Skocz do zawartości
Nerwica.com

PAROKSETYNA (Arketis, ParoGen, Paroxetine Aurovitas, Paroxinor, Paxtin, Rexetin, Seroxat, Xetanor)


Ania

Rekomendowane odpowiedzi

Dam znać, już dzisiaj się o wiele lepiej czuje a wzięłam dopiero 4 tabletkę - 5mg czyli ćwiartkę. Możliwe że to zasługa Tritico bo w końcu się wyspałam, lekko mi się kręci w głowie ale żadnych lęków, napięcia mięśni itd powoli wraca mi apetyt, więc gdyby nie te zawroty głowy to spokojnie poszłabym do pracy 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez cały okres leczenia brałam 10mg tylko 🙂 przy tej dawce czułam się świetnie a lek zaczął na mnie bardzo szybko działać, oczywiście napady lęku się zdarzaly ale o wiele rzadziej i zdecydowanie mniej nasilone, takie z którymi spokojnie mogłam sobie poradzić sama, bez dodatkowych leków, generalnie potrafię sobie całkiem dobrze radzić z tymi napadami ale ostatnio niestety straciłam apetyt, dopadla mnie bezsenność i już wiedziałam co się zaczyna dziać, u mnie lęki dają raczej objawy typowo somatyczne niestety 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 27.11.2018 o 13:11, giroditalia napisał:

Nie podejrzewam aby paroksetyna powodowała wychwyt noradrenaliny.Serotonina znajduje się również w jelitach więc to ona powoduje zaparcia.Może tez tak być ze to substancje pomocnicze Arketisu powodują ból jelit.Oczywiście mogę się mylić.

Jestem na paroksetynie od 12 dni.Z plusów to:

-Minimalnie głębszy sen.

-Mniejsza irytacja,zdenerwowanie,agresja itp.

-Spłycenie negatywnych emocji.

-Mniejszy brain fog.

-Lepsze trawienie

-Wzrost wagi.5 kg w 12 dni xD,pewnie zatrzymanie wody plus zaparcia.

-Lepszy nastrój,brak użalania się nad sobą,stały nastrój.

-Mam wrażenie ze mniej się jąkam.

-Libido na idealnym poziomie.

Z minusów to (w między czasie nastąpił washout sertraliny i escitalopramu):

-Większy lęk uogólniony.

-Większa fobia społeczna.

-Mniejsza pewność siebie.

-Duża senność w ciągu dnia.

-Napięcie ciała bez zmian czyli bardzo duże.

-Ucisk głowy/ciężka głowa bez zmian (najbardziej zależy mi na tym aby to wyeliminować bo to powoduje slaby głęboki sen).

-Ból całego ciała.Poważnie,mam wrażenie ze wszystko mnie boli.

-Rozkojarzenie.

-Anhedonia bez zmian,nadal jest ogromna.

-Światłowstręt jednak bez zmian.

-Dzwiekowstret bez zmian.

-Brak ochoty na hobby.

-Nadal są problemy z widzeniem.

-Samoocena nadal na kiepskim poziomie.

 

 

 

 

 

Nie licz na to że paro Ci pomoże jeśli masz syndrom visual snow.

 

Poczytaj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śnieg optyczny jest na dalekim miejscu wśród moich priorytetów.Najbardziej zależy mi na tym aby wyeliminować ucisk z tylu głowy.Jeśli paro mi nie pomoże to udam się do neurologa.

Wydaje mi się ze sen jest coraz lepszy.Nawet kawa zaczyna mnie lekko stymulować a to zdarza się tylko jak się lepiej wysypiam.

Ma ktoś porównanie Arketisu do innych generyków i do oryginału?Szczerze,to nie mam jakoś zaufania do Arketisu.

Edytowane przez giroditalia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, giroditalia napisał:

Śnieg optyczny jest na dalekim miejscu wśród moich priorytetów.Najbardziej zależy mi na tym aby wyeliminować ucisk z tylu głowy.Jeśli paro mi nie pomoże to udam się do neurologa.

miałem śnieg, miałem uściski, ale u mnie wpierw był neurolog, badania, a dopiero później psychiatra 🙂 Sertra wszystkie rzeczy które wymieniłeś wcześniej ładnie mi wyciszyła 🙂 

Edytowane przez KotJaroslawa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, KotJaroslawa napisał:

miałem śnieg, miałem uściski, ale u mnie wpierw był neurolog, badania, a dopiero później psychiatra 🙂 Sertra wszystko ładnie mi wyciszyła 🙂 

Serta podziałała na mnie zupełnie odwrotnie xD.Takie ucisku,bólu oczu i głowy to nie miałem nigdy i to przez 2 miesiące.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 30.11.2018 o 14:10, giroditalia napisał:

Śnieg optyczny jest na dalekim miejscu wśród moich priorytetów.Najbardziej zależy mi na tym aby wyeliminować ucisk z tylu głowy.Jeśli paro mi nie pomoże to udam się do neurologa.

Wydaje mi się ze sen jest coraz lepszy.Nawet kawa zaczyna mnie lekko stymulować a to zdarza się tylko jak się lepiej wysypiam.

Ma ktoś porównanie Arketisu do innych generyków i do oryginału?Szczerze,to nie mam jakoś zaufania do Arketisu.

U mnie też śnieg na dalekim miejscu .

Mam ucisk w czole i skroniach .

