Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Emocja_

Użytkownik
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  1. W zeszłym tygodniu postanowiłam uciec od partnera, który znęcał się psychicznie nade mną. Dowiedziałam się, że mogę dostać się do pewnego ośrodka, bo nie miałam gdzie się podziać i w ten sam dzień, podczas gdy był w pracy, spakowałam się, zamówiłam taksówkę na dworzec, kupiłam bilet i wróciłam do rodzinnego miasta z racji tego, że tu mam meldunek i tylko tu zostałabym przyjęta do tego typu ośrodka. Byłam tak zdesperowana, że pół mieszkania przewiozłam w reklamówkach pociągiem, bo nie mam walizki i pierwszą noc musiałam spędzić w rodzinnym, patologicznym domu, ponieważ na miejsce dotarłam w środku nocy, a przed wejściem do ośrodka musiałam zorganizować sobie żywność na czas kwarantanny, którą właśnie odbywam i dopiero po niej trafię do docelowego ośrodka. Uważam, że postąpiłam słusznie, ale nie potrafię być z siebie dumna, rzeczywistość mnie załamuje. Może jeszcze przyjdzie taki moment.
  2. Zdecydowanie potrzebujesz pomocy, samej będzie Ci ciężko sobie poradzić. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby prędko zapisać się właśnie do psychiatry i do psychologa. Proponuję najpierw do psychiatry, a w międzyczasie ogarnąć sobie skierowanie do psychologa od lekarza rodzinnego. Rozumiem Twój lęk i wstyd, ale uwierz, że przed tymi ludźmi, do których powinnaś się udać, nie masz się czego bać ani wstydzić. Na tym polega ich praca, są wykształceni w tych kierunkach i obyci w temacie, więc możesz być spokojna.
  3. Emocja_

    Mój dzisiejszy dzień

    Pół dnia spędziłam na wysłuchiwania, jak dziewczyny z ośrodka, w którym aktualnie jestem obgadują mnie, robią aferę i sprzedają do opiekunów o rzeczy, na które dostałam zgodę od tych właśnie opiekunów, a drugie pół spędziłam płacząc lub zabijając czas niczym konkretnym, będąc załamana i czekając na wyjście stąd oraz trafienie do docelowego ośrodka, jednocześnie obawiając się, czy tam nie będzie gorzej..
  4. Emocja_

    Witam

    Cześć, jestem Ewa i mam 27 lat. Cierpię na nerwicę natręctw, zaburzenia osobowości i zaburzenia depresyjne nawracające. Aktualnie jestem w terapii grupowej. Chętnie porozmawiam z kimś z podobnymi problemami, ale nie tylko. Każdy będzie mile widziany. Liczę na Wasz odzew. Pozdrawiam
  5. Nie widzę sensu. Czuję się przegrana, bezradna i bezwartościowa..
  6. Emocja_

    Usłyszeliście "przepraszam"?

    Od matki nie miałam okazji, bo zmarła zanim zaczęłam szkołę, a ojciec zawsze twierdził, że to ze mną jest coś nie tak więc nie usłyszałam i już raczej nie usłyszę. Mieszkamy ponad 200 km od siebie, a on jest mocno schorowany, kontaktu zero z jego i mojej strony..
  7. Żałośnie.. Słaba i bezsilna..
  8. Emocja_

    Co teraz robisz?

    @nikt istotny brzmi konstruktywnie
  9. Emocja_

    Co teraz robisz?

    Siedzę w pracy, piję kawę i rozmawiam z dziewczynami
  10. Emocja_

    Cześć

    @karolina1992 u mnie objawia się zarówno w postaci czynności i myśli. Jeśli chodzi o radzenie sobie to jestem stale na lekach, a od niedawna również w psychoterapii, ale to dopiero początku. A Ty w jakiej postaci masz natręctwa, jak sobie radzisz?
  11. Emocja_

    Cześć

    @karolina1992 witam Cię również zmagam się z nerwicą natręctw.
  12. Umiliłam sobie dzisiejszy wieczór napoleonką na kolację
  13. Emocja_

    Samookaleczenia.

    Zdarzyło mi się w weekend... Teraz żałuję.
  14. Emocja_

    cynthia

    @cynthia witam Cię czuj się tu swobodnie
×