Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

LostStar

Użytkownik
  • Zawartość

    97
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Stwierdziłam fakt. Sam kiedyś powiedział mi, że uprawia seks z żoną. A ja nienawidzę seksu. Jest ohydny. Źle wygląda .
  2. Niektórzy chowali się w kochających domach i tworzą szczęśliwe związki. Mnie środowisko źle ukształtowało. Jutro odejdę. Nie mam tam czego szukać. Chociaż martwi mnie, że będę musiała u kogoś innego zaczynać od zera. Jestem beznadziejnym przypadkiem. Przez bardzo krótki czas miałam wielką nadzieję, że się uda. Ale nie. Historia zatoczyła koło. Nadzieja matką głupich. I tak sprawa była przegrana.
  3. To było w piątek. Dlaczego jak 16-latka? Ale tak, nie chcę już tam chodzić. W tym tygodniu idę po raz ostatni. Poszukam kogoś innego. 1,5 roku w plecy. 1,5 roku psychoterapii na nic. Znowu muszę iść gdzie indziej. Nie ma dla mnoe miejsca na świecie.
  4. Omal nie zostałam wyrzucona z psychoterapii, bo obraziłam żonę psychoterapeuty (ma obrączkę). Dałam mu książkę z dedykacją, gdzie wulgarnie opisałam ich stosunek seksualny. Chciałam się zemścić za to, że on potrafi żyć w związku, a ja nie. On mi mówi, że celowo sabotuję psychoterapię, aby dodać sobie splendoru, że mój przypadek jest nieuleczalny.
  5. "Miłość nie pyta o wiek"-zgodzilibyście się z tym? Czy możliwe jest znaleźć miłość w wieku 30+? Albo przeżyć pierwszą miłość w wieku 25+?
  6. Fidelio, a co niby mogę zrobić w tej sprawie?? Przecież nie przyjdzie do mnie sam żaden młody mężczyzna, nie zapuka do moich drzwi i nie powie:"Witam, jestem X. Chcę z Tobą dzielić życie. Zostaniemy parą? Za dwa lata bierzemy ślub." Szkoda, że tak się nie dzieje. Nie mam pojęcia, skąd ci sparowani wzięli te swoje drugie połówki.
  7. Wasze komentarze i wszelkie artykuły i książki na te tematy są bardzo "budujące". Przeczytałam multum książek na ten temat, m.in. Lwa-Starowicza i nie pomogły. Wręcz przeciwnie, nienawidzę tego jeszcze bardziej. Jakie to wszystko brudne, pokrętne, oślizgłe, nieogarnione, mgliste. Seks, związki, małżeństwa, relacje damsko-męskie-to najgorsza dziedzina ludzkiego życia. NAJGORSZA. Chcę, aby to nie istniało. Świat byłby lepszy bez tego cholerstwa. Byłoby o połowę problemów mniej. NIENAWIDZĘ zakochanych par. Nienawidzę ludzi, którzy są po ślubie. Nie mogę na nich patrzeć. Chce mi się wtedy płakać i wyć z rozpaczy i bezsilności. Jakby pokazywać kulawemu zwycięzców maratonów.
  8. Ja po prostu nie wierzę, że może być dobrze. Nie wierzę, że ktokolwiek kiedyś mnie będzie chciał i poukładam sobie życie. I że będę żyć szczęśliwie.
  9. Jestem na urlopie zdrowotnym na studiach. Zaledwie 1,5 roku zaliczone, akurat na półmetku...A miało być tak dobrze. Przeczytałam kilkanaście artykułów, że u kobiet w wieku 30+ znalezienie miłości, męża, drugiej połówki graniczy z cudem. Jestem załamana. Tak pewnie będzie. 25 lat i 2 m-ce. Będzie tak dożywotnio. Nie zaznam miłości, związku, seksu. Nie zaznam bliskości fizycznej i duchowej z mężczyzną. Czy ja chciałam coś złego, chciałam za dużo? Jestem zdziwaczałą osobą, czasem (mam tak od przedszkola), czuję się mężczyzną. Zostanę dożywotnią dziewicą z nawykami starego kawalera. Chodzę od 1,5 roku na psychoterapię u psychoterapeuty psychologa/seksuologa. Ale.....Efekty żadne. Jestem zmęczona. Nie mam żadnej radości życia. W rodzinie nie mam NIKOGO, kto mnie kocha. Mam ochotę zasnąć i już nigdy się nie obudzić. A młodych mężczyzn 18-35 to ja sobie mogę pooglądać tylko w Internecie. Ktoś na to ciężko zapracował, żeby ukształtować tak dysfunkcyjną seksualnie i życiowo jednostkę, jak ja.
  10. Miłość to "czynne zainteresowanie się życiem i rozwój tego, co kochamy" (wg E.Fromma). Zgadzam się z tym.
  11. Pojutrze skończę 25 lat. Nie mam NIC. Nie mam pracy, wykształcenia (jestem dopiero na drugim roku studiów, a powinnam być już rok po magisterium), nie mam mężczyzny. Nigdy nie byłam w związku. Nawet gdybym była, to nie wiedziałabym, co robić. Przegrałam wczesną młodość (17-25). Dlaczego średnia (25-29) miałaby być inna? Czy jest sens, żeby 50-letni analfabeta uczył się czytać i pisać? Jest już za stary, żeby się uczyć. Jednak szczeniackie miłostki to ważne życiowe doświadczenie.
  12. Seks jest bardzo ważny. Nie jest najważniejszy, ale jest bardzo ważny. Nawet osoby nieaktywne muszą ten aspekt życia przemyśleć. Ignorowanie tej dziedziny prowadzi do katastrofy.
  13. Ale ja nie chcę żyć w celibacie!!! Nie znoszę tego słowa. Gdy je słyszę, moje cierpienie zwiększa się jeszcze bardziej. W najgorszych koszmarach nie podejrzewałabym, że szukanie drugiej połówki jest tak trudne. Tym bardziej nienawidzę tych, którym się udało.
  14. Za tydzień moje 25. urodziny. I pójdzie mi na 26. rok dziewictwa, a nie należę do zwolenników czekania do ślubu, więc....Jestem totalne nieudolna. Miesiąc temu przez emaila wyznałam miłość chłopakowi. Bałam się wprost. To i tak dużo. On mi dał kosza.Boli. Straszliwie boli. Minęły cztery miesiące od napisania przeze mnie tego wątku i moja sytuacja nie poprawiła się nawet o milimetr. Podejrzewam, że w wieku 30 lat już wszyscy będą mieli pierwszy raz za sobą, połowa będzie już w związku małżeńskim albo niedługo przed. Ja będę 30-letnią dziewicą, która nigdy nie była nawet z chłopakiem na spacerze. Obwiniam o swój żałosny stan środowisko, które mnie tak wychowywało. Seks, miłość-tematy zakazane. Przez 20 lat wdychałam dym tytoniowy i teraz mam złośliwy nowotwór płuc (metafora)-jak mam nie nienawidzieć ludzi, którzy mi to samotne, wstydliwe cierpienie zgotowali???!!
×