Jestem pod nadzorem neurologa mówi że to ciężka choroba trudno wyleczalna.

Lamotrygina może pomóc od dawki 200 mg dopiero. Oczywiście miareczkowanie po mału.

Jak będziesz chciał dam Ci namiar na neurologa jest ich jest 4 w Polsce co wiedzą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.12.2018 o 01:14, Elendil napisał:

U mnie też śnieg na dalekim miejscu .

Mam ucisk w czole i skroniach .

Jestem pod nadzorem neurologa mówi że to ciężka choroba trudno wyleczalna.

Lamotrygina może pomóc od dawki 200 mg dopiero. Oczywiście miareczkowanie po mału.

Jak będziesz chciał dam Ci namiar na neurologa jest ich jest 4 w Polsce co wiedzą.

Po 300mg trazodonu ucisk jest mniejszy przez jako takie wyspanie się.

 

W dniu 3.12.2018 o 13:02, Elme napisał:

Ja tam zawsze Arketis brałem i go sobie chwalę.

Chciałbym spróbować Seroxat ale u mnie w aptece kosztuje 72 zł xD

 

Po 20mg czuje się trochę bardziej pewny siebie,gadka lepsza i jąkanie się mniejsze.Lęki mniejsze ale to przez 300mg Trazodonu.I tak chyba będę musiał mieć Mirtazapine na sen bo Trazodon jest za slaby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Daje update po kilku dniach, dzisiaj mija 9-ty dzień na parogenie, generalnie czuję się lepiej. Chwilami czuję się słabiej, łapią mnie mdłości, zawroty głowy ale chodzę normalnie do pracy od poniedziałku i jest ok 🙂 Od piątku zwiększę dawkę na połowę tabletki, zobaczymy jak to będzie, nadal nie mogę zasnąć bez trittico więc pobiore do piątku a potem spróbuję zasypiać bez leków. Pozdrowienia! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego jak się zaburzy jakiś SSRI/SNRI alkoholem czy dragami to puźniej już nie chcę zadziałać i nawet jak się zmieni lek na inny to dalej jest dupa...czy 6 miesięczna przerwa od SSRI sprawi że zaskoczy znowu ładnie po 2 tygodniach i będzie super ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To raczej pytanie do psychiatry. U mnie po ok. miesiącu z hakiem zaskoczył ten sam lek po odstawieniu (paroksetyna właśnie). Na efekty wenlafaksyny czekałam dłużej. A i tak nie jest tak, że lek zdziałał cuda, raczej wyciszył i pomógł w psychoterapii. Ale nie brałam dragów, alkohol piłam bardzo sporadycznie i w małych ilościach. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od początku wygląda to tak że pierwszy epizod/zachorowanie na nerwicę/lęk miała 15 lat temu, później takie powroty zdarzały się  jeszcze 3 razy przez te lata. Obecnie od 1,5 roku leczę się  paroksetyną 20mg (przez pierwsze najgorsze miesiące mialam jeszcze lerivon, gdy nastąpiła poprawa zostałam na samym paroxinorze) poprawa taka pełna była może po 2 miesiącach z małymi gorszymi dniami przez te 1,5 roku. Od jakiś 3 m-cy biorę 10mg (niestety  zdarzyło mi się zapomnieć) ponieważ czułam się bardzo dobrze-normalnie. Niestety 2 dni temu nagle poczułam straszne pogorszenie, dodam że wypiłam na sylwestra trochę alkoholu i nie wiem czy to może być przyczyną, ponieważ w nowy rok sie to zaczęło. Od wczoraj od razu zażyłam 20mg paroksytyny i dzisiaj 0,25 xanaxu bo od rana nie dawałam rady, takie ogarniały mnie lęki (panika) .Przechodzą mnie dreszcze i strasznie mrowienie ciała i myśli lecą przez głowę. Od wczoraj nic nie jadłam i na samą myśl o jedzeniu rośnie mi w ustach i zbiera mi się na wymioty. Oblewa mnie zimny pot, włosy na karku stają dęba, serce wali jak oszalałe, czuję gwałtowne mdłości i przychodzi najgorsze - potworny strach, co się ze mną dzieje, zaraz zwariuję albo coś...
Czy uważacie że mimo brania 10mg leku może nastąpić nawrót, czy winowajcą może być wypity alkohol?
Proszę o radę :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To może być nawrót. Bierz L4, leć do psychiatry. Musisz na nowo wskoczyć na paroksetynę, ale to potrwa zanim lek zadziała. Miałem dokładnie te same objawy. Nie zwariujesz, nie zemdlejesz. To nerwica i uboki paroksetyny po przerwie.

Edytowane przez Lucaso

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Darunia

 osobiście uważam ,że przy niskim nasyceniu Twojego organizmu  lekarstwami antydepresyjnymi  alkohol miał szansę namieszać i uwolnić na nowo chorobę z ryzów . Cóz masz nauczkę . Zmniejszenie dawek leku jak najbardziej może dodać skrzydeł chorobie i pogorszyć nasz stan . Jednak nie zawsze to tak działa i nie u wszystkich . Dużo zależy od naszej obecnej kondycji , siły stresów ,jakości snu , odżywiania itd , a nawet pory roku .

Dobrze napisał według mnie Lucaso .

 Następny Sylwester bez... alkoholowo (-:

Edytowane przez Kalebx3 Gorliwy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×