz kazał, wybrałam paroksetynę bo głównie doskwierają mi objawy lękowe i to bardzo silne, somatyczne również, mam xanax w razie potrzeby hydroksyzyne i pramolan, a może nie będzie tak źle, chyba nic mnie gorzej nie przeora jak nawrót, który miałam także ratuj się kto może, trzymajcie kciuki za mnie, wzięłam dziś 5 mg jutro też 5, a pojutrze 10 tak lekarz kazał mi wejść 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Mufiśka napisał(a):

Dobra poszła dziś pierwsza tabletka co ma być to będzie i tak za długo czekałam, nie potrzebnie tak długo byłam na tej małej dawce zoloftu bo doprowadziłam się do złego stanu za miast zejść na parę dni i wejść na paro jak lekarz kazał, wybrałam paroksetynę bo głównie doskwierają mi objawy lękowe i to bardzo silne, somatyczne również, mam xanax w razie potrzeby hydroksyzyne i pramolan, a może nie będzie tak źle, chyba nic mnie gorzej nie przeora jak nawrót, który miałam także ratuj się kto może, trzymajcie kciuki za mnie, wzięłam dziś 5 mg jutro też 5, a pojutrze 10 tak lekarz kazał mi wejść 

Powodzenia i jak najmniej lęków 👍😘trzymaj sie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytanie do osób, które biorą paroksetynę na silne zaburzenia lękowe:

Czy ktoś z Was próbował zmienić paroksetynę (która mu pomagała i którą brał co najmniej kilka lat) na coś innego/nowszego?

 

Zastanawiam się czy nie wrócić do eksperymentów ze zmianą leków bo biorę już wieeele lat paro ale powoli mam dość skutków ubocznych. Mimo, że na lęki pomaga dobrze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Czy ktoś z Was próbował zmienić paroksetynę (która mu pomagała i którą brał co najmniej kilka lat) na coś innego/nowszego?

Ja zmieniałam paroksetynę na sertralinę tylko, ale dlatego że wiedziałam, że nie potrzebuję już leku o tak silnym działaniu p/lękowym. Sama zmiana totalnie bezbolesna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Catriona napisał(a):

Ja zmieniałam paroksetynę na sertralinę tylko, ale dlatego że wiedziałam, że nie potrzebuję już leku o tak silnym działaniu p/lękowym. Sama zmiana totalnie bezbolesna.

Można wiedzieć w jaki sposób zamieniłaś? Z dnia na dzień czy może na zakładkę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Catriona napisał(a):

Ja zmieniałam paroksetynę na sertralinę tylko, ale dlatego że wiedziałam, że nie potrzebuję już leku o tak silnym działaniu p/lękowym. Sama zmiana totalnie bezbolesna.

A to przerabiałem to tylko w drugą stronę. Bo kiedyś sertralina przestała na mnie już działać i stąd poszedłem w paroksetyne. Gdybym zmieniał to raczej poszedłbym w coś innego ale póki co zbieram opinie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, shadow_no napisał(a):

A to przerabiałem to tylko w drugą stronę. Bo kiedyś sertralina przestała na mnie już działać i stąd poszedłem w paroksetyne. Gdybym zmieniał to raczej poszedłbym w coś innego ale póki co zbieram opinie

W drugą stronę też zmieniałam 😅

 

10 godzin temu, Nieznany24 napisał(a):

Można wiedzieć w jaki sposób zamieniłaś? Z dnia na dzień czy może na zakładkę?

Zakładka i to długa, bo chyba miesiąc albo dwa brałam oba równocześnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się zastanawiam nad tym lekiem, ale jak czytam właśnie o odstawieniu to jest jakiś dramat. Ludzie niektórzy siedzą na tym leku chociaż nie pomaga, ale nie mogą zejść Każda próbą po 2,5 mg nawet redukcji kończy się strasznym jazdami. Tego się boję i jestem w szoku, że odstawiacie bez problemu. Nieraz nawet fluoksetyna jako pomost to za mało. I to, że działa silnie antyhistaminowo I antycholinergocznie też mnie martwi, bo źle to znoszę- jestem otumaniony, mam problemy z zaparciami nawet na hydroksyzynie. Do tego zwiększenie wagi jest pewne. Nie uważacie, że profilowo jest prawie takim samym lekiem jak trópierscieniowe leki antydepresyjne? Może nalezaloby od razu spróbować TLPD, które dodatkowo dzialają na noradrenalinę więc moze sedacja nie byłaby tak duża? Sam nie wiem. Paroksetyna na lęki ponoć jest niezastąpiona ale na depresję już niekoniecznie musi działać tak dobrze. Doświadczyliscie powrotu emocji, energii, radości i motywacji na tym leku? Raczej mówi się o zobojętnieniu, spłyceniu emocji. Boję się że to jedyny Ssri na którym te dwie rzeczy nie będą szły w parze. Ale dzięki temu jest tak skuteczny w lękach 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×