Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Aurora88

Użytkownik
  • Zawartość

    1077
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. @mercymona Ja zaczęłam ostatnio chodzić na spacery, bo gram w grę na komórce, wizards unite, jak pokemon go, ale w swiecie magii. Może byś łaziła i zbierała pokemony? Możesz też wziąć pieska na tymczas, odpowiedzialnosc za zwierzę to duża rzecz, ale jak się jest DT to masz go na dosyć krótko (w sensie, parę miesięcy) i można nie myśleć o sobie, tylko o takich prostych obowiązkach - trzeba go wyprowadzić, nakarmić, pobawić się. Wiem że tu miało byc o aktywności fizycznej, ale wychodzenie z domu to też aktywność. Fizyczna Ja nienawidzę ćwiczyć ale muszę, poprawia nastrój chwilowo. Jak się zmusisz i wleziesz na tę bieżnie, po chwili może być lepiej. Nie leczy z depresji ani nerwicy, ale chwilowo daje ulgę.
  2. To dosyć mało. Ktoś tu wspominał i widziałam w różnych artykułach, że minimalna lecznicza dawka dla escitalopramu wynosi 10mg. Mniejsza dawka jest brana początkowo, przez tydzień, przez osoby z nerwicą lękową, aby ich przyzwyczaić. Osoby z depresją mogą od razu wskoczyć na 10 mg (wg ulotki). To mam nadzieję że u mnie też tak będzie, bo nie chcę żeby to teraz to był maks tego, jak się będę czuć
  3. Aurora88

