Skocz do zawartości
Nerwica.com

28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności


Hurricaner27

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Raccoon napisał(a):

 

Im starszy jestem tym bardziej chyba mam na to wy*ebane

A ja im starszy jestem tym bardziej mi się chce tego spróbować. O połowę młodsi ode mnie już to mają a ja nic nigdy. Chciałbym sie nawet przytulić do kogoś i po prostu poczuć się pożądanym i atrakcyjnym a może i kochanym 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A jaki jest u cb problem ze zmiana pracy? Mozesz sie tym podzielic? Są to kwestie finansowe, czy np masz może jakieś lęki i trudno by Ci bylo poznac ludzi? Pojscie do pracy i poznawanie ludzi bylo by dla Ciebie duzym problemem, ze wzgledu na stan psychiczny? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wyjscie częsciowe widze tylko takie. Zalozyc tindera, jakis komunikator randkowy, pojsc przed tym do fotografa zrobic jakies zdjecia, z odpowiednia fryzura. I pisac z dziewczynami, moze z ktoras wejdziesz w relacje? Co sadzisz o tym pomysle? Pisales ze sie sobie nie podobasz. Mialbys problem zalozyc taki komunikator, bo bys sie zle czul z wstawieniem swojego zdjecia, czy nie wywolalo by to u cb problemu? To jest pierwsza moja sugestia na wyjscie z tego problemu. Druga jest taka by zmienic prace- jesli masz odlozone jakies srodki na koncie- jakies pare tys w razie jak bys nie mogl znalesc pracy odrazu. I musialbys zmieniac prace do skutku az bys znalazl ludzi z ktorymi bys sie polubil i bys mogl wychodzic z nimi na miasto, imprezy domowe nawet. Trzeci sposob- pojscie na silownie, na jakies najlepiej zajecia, gdzie moglbys poznac ludzi. Ale najlepszy pomysl to chyba tinder, lub inne aplikacje randkowe. Tam najwiecej kobiet mozna poznac. Czemu nie mozesz tego zrobic? Co Cie w tym blokuje bo Ci doradzalem zalozyc aplikacje randkowa a to byc moze wyjscie z sytuacji. Ja np. wiem ze na tinderze bym mogl byc moze poznac jakies dziewczyny- ale jestem nie smialy i ja bym sie wstydził pierwszy pisac do dziewczyn xD. Po drugie bardzo duze poczucie wstydu by wywolywalo u mnie mysli ze kobiety obok mieszkajace mnie widzialy by ze mam tindera czy inna aplikacje xD. I sama mysl o tym ze jakies dziewczyny by pomyslaly ze szukam partnerki, mnie zawstydza do tego stopnia ze tej aplikacji nie zaloze a namawiali mnie koledzy bym zalozyl xD. Moi koledzy tam poznawali wiele partnerek. Jeden kolega znalazl np. tam dziewczyne z ktora jest od paru lat. I juz slub beda planowac xd. Ja jestem ogromnie nie smialy i mi bedzie ciezko znalesc dziewczyne. Bo one tylko zerkaja jak sa zainteresowane a nie robia pierwsze kroków... Zawsze tylko na mnie gdzies zerkaly i sie usmiechaly dziewczyny, albo sie po prostu wpatrywaly jak okazywaly sygnaly zainteresowania. Ale nigdy laski prawie nie podbijaja pierwsze deneerwuje mnie to bardzo. Bo nie mam gdzie poznac partnerki przez to... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Hurricaner27 napisał(a):

Smutne to bardzo. Bycie prawiczkiem w tym wieku jest straszne. 

Tak, to może być przykre i w Twojej głowie urasta do rangi „czegoś strasznego” – i tu Cię rozumiem. Ale problemem nie jest samo słowo „prawiczek”, tylko to, co Ty z tego zrobiłeś: wielki symbol, który ma rzekomo decydować o Twojej wartości. I jeszcze jedno: pierwszy raz nie jest żadnym magicznym przełomem. To mit. Ludzie sobie to idealizują, a w praktyce bardzo często jest stres, niezręczność, presja, czasem klapa – bo tak działa napięcie. A Ty masz w sobie tej presji tyle, że gdybyś jutro miał okazję, to właśnie ta „mitologizacja” mogłaby Ci to zupełnie uniemożliwić. Dlatego lepiej zająć się tym, co Cię realnie blokuje: lękiem, wstydem, porównywaniem się, nakręcaniem się durnymi scenariuszami. Im więcej karmisz głowę wyobrażeniami o seksie i „jak to powinno wyglądać” zgodnie z tym czego się naoglądałeś, tym trudniej potem o normalność w realnym kontakcie z drugim człowiekiem.

