Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

11 godzin temu, OnaW napisał:

Czy to głupio będzie wyglądać jak będę pływać ubrana w koszulkę na krótki rękaw i leginsy? Nie chciałabym zbyt wiele pokazywać.

Oczywiście, że nie 🙂 na kajaku masz czuć się swobodnie, więc jak najbardziej będzie w porządku 🙂 No i tak, żebyś nie żałowała, że zalejesz ubrania wodą ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie byliśmy na kajakach, w zastępstwie mieliśmy popływać rowerkami wodnymi, ale się pokłóciliśmy. Odnoszę wrażenie, że on specjalnie przeciągał nasz konflikt, żeby nie pójść. Z drugiej strony źle się z tym czuję, że go podejrzewam o taką perfidność.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj się pokłóciłam z mamą, ponieważ nie odpowiada jej to, że nie skończyłam rozpoczętych studiów i że pracuję w call center. Zawsze było tak, że nic nie wykonywałam w jej ocenie wystarczająco dobrze. Bardzo długo musiałam robić to co ona chce i tyczyło się to dosłownie wszystkiego. Od ubioru po spędzanie wolnego czasu. Dopiero gdy wyjechałam na studia to się zaczęłam powoli od tego układu uwalniać. Oczywiście nie definitywnie, ponieważ przez kilka lat byłam zależna finansowo i nie mogłam się odciąć w pełni. Wtedy też były do mnie pretensje, że marnotrawię pieniądze, że skoro studiuję "na wydziale gier i zabaw" to powinnam zacząć pracować, gdy na 3 roku studiów zaczęłam weekendową pracę w barze, to też było źle, bo powinnam się wysypiać, gdy zaczęłam drugi kierunek studiów, to były pretensje czemu sobie nie radzę, ale gdy w końcu poszłam do pracy na pełen etat w zawodzie związanym ze studiowanym kierunkiem, to oczywiście też spotkałam się z krytyką, że najpierw powinnam skończyć studia i potem pójść do pracy. Zawsze w ocenie mojej rodziny dokonywałam złych wyborów. Chyba mieli rację, ale ja nie wiem co bym musiała zrobić żeby było dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twoja matka chce ciebie stlamsić z jakiegoś powodu. Odebrać ci poczucie własnej wartości. Może chce, żebyś została w domu i nie zakładała rodziny. Może jest zazdrosna, że jesteś młoda i masz całe życie przed sobą, a one swoje zmarnowała. Poszukałabym odpowiedzi w jej życiorysie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem. Dziś już nie mam na nic siły. Chciałabym być kimś innym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest mi znowu już ciągle źle. Czuję się beznadziejna we wszystkim co robię, co myślę, co czuję. Nic nie warta. Nie ważna. Gdybym tylko mogła to bym się zaszyła w domu i nie wychodziła. O to też mam do siebie pretensje. Brak jakiejkolwiek szansy na poprawę. Brak nadziei na lepsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, OnaW napisał:

Jest mi znowu już ciągle źle. Czuję się beznadziejna we wszystkim co robię, co myślę, co czuję. Nic nie warta. Nie ważna. Gdybym tylko mogła to bym się zaszyła w domu i nie wychodziła. O to też mam do siebie pretensje. Brak jakiejkolwiek szansy na poprawę. Brak nadziei na lepsze.

Jak się czujesz? Nie wiem czy pisałaś gdzieś, ale bierzesz leki? Byłaś u lekarza? 
Z Twoich postów mam wrażenie, że siebie nie akceptujesz, tylko nie wiem dlaczego. 
Twoje słowa dosyć dobrze opisują mój stan.. tylko wiem, nawet jeśli czasami temu zaprzeczam, że będzie lepiej. Poszłam do lekarza, wiem też skąd się wziął ten stan. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×