Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
zerla

Oziębłość seksualna

Rekomendowane odpowiedzi

Od niepamiętnych czasów byłam zawsze zamknięta w sobie. Nie lubiłam by mnie dotykano, przytulano. O seksie nie wspomnę. Nie mam potrzeby seksu a jeśli już ktoś mnie zaczyna dotykać to drętwieje, staje się sztywna jak słup, obojętna, jak bryła lodu na mszy w kościele, oprócz braku podniecenia i chęci dostaje często mdłości. Nie jestem pewna swojej orientacji ale pociągu czysto seksualnego nie mam do nikogo. Nie lubię seksu, nie mam ochoty na niego, zwyczajnie go nie chcę i nie potrzebuję. Nie wiem skąd to się wzięło u mnie ale zawsze po prostu tworzyłam dystans i barierę i nie chciałam by ktoś naruszał moją cielesność choćby przez przytulenie. Raz gdy mężczyzna był natarczywy i się blisko przysunął zwymiotowałam mu na rozporek. Faceci mnie znacznie bardziej brzydzą, może nawet nie brzydzą ale przyprawiają o niesmak, niechęć i cynizm. Kobiety są mi obojętne. Lubię samotność, nie masturbuję się nawet. Nie mam nadwagi, nie jestem w ciąży ani nie mam chorób hormonalnych. Mam zgrabną figurę i jestem typową osobą. Czy to może być aseksualność? Oziębłość płciowa? Proszę o poważne odpowiedzi bez wyzwisk, bo dość się z racji tego nasłuchałam. Dziękuję :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to pewnego rodzaju odcięcie się od odczuwania, mechanizm obronny. Albo taka Twoja uroda. Nie każdy musi mieć potrzeby takie same jak inni. Pytanie czy jest Ci z tym źle i chciałabyś to zmienić. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są ludzie, którzy nie mają pociągu seksualnego do innych. Nie jest to choroba, po prostu masz taki temperament.

Druga opcja to tą , którą promuje na przyklad doktor Lew Starowicz. Że nie ma kobiet oziębłych. Sa jedynie kobiety nierozbudzone. i tak może być w Twoim przypadku. Może nie trafiłaś na odpowiedniego mężczyzne, może brak wrażeń seksualnych sprawił,że nie masz ochoty ( im więcej seksu się uprawia tym większą ma się ochotę - jest to potwierdzone naukowo)
Czy w kontaktach z innymi próbowałas może urozmaiceń? Wibratora, ewentualnie sex elixir( hiszpańska mucha)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem po przejściach traumatycznych i sądziłam że to od tego, jednak rodzice mi mówili że od małego trzymałam dystans i nie lubiłam ludzi i bliskich kontaktów. Seks przyprawia mnie o nudę, obojętność, mdłości, zazenowanie, niechęć. Im bardziej się do tego zmuszałam tym było gorzej, nie sprawia mi to przyjemności. Jest to czynność tak obojętna jak smarowanie chleba masłem a jeszcze bardziej obrzydliwa. Byłam u specjalisty i stwierdził aseksualnosc. Powiedział ze mam się nie zmuszac do czegoś co jest wbrew mnie, jednak to nie koniec problemów. Wielu ludzi ma do mnie o to pretensji, a nawet obrzuca wyzwiskami. Ja jednak po prostu tego nie lubie. Robiłam dosłownie wszystko by to zmienić. Mimo upływu lat nic się nie zmienia, a ja jeszcze bardziej stronie od ludzi. Nie pozwalam się przytulać, dotykać, w związki nie wchodzę. Mężczyzn kompletnie nie lubię, jednak toleruje jakoś. Kobiety mi się podobają jednak do nich pociągu seksualnego tez nie mam, jedynie pociąg psychiczny. Jest mi przykro bo znając dzisiejszy świat nie znajdę nikogo, bo kto wytrzyma w związku bez czułości i dotyku czy chociaż tulenia. Jednak gdy się do tego zmuszam wymiotuje, czuje się źle i okropnie. Nie wiem co mam robić. Specjalista kazał się z tym pogodzić i zostawić to tak jak jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@zerla skoro nie masz potrzeby bliskości, to dlaczego myślisz o jakimś związku? Elementem związku jest intymność, a więc również seks. Element, który powoduje wiele nieporozumień w związkach, bo partnerzy np. mają różne temperamenty. Niemniej mają większy albo mniejszy pociąg seksualny, ale go mają. Bez tego elementu trudno mówić o związku.