I weź sobie naprawdę do serca to, co pisałem Ci na priv – bo moim zdaniem to jest Twój podstawowy problem. Jeśli tego nie ruszysz i nie zaczniesz nad tym pracować (konkretnie, z planem i najlepiej z pomocą specjalisty), to będziesz się kręcił w kółko. A jak to przerwiesz, dopiero wtedy masz szansę realnie ruszyć do przodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, MicMic napisał(a):

Matko, może on jest na etapie żałoby, smutku itp. 

 

Czy wy tu macie jakieś pojęcie o psychologii? Sorry bo już wkurwia mnie to podejście "instant" - zrób to i to i to. Kurwa, zazwyczaj problem nie polega na tym, że ktoś nie wie co zrobić. 

To nie było konkretnie do Ciebie, ale do wszystkich w tym wątku, którzy myślą, że komuś wystarczy dać receptę i zajebiscie, odhaczone. 

Siebie samych też tak traktujecie? Ciśniecie siebie samych ciągle, że jesteście zbyt leniwi itp? 

Dajcie spokój. 

Dobra riposta,dac mu lepiej spokoj,na pewno wie z czym ma problem,sam o nim mowi.A wiekszosc go jedzie.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Hurricaner27 napisał(a):

Może to i jest jakiś pomysł z tymi aplikacjami ale tam jest większość młodych dziewczyn raczej. 

I co zalozysz jakas aplikacje randkową? Czy masz też jakieś ograniczenia w glowie jak ja :D ? Dużo osób ma teraz te aplikacje randkowe. Kobiety po 30 roku zycia tez tam są. Jak mieszkasz w wiekszym miescie możesz też GG zalozyc nawet- stary komunikator ale jest tam dalej troche dziewczyn. Bylbys bardziej anonimowy. Ja na tym GG pisalem czasami. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 31.01.2026 o 11:32, MicMic napisał(a):

Matko, może on jest na etapie żałoby, smutku itp. 

 

Czy wy tu macie jakieś pojęcie o psychologii? Sorry bo już wkurwia mnie to podejście "instant" - zrób to i to i to. Kurwa, zazwyczaj problem nie polega na tym, że ktoś nie wie co zrobić. 

To nie było konkretnie do Ciebie, ale do wszystkich w tym wątku, którzy myślą, że komuś wystarczy dać receptę i zajebiscie, odhaczone. 

Siebie samych też tak traktujecie? Ciśniecie siebie samych ciągle, że jesteście zbyt leniwi itp? 

Dajcie spokój. 

Brakowało mi takiego głosu. Życie zwyczajnego człowieka nie jest łatwe, a jak ktoś ma dodatkowo jakieś zaburzenia psychiczne to codzienność potrafi być gehenną. Wywracanie sobie w takim momencie życia do góry nogami jest średnim pomysłem. Może autor chce się po prostu wyżalić, bo nie ma komu powiedzieć co go boli. Jeśli tak to normalna ludzka rzecz i łączę się w bólu. Sam od niepamiętnych czasów zmagam się z fobią społeczną, 15 lat edukacji było dla mnie etapem życia którego nie życzyłbym najgorszemu wrogowi, później też nie było sielanki. Dopiero w ostatnich kilku latach osiągnąłem jako taką równowagę psychiczną, pierwszy raz od ponad dwóch dekad czuję się na co dzień po prostu spokojny, rozluźniony. Ostatnie o czym teraz myślę to zmiana stylu życia o 180 stopni, zwyczajnie nie mam na to siły. Myślę że większość z nas tutaj jest w mniej lub bardziej podobnej sytuacji i przedstawianie gotowych planów co robić i jak robić jest jak przysłowiowe mówienie osobie z depresją żeby wzięła się w garść.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, mav0111 napisał(a):

Brakowało mi takiego głosu. Życie zwyczajnego człowieka nie jest łatwe, a jak ktoś ma dodatkowo jakieś zaburzenia psychiczne to codzienność potrafi być gehenną. Wywracanie sobie w takim momencie życia do góry nogami jest średnim pomysłem. Może autor chce się po prostu wyżalić, bo nie ma komu powiedzieć co go boli. Jeśli tak to normalna ludzka rzecz i łączę się w bólu. Sam od niepamiętnych czasów zmagam się z fobią społeczną, 15 lat edukacji było dla mnie etapem życia którego nie życzyłbym najgorszemu wrogowi, później też nie było sielanki. Dopiero w ostatnich kilku latach osiągnąłem jako taką równowagę psychiczną, pierwszy raz od ponad dwóch dekad czuję się na co dzień po prostu spokojny, rozluźniony. Ostatnie o czym teraz myślę to zmiana stylu życia o 180 stopni, zwyczajnie nie mam na to siły. Myślę że większość z nas tutaj jest w mniej lub bardziej podobnej sytuacji i przedstawianie gotowych planów co robić i jak robić jest jak przysłowiowe mówienie osobie z depresją żeby wzięła się w garść.

