Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

android

Użytkownik
  • Zawartość

    140
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez android

  1. android

    cynthia

    Seriale? Przecież nie tylko! Jestem fanem anime, ale głównie filmów pełnometrażowych. Nie przepadam ogólnie za serialami, bo nie mam na nie czasu. Moje ulubione filmy spod znaku anime to te Mizayakiego (szalenie oryginalnie, wiem), które są świetnym połączeniem myśli Wschodu z Zachodem. Dobre są też takie klasyki jak "Grobowiec świetlików", "Akira", "Perfect Blue", "Mind Game", "Angel's Egg" czy "Belladonna". Princess Moon natomiast to kreskówka mojego dzieciństwa. Dzisiaj raczej śmieszy, ale przecież to dobra rzecz.
  2. Sukces i osiągnięcia to pojęcia względne. Tutaj panuje mania myślenia o sukcesie w myśl kapitalizmu. Zarabiasz 8 tysięcy jako team leader w zespole zajmującym się przepisywaniem danych z jednego excela do drugiego? Jesteś człowiekiem sukcesu! Przecież to śmieszne. Pieniądze nie powinny stanowić miary sukcesu. Liczy się to, co umiesz, co potrafisz zrobić, co robisz w wolnym czasie. W przypadku, na przykład wybuchu wojny, nikogo nie będzie obchodzić Twoje stanowisko w korporacji X, nikogo. Oczywiście trzeba zarabiać pewną kwotę, która stanowi minimum potrzebne do normalnego funkcjonowania, ale powyżej tej kwoty to już tylko fanaberie, wymysły i problemy psychiczne wynikające z konsumpcjonistycznego nacisku na jednostki.
  3. To nie jest nowomowa. Możecie mówić konkubent, konkubina, jeśli Wam tak się podoba. Kiedyś związek nie był partnerski, dzisiaj, chwała Bogu, zazwyczaj jest. Jak ktoś nie chce wchodzić w związek partnerski, to najlepiej niech nie wchodzi w żaden.
  4. Problem, z tym że praca występuje jedynie w konkretnych regionach, nie dotyczy tylko Polski, ale jest problemem globalnym. Wschodnie Niemcy wyludniają się masowo i gdyby nie napływ imigrantów z Polski i innych krajów, nie miałby tam kto mieszkać. W południowych Włoszech jest masa całych miasteczek do kupienia za grosze, bo ludzie, którzy tam mieszkali wymarli, a młodzi wyjechali. Łatwo jest powiedzieć, że państwo kłamie, że przecież u mnie na wsi nie ma pracy, że nie ma firm. Państwo jednak nie powie pracodawcom: macie otwierać firmę w Olsztynie, a nie w Gdańsku. A nawet jak powie i zachęci bonusami, to firma i tak zrobi po swojemu. U nas, na Pomorzu, pracy jest w bród, zdecydowanie więcej niż chętnych. Już nawet bez okresu próbnego można się zatrudnić, od razu dostaje się pracę na czas nieokreślony.
  5. Problemem jest podejście: "przecież nie pójdę byle gdzie" i składanie CV tylko tam, gdzie jest 200 osób na jedno miejsce (chociaż nie wydaje mi się, by takie miejsca istniały przy dzisiejszym niedobobrze pracowników w każdej branży).
  6. Uważaj na niego, bo to sprytny manipulator.
  7. android

