Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

@utrapienie to może podaj mi parę piosenek. Przesłucham, dam szansę. 🙂

Ooo tak, Sunmachine i Z rozmyślań przy śniadaniu też mega. W ogóle cała ich twórczość jest cudowna. ❤️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja uwielbiam te piosenki : "Bartender", "Love", "White Mustang", "Cinnamon Girl", "Don't Time", "Mariners Apartment Complex", "Venice Bitch", "Young and Beautiful", "Blue Jeans". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Lusesita Dolores napisał:

Co to jest anime

Japońskie animowane seriale 🙂 Mają zazwyczaj 13 albo 26 odcinków po 20 minut, czasami są to szkolne komedie dla nastolatków, czasami przygodowe akcyjniaki a czasami ciężkie dramaty. Jak z serialami na netflixie, możesz trafić na coś ambitnego albo na coś głupkowatego 🙂 Kojarzysz Pokemony? Chyba najbardziej znane, one właśnie się biorą z anime.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Aurora88 napisał:

Japońskie animowane seriale 🙂 Mają zazwyczaj 13 albo 26 odcinków po 20 minut, czasami są to szkolne komedie dla nastolatków, czasami przygodowe akcyjniaki a czasami ciężkie dramaty. Jak z serialami na netflixie, możesz trafić na coś ambitnego albo na coś głupkowatego 🙂 Kojarzysz Pokemony? Chyba najbardziej znane, one właśnie się biorą z anime.

Ahaa

Wiem jak wyglada pokemon ale nie oglądałam tej bajki

ogladałam kiedyś dawno temu czarodziejki z księżyca to jest anime??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Lusesita Dolores napisał:

Ahaa

Wiem jak wyglada pokemon ale nie oglądałam tej bajki

ogladałam kiedyś dawno temu czarodziejki z księżyca to jest anime??

Tak, to jest właśnie anime, ale tego akurat nie ogladałam 🙂 nie wiem czemu, wszystkie moje kolezanki to znaja, a ja jakoś mniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Seriale? Przecież nie tylko! Jestem fanem anime, ale głównie filmów pełnometrażowych. Nie przepadam ogólnie za serialami, bo nie mam na nie czasu. Moje ulubione filmy spod znaku anime to te Mizayakiego (szalenie oryginalnie, wiem), które są świetnym połączeniem myśli Wschodu z Zachodem. Dobre są też takie klasyki jak "Grobowiec świetlików", "Akira", "Perfect Blue", "Mind Game", "Angel's Egg" czy "Belladonna".

 

Princess Moon natomiast to kreskówka mojego dzieciństwa. Dzisiaj raczej śmieszy, ale przecież to dobra rzecz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz rację, chciałam nieco przybliżyć temat dla Lusesity, więc napisałam o serialach, ale później mi przyszło do głowy, że w znajomości ogółu są chyba również filmy Miyazakiego, "Księżniczka Mononoke" i "Spirited Away" - piszę o takich, które kojarzę, że puszczają w polskiej TV 🙂 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Spirited Away i Pokemony to moje dzieciństwo. 🙂

Co do filmów to, jak już wyżej wspomniał android, Perfect Blue - świetna pozycja. Paprika, Ookami Kodomo no ame to Yuki, Mononoke Hime oraz seria filmów Kara no Kyoukai produkcji ufotable również moim zdaniem godne polecenia. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.09.2019 o 21:05, utrapienie napisał:

Ja uwielbiam te piosenki : "Bartender", "Love", "White Mustang", "Cinnamon Girl", "Don't Time", "Mariners Apartment Complex", "Venice Bitch", "Young and Beautiful", "Blue Jeans". 

Sorki, że dopiero teraz, ale całkowicie zapomniałam o tym xD

Przesłuchałam ale jakoś mnie nie porwało. Jak dla mnie wszystko na jedno kopyto. Ale rozumiem jeśli tobie się podoba. O gustach się nie dyskutuje. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez kilka dni nie miałam dostępu do swojego leku przeciwdepresyjnego.

I zamiast spadku nastroju zaobserwowałam jego wzrost. 🤔

Nie wiem, czy to kwestia przypadku, ale od kilku dni mam lepszy humor co jest wręcz niespotykane. 😜

 

Nie żebym była w manii, nic z tych rzeczy. Po prostu jest mi... lżej. Tak rzadko spotykane uczucie.

Boję się tylko, żeby nie skończyło się to wielkim Bum! , bo w międzyczasie miewam nastroje psychotyczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie było mnie tu dawno, więc postanowiłam naskrobać trochę, co u mnie.