Powiem ci tak chciałem się wyżalić ale też chciałbym jakoś pomału zmieniać swoje życie może nie od razu wywracać do góry nogami ale pomału zmieniać. A ten świat jest wogóle porąbany zwłaszcza dla takich facetów jak my. Świat wymaga, mamy wszystkich chronić, iść na wojnę, ginąć a nie daje nic w zmian tylko pustkę, cierpienie i śmierć. Jak jesteś ogarniety to sobie poradzisz a jak jesteś w takiej sytuacji jak ja to jesteś zwykłym gównem w oczach świata. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem zdecydowanie lepiej zdechnąć prawiczkiem niż znowu rozwalać sobie życie, niszczyć z trudem osiągnięty spokój ducha (mówię to ze swojej perspektywy). Samotność smakuje okropnie ale niestety są rzeczy które smakują o wiele gorzej, jak choćby brak spokoju psychicznego czy bezpieczeństwa finansowego. Ja przez lata w ogóle nie myślałem o związkach, dziewczynach, bo nie miałem zaspokojonych tych najbardziej podstawowych potrzeb i wszystkie siły były skierowane w kierunku poprawy tej sytuacji. Dopiero gdy udało mi się je zaspokoić pojawiły się potrzeby wyższego rzędu, takie jak miłość i bliskość. Piramida Maslowa w praktyce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 31.01.2026 o 19:32, Pssd98 napisał(a):

I co zalozysz jakas aplikacje randkową? Czy masz też jakieś ograniczenia w glowie jak ja :D ? Dużo osób ma teraz te aplikacje randkowe. Kobiety po 30 roku zycia tez tam są. Jak mieszkasz w wiekszym miescie możesz też GG zalozyc nawet- stary komunikator ale jest tam dalej troche dziewczyn. Bylbys bardziej anonimowy. Ja na tym GG pisalem czasami. 

kilka lat temu zakładałem tindera, pisałem z kilkoma dziewczynami ale już wtedy byłem dla nich trochę za stary i za biedny, jedna moja sąsiadka 10 lat temu pisała do mnie że jestem przystojny ale ja się przestraszyłem i zerwałem znajomość. Bałem się że jestem niewystarczający, gorszy, że odrzuci mnie po kilku spotkaniach a zwłaszcza jakby doszło co do czego :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, mav0111 napisał(a):

Moim zdaniem zdecydowanie lepiej zdechnąć prawiczkiem niż znowu rozwalać sobie życie, niszczyć z trudem osiągnięty spokój ducha (mówię to ze swojej perspektywy). Samotność smakuje okropnie ale niestety są rzeczy które smakują o wiele gorzej, jak choćby brak spokoju psychicznego czy bezpieczeństwa finansowego. Ja przez lata w ogóle nie myślałem o związkach, dziewczynach, bo nie miałem zaspokojonych tych najbardziej podstawowych potrzeb i wszystkie siły były skierowane w kierunku poprawy tej sytuacji. Dopiero gdy udało mi się je zaspokoić pojawiły się potrzeby wyższego rzędu, takie jak miłość i bliskość. Piramida Maslowa w praktyce.

mi jest ciężko też finansowo może nie zdycham głodem ale też na wiele rzeczy mnie nie stać ale ciul jak mnie nikt nie chce biedniejszego to c..j w cycki wszystkim :P to że nie zarabiam kokosów też mnie dyskwalifikuje niestety

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Hurricaner27 napisał(a):

10 lat temu pisała do mnie że jestem przystojny ale ja się przestraszyłem i zerwałem znajomość. Bałem się że jestem niewystarczający, gorszy, że odrzuci mnie po kilku spotkaniach a zwłaszcza jakby doszło co do czego :P

I nie naszła Cię do dziś jakaś refleksja, że może jednak to nie cały świat jest przeciwko Tobie? Dostałeś wyraźny sygnał od kogoś i go zmarnowałeś. To jak niby chcesz osiągnąć to co chcesz osiągnąć, jeśli nawet oczywiste "zaproszenie do współpracy" spowodowało, że się przestraszyłeś. Facetowi dziewczyny same do łóżka zazwyczaj nie wchodzą. Jakaś inicjatywa musi wyjść od Ciebie i nad tym może się skup zamiast jojczyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, Verinia napisał(a):

wiesz,  nie mam nic do Ciebie. To co czujesz, może być oczywiscie powodem doświadczonej w przeszłości traumy. NIe czytałam całego wątku, więc nie wiem nic o Twoim dzieciństwie. Szkoda, że nie odpisujesz mi na to, co do Ciebie piszę. Robię to po to by Cię obudzić. To że nie będziesz prawiczkiem nie zmieni niczego. Nadal twoja samoocena będzie leżeć i krzyczeć o pomoc:

 

"Ano fajnie było, ale jej się pewnie nie podobało, bo nic o tym nie powiedziała"

"Tak się stresowałem, co ona o mnie myśli, że mam małego?"