    Siedzenie w domu

    Nie chcesz siedzieć w domu, ale boisz się iść do pracy. Moja rada - zacznij pracować z domu, da ci to poczucie, że chociaż siedzisz w domu, to robisz coś pożytecznego. Po kilku miesiącach przywykniesz do pracy i będziesz mógł ją zmienić, iść do pracy poza domem. A może jednak uznasz, że wychodzenie z domu jest potrzebne, ale niekoniecznie do pracy? Jak będziesz leżał i nic nie robił, to w dalszym ciągu będziesz czuł się tak samo. A pisanie o tym tylko to pogarsza.
  8. Myślę, że powinnaść iść do lekarza i powiedzieć mu dokładnie, co myślisz. Leczenie zaburzeń narcystycznych jest możliwe.
  9. Doświadczenia rodzinne mają na nas większy wpływ niż na co dzień sobie uświadamiamy. Choćbyśmy sobie wmawiali, że nie, że przecież nie jesteśmy w ogóle podobni do matki, ojca, brata, to jednak nasze doświadczenia są bardzo silnie związane z tym, co się działo w naszym gronie rodzinnym (nie wiem, jak to działa wśród osób, które wychowały się poza rodziną). Moim fundamentalnym odkryciem życiowym było to, że osoby, z którymi przestaję w życiu, to głównie osoby z rodzin patologicznych lub rozbitych (rozwód, alkoholizm, narkomania, śmierć rodzina). Sam jestem z rodziny rozbitej i dopiero po latach doszło do mnie to, w jaki sposób mnie to ukształtowało. Oczywiście sama ta wiedza nie daje większego pola do poprawy życia. Wszyscy jesteśmy narażeni na problemy psychiczne, anhedonię i poczucie braku sensu. Skoro życiową normą, od lat, było poprawne życie rodzinne, a nasze było beznadziejne, to automatycznie stajemy się mniej energiczni i zmotywowani do życia. Nie twierdzę, że tak jest zawsze, ale to powszechny schemat. Funkcjonowanie w dorosłym życiu jest, paradoksalnie, dużo prostsze. Kiedy możesz wyzwolić sie ze społecznych więzów, które narzuca rodzina i szkoła i oddać się swojemu życiu w pełni, to nawet w miejscu pracy nie jest źle. Możliwości jest wiele. Ważne, by przetrwać trudny okres, w którym czujemy się niedostosowani i znaleźć ludzi, którzy nam pomogą w tym trwaniu. Tak, film też jest świetny! Zresztą, filmowa wersja "Watership Down" również. Pamiętam, że w dzieciństwie byłem nierozumiany przez moje rodzeństwo, które nie potrafiło zrozumieć, jak może mi się podobać tak nudna i pozbawiona humoru animacja : )
  10. Masz chyba problem z dopasowaniem się do norm społecznych, przez co błędnie wpadasz w przekonanie, że czyni Cię to osobą głupszą od innych. Szkoła i to, co tam robimy, to tylko konstrukt społeczny. W szkole najlepiej radzą sobie osoby przeciętne - czyli te, których indywidualność nie wybija się na wierzch, bo takowej nie posiadają. Ciężko oceniać własne życie na podstawie doświadczeń szkolnych. Nauczyłaś się pisać po polsku, co jest - jak mniemam - czymś, co osiągnęłaś pomimo chodzenia do szkoły. Tak samo nauczysz się innych, mniej lub bardziej przydatnych, rzeczy w życiu i z całą pewnością nie będziesz przegrywem. Zdanie: "Jak siebie widzisz, tak widzą cię inni" jest o tyle szkodliwe, że jest nieprawdziwe. Inni widzą cię tak, jak im się pokazujesz, nie tak jak siebie widzisz. A pokazujesz się na rozmaite sposoby. Inaczej pokazujesz się osobom w szkole, inaczej rodzinie, inaczej byś się pokazała mnie, gdybym się z Tobą spotkał. Która Ty jest prawdziwa i która stanowi "tak siebie widzę"? "Watership Down" to dobra książka, polecam też "The Plague Dogs".
  11. Skąd wiesz, że jest bardzo ważny, skoro nigdy go nie uprawiałaś? Są ludzie aseksualni, którzy prowadzą szczęśliwe związki, są ludzie z problemami fizycznymi, którzy seksu nie mogą uprawiać, a wielu z nich potrafi żyć szczęśliwie. Jesteś zafiksowana na czymś, co jest wrosłe w popkulturę jako wyznacznik pewnego rodzaju dojrzałości społecznej. I, owszem, z biologicznego sensu widzenia seks jest istotny, jednak jego przecenianie prowadzi do katastrofy uczuciowej.
  12. android

    Metamfetamina

    Na leczeniu to się poznaje ziomków do brania, więc wszelkie osoby, które mówią: "zacznij się w końcu leczyć" gówno wiedzą. Oczywiście, leczyć się trzeba, ale to nie jest jednowymiarowe i nie jest jedynym czynnikiem, który trzeba wprowadzić. Autorko postu, skorzystaj z usług kahira, bo widać, że wie, co mówi.
  13. android

    witam się:)

    Na pewno milczenie nie jest niczym niezwykłym dla terapeuty. Jego zadaniem jest, aby z tego milczenia urodziło się coś, co pozwoli rozwiązać problem albo chociaż pójśc w stronę rozwiązania. Z czasem, krok po kroku, powinno być lepiej. To jak z medytacją. W końcu osiągamy absolut. Studia niewiele znaczą, naprawdę! Skończyłem studia humanistyczne, a pracuję w firmie, która nie jest ani trochę humanistyczna, jeśli nie antyhumanistyczna. Oczywiście ambicja, chęć robienia tego, co się lubi, to też istotne sprawy, ale jeśli chodzi o sam aspekt życiowy i "przydatności", to w dobie niedoboru pracowniczego nie mamy się czego obawiać:) Coil to też jeden z moich ulubionych zespołów. Aczkolwiek, przyznaję, że nigdy nie słuchałem go pod wpływem środków psychodelicznych, co jest - podobno - zalecane. Jak rozumiem Time Machines też lubisz? Z Kafki polecam szczególnie jego listy do Felicji i Mileny. Szczególnie te pierwsze. Pamiętam, że odnajdywałem się w tym niesamowicie. W ogóle Kafka to wspaniały pisarz, pewnie dzisiaj stwierdzilibyśmy u niego ciężką chorobę psychiczną. Czytałaś "List do ojca"? Co najbardziej lubisz z Dostojewskiego? "Idiota" to chyba jest opus mangum, wbrew pozorom, wcale nie "Biesy"! Ciorana polecam. Chociaż jest trochę, momentami, pretensjonalny. A jak masz ochotę brnąć we wszystko, to polecam kanon Blooma: http://sonic.net/~rteeter/grtbloom.html
  14. android

    witam się:)

    Cześć, nie sądzę by przesiadywanie na suicide chatach mogło pomóc. Tam są zapewne osoby, które nie myślą pozytywnie i tylko razem utwierdzacie się w przekonaniu, że nic nie ma sensu. Bardzo dobrze, że rozpoczęłaś terapię. Z każdą następną sesją powinno być trochę lepiej. Dogadujesz się dobrze z terapeutą? Nie przejmuj się rzuceniem studiów, w dzisiejszym świecie niewazne, co skończysz. I na pewno nie jest to żaden wyznacznik użyteczności i inteligencji. Znam wiele osób, które żadnych studiów nie skończyły, a w życiu się odnajdują. Tutaj na pewno znajdziesz wiele osób, które również nie są "ekspertami" w życiu. W jakiej muzyce się odnajdujesz?
  15. Nie wydaje mi się, żeby był to wyłącznie zbieg okoliczności. Nie mam teraz czasu szukać, czy powstały na ten temat badania, ale moje doświadczenie jest takie - jako dziecko z rodziny rozbitej (matka umarła, gdy miałem 12 lat) poznaję głównie osoby, których dotknął albo rozwód, albo śmierć jednego z rodziców. Miałem tak w liceum, na studiach, a szczególnie utrwaliło się to po studiach. Nie pamiętam już, kiedy poznałem kogoś z tzw. pełnej rodziny. Zainteresowałem się tym tematem i dostrzegłem, że osoby, które poznaję również zapoznają głównie osoby z rozbitych rodzin. Czynniki środowiskowe bardziej determinują osobowość niż nam się wydaje. Swoją drogą, stąd dane 90-10%? Możesz podać źródło?
  16. android

    Samotność

    no, w końcu robi się ciepło, mogę oficjalnie obchodzić początek sezonu samotności. czy wam też się wydaje, że w taką pogodę wszyscy gdzieś wyłażą ze znajomymi, czy rodziną, a wy zamulacie w domach?
  17. Mnie zastanawia jakim cudem udaje wam się chodzić do pracy mając depresję. W mojej firmie stwierdzonych było wiele przypadków depresji, wszystkie te osoby przebywały na kilkumiesięcznych zwolnieniach lekarskich. Nikt im nigdy nie zarzucał, że za długo są nieobecne, wszyscy rozumieli ich problemy. Może mam jakieś niewyobrażalne szczęście co do pracodawcy, ale myślałem że w dużych firmach jest to normą. O mojej fobii społecznej wszyscy od początku wiedzieli i pomagali mi z niej wychodzić. Obecnie po fobii nie ma śladu, do czego bardziej przyczynili się szef i znajomi z pracy niż lekarze.
  18. Nic z tego nie rozumiem. Nie wiem, co z czego wynika.
  19. Wy, czyli kto konkretnie?
  20. android

    Gadka trochę od rzeczy.

    Cześć, piosenka na powitanie
  21. Raczej to drugie. Przy obecnych aparaturach nie można dokonać testu nuklearnego bez pozostawiania po sobie śladu. Rosjanie to wiedzą i nie są na tyle głupi, by takie coś praktykować. Pewnie jakaś awaria, szczęśliwie niegroźna.
  22. Trochę się to zmienia ostatnio. Pracodawcy mają zastrzeżenia do uczelni technicznych, że kształcą studentów którzy nie kontaktują i nie posiadają umiejętności miękkich. Programiasta odludek odchodzi do lamusa.
  23. android

    Czas

    Haha, wątpię. Chociaż jestem zdania, że powinien:)
  24. [videoyoutube=NTffJo1l7kA][/videoyoutube] kosmossss
×