 

Piszesz o pociągu psychicznym. Co masz konkretnie na myśli? Pociąg psychiczny, czyli sapioseksualizm polega na tym, że podnieca kogoś wysoki intelekt. Z tego, co piszesz, to Ty nie masz pociągu seksualnego. Gdybyś go miała, to przy osobach z wysokim intelektem np. miałabyś pociąg seksualny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym powiedziała,ze tutaj lepsze bąda jakies tabletki na libigo. Takie jak libido therapy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No cóż. Myśle,że lekarz powiedział Ci to w kipeskich słowach. Potrzebujesz jeszcze czasu.Zastanawiałaś się nad psychoterapią?
Ewentualnie jeszcze tabletki, które polecają tutaj powyzej osoby....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślisz,że takie tabletki zadziałają? Bo mam problem taki jak autorka tylko nigdy jeszcze nie brałam tabletek bonie wiem czy by mi pomogły. Przebadałam hormony ale są ok i boję się,że jestem po prostu oziębła kobietą:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem w czym jest problem u Ciebie, ale nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz. Nikt Ci nie da gwaramcji na to,ze tabletki na pewno Ci pomogą ale wielu kobietom pomagają i tak było na przylad w m moim przypadku. Również miałam pewnę wątpliwości ale postanowiłam zaufać pani dokto ginekolog, która doradzila mi tabletki libido therapy. I pomogły.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Libido therapy super. Po miesiącu mega róznica.
Stimei natomiast sama nie polecam ponieważ w moim przypadku przynajmniej działania nie było, byłam trochę zawiedziona.
Najlepiej jest samodzielnie wypróbować na sobie. Bo na jedna osobę coś takiego zadziała, na drugą już nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, alone05 napisał:

Masz rację, że nie lubisz seksu, seks jest niepotrzebny, seks mógłby nie istnieć.

Wreszcie ktoś się odważył to napisać!!! 

Chociaż są tacy co nie potrafią bez niego żyć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zerla , jesteś po przejściach traumatycznych, to czemu się jeszcze dziwisz,  ze tak reagujesz? Do tego dochodzą pewne cechy charakteru. Nie każdy lubi bliskość.

Ale nad tymi traumami warto popracować, znaleźć dobrego terapeutę.

A dodam, ze wbrew temu co pisał kolega move, istnieją związki bez seksu i jest to możliwe.

Proponowanie tabletek na libido przez niektórych forumowiczów osobie po traumach, to moim zdaniem jakieś nieporozumienie.

Edytowane przez ala1983

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ala1983 ile takich związków bez seksu znasz osobiście? Oczywiście pomijając osoby starsze, które może obecnie nie uprawiają seksu, ale wcześniej kiedy mogły, to go nie unikały. Oczywiście w teorii takie związki są możliwe, ale w praktyce w zasadzie nie występują i tylko potwierdzają regułę, że seks jest niezbędnym elementem związku. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ala1983 pytanie, czy to były związki, skoro - jak można się domyśleć - rozpadały się. Rozumiem też, że w ogóle nie było seksu? Bo jeśli jakiś tam seks był, to może druga strona go potrzebowała, dlatego związki nie przetrwały. Ja z kolei takich związków nie znam, co więcej, seks - a ściślej rzecz ujmując niezgodność w tej sferze - bywa często przyczyną rozpadu związku. 

Edytowane przez move

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 @move

Powody rozstania byly zupelnie inne. Seks by tych zwiazkow nie uratowal.

Co to za tok rozumowania? Wiekszosc zwiazkow rozpada sie mimo seksu.

Ale jest tez ogrom relacji, ktore opieraja sie glownie na seksie tzn nie rozumiemy sie wzajemnie ale mamy kogos, z kim mozna isc do łóżka. Ile ja znam takich par.

Seks jest czy go nie ma, nie przesadza o trwalosci zwiazku, ale w duzej mierze go cementuje i jest jego waznym elementem, z tym to sie zgodze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja powiem tak - seks był dla mnie kiedyś bardzo ważny, teraz leki mnie trochę wykastrowały, więc jakby jest mniej ważny. Lubię się przytulić, serio (faceci też lubią), nawet jak to nie kończy się zbliżeniem. Najważniejsze jest zrozumienie, zaufanie, poczucie bliskości

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@ala1983 sytuacje, kiedy jest związek bez seksu, to wyjątek od reguły. I moim zdaniem dość rzadki wyjątek, bo bardzo rzadko się zdarza, aby dwie osoby nie miały pociąg seksualnego. Nawet w typowych, a więc najczęściej występujących związkach, jedna z osób ma większe albo mniejsze od drugiej libido, co z kolei powoduje niezgodności. Ja napisałem tylko, że seks jest jednym z niezbędnych elementów związku, ale nie napisałem, że kluczowym. Rzadko się zdarza - ja się nigdy nie spotkałem - ze związkiem, w którym obie osoby zrezygnowałby całkowicie z seksu, chociaż mogłoby go uprawiać. Nawet osoby starsze uprawiają seks, chociaż to temat tabu.  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×