 

Miałam faceta sporo starszego od siebie. MIał ponad 30 lat. a ja byłam nastolatką...

 

No i on był prawiczkiem. Ja wybuchłam śmiechem, ale sytuacyjnie, bo za szybko... no wiecie. nie będę rozeijać tematu. Ale nie śmiałam się  z niego, nawet nie pomyslalam o nim negatywnie. To było sytuacyjnie.

 

NO ale on się z pewnością mógł stresować. Ja byłam młoda, poza tym jak pewnie wiecie, jestem zbytnio impulsywna i emocje i u mnie górują.

 

No dobra. Czas nad sobą popracować. Daję Ci przykład i radę --> spójrz głebiej. bo problem naprawdę nie leży w prawictwie tylko na zaniżonym poczuciu wlasnej wartości. O to trzeba walczyć.

 

 

Każdy znas z pewnością nie raz był zraniony. Skąd te blizny? Szanujmy się. Ale życie to nie bajka i mamy wady. Ale też mamy zalety.

 

NIe będę już pisać o tym, że jestes prawiczkiem, bo nie będę pisać miliony rzeczy na ten temat, bo już palce mnie bolą od pisania 😛

 

może skorzystasz z mojego wysiłku w tym komentarzu, może olejesz, a może ktoś inny skorzysta.

 

peace  🙂

 

ja za kilka miesięcy skończę 34 lata, wyglądam na 40, wiem że będzie mi ciężko i to bardzo, już jest ciężko. Może nie wyglądam jak postrach na wróble ale nie mam dobrej pracy, mam małego moja młodość to była porażka i za nią bardzo tęsknie tym bardziej że wyglądam starzej niż mam lat. Czuję się jak stary obleśny , niespełniony, sfrustrowany dziad przy młodzikach, jak ich widzę albo mijam na ulicach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście lepiej umrzeć prawiczkiem niż stracić prawictwo przez nierząd czy cudzołóstwo. Nie czuję wstydu z powodu braku doświadczenia seksualnego. Ale "psychofizyczne" bezżenność i wstrzemięźliwość erotyczna potrafiły mnie porządnie zaboleć, bo jakoś nie mogę pozbyć się pragnienia seksualnego i pociągu płciowego na dobre. Nie chcę pornografii, nie chcę masturbacji. Nie mam żony, więc pozostaje mi tylko "celibat", przynajmniej do czasu (mało prawdopodobnego w moim przypadku) zawarcia związku małżeńskiego. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, take napisał(a):

Rzeczywiście lepiej umrzeć prawiczkiem niż stracić prawictwo przez nierząd czy cudzołóstwo. Nie czuję wstydu z powodu braku doświadczenia seksualnego. Ale "psychofizyczne" bezżenność i wstrzemięźliwość erotyczna potrafiły mnie porządnie zaboleć, bo jakoś nie mogę pozbyć się pragnienia seksualnego i pociągu płciowego na dobre. Nie chcę pornografii, nie chcę masturbacji. Nie mam żony, więc pozostaje mi tylko "celibat", przynajmniej do czasu (mało prawdopodobnego w moim przypadku) zawarcia związku małżeńskiego. 

aż tak to nie przesadzajmy :P 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Hurricaner27 napisał(a):

kilka lat temu zakładałem tindera, pisałem z kilkoma dziewczynami ale już wtedy byłem dla nich trochę za stary i za biedny, jedna moja sąsiadka 10 lat temu pisała do mnie że jestem przystojny ale ja się przestraszyłem i zerwałem znajomość. Bałem się że jestem niewystarczający, gorszy, że odrzuci mnie po kilku spotkaniach a zwłaszcza jakby doszło co do czego :P

Wiec widzisz jakies kobiety się tobą interesują. A powiedz mi jak chodzisz ulicami miasta, to jakieś kobiety się w Ciebie wpatrują czasami? Utrzymują same z siebie pierwsze, kontakt wzrokowy na tobie? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Hurricaner27 napisał(a):

ja przeważnie chodzę ze wzrokiem spuszczonym w ziemię, rzadko patrzę na ludzi a zwłaszcza na ich twarze 

No to masz już pierwsze zadanie do wykonania. Tylko nie przejdź ze skrajności w skrajność i nie wpatruj się w nich jak obłąkany.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×