Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Aurora88

II Złoty język, złote palce
  • Zawartość

    2024
  • Rejestracja

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Mi generalnie jakos smutno. Mam wywleczony na wierzch ciagle temat matki, ataksji, glupich ludzi więc brak mi entuzjazmu do życia. A chwilowo terapeutka się urlopuje więc mam "wolne" do polowy lipca
  2. Aurora88

    Czy boisz się wstydu?

    Może takie myślenie Ci pomaga ale z mojej perspektywy nie ma nic, co mogłaś zrobić, nie jesteś niczemu winna, dotknęło Cię coś złego ale nie jesteś za to odpowiedzialna. Czasami ludzie chcą oskarżać ofiarę bo po prostu trudno im uwierzyć w to, że ktoś może być tak zły i robić tak złe rzeczy. Bo wtedy boją się, że ich też dotknie to samo. Ja mam podobnie, mój dawny rodzinny dom jest tak zabrudzony i zaniedbany, że strasznie się go wstydzę. Nie chciałabym nikomu go pokazywać. Ale przecież nie mam wpływu na to, jak wygląda. Ja tam nie mieszkam już, nie da się posprzątać bajzlu, jaki zostawia mój ojciec... @carlosbueno myślisz że jest jakiś sposób na to, zebys sobie z tym wstydem poradził? Skoro tak mocno zatruwa Ci życie? Może jakoś na terapii? Często tu piszesz o sobie, nie pomaga Ci to?
  3. No właśnie ja od poniedziałku zaczynam eksperymentalnie na 2 tygodnie dietę ketogeniczną. Ona zakłada jedzenie max. 20g węglowodanów dziennie, może to sobie jednak trochę zwiększę. Trzymać kciuki Szczerze mówiąc, mam nadzieję że ograniczenie węglowodanów pomoże, bo jak nie to, to będę przechodziła na eksperymentalną bezglutenową, a tego bardzo nie chcę.
  4. Aurora88

    Sutasz

    Mi się bardzo podobają niebieskie, ale widzę, że taki już masz w kolekcji Zaczęłam oglądać sutasze na allegro... jejku, piękne one są ^^ Może sama bym spróbowała... trudno się to robi?
  5. Aurora88

    Lekarz i lęk

    Ja im po prostu nie ufam. Nie wierzę, że są w stanie mi pomóc. Kilka razy się przełamałam i poszłam do lekarza mężczyzny, ale tylko utwierdzali moje przekonanie. Jedyny lekarz, do którego chodzę i który okazał się niesamowity, to ginekolog. Strasznie się boję wizyt u niego, ale przełamuję się, bo wiem że mogę mu ufać i on pomaga mi z licznymi problemami, z którymi inni zawodzili.
  6. Aurora88

    Czy boisz się wstydu?

    Też miałam jedną sesję na temat wstydu i wnioski też miałam te same. Że to wstyd jest w sumie najgorszy i najbardziej nas blokuje przed rozwojem, przed szczęściem. A często trzeba sobie powiedzieć - dlaczego mam się wstydzić tego, co zrobili inni? Dlaczego mam się wstydzić tego, jak wyglądam, jak chodzę, jak mówię, to nie moja wina, że tak jest. Mi pomaga mówienie o tym, co mnie zawstydza. Przełamuję się.
  7. No właśnie mnie te normy nie dotyczą W moim przypadku węglowodany okazują się trochę szkodliwe a organizm nie czerpie energii z cukru. W każdym razie dzięki za podpowiedź, zagadam do endokrynolog co ona o tym myśli. A tarczyce i tak badam często, bo też mam chorą
  8. Ja będę próbowała diety nisko-węglowodanowej teraz, ale to z powodów zdrowotnych. Pewną jej formą jest dieta ketogeniczna. Póki co muszę wyjeść wszystkie banany i ziemniaki, w które się obkupiłam ^^" Więc no, wszystko zależy indywidualnie od człowieka. Znalazłam taka stronę (po ang) i ma super porady: https://www.dietdoctor.com/low-carb
  9. Ja nawet nie zauważyłam, że już się lipiec zaczął. Zaraz będzie kawka, a potem ogarnianie firmy.
  10. Dobre Każdy potrzebuje kogo innego Ale zanim zacznie się szukać na poważnie, to rekomenduję jednak przejść terapię.
  11. Aurora88

    Sutasz

    Odświeżam ten stary wątek Tworzysz to jeszcze? Moja znajoma z FB pokazywała swoje prace i szczerze mówiąc.... chętnie bym kupiła ^^"
  12. Hejka Dzisiaj sobota, świetny dzień na nicnierobienie
  13. Dla mnie niekoniecznie, w moim wieku xD jest duże parcie na naukę i samorozwój. Ostatnio rozważałam poczytanie sobie podręczników do fizyki.
  14. Ha, miałam to samo Uwielbiałam książki o sierotach, wtedy nie rozumiałam czemu, bo miałam przecież rodziców i dom, a czułam straszną emocjonalną bliskość z bohaterkami. Była Ania, była chyba jakaś Mała Księżniczka, była Pippi, były nowele Prusa o biednych dzieciach... czytałam to namiętnie. Od Ani nauczyłam się, żeby codziennie wieczorem płakać, tak po prostu, bo mi smutno. W łóżku, kiedy nikt nie widzi. Ona to robiła, bo tak czuła. Ja też tak czułam. Więc chyba książki pomagały mi sobie radzić z emocjami. Harry Potter też miał podobną sytuację. Bez rodziców, bez miłości.
  15. Aurora88

    Cisza wyborcza

    To ja mam coś na zachętę
×