    Matka z nerwicą

    Hejka. Macierzyństwo jest niesamowicie trudne nawet dla osób bez nerwicy, w dodatku brakuje Ci wsparcia od partnera więc nie dziwne, że czasami Cię to po prostu przerasta. Takie myśli u matek są wbrew pozorom dosyć częste, ale się za wiele o tym nie mówi. Nie każdy też lubi o tym słuchać, a przecież mamy prawo do wyczerpania, do złości. Nie poddawaj się, nie jestem w stanie zagwarantować Ci, że będzie lepiej, ale trzymam kciuki, żeby było trochę łatwiej. Masz możliwość zatroszczyć się o siebie? Iść na jakąś terapię, pogadać z psychologiem, albo chociaż z przyjaciółmi, rodziną może? Może ktoś mógłby Cię wesprzeć. Aha i pamiętaj że jak ma się czasami dość macierzyństwa, to nie oznacza, że się nie kocha swojego dziecka. To są dwie inne rzeczy. Możesz być wyczerpana i mieć dosyć, ale to nie umniejsza Twoich uczuć do synka
  4. Cześć, mam nadzieję że Ci się tu spodoba To dobrze, że starasz się myśleć pozytywnie, trzeba dbać o swoje zdrowie psychiczne, chodzisz na jakąś terapię? Rozmawiasz z kimś?
  5. shira123, to fajnie że dostrzegasz tyle pozytywów w życiu Podróże na rowerze brzmią fajnie. Ja wychodzę ostatnio na spacery żeby pograć na telefonie w harry'ego pottera ^^" Jak tak piszecie o kawkach to sama mam ochote sobie zrobić, więc piję i przeglądam internet Lilith, ślicznie ten tynk wygląda ^^ super, że umiesz takie rzeczy zrobić sama. Ja mam od fizycznych rzeczy partnera, jest niesamowicie utalentowany. Całe mieszkanie mi wykończył, ze stanu deweloperskiego Sama nic nie potrafię, ale przynajmniej mam wiedzę, jak zrobić pewne rzeczy i nie zgubię się w Castoramie A w weekend układaliśmy klocki lego Ale to jest relaksujące
  6. Dwa miesiące łącznie biorę leki, 10mg i 15 mg. Brałam przez 5 tygodni 10mg, potem 3 tygodnie na 15mg. Dawka 10mg zaczęła działać bezlękowo w okolicy 5 tygodnia, wtedy psychiatra zaproponowała 15mg. Zgodziłam sie, bo miałam wrażenie że 10mg jest za słabe. Teraz 15mg na nowo mnie rozwaliło, miałam lęki, ale od kilku dni mi przeszły kompletnie. W ogóle się nie boję. Ale mam smutek i przygnębienie (inne powody) więc nie czuje się jakoś wybitnie szczęśliwa. Jest tak se. Potrzebuje psychoterapii.
  7. Ja biorę dwa miesiące i ostatni tydzień był pierwszym bezlękowym Więc tak, potrzebuje sporo czasu, a przynajmniej u mnie. Nie piszę po to, żeby się skarżyć, ale żebyś wiedział, że u każdego jest zupełnie inaczej. No i mówię o działaniu antylękowym, bo takie fizyczne objawy, bóle, zmęczenie, brak apetytu to się skończyły szybko.
  8. Jakie praktyki? Podlinkujesz? Lubię Unity
  9. Czemu badziewie? Tabletka ma 10mg, ja tak różnie, czasem połówkę a czasem nawet ćwiartkę. I psychiatra powiedziała że nie mogę brać codziennie, bo uzależnia, więc czasami nie biorę wcale, czasami starczy nawet ćwiartka, żeby mnie położyc. No a przedwczoraj nie starczyło i po godzinie wzięłam znowu, na to rano leki na tarczycę no i esci i zaczęło boleć mocno Nie lubię za bardzo tego leku, może poproszę lekarkę o zmianę, polecasz coś? Ile masz tych kotow? Nooo dlatego dzisiaj chcę wszystko zrobić i mieć czystą głowę na weekend może jeszcze nawet poćwiczę i porysuję, wtedy to już w ogóle dam sobie medal za bycie użytecznym człowiekiem Oooo i może zrobię ciasto! No, ciekawe ile rzeczy mi się uda z tej listy.... ^^
  10. Nasenne, Onirex, a potem z rana kilka innych, chyba za dużo tego było Nie mam zielonego pojęcia, o czym mówicie. Kładziesz tynk, bo koty drapią Ci ścianę? Mój na szczęście tak nie szaleje, wystarcza mu normalny stojący drapak I lubi też smyrać komodę, ale swoimi krótkimi pazurkami żadnych śladów nie zostawia. A co do dzisiejszych planów, to sprzątanie i ogarnianie księgowości firmy. Od dwóch tygodni mam kilka rzeczy do zrobienia i postanowiłam dzisiaj zrobić wszystkie pierdoły, żeby poczuć się trochę lepiej
  11. No, też tak myślę, w końcu już bierzesz ten lek od dawna, to powinno przestać boleć tak mocno. Ale zrobiłaś póki co wszystko, co trzeba.
  12. No mnie nawalała tak, że płakałam jednego dnia. Nie do wytrzymania.
  13. Jeeejku, tak mnie strasznie bolał brzuch rano, że nie dałam rady dojechać do tej warszawy. Wizyta w stolicy przełożona na za dwa tygodnie, wtedy może obczaję kawiarnie Chyba za dużo leków wzięłam, nie wiem, boli mnie brzuch, boli głowa, lecę pod kołdrę. Trzymajcie się dzisiaj Miłego czwartku ^^
  14. Jutro jadę na jeden dzień do Warszawy, strasznie się stresuję, ale będę miała parę godzin na zjedzenie czegoś więc poprawiam sobie humor myślą, że zjem falafla i zobaczę pałac kultury. Lubię widzieć pałac kultury, cieszą mnie takie stałe rzeczy w życiu, wszystko może się zmieniać, ale pałac kultury stoi. Albo wyjadę daleko, ale gwiazdozbiór Oriona wszędzie wygląda tak samo. Może macie jakieś ulubione warszawskie miejsca na wypicie kawy?
  15. Uwielbiam zwierzaki, naprawdę. Jak widzę ich krzywdę w filmie, to płaczę. Myślę że mój kot pomaga mi trochę z nerwicą, to zawsze trochę pocieszające jak jakiś futrzak siedzi z nami w domu, ma się wrazenie, że nie jest się samemu. W dodatku jak dostaję ataków paniki to przybiega i się przede mną kładzie, nie wiem czemu, może chce mnie uspokoić mruczeniem, albo pokazać, ze jest obok... Czasami boję się, że sam się zrobi znerwicowany przeze mnie ^^"
×