 

Mój umysł ostatnio płata mi niezłe figle. Lekarz zapisał mi lek stabilizujący nastrój, bo, pomimo głosów i urojeń ksobnych mam stany manii. :cry: Czuję się jak na rollercoasterze. Jest to dla mnie nowość. Nie wiem, czy moja choroba idzie w stronę afektywną, czy co, ale mam nadzieję, że nowy lek pomoże.

Poza tym lekarz powiedział mi jedną rzecz, która nie daje mi spokoju i której zrozumieć nie potrafię.

"Pani głosy owszem, wynikają z choroby jaką jest schizofrenia, ale również wynikają z pani osobowości"

Z osobowości? Jak głos może wynikać z osobowości? 🤔

 

Poza tym jakoś się trzymam, spotykam się z panią Jolką co tydzień, to taka pani przydzielona mi z MOPSu, wsparcie psychologiczne. Ta kobieta pomogła mi bardziej niż niejeden psycholog, także nie narzekam i cieszę się na kolejne spotkanie z nią. Wyciąga mnie na kijki (nordic walking), na spacery, polubiłam dzięki niej jogę i medytację i ogólnie dzięki niej jestem bardziej aktywna.

 

No, to tyle będzie ode mnie, nie wiem w ogóle, czy kogoś te moje wypociny zainteresują, szczerze wątpię... no ale z mojej strony powiem, że cieszę się na powrót tutaj i mam nadzieję, że znów zagrzeję miejsca na dłużej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, cynthia napisał:

cieszę się na powrót tutaj i mam nadzieję, że znów zagrzeję miejsca na dłużej.

Też mam taką nadzieję ;)

 

Witaj ponownie ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem już trzeci miesiąc na półrocznej terapii na oddziale zamkniętym. Jestem zadowolona, że tyle już wytrzymałam, że otworzyłam się na psychoterapeutę, a sesja daje wyraźną poprawę. Jestem bardziej świadoma własnego ja i własnych emocji oraz mechanizmów jakie kierują moim umysłem. Uczę się na nowo siebie, odnajduję, bo już z dziesięć lat jak siebie zatraciłam. To naprawdę daje poprawę i zachęcam każdego by się przełamał i zrobił ten krok do przodu, bo jak go zrobisz kolejne przyjdą z łatwością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Jurecki napisał:

@cynthia możesz powiedzieć gdzie, w jakiem szpitalu jesteś? Może bym sprubował. A teraz piszesz ze szpitala?

Jestem w Gnieźnie na oddziale 18. Na oddziale są wyznaczone godziny posiadania telefonów i internet można sobie udostępniać z telefonu na laptopa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, cynthia napisał:

Jestem w Gnieźnie na oddziale 18.

Oooo, jesteś w moim mieście ;) 

Moja lekarka swego czasu też mi proponowała ten oddział, ale wybrałam Warszawę wtedy jednak ;)  ale ja znam ten szpital też trochę od środka i nope, w życiu się tam nie położę :D 

grunt żeby pomogli Tobie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, cynthia napisał:

To naprawdę daje poprawę i zachęcam każdego by się przełamał i zrobił ten krok do przodu, bo jak go zrobisz kolejne przyjdą z łatwością.

Hold your horses z tym optymizmem. Jestem po półrocznym pobycie w Klinice Nerwic w Warszawie i drugim znacznie krótszym i nie, terapia na oddziale jest dopiero początkiem. To nie działa tak, że pół roku intensywnej terapii w oddziale nagle "uzdrowi" i wszystko będzie prostsze. Nie, wyjdziesz bardziej świadoma wielu rzeczy, ale z doświadczenia powiem, że ta świadomość jest niestety czasami przekleństwem, bo wcale nie ułatwia życia. Co nie znaczy, że zniechęcam do terapii, bo mimo wszystko ma na pewno swoje plusy i potrafi pomóc. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, cynthia napisał:

Jestem już trzeci miesiąc na półrocznej terapii na oddziale zamkniętym. Jestem zadowolona, że tyle już wytrzymałam, że otworzyłam się na psychoterapeutę, a sesja daje wyraźną poprawę. Jestem bardziej świadoma własnego ja i własnych emocji oraz mechanizmów jakie kierują moim umysłem. Uczę się na nowo siebie, odnajduję, bo już z dziesięć lat jak siebie zatraciłam. To naprawdę daje poprawę i zachęcam każdego by się przełamał i zrobił ten krok do przodu, bo jak go zrobisz kolejne przyjdą z łatwością.

😕 trzymaj się,  oby poprawa trwała...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×