Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

LostStar

Użytkownik
  • Zawartość

    8
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy
  1. Tak, masturbuję się czasami. Ale nie sprawia mi to jakiejś przyjemności. Dziwię się, że ludzie się od tego potrafią uzależnić. Dla mnie to jest żałosna czynność. To tak, jakby żywić się codziennie kroplówką. "Żywność" bez smaku, bez koloru, bez konsystencji. Podczas masturbacji ogarnia mnie ogromna tęsknota za drugim człowiekiem. Brakuje żywego człowieka... Kiedyś myślałam, że znalezienie chłopaka/dziewczyny, drugiej połówki, chodzenie ze sobą, a finalnie zaręczyny i wzięcie ślubu to zwyczajne rzeczy, przychodzą ot tak, dotyczy to 95% dorosłych. Wszędzie widać pary, zakochanych itd. Myślałam, że to się "samo robi", że każdy, kto chce, nie ucieknie przed strzałą Amora. Nieprawda. Bzdura totalna. Teraz wydaje mi się to tak skomplikowane, że wręcz nie do przejścia. Niewykonalne. Chciałam zaproponować kilka dni temu chodzenie chłopakowi, w którym jestem zauroczona od pół roku, lecz sparaliżował mnie strach. Jestem do niczego. Odczuwam wściekłość i nienawiść do świata, zwłaszcza wobec zakochanych, małżonków, aktywnych seksualnych ludzi itd. Codziennie zadaję sobie pytanie:"Dlaczego los mnie tak skrzywdził????!!! Czemu akurat padło na mnie i NIC nie potrafię, i muszę przeżywać ten koszmar genofobii"....
  2. Wiem, co to orgazm, trochę czytałam książek, artykułów. Przeczytałam też Twój link. Nie ogarniam do końca, jak się to dokładnie odczuwa. Ale po tej lekturze wydaje mi się, że chyba miałam kilka razy w życiu orgazm, we śnie. Takie uczucie ciepła w pochwie, rozlewającego się na całe ciało, ogień, uśmiech na mojej twarzy. Podczas snów erotycznych, uprawiałam w nich seks z mężczyznami. Niektóre były tak realistyczne, że wydawało mi się, że to rzeczywistość. Rozumiecie, potraficie sobie wyobrazić moje cierpienie psychiczne? Odczuwam wściekłość i nienawiść, gdy patrzę na pary zakochanych w kinie, na mieście. To trzymanie się za ręce. Wnerwiam się, że wszystkim się udaje, tylko nie mnie. Pałam chęcią zemsty. Jestem wściekła.
  3. Dziewictwo to dla mnie męka. A jak jeszcze słyszę peany na jego cześć...To czuję się tak, jakby ktoś sypał sól na moje rany i...Cierpię psychicznie jeszcze bardziej!! Rozumiecie to??? Ciekawi mnie seks, chcę wiedzieć, jak to jest, a nie umiem się przełamać. Rozumiem ludzi, których seks nie interesuje, tzw. asów (ok. 1% społeczeństwa), którzy całe życie nie uprawiają seksu i jest OK. Ale to nie mój przypadek. Mówię, że myślę o seksie cały czas!! I mam bardzo często sny erotyczne. Czy mam orgazmy? A co się właściwie odczuwa podczas orgazmu? Jakie są tego objawy? Odczuwam podniecenie chyba podczas tych snów, takie ciepło w pochwie rozlewające się na całe ciało i wilgoć. Czuję też, jakby mnie palił ogień od środka (dosłownie!!). To chyba objawy pożądania, nie? Czasem mam tak, że jak jakiś student podoba mi się fizycznie, to wyobrażam sobie, że z nim uprawiam seks. Oczywiście, nikomu się do tego nie przyznaję. Czy to normalne? Kurczę, myślicie że z tego wyjdę że znajdę tą swoją bratnią duszę? Boję się, że nie znajdę, bo w ogóle mnie nie ciągnie do posiadania dzieci. Kiedyś myślałam, żeby adoptować dziecko, ale po głębszym namyśle-nie nadaję się do wychowania i utrzymania dzieci. Wiem, że jakby wszyscy tak myśleli, to ludzkość by wyginęła, ale....Chyba mam prawo do nie-posiadania dzieci? Boję się ciąży, rodzenia, karmienia, połogu...Aż się boję do tego przyznawać, bo boję się, że usłyszę odpowiedź: "Kiedyś ci przejdzie". Boję się, że spotkam wybranka, który będzie myślał tak samo, jak ja, weźmiemy ślub w USC, aż tu nagle, w wieku 40 lat włączy mu się "instynkt ojcowski", wykręci mi ręce i zapłodni mnie wbrew mojej woli.. Będzie chciał mieć biologicznych potomków, bo większość jego kolegów już będzie je miała....To jest jakiś koszmar!!! Nie chcę wierzyć, że mężczyźni to jakieś potwory!! Przecież to ludzie, mają uczucia, plany, marzenia ambicje, swoją wrażliwość itd. A moja matka całe życie mi mężczyzn obrzydzała. Ech, czas, kiedy poznam tego swojego wybranka, pójdę z nim na spacer, do kina, przeżyję swój pierwszy raz bez wpadki, weźmiemy skromny ślub w USC i nie będziemy mieli dzieci to będzie najszczęśliwszy dzień mojego życia. Ale życie to nie bajka, tylko realność....Znacie kogoś, kto przeżył swój pierwszy raz po 30?
  4. Pewnie wyda się to Wam chore, ale właśnie nie rozumiem, co to znaczy seks z miłości. Dla mnie jest albo seks, albo miłość. Może to i perwersyjne, ale n tym forum powiem szczerze-wiele lat sobie tłumaczyłam, że jeżeli bym kochała mężczyznę, to TYM BARDZIEJ tego szlamu bym nie robiła, bo nie chciałabym, aby ukochany się pobrudził moimi kleistymi wydzielinami. Wiem, że to dziwne, ale tak jest. Nie wyobrażam sobie nocy poślubnej itd...Chyba uciekłabym z sypialni. Czuję się taka samotna...Dzięki wam, rodzice. Między nim nie ma miłości. I mnie też nie kochają.
  5. Wiem, że niektórym ludziom seks nie jest w ogóle potrzebny. Ale to nie mój przypadek. Ten mój aseksualizm to była bzdura, przykrywka. Bo ja w rzeczywistości chcę seksu i go potrzebuję. Myślę o nam cały czas. Mam sny erotyczne. Odczuwam ciągłe podniecenie. "Pali" mnie żywym ogniem od środka. Często wyobrażam sobie scenariusze, gdy uprawiam seks z mężczyzną, który mi się fizycznie podoba. Jestem bardzo sfrustrowana. Wspólnie doszliśmy z psychoterapeutą do tego, że nie jestem aseksualną. I szczerze mówiąc, dziwnie to zabrzmi, ale na swój sposób się cieszę, że odczuwam pożądanie..Niedawno z jednym starszym ode mnie, doświadczonym seksualnie kolegą byłam już bardzo, bardzo blisko, żeby z nim pójść do łóżka. Wszystko było już gotowe-czas, miejsce, zabezpieczenie. On zastrzegł, że w każdej chwili mogę powiedzieć NIE. Wyobraziłam sobie cały scenariusz, miałam życzenia, ale....W ostatniej chwili wysłałam mu obraźliwe emaile i urażony zerwał ze mną kontakt. Zrobiłam to celowo. Chciałam tego seksu najbardziej na świcie, cieszyłam się, ale dokonałam autosabotażu. Teraz bardzo ciężko to przeżywam. Żałuję tego. Lecz strach zwyciężył. Nie ma metod antykoncepcji, które dają 100% pewności. Jak napisał George RR Martin:"Strach tnie głębiej niż miecze". Jestem taka nieszczęśliwa...
  6. Twoja wypowiedź jest okrutna. Przecież wiem, że w moim wieku wielu ludzi ma już pierwszy raz za sobą, chociaż pierwszy raz można też przeżyć po 30. Może Tobie to pomogło, ale ja jestem inną osobą. Przez tego typu wypowiedzi cierpię jeszcze bardziej. Czy to nie jest straszne, że tak zwyczajna rzecz, jak miłośc, związki, seks, małżeństwo, jakoś to 95% dorosłych przychodzi, a ja nie potrafię??? Teraz widzę, że w moim domu nie było miłości. Moi rodzice uważali czułość, przytulenie za głupotę, za rozpuszczanie ludzi. Łączy ich tylko poczucie obowiązku. To matka rządzi w domu. Mój ojciec to pantoflarz. Słucha jej we wszystkim. Nie ma żadnych hobby,kolegów. ego życie kręci się tylko wokół pracy i domu. "Dzięki" mojej matce zerwał wszystkie znajomości. Moi rodzice mówili, że nie mają żadnych znajomych, bo poświęcają się rodziine. Nienaiwdzę ich. Od 20. roku życia mieszkam sama. Przez całe życie żyłam w przekonaniu, że seks jest brudny i zły. Tak, chodzę na psychoterapię od lutego tego roku (nurt psychodynamiczny), ale kiedy niby będę wiedziała, że mój problem jest rozwiązany??!! Przecież psycholog za mnie życia nie przeżyje, nie znajdzie mi wybranka. I jeszcze dziewictwo mi strasznie przeszkadza, bo boję się, że nie podołam przy pierwszym razie..A z drugiej strony ciągnie mnie do seksu, do tego zakazanego owocu...I jeszcze boję się ciąży i porodu....Wolałabym umierać, niż rodzić....To jakiś koszmar!! Nie wiem, czy ktokolwiek może mnie zrozumieć...
  7. Witam. Jestem nowa na Forum. Za kilka miesięcy skończę 25 lat, więc swoje lata, niestety, już mam. Od 15. roku życia czas przesypuje mi się niczym piasek przez klepsydrę. Jestem na II roku studiów dziennych (późno, wiem). Mój problem jest bardzo skomplikowany. W późnej podstawówce, GM i LO był ze mnie pierwszy aromantyk i aseksualista. Patrzyłam z pogardą na pary zakochanych. Przez bardzo długi czas myślałam, że jestem osobą aseksualną, przeszukiwałam Internet, strony www na temat aseksualizmu, fora dla takich ludzi. Aż tu nagle, w wieku ok. 20 lat, dosłownie z dnia na dzień...Naszła mnie taka żałość, tak tęsknota... Tęsknota za bratnią duszą, drugą połówką, chciałam podzielić się z drugą osobą swoimi zainteresowaniami. Nie chodziło o sam akt seksualny, chociaż ta tematyka bardzo nie zainteresowała. Prześladują mnie sny erotyczne. CAŁY CZAS myślę o seksie (a podobno to dotyczy bardziej mężczyzn!!). Próbowałam przestać myśleć o seksie, ale nie potrafię. Cierpię. Lubię młodych mężczyzn. Chyba jestem hetero-romantyczna...Ale boję się penisów. Nie podobają mi się, Są brzydkie. Chyba umarłabym na widok członka w stanie erekcji. Nigdy nie byłam w związku. Teraz myślę sobie, że wybór między związkiem a samotnictwem to wybór między dżumą a cholerą. I tu, i tam się cierpi. Samotnikom brakuje bliskości, drugiej połówki. Lecz ludziom w związkach/małżeństwach brakuje swobody, wolności, niezależności. Seks jest dla mnie ohydny. Mam taki strach, takie opory, że nigdy go nie uprawiałam. Boję się penetracji. Seks z książek, filmów wygląda dla mnie dziwacznie. Wstydzę się nagości. Czasem chcę, aby seks nigdy nie istniał, bo sprawia same problemy. Codziennie zastanawiam się, dlaczego 95%dorosłych na całym świecie tworzy związki, bierze śluby, uprawia seks, 1% to nie interesuje, a ja.....Nie jestem ani po jednej, ani po drugiej stronie. Mam jakąś patologiczną nienawiść do tego, a z drugiej pragnę tego najbardziej na świecie. Brakuje mi dotyku. Czasem wyobrażam sobie, że uprawiam seks z jakąś filmową postacią, przystojniakiem i....Odczuwam wtedy podniecenie, wilgoć w narządach płciowych. Chyba oszaleję. Nie wiem, skąd to się wzięło. Moi rodzice nigdy się nie rozwiedli, w domu niczego (materialnie) nie brakowało, chodzili do pracy. Jedyne, co było nie tak, to seks stanowił temat zakazany. Chociaż nie tylko seks, ale i miłość. Nie miałam prawa się zakochać, bo "randki ogłupiają, dziewczynom chodzenie z chłopcami obniża oceny". To, co teraz przeżywam, to jakiś koszmar. Miał ktoś podobnie? Jakieś